Wobec nadciągających przesileń Warszawa jest w rozkroku między deklaracjami stuprocentowego polegania na NATO i atakami na podzielane przez sojusz i Unię Europejską wartości i procedury. Między wizją wielkiej armii a chaotycznymi zakupami obronnymi, które nie przynoszą – bo jeszcze nie mogą – istotnego wzmocnienia sił zbrojnych. Między odruchami strategicznego rozsądku – jak prezydenckie weto do lex TVN – a lunatycznymi tyradami Suskiego, Kowalskiego i samego Kaczyńskiego o zachodnim ataku na Polskę. Między klepaniem się po plecach Dudy z Macronem a stawianiem do kąta szefowej niemieckiego MSZ.
Przykro na to patrzeć, mając świadomość, że mijający rok obszedł się z nami stosunkowo łagodnie mimo wydumanych opowieści władzy o wygranej bitwie na granicy, rzeczywistej tragedii tysięcy ofiar pandemii i srogich batów dla naszych kieszeni. Omikron nie pokazał jeszcze swej prawdziwej twarzy.
Zapnijmy pasy, zaraz się zacznie
Żaden z tych wiszących w powietrzu kryzysów nie musi przybrać najgorszego obrotu. Wyobraźmy sobie jednak, że wszystkie się kumulują. Rosja wkracza na Ukrainę, Zachód wybiera reset i oddaje Moskwie strefę wpływów, Francja wybiera autonomię bez zaangażowania, a trumpiści nawołują do wycofania wojsk z ogarniętej wojną Europy, by nie zostały w nią wplątane.
Czy Xi Jinping nie skorzystałby z okazji, by zaatakować Tajwan? Czy Izrael nie uznałby, że to ostatnia szansa na rozprawienie się z Iranem? Czy Unia Europejska nie zaczęłaby się rozpadać pod ciężarem strachu przed Rosją i podziału Wschód–Zachód? I czy w tej sytuacji Pakistan lub Korea Północna nie stałyby się nagle bardzo pożądanymi partnerami dla krajów, które w panice próbowałyby radykalnie podnieść swoje zdolności odstraszania? Nie trzeba żadnego czarnego łabędzia, by 2022 r. zapowiadał się jako przerażająco ciekawy. Zapnijmy pasy, zaraz się zacznie.
/Artykul oparty na wiadomościach pisma Polityka/
Co nas czeka w nowym roku
Re: Co nas czeka w nowym roku
Naeszcie coś mąrego. Calkiem niespodziewanie rok zaczal sie od pozytywnej wwiadomości. Nie jest to jeszcze pewnik, ale zaczeto o tym mówic i uruchomiono nadzieję dla świata.
Pięć największych światowych mocarstw jądrowych zobowiązało się w poniedziałek do współpracy na rzecz „świata bez broni jądrowej” w rzadkim oświadczeniu o jedności pośród rosnących napięć między Wschodem a Zachodem.
Wojny nuklearnej nie można wygrać i nie wolno jej nigdy prowadzić” – głosiło wspólne oświadczenie, które zostało wydane jednocześnie przez Stany Zjednoczone, Rosję, Chiny, Wielką Brytanię i Francję. „Ponieważ użycie broni jądrowej miałoby daleko idące konsekwencje, potwierdzamy również, że broń jądrowa – tak długo, jak będzie istnieć – powinna służyć celom obronnym, odstraszać agresję i zapobiegać wojnie”.
W oświadczeniu podkreślono również znaczenie zapobiegania eskalacji konfliktów między państwami dysponującymi bronią jądrową, opisując to jako „najważniejszą odpowiedzialność”.
Oświadczenie to pojawia się, gdy napięcia między światowymi mocarstwami wzrosły do poziomów rzadko spotykanych w ostatnich dziesięcioleciach. W Europie Rosja gromadzi wojska wzdłuż granicy z Ukrainą, podnosząc alarm w Waszyngtonie, Londynie i Paryżu. A w Azji wzmożona chińska aktywność militarna wokół autonomicznej wyspy Tajwanu spowodowała wzrost napięć między Pekinem i Waszyngtonem oraz jego sojusznikami z Pacyfiku.
Oświadczenie wydane przez pięć mocarstw, znanych również jako P5, jako stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, wezwało wszystkie państwa do stworzenia środowiska bezpieczeństwa „bardziej sprzyjającego postępowi w zakresie rozbrojenia z ostatecznym celem świata bez broni jądrowej z nienaruszonym bezpieczeństwem dla wszystkich”.
Dyrektor generalny departamentu kontroli zbrojeń chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Fu Cong, powiedział, że Pekin pozostaje zaangażowany w politykę niestosowania pierwszego użycia i odstraszania, pomimo modernizacji swoich zdolności nuklearnych.
„Broń jądrowa jest ostatecznym środkiem odstraszającym. Nie służy do prowadzenia wojny. Stwierdzenie, że wojny nuklearnej nie można wygrać i nigdy nie należy jej prowadzić, pokazuje, że jest to zrozumienie wspólne dla wszystkich P5. Dlatego ważne jest, abyśmy mieli to na uwadze podczas gdy rozmawiamy o napięciu” – powiedział Fu zapytany o napięcia wokół Tajwanu.
„Dotyczy to wszędzie i dotyczy naszych złych stosunków z USA… To jest coś, co, mamy nadzieję, może zmniejszyć napięcie i pomogłoby wyjaśnić pewne nieporozumienia” – dodał.
W listopadzie 2021 r. amerykański Pentagon ostrzegł, że Chiny szybko rozszerzają swój arsenał nuklearny i do końca dekady mogą mieć 1000 głowic nuklearnych. Szacunki, oparte na szybkiej modernizacji chińskich opcji ataku nuklearnego i budowie silosów rakietowych, oznaczały dramatyczny wzrost w porównaniu z ostatnią prognozą z 2020 r. – według której Chiny podwoją swoje zapasy 200 głowic w ciągu dekady.
W tym samym miesiącu Federacja Naukowców Amerykańskich (FAS), bezpartyjna organizacja zajmująca się badaniami i rzecznictwem bezpieczeństwa narodowego, stwierdziła, że Chiny poczyniły znaczne postępy na podejrzanych polach silosowych – które mogą ostatecznie być zdolne do wystrzeliwania pocisków nuklearnych dalekiego zasięgu – w zachodniej części kraju.
„Dla Chin jest to bezprecedensowa akumulacja nuklearna” – napisali autorzy raportu FAS.
Ze swojej strony Stany Zjednoczone prowadzą politykę „obliczonej niejednoznaczności”, jeśli chodzi o użycie broni jądrowej, zgodnie z raportem Congressional Research Service z października 2021 r.
„Stany Zjednoczone zobowiązały się powstrzymać od użycia broni nuklearnej przeciwko większości państw, które nie posiadają broni jądrowej, ale ani nie wykluczyły ich pierwszego użycia we wszystkich przypadkach, ani nie określiły okoliczności, w jakich by ich użyły” – czytamy w raporcie.
Pięć największych światowych mocarstw jądrowych zobowiązało się w poniedziałek do współpracy na rzecz „świata bez broni jądrowej” w rzadkim oświadczeniu o jedności pośród rosnących napięć między Wschodem a Zachodem.
Wojny nuklearnej nie można wygrać i nie wolno jej nigdy prowadzić” – głosiło wspólne oświadczenie, które zostało wydane jednocześnie przez Stany Zjednoczone, Rosję, Chiny, Wielką Brytanię i Francję. „Ponieważ użycie broni jądrowej miałoby daleko idące konsekwencje, potwierdzamy również, że broń jądrowa – tak długo, jak będzie istnieć – powinna służyć celom obronnym, odstraszać agresję i zapobiegać wojnie”.
W oświadczeniu podkreślono również znaczenie zapobiegania eskalacji konfliktów między państwami dysponującymi bronią jądrową, opisując to jako „najważniejszą odpowiedzialność”.
Oświadczenie to pojawia się, gdy napięcia między światowymi mocarstwami wzrosły do poziomów rzadko spotykanych w ostatnich dziesięcioleciach. W Europie Rosja gromadzi wojska wzdłuż granicy z Ukrainą, podnosząc alarm w Waszyngtonie, Londynie i Paryżu. A w Azji wzmożona chińska aktywność militarna wokół autonomicznej wyspy Tajwanu spowodowała wzrost napięć między Pekinem i Waszyngtonem oraz jego sojusznikami z Pacyfiku.
Oświadczenie wydane przez pięć mocarstw, znanych również jako P5, jako stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, wezwało wszystkie państwa do stworzenia środowiska bezpieczeństwa „bardziej sprzyjającego postępowi w zakresie rozbrojenia z ostatecznym celem świata bez broni jądrowej z nienaruszonym bezpieczeństwem dla wszystkich”.
Dyrektor generalny departamentu kontroli zbrojeń chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Fu Cong, powiedział, że Pekin pozostaje zaangażowany w politykę niestosowania pierwszego użycia i odstraszania, pomimo modernizacji swoich zdolności nuklearnych.
„Broń jądrowa jest ostatecznym środkiem odstraszającym. Nie służy do prowadzenia wojny. Stwierdzenie, że wojny nuklearnej nie można wygrać i nigdy nie należy jej prowadzić, pokazuje, że jest to zrozumienie wspólne dla wszystkich P5. Dlatego ważne jest, abyśmy mieli to na uwadze podczas gdy rozmawiamy o napięciu” – powiedział Fu zapytany o napięcia wokół Tajwanu.
„Dotyczy to wszędzie i dotyczy naszych złych stosunków z USA… To jest coś, co, mamy nadzieję, może zmniejszyć napięcie i pomogłoby wyjaśnić pewne nieporozumienia” – dodał.
W listopadzie 2021 r. amerykański Pentagon ostrzegł, że Chiny szybko rozszerzają swój arsenał nuklearny i do końca dekady mogą mieć 1000 głowic nuklearnych. Szacunki, oparte na szybkiej modernizacji chińskich opcji ataku nuklearnego i budowie silosów rakietowych, oznaczały dramatyczny wzrost w porównaniu z ostatnią prognozą z 2020 r. – według której Chiny podwoją swoje zapasy 200 głowic w ciągu dekady.
W tym samym miesiącu Federacja Naukowców Amerykańskich (FAS), bezpartyjna organizacja zajmująca się badaniami i rzecznictwem bezpieczeństwa narodowego, stwierdziła, że Chiny poczyniły znaczne postępy na podejrzanych polach silosowych – które mogą ostatecznie być zdolne do wystrzeliwania pocisków nuklearnych dalekiego zasięgu – w zachodniej części kraju.
„Dla Chin jest to bezprecedensowa akumulacja nuklearna” – napisali autorzy raportu FAS.
Ze swojej strony Stany Zjednoczone prowadzą politykę „obliczonej niejednoznaczności”, jeśli chodzi o użycie broni jądrowej, zgodnie z raportem Congressional Research Service z października 2021 r.
„Stany Zjednoczone zobowiązały się powstrzymać od użycia broni nuklearnej przeciwko większości państw, które nie posiadają broni jądrowej, ale ani nie wykluczyły ich pierwszego użycia we wszystkich przypadkach, ani nie określiły okoliczności, w jakich by ich użyły” – czytamy w raporcie.
-
sprawiedliwy
- Posty: 3327
- Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
- Lokalizacja: stary kontynent
Re: Co nas czeka w nowym roku
Co nas czeka....?
póki co mamy 3 dwójki... jak sobie z nimi poradzimy, jak je ogarniemy i czy wyjdziemy z tego i przejdziemy do następnego , bez poprawki, albo conajmniej z jedną tylko...
póki co mamy 3 dwójki... jak sobie z nimi poradzimy, jak je ogarniemy i czy wyjdziemy z tego i przejdziemy do następnego , bez poprawki, albo conajmniej z jedną tylko...
-
sprawiedliwy
- Posty: 3327
- Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
- Lokalizacja: stary kontynent
Re: Co nas czeka w nowym roku
Macron:
"Chcę wkurzyć niezaszczepionych. To jest nasza strategia, by ich wkurzyć. Nie wsadzę ich do więzienia, nie zamierzam ich szczepić siłą. Ale nie będą mogli wejść do restauracji, nie pójdą na drinka, ani na kawę. Nie wejdą do teatru, ani do kina."
"Chcę wkurzyć niezaszczepionych. To jest nasza strategia, by ich wkurzyć. Nie wsadzę ich do więzienia, nie zamierzam ich szczepić siłą. Ale nie będą mogli wejść do restauracji, nie pójdą na drinka, ani na kawę. Nie wejdą do teatru, ani do kina."
Re: Co nas czeka w nowym roku

Początek Nowego Roku i nadzieja... Czy się szybko sprawdzi? Caly świat ma dość chowania się w domu, noszenia masek, szczepień jednego drugim i trzecim razem. Świat skurczony i wymęczony.
A w politye też nic dobrego. Chiny się zbroją na potęgę, Rosja zawiera z Chinami sojusze, opuszcza miedzynarodową stacje kosmiczną. zbudowaną wspolnie z Amerykanami. Sypią się ustaalone w miarę bezpieczne przez lata, slużące ludzkości uklady.
A nasze panie ocieplaja ten stan swoja cierpliwościa i optymizmem:
"Przekonaliśmy się już w ciągu ostatnich dwóch lat, że nie można odczuwać pełnego szczęścia, kiedy wokół nie dzieje się dobrze. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, jak dalece jesteśmy częścią większej całości i podstępna choroba uderza w każdego z nas, nawet jeśli nie chorujemy i nie odczuwamy wielu ograniczeń, jako dolegliwych bezpośrednio dla nas. Nie możemy oczekiwać, jak bywało dawniej, na 100 procent optymistycznie na kolejne miesiące, co do których uczeni mają jak najgorsze przypuszczenia. Skorzystajmy jednak z umiejętności znajdowania dobrego nawet wśród szalejących wirusów. Spotkajmy się z najbliższymi przy stole, porozmawiajmy o wszystkim co dobre, miłe i dające nadzieję na przyszłość."
Asia
19:28
Dziękuję za życzenia. Też chciałabym, aby było lepiej, szczęśliwiej. Jednak jest we mnie coraz mniej optymizmu. Staram się bardzo zająć czymś myśli: fotografią, pieczeniem, gotowaniem, czytaniem. Ale jest trudno.
Sylwester w pracy, potem w domu. Planuję zrobić sałatkę ryżową z kurczakiem, kukurydzą, ananasem. I ciasto bez pieczenia: dwie warstwy, każda: herbatniki, cienka warstwa masy krówkowej lub kremu czekoladowo-orzechowego, konfitura z czarnej porzeczki, bita śmietana z mascarpone i na górze prażony słonecznik. Ziarna gotuję z mlekiem, masłem i odrobiną cukru. Potem tę masę wykładam cienko na blaszkę do pieczenia i wkładam do piekarnika, żeby ziarna się zarumieniły. Następnie całość wędruje do lodówki.
Jolly Rogers
21:16
Asiu, sursum corda!
Twoje fotografie piękne, wypieki wygladaja smakowicie a czytanie zawsze jest odskocznia. Ściskam mocno, chrzaniac wirusy i dystanse. Maseczkę na pyszczku jak chcesz, to mam.
Jutro z Odsasem przygotowujemy orientalny bankiet.
Będzie kurczak pomarańczowy na ostro, makaron udon z warzywami z woka i skundlone sushi.