Znane ale tak czesto zapominane powiedzenie.Pierwszą ofiarą wojny jest zawsze prawda
Kazda strona konfliktu stara sie pokazac iz dziala zgodnie z imperatywem moralnym.
Stronami konfliktu nie jest jedynie Rosja ktora stara sie odbudowac strefe buforowa i Ukraina zalezna od zachodniego kapitalu,
ale i tak zwany Zachod ktory stara sie podejsc przy pomocy NATO do granic Rosji.
Kwestia kto ma racje jest dosc plynna bo Rosjanie i Ukraincy twierdza ze sie bronia.
W zachodnim wydaniu obrona jest atak na tych co nie koniecznie bezposrednio zagrazaja ale uznani zostana za zagrazajacych.
To oczywiscie jest legalne tylko w wypadku panst zachodnich a zwlaszcza USA. Klasyczne zwalczanie "terroryzmu" na calym swiecie.
NIe o tym jednak chcialem pisac.
Co prawda juz tygodnie przed atakiem Rosjan media zachodnie rozpoczely przekaz stawiajacy Putina i Rosje w roli agresora.
Z chwila faktycznej agresji wylal sie caly, wczesniej przygotowany material propagandowy.
Przecietny Niemiec i pewno i Polak wie jedynie ze nagle i bez powodu doszlo do agresji.
Prosze nie myslec ze usprawiedliwiam czy tez popieram dzialania wojenne bo jestem bardzo daleki od tego.
Dla mnie osobiscie kazdy kto doprowadza do przelewu krwi jest godny potepienia. Podkresle ze kazdy.
W tym miejscu dochodzimy do sedna propagandy w zachodnich mediach ktore wskazuja palcem tylko i wylacznie na jednego.
Epatowanie wojenna przemoca i zwiazanym z tym cierpieniem pozostawiam innym.
Tak jak to juz bylo z wojna w Iraku i teraz na Ukrainie odbywa sie medialna orgia.
Cala dobe mozemy przed telewizorem przygladac sie wojnie, prawie jak reality-show.
Wracajac do przytoczonego na wstepie zdania rodzi sie pytanie gdzie jest prawda.





