USA, czy to już koniec?
-
rekin oceanu
- Posty: 5571
- Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm
Re: USA, czy to już koniec?
Dziękuje ci Godzilla.
Nadałem temu Mocy.
Dobra robota.
Góry lodowe topnieją.
Ważne by się Narody Obudziły.
Popłoch to najgorsze dla naszych wrogów.
Jako mówiłem nad nami siły przeogromne.
Których Demon Krata jest ślepy.
Powodzenia
ISRA SH
Nadałem temu Mocy.
Dobra robota.
Góry lodowe topnieją.
Ważne by się Narody Obudziły.
Popłoch to najgorsze dla naszych wrogów.
Jako mówiłem nad nami siły przeogromne.
Których Demon Krata jest ślepy.
Powodzenia
ISRA SH
Re: USA, czy to już koniec?
nie ma się co cieszyć bo jak padnie ten kolos to resztę świata za sobą pociągnie i wszyscy obudzimy się bez pieniędzy i żadnej prywatnej własności... nastanie chaos i anarchia... przecież to należy do ICH planu...
-
rekin oceanu
- Posty: 5571
- Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm
Re: USA, czy to już koniec?
Jak ty prymitywnie myślisz.
No i tak myślisz jak twoja wyobraźnia kraje.
Od wieków ci chazarzy czy inaczej zwał dzisiejsi Masoni żyli na Narodach.
Jako pasożyty.
Te wszystkie wojny począwszy od Wietnamu Niemiec III-rzeszy i wszystkie kraje arabskie.
To czyje to wojny.
Doskonale znając sztukę Banków umieli wykorzystywać puste pieniądze do towaru.
To jedno.
Umieli wykradać talenty Narodów. I zabezpieczać ich patentami.
I to sprytem nie mądrością okradali kraje.
Dziś jest inny problem.
Dziś świat wyprzedza wysoka technologiczna a świat nie jest do niej mentalnie i duchowo przygotowany edukacyjne.
żeby w nim żyć musimy w nim żyć w zgodzie z sumieniem człowieka.
Inaczej się pozabijamy.
Oni sami nie wiedza jak to uczynić.
Dziś jeden gospodarz rolny ma możliwość posiąść uprawę ziemi kilka małych wiosek.
Z w czasach po wojnie inna była mentalność.
W jednym tylko wieku świat uczynił wielki skok.Milowy.
A technologia idzie w nieograniczonym tempie.
dawniej wartością były metale szlachetne.
Dziś to się zmienia jak na tytan metale rzadkie itd.
O tych sprawach mówili myśliciele.
Jak albo świat się sam zniszczy albo wielki ucisk ich nawróci i postawi na nogi.
Pieniądz nie jest wartością.
A wartością jest człowiek jak będziemy żyli
Jakie będziemy mieli relacje między ludzkie.
To one będą kierowały naszą wygodą i życiem.
Do tej cywilizacji musimy dorosnąć.
Dziś mamy więcej z hien wilków i gadów.
Jako watahy.
Świat musi się nauczyć pracować w tygodni np.10 godzin 20 godzin.
A komu braknie pracy dostanie socjal na przeżycie.
A kto będzie chciał podnieść standard będzie pracował.
Przed światem stoi ogromna cywilizacja jakiej sobie nie wyobrażasz.
Na fundamencie Naturalnym nie sztucznym
Nie tych co nam dali w prezencie zepsute i zatrute morza oceany gleby żywność i ducha.
To jest straszne.
Podział dóbr codziennych może być według potrzeb.
A nie według kasy. itd.
Można to czynić na rożne sposoby i różnych regionów świata się uzupełniać.
Tak chciał Lenin.
Zapomniał o silniku.A nim jądra.
A chciał żyć jak mówi biblia.
Natury nie zmienimy by przetrwać pokoleniowo i zwyciężyć czas.
Zwycięstwo przetrwania czasu jest miernikiem przetrwania cywilizacji.
Do tego nie dorośliśmy.
Masoneria sama idzie pod topór.
Możliwie wie że taki świat jakim dziś jest nie przetrwa.
I jest to co dziś jest.
Dla mnie to proste.
A ty nie wiem czy możesz sobie to wyobrazić,.
ISKRA SH
.
Re: USA, czy to już koniec?
Imperia powstawaly i upadaly w dziejach naszej cywilizacji.
Te obecne tak samo przemina jak i te poprzednie.
Taka jest kolej rzeczy.
To ze my tu i teraz to moze pech albo wielka szansa.
Nasi rodzice mieli inne wyzwania i musieli jakos je pokonac.
Nic za darmo bo teraz my stoimy przed swoimi wyzwaniami.
Swiat nigdy nie stal w miejscu i podlegal i podlega ciaglym zmianom.
To nam sie wydawalo ze nasze zludne poczucie bezpieczenstwa, czyli niezmiennosci, sprawi iz tak bedzie.
To ze na tym swiecie nie dzieje sie dobrze widzi wiekszosc ludzi i pragnie zmian ale nie kosztem wlasnym.
Tak jednak sie nie da. Zmiany nadejda niezaleznie od tego czy nam sie to podoba czy tez nie.
Najwazniejszeym jest by pozytywne zmiany nastapily w nas samych bo talko wtedy bedziemy mieli pozytywny wplyw na nasze otoczenie.
Mozna pomstowac na wielkich tego swiata i ich niecne plany ale to wlasnie "dzieki" nim ludzie zaczynaja myslec.
Zaczynaja widziec to czego w swojej wygodzie do tej pory nie dostrzegali lub nie chcieli widziec.
Podstawa na ktorej opiera sie obecny tak niesprawiedliwy system to STRACH.
To wlasnie strach sprawia ze swiadomie czy tez nie jestesmy nieodlaczna czescia podpierajaca ten system.
Jak dlugo motorem naszego dzialania jest strach tak dlugo nie jestesmy w stanie niczego pozytywnie zmienic.
Strach to nie instynkt samozachowawchy bo ten jest odruchem a psychiczny kaganiec majacy nam zapewnic "spokojne" zycie.
Tak ja to widze i to ze to tak widze nie swiadczy iz jestem pozbawiony strachu.
Zbyt dobrze i gleboko jest on wpojony aby tak latwo mozna bylo sie od niego uwolnic.
To tez zasluga systemu dzialajacego od setek jesli nie tysiecy lat.
Re: USA, czy to już koniec?
Powodem upadku imperiów i powstawanie nowych byly zawsze wojny. Dzisiaj światowa wojna może być upadkiem cywilizacji światowej nie tylko krajów. Nie zgodzilbym sie ze zdaniem, że od nas to nie zależy. Ale co znaczy twierdzenie "od nas, kim jesteśmy "my".Imperia powstawaly i upadaly w dziejach naszej cywilizacji.
Te obecne tak samo przemina jak i te poprzednie.
I tu jest pies pogrzebany. Spojrzcie na pomorzaka. W ktorym miejscu u niego mozna zobaczyć troskę o przyszlość? To przecież ludzie jak On wywolywali niepokoj i burzyli porzadek na świecie. On już to od jakiegoś czasu czyni. Po cichu podstępnie, na razie samotnie. Ale czeka. Mial wielką nadzieję w czasie najazdu ciężarowek na Ottavę. Liczyl na zryw buntu na calym świecie, można bylo wyraznie wyczuć jak mu serce wali, jaki byl wzruszony w nadziei na swiatową rewolucje prymitywnych idiotów.
To od takich ludzi powstawaly światowe wojny i rewolucje. Oni nie budowali, oni burzyli. Nie takich "marzycieli" potrzebuje świat. Potrzeba ludzi budujących nie burzących. Ludzi z wyobraznią a nie marzących o kolejnych ofiarach. Pomorzak jest pelen nienawiści. Ja ufam ludziom pelnym optymizmu, ludziom budującym warunki do życia, nienawidzących zniszczenia i zabijania. Ludziom z usmiechem na ustach a nie nienawiścią w sercach.
Re: USA, czy to już koniec?
no wlasnie... imperia malo mnie obchodza... moga sobie padac na ryj i nie powstawac... tyle ze przed upadkiem one zawsze przeprowadzaja ludobojstwa na ogromna skale... a to nie jest ani przyjemne ani sympatyczne ani nie powoduje tego ze ja sie uciesze bo planeta bedzie miala przez to mniej CO2 w atmosferze...pomorzak pisze: ↑ndz lut 20, 2022 10:49 am Imperia powstawaly i upadaly w dziejach naszej cywilizacji.
Te obecne tak samo przemina jak i te poprzednie.
Taka jest kolej rzeczy.
To ze my tu i teraz to moze pech albo wielka szansa.
Tak ja to widze i to ze to tak widze nie swiadczy iz jestem pozbawiony strachu.
Zbyt dobrze i gleboko jest on wpojony aby tak latwo mozna bylo sie od niego uwolnic.
To tez zasluga systemu dzialajacego od setek jesli nie tysiecy lat.
co mi z porad rekina, ktory sie cieszy ze przyjdzie to co ma przyjsc? kiedy ja nie czekam za zadnego Mesjasza ani na zycie wieczne na tej planecie czy poza nia... on twierdzi ze ja nie rozumiem a on rozumie... no i dobrze... kazdy rozumie swoje...
podejrzewam ze moze byc cos z naszymi cialami astralnymi, duszami czy co tam sobie mozna wymyslic i ze ich "istnienie" musi byc przywiazane do naszej planety Ziemi... gdy Slonce umrze, Ziemia przepadnie za miliardy lat to to wszystko pewnie tez odejdzie w niebyt... no i po co komukolwiek, jakiemus Bogu chcialoby sie utrzymywac w istnieniu miliardy miliardow bylych istnien? po co to komu, kto nad tym zapanuje?
Re: USA, czy to już koniec?
Przyznam ze nie moglem powstrzymac sie od usmiechu, takiego bardzo przychylnego bo spodziewalem sie ze interesuje ciebie to co za kotara.godzilla pisze: ↑ndz lut 20, 2022 4:10 pm
podejrzewam ze moze byc cos z naszymi cialami astralnymi, duszami czy co tam sobie mozna wymyslic i ze ich "istnienie" musi byc przywiazane do naszej planety Ziemi... gdy Slonce umrze, Ziemia przepadnie za miliardy lat to to wszystko pewnie tez odejdzie w niebyt... no i po co komukolwiek, jakiemus Bogu chcialoby sie utrzymywac w istnieniu miliardy miliardow bylych istnien? po co to komu, kto nad tym zapanuje?
Dlaczego nasze ciala astralne musza byc przywiazane do Ziemii ? Univerum jest nieskonczenie wielkie i planet i istot w nim bez liku.
Wlasnie jestem w trakcie czytania ciekawej, moze i dla ciebie, ksiazki o tej tematyce.
Daj znac to podam ci tytul i autora.
Ta obecna akcja z plandemia i wiele innych nie sa dzielem przypadku lub szalenca.
Jak powiadal nadszyszkownik Kilkujadek w "Kingsajz" Machulskiego: w tym szalenstwie jest metoda.
Niezaleznie czy nam sie to podoba czy tez nie bierzemy udzial w pewnym spektaklu gdzie odgrywamy swoja role jak najlepsi aktorzy z pelnym zaangazowaniem. Spektakl jest bardzo dlugi ale i on sie kiedys konczy i natepuje powrot do prawdziwego zycia.
Re: USA, czy to już koniec?
Dlugo przed końcen slońca ludzkość przeniesie sie na inna planetę. Nad tym od dawna pracuje Amerykańska nauka w przestrzeni kosmicznej.
Nasza ziemia nie wytrzyma juz długo przyrostu ludności i zmian klimatycznych. Ale to już nie nasza sprawa, na tej planecie zaczęliśmy i na niej skonczymy nasze życie. Niemniej jeszcze kilkanaście pokoleń (pare setek lat) ludzkość tutaj pogospodaruje. Oby tylko pomorzaki nie wywolaly nowej wojny światowej. Jakby się ktoś pytal: Putin to jeden z pomorzaków.Gdzie spojrzy, tam widzi spisek.
Nasza ziemia nie wytrzyma juz długo przyrostu ludności i zmian klimatycznych. Ale to już nie nasza sprawa, na tej planecie zaczęliśmy i na niej skonczymy nasze życie. Niemniej jeszcze kilkanaście pokoleń (pare setek lat) ludzkość tutaj pogospodaruje. Oby tylko pomorzaki nie wywolaly nowej wojny światowej. Jakby się ktoś pytal: Putin to jeden z pomorzaków.Gdzie spojrzy, tam widzi spisek.
Re: USA, czy to już koniec?
No wlasnie nie chce mi sie wierzyc w to ze te «ciala astralne» mialyby taka spojnosc aby przetrwac podroze miedzygalaktyczne. Zwykly promien lasera w naszej przestrzeni nieeuklidesowej rozlazi sie szybciutko i w tej chwili nie da sie wystrzelic z dziala laserowego gdzies na orbicie okoloziemskiej i zestrzelic statku kosmicznego Obcych np. w okolicach Plutona.
A teraz wez taka dusze bez jazni... ona nie ma pojecia od kogo pochodzi, czyje poglady reprezentuje, jakimi jezykami mowi... to ze spotkamy po smierci naszych ukochanych przodkow tez sie kupy nie trzyma bo oni beda chcieli sie moze najpierw spotkac ze swoimi i nie bedziemy mieli okazji im dupy zawracac.... ale moge sie mylic.... jak zawsze zreszta przyjmuje taka mozliwosc...
ps
nie rozumiem w jakim celu przewija sie w tym watku nick "reflex"...
czy on tu cos wartosciowego wnosi? nie wiem, bo go nie czytam i lepiej sie z tym czuje fizycznie... nie astralnie...
A teraz wez taka dusze bez jazni... ona nie ma pojecia od kogo pochodzi, czyje poglady reprezentuje, jakimi jezykami mowi... to ze spotkamy po smierci naszych ukochanych przodkow tez sie kupy nie trzyma bo oni beda chcieli sie moze najpierw spotkac ze swoimi i nie bedziemy mieli okazji im dupy zawracac.... ale moge sie mylic.... jak zawsze zreszta przyjmuje taka mozliwosc...
ps
nie rozumiem w jakim celu przewija sie w tym watku nick "reflex"...
czy on tu cos wartosciowego wnosi? nie wiem, bo go nie czytam i lepiej sie z tym czuje fizycznie... nie astralnie...