W sprawie Brodacza
Re: W sprawie Brodacza
gdyby nie jego pieprzony fanatyczny rasizm to moze i ja bym go polubil... w koncu nawet szczury mozna polubic jak sie z nimi odpowiednio dlugo zyje...
jesli nie zyje to coz...
wszyscy kiedys pojdziemy ta droga...
jesli nie zyje to coz...
wszyscy kiedys pojdziemy ta droga...
Re: W sprawie Brodacza
godzila
nie uznajmy go jako juz nieistniejacego
uwaga
tylko dla ciebie - inni tego zaiste nie
pojma - on chcial byc - po potwornych
przejsciach - zostac zakorzeniony - wiec
usilowal zapuscic korzenie wlasnie w tym kraju
i nie bylo to wyrazem rasizmu lecz usilne szukanie
/dla niego samego/ dowodu i potwierdzenia zakorzenienia -
przeciez w koncu - do diabla - wszyscy jestesmy
w jakim stopniu azylantami - bo nie wiemy skad przyszlismy
i dokad sie udamy opuszczajac ta kulke
CYC
mnie latwiej bylo wszystko polknac jako slazakowi
bo slazak nie nalezy do nikogo - jest /jako ja/ goufnem
zerem - nie ma zadnej przynaleznosci procz do tej
kourefsko twardey i czarnej ziemi po ktorej boso stapal
i czuje jej zimno do dzis - dlatego dwa razy dziennie
myje nogi choc nie mam grzyba - wszystko trzeba zmyc
jednego nie mozna
glupoty
ktora
widze
u typa
z florajdy
a jest to
dowodem
ze idiotyzm
gora!
przegralismy
z idiotyzmem
nie uznajmy go jako juz nieistniejacego
uwaga
tylko dla ciebie - inni tego zaiste nie
pojma - on chcial byc - po potwornych
przejsciach - zostac zakorzeniony - wiec
usilowal zapuscic korzenie wlasnie w tym kraju
i nie bylo to wyrazem rasizmu lecz usilne szukanie
/dla niego samego/ dowodu i potwierdzenia zakorzenienia -
przeciez w koncu - do diabla - wszyscy jestesmy
w jakim stopniu azylantami - bo nie wiemy skad przyszlismy
i dokad sie udamy opuszczajac ta kulke
CYC
mnie latwiej bylo wszystko polknac jako slazakowi
bo slazak nie nalezy do nikogo - jest /jako ja/ goufnem
zerem - nie ma zadnej przynaleznosci procz do tej
kourefsko twardey i czarnej ziemi po ktorej boso stapal
i czuje jej zimno do dzis - dlatego dwa razy dziennie
myje nogi choc nie mam grzyba - wszystko trzeba zmyc
jednego nie mozna
glupoty
ktora
widze
u typa
z florajdy
a jest to
dowodem
ze idiotyzm
gora!
przegralismy
z idiotyzmem
Re: W sprawie Brodacza
ninel
pisze o nim nie dlatego ze go znalem
osobiscie - tlf-spy - ale dlatego ze
poznalem jego charakter zanim
go zobaczylem - charakter czlowieka
ktory doznal tak samo jak ja - i bylo
cos co nas dzielilo - spojrzenie nie
na swiat - to mielismy wspolne - ale
widzenie tego po czym nosza nas nogi
dlatego sprzeczalimy sie i bylo to czyms
czym mogloby zyc forum - gdyby nie bylo
jego niszczycieli -z nim sprzeczki byly
platforma zycia tego forum - on potrafil
korygowac posiadajac wiedze ktorej mi brak
i piekielne - podkreslam - wiem - doswiadczenie
ludzkiej doli i niedoli
nie mam prawa wyluszczac detali
zachowuje je dla siebie tak samo
jak wspolne fotografie
ale
on jest wciaz posrod nas - tych
ktorzy zyja /to kwestia techniczna/
posrod tych ktorzy mysla i nie
sa idiotami
jak ow
niszczyciel florajd
jesli
zechce odejsc - pojde z nim do
rowu ktory wykopal mi reflex -
ale z taka jedna razem ktorej
bede robil jej kukuk w zaswiatach
glück auf!
pisze o nim nie dlatego ze go znalem
osobiscie - tlf-spy - ale dlatego ze
poznalem jego charakter zanim
go zobaczylem - charakter czlowieka
ktory doznal tak samo jak ja - i bylo
cos co nas dzielilo - spojrzenie nie
na swiat - to mielismy wspolne - ale
widzenie tego po czym nosza nas nogi
dlatego sprzeczalimy sie i bylo to czyms
czym mogloby zyc forum - gdyby nie bylo
jego niszczycieli -z nim sprzeczki byly
platforma zycia tego forum - on potrafil
korygowac posiadajac wiedze ktorej mi brak
i piekielne - podkreslam - wiem - doswiadczenie
ludzkiej doli i niedoli
nie mam prawa wyluszczac detali
zachowuje je dla siebie tak samo
jak wspolne fotografie
ale
on jest wciaz posrod nas - tych
ktorzy zyja /to kwestia techniczna/
posrod tych ktorzy mysla i nie
sa idiotami
jak ow
niszczyciel florajd
jesli
zechce odejsc - pojde z nim do
rowu ktory wykopal mi reflex -
ale z taka jedna razem ktorej
bede robil jej kukuk w zaswiatach
glück auf!
Re: W sprawie Brodacza
jezeli chorowal na raka i umarl to i lepiej dla niego ze juz nie cierpi...zoskicyc pisze:godzila
nie uznajmy go jako juz nieistniejacego
ja osobiscie nie cierpialem - jego... nie bede sie w nim tez doszukiwal jakichkolwiek dobrych cech bo byl dla mnie wyjatkowo wredny... no i rasista, jak juz wczesniej wspominalem... reflex tez jest rasista ale teraz sie nawrocil i juz pokochalby nawet b-in la-dena gdyby nie to ze go zabili w 2001 roku...
Re: W sprawie Brodacza
To co piszesz miszczu sie ceni, twoje wspomnienia i odczucia.
Na pewno kazdy z nas uszanuje.
Mozna czlowieka doskonale poznac nawet go nigdy na oczy nie widzac,
jedynie moze jego zdjecie, ale czytajac jego wypowiedzi i wymniejajac poglady.
Nie dawaj sobie jednak jspecjalnego prawa do Brodacza,
to ze obaj macie czesc swoich korzenie slazackich,
to trzeba przyznac, ze czesto dopiekales Brodaczowi
za to, ze lubi (tak, nie nalezy pisac w czasie przeszlym) Niemcy,
ze cieszy sie wszystkim nawet Adwentem, ze lubi i kocha tak bardzo
swoje miejsce do zycia i posluge dla innych.
Czesto sie nie zgadzaliscie, on potrafil jednozdaniowo tobie
odpowiadac, a ty zalewales go swoimi "kwiatuszkami" tak
jak innych, z ktorymi sie nie zgadzasz.
Nie dawaj sobie zatem specjalnego prawa do kontaktu
z Brodaczem, moze jedynie do tego z czasow spotkania przed laty.
Gdybys naprawde byl przyjazny dla niego, uszanowalbys jego prawo do innosci,
nie wysmiewalbys jego milosci do Niemiec albo pogladow politycznych.
Trzeba zrozumiec innego czlowieka i tak jak pisali inni uczestnicy forum,
dac mu prawo te inne poglady posiadac i uszanowac to prawo.
Mozna polemizowac z nimi kulturalnie, ale nigdy wysmiewac
i przesladowac nawet z tego powodu (jak przesladujsz Pomorzaka np.).
Trzeba miec balans, a przede wszystkim uczciwosc
wobec drugiego uczestnika forum.
Nie mozna forsowac swoich pogladow na innych,
a jesli sie to nie udaje, to ich przesladowac za to
na rozne sposoby, a jesli oni sie bronia, to zabierac im do tego prawo.
Wszyscy maja taki same prawo, nie ma lepszych ani gorszych.
Nie ma nadludzi (ja jestem ten najlepszy i najmadrzejszy, ponad innych) i podludzi (glupki, durnie, arszlochy).
Z takiej pozycji nigdy nie wolno podejsc do drugiego czlowieka!
Z tego rodzi sie nienawisc, bardzo negatywne emocje, negatywna energia.
Trzeba budowac, a nie rujnowac.
Na pewno kazdy z nas uszanuje.
Mozna czlowieka doskonale poznac nawet go nigdy na oczy nie widzac,
jedynie moze jego zdjecie, ale czytajac jego wypowiedzi i wymniejajac poglady.
Nie dawaj sobie jednak jspecjalnego prawa do Brodacza,
to ze obaj macie czesc swoich korzenie slazackich,
to trzeba przyznac, ze czesto dopiekales Brodaczowi
za to, ze lubi (tak, nie nalezy pisac w czasie przeszlym) Niemcy,
ze cieszy sie wszystkim nawet Adwentem, ze lubi i kocha tak bardzo
swoje miejsce do zycia i posluge dla innych.
Czesto sie nie zgadzaliscie, on potrafil jednozdaniowo tobie
odpowiadac, a ty zalewales go swoimi "kwiatuszkami" tak
jak innych, z ktorymi sie nie zgadzasz.
Nie dawaj sobie zatem specjalnego prawa do kontaktu
z Brodaczem, moze jedynie do tego z czasow spotkania przed laty.
Gdybys naprawde byl przyjazny dla niego, uszanowalbys jego prawo do innosci,
nie wysmiewalbys jego milosci do Niemiec albo pogladow politycznych.
Trzeba zrozumiec innego czlowieka i tak jak pisali inni uczestnicy forum,
dac mu prawo te inne poglady posiadac i uszanowac to prawo.
Mozna polemizowac z nimi kulturalnie, ale nigdy wysmiewac
i przesladowac nawet z tego powodu (jak przesladujsz Pomorzaka np.).
Trzeba miec balans, a przede wszystkim uczciwosc
wobec drugiego uczestnika forum.
Nie mozna forsowac swoich pogladow na innych,
a jesli sie to nie udaje, to ich przesladowac za to
na rozne sposoby, a jesli oni sie bronia, to zabierac im do tego prawo.
Wszyscy maja taki same prawo, nie ma lepszych ani gorszych.
Nie ma nadludzi (ja jestem ten najlepszy i najmadrzejszy, ponad innych) i podludzi (glupki, durnie, arszlochy).
Z takiej pozycji nigdy nie wolno podejsc do drugiego czlowieka!
Z tego rodzi sie nienawisc, bardzo negatywne emocje, negatywna energia.
Trzeba budowac, a nie rujnowac.
Re: W sprawie Brodacza
powiedz to wladcom kraju, w ktorym zyjesz!alohilani pisze:Trzeba budowac, a nie rujnowac.
bo oni caly swiat rujnuja i czerpia z tego zyski... a gdy potem cos tam wybuduja to czerpia je jeszcze raz... i pewnie za to nobla ten wasz prezio ryczaltem dostal... bo wiadomo ze jak ma taki czy inny kolor skory to bedzie to robil co robi...
tylko ze Alfred Nobel ustanowil nagrode swego imienia tak oficjalnie to raczej w innym celu... aby ja dawac tym, ktorzy buduja, nie rujnujac przedtem...
https://en.wikipedia.org/wiki/Nobel_Prize
Re: W sprawie Brodacza
Uwaga nie na temat.
Zmiana kierunku tematu.
Odpowiedzi na zmiane kierunku
tematu nie bedzie.
Zmiana kierunku tematu.
Odpowiedzi na zmiane kierunku
tematu nie bedzie.
Re: W sprawie Brodacza
a kto ci daje prawo oceniania innych?alohilani pisze:Nie dawaj sobie zatem specjalnego prawa do kontaktu
z Brodaczem, moze jedynie do tego z czasow spotkania przed laty.
Gdybys naprawde byl przyjazny dla niego, uszanowalbys jego prawo do innosci,
nie wysmiewalbys jego milosci do Niemiec albo pogladow politycznych.
Trzeba zrozumiec innego czlowieka i tak jak pisali inni uczestnicy forum,
dac mu prawo te inne poglady posiadac i uszanowac to prawo.
Cyc tu tylko opisal swoje prywatne spojrzenie na temat... nikt nie ma prawa odbierac mu tego co on czul czy czuje do innego czlowieka - bo to akurat nie pasuje regulom, ktore tu sama probujesz innym na chama wciskac...
faceci czasem klepna sie w plecki tak ze gdyby walneli tak drobna kobiecine to ta wyladowalaby w szpitalu...
czy to musi automatycznie oznaczac ze sie nienawidza?
a jak ten klepniety odkrzyknie z bolu - co robisz qtasie, to boli!
to czy to bedzie az taka zbrodnia ze ten, ktory pierwszy uderzyl musi sie z niej spowiadac? przyjazn miedzy facetami moze byc szorstka i brutalna... i nikomu nic do tego... szczegolnie gdy samemu ma sie conieco za uszami...
Re: W sprawie Brodacza
Nic dodac, nic ujac! Precyzyjna i czysta prawda.Nie dawaj sobie zatem specjalnego prawa do kontaktu
z Brodaczem, moze jedynie do tego z czasow spotkania przed laty.
Gdybys naprawde byl przyjazny dla niego, uszanowalbys jego prawo do innosci,
nie wysmiewalbys jego milosci do Niemiec albo pogladow politycznych.
Trzeba zrozumiec innego czlowieka i tak jak pisali inni uczestnicy forum,
dac mu prawo te inne poglady posiadac i uszanowac to prawo.
Moj szacun Alohahilani.
Re: W sprawie Brodacza
trudno nie przyznac racjiReflex pisze:Nie dawaj sobie zatem specjalnego prawa do kontaktu
z Brodaczem, moze jedynie do tego z czasow spotkania przed laty.
Gdybys naprawde byl przyjazny dla niego, uszanowalbys jego prawo do innosci,
nie wysmiewalbys jego milosci do Niemiec albo pogladow politycznych.
Trzeba zrozumiec innego czlowieka i tak jak pisali inni uczestnicy forum,
dac mu prawo te inne poglady posiadac i uszanowac to prawo.
..............................................................................
Nic dodac, nic ujac! Precyzyjna i czysta prawda.
Moj szacun Alohahilani.