czy "krolowa matka" tez bedzie pochowana na wawelu?
za to cale zamieszanie mozna tylko dziwiszowi "podziekowac"
pipek pisze: Konkretnie na jakie to niby rzeczy mógl sobie pozwolic "szwej" po przysiędze?
Albo do pierdla.
A znacznie łatwiej było wsadzić do pierdla "szweja" niż zawodowego oficera.
Czasy cara Mikołaja skończyły się w wojsku jakiś czas temu i nie wszystko co babcia opowiadała
mialo pokrycie w rzeczywistości.
jak napisal wuhap"ojciec rydzyk zyczyl tej czarownicy zeby splonela"
Ty czarownico! Ja ci dam! Jak zabijać ludzi, to sama się podstaw pierwsza
Mam podać numer jednostki ? Dobrze, jak pogrzebię gdzieś na dnie którejś z szuflad, tych do których nie zaglądałem od lat to może znajdę książeczkę wojskową, ale to może potrwać ...wiara i s pisze:Ciekawe gdzie Pan sluzyl.
wiara i s pisze:Moj kraj potrzebuje symboli i autorytetow.
Ktore zgubil gdzies po drodze do demokracji.![]()
Pozdrawiam.
To jest tez moj kraj ktory kocham i tesknie za nim.Vito pisze:Mój kraj potrzebuje prawdziwych autorytetów , na pewno nie potrzebuje świętych którzy załapali się na aureolkę tylko dlatego że mieli pecha i zginęli w wypadku komunikacyjnym. Świętej pamieci L.Kaczyński był marnym prezydentem. Jeżeli w takim tempie i według takich zasad będziemy zapełniali krypty wawelskie to już za kilka lat trzeba będzie chować "bohaterów" w Soczej Jamie....
Chyba teraz wszystko jasne P Vito.wiara i s pisze:Ja pisalem przy takiej okazji co zgubilismy po drodze.
Sam sie wychowywalem na symbolach i autorytetach
Wyszlo mi to chyba na dobre i moim dzieciom tez cos zaszczepilem.
Nic nie pisalem o SP Panu Prezydencie.
Przepraszam musze pisac wyrazniej moja wina.![]()
Pozdrawiam cieplo.
Vito pisze:Mam podać numer jednostki ? Dobrze, jak pogrzebię gdzieś na dnie którejś z szuflad, tych do których nie zaglądałem od lat to może znajdę książeczkę wojskową, ale to może potrwać ...
wiara i s pisze:Chyba teraz wszystko jasne P Vito.![]()
Pozdrawiam.
Na przykład nachlać się na służbie, pójść na lewiznę, poprosić o rozkaz na piśmie czyszczenia kibla... takiemu kolesiowi można zabrać przepustkę, można wsadzić na chwilę do paki i co jeszcze ? Kariery to wszystko szwejowi nie psuło bo i tak w końcu dostawał kopa do cywila, a w wojsku była jedna prosta zasada, można narażać się kadrze, byle nie narażać się kolesiom z kompanii. Kary dyscyplinarne z wojska nie wlokły się za człowiekiem w cywilu, więc jakie to miało znaczenie ? Sam dwa razy stawałem do raportu, w tym raz za odmowę wykonania rozkazu. Zawodowy to inna sprawa, to jego praca i jego kariera.Vito