A BYŁO TO TAK ..........

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
sprawiedliwy
Posty: 3250
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: sprawiedliwy »

Podjedz to farmera i kup u niego świeże, świeżo udojone.
Będzie niepasteryzowane , bio, pycha.... tez biały ser.
Kupuje prosto na .łace...
pomorzak
Posty: 10438
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: pn paź 13, 2025 9:21 am Podjedz to farmera i kup u niego świeże, świeżo udojone.
Będzie niepasteryzowane , bio, pycha.... tez biały ser.
Kupuje prosto na .łace...
Dzięki, podaj jeszcze adres tego farmera to jak będę w okolicach to wpadnę na tą łąkę.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: Reflex »

A umiesz pomorzaku doic krowe?.....
Vika
Posty: 305
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: Vika »

Reflex pisze: ndz paź 12, 2025 10:13 am Kiedys bywaly, mielismy tu bardzo ciekawych i pieknie piszacych uczestnikow. Jedni odeszli na zawsze, inni
poszli na latwizne na facebuk. Mamy tu jedna pania,z zawodu pisarka, bardzo sympatyczna i ciepla osoba.
Jest rowniez pomorzak, ktory w tej chwili cieszy sie ojcostwem.
No ii godzilla. Potrafi pisac, jak mu cos w leb nie strzeli.Pisz jak tylko bedziesz mogla, robisz to pieknie i intersujaco.
REflex zmień sobie ten nick , bo stępił się nieco i słabo z kojarzeniem masz .... wiem jak tu się pisało.Od pierwszego frum kiedy tu trafiłam w X 1999 i dziesięć lat później na nowe w 2009 - (pamiętam dokładnie ten dzień października 1999, bo byłam wtedy w NY i byłam świadkiem kiedy kariera Marty Steward się zawaliła (szczegóły pominę).

Fakt nie użytkowałam tej roli na tym forum znacząco i często a moje grządki kartoflane doś skuteczne zarastaly :). Jednak aż takiej sklery to jeszcze nie nabyłam, żeby nie pamiętać tego, co czasem tu aż skrzyło intelektem i żartem i purnonsensem. Nolens volens życie nam mija w różny sposób ale jak się okazuje lubimy czasem zajrzeć i sobie coś tam popisać by urozmaicić ten mijający życowy pas szybkiego ruchu w przód. Faktem jest też to, że to forum poloni net, pobiło niegdysiejszą słynną Craigslist , które było najpierw forum dyskusyjnym ale potem oczywiście się zmonetyzowało. I tu wchodze w clou kartoflanki z kapustą , które każdy może sobie pomyśłec dobrze albo żle.

Przez ponad 25 lat , nikt z piszacych nie pomyślał jak wspólnie zrobić najlepszy biznes w życiu . Znam podobne forum górali z synaju i wierzcie, że taka komunikacja łączaca ziomków z całego swiata, postawiła w niejednym domu złoty cielec. A jak to się działo. Ano ci co byli na giełdzie w NY , szybko informowali tych z Lodon City i potem Tokyo. Różnice czasowe. Uczyli się i wspierali bo mieli cel. To tak bardzo w skrócie .

Nasze kartoflane żywoty , natomiast ciagle siedziały przy wódce i zakąsce i tłukli się w morde kto ma jakiego grzyba w dupie albo domu i robili coraz wieksze wojny o gacie .Beznadzieja, ktorą Gombrowicz opisywał dość dokadnie, nawet Hłasko .

Jako naród naprawdę wolimy nadal naparzać się przy kapuśniaku zamiast tworzyc ferment bizesowy, kóry dawał ogromne możliwości. Może jest tu parę osób, które z tego skorzystały i dziś np.są rentierami już. Nie mniej ,gdyby zamiast pyskowania w stylu chłopskim i pieniaczym , działać zespołowo, to forum to byłoby najlepszym w dziejach świata polsko-polonijny think tankiem. (wiem ,rozmarzyłam się )

Więc jak sobie czasem bedziesz obierał swoje kartoszki, pomyśl i zadumaj się nad tym co chciałeś ..to masz. I bierz wyciag z wrotyczu bo dobrze działa na przywracanie pamięci . Mimo wszystko miło czytać , że czytasz co napisze też. Tyle że tym razem nie o kapuśniak dokładnie chodziło w tym -A BYŁO TO TAK ...no ale to już..inna zastawa CZY też garnitur : )


vika
516375046_10213846989046723_7197980774065756365_n.jpg
516375046_10213846989046723_7197980774065756365_n.jpg (15.95 KiB) Przejrzano 7083 razy
vika
almagus
Posty: 5559
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: almagus »

Wrotycz jest toksyczny!
Kapuśniak, to jest danie emeryta.
Zaletą jego jest napchanie się przy zerowej prawie kaloryczności kiszonej kapusty.
Coś dla brzuchaczy i jeszcze mięsko.

almagus
pomorzak
Posty: 10438
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: pomorzak »

A napierdalanie się, bo co mi tam inni będą gadać jest przejawem kontynuacji tradycji narodowych.
Polska tym stoi i nie widzę ogólnej chęci aby to zmienić gdyż mało komu to przeszkadza i mało kto zauważa sznureczki za ktore ktoś pociąga.
Oglądałem zdjecia z redyku, jak to muzyka grała i pasterze na przedzie i gapie dookoła i olbrzymie stada baranow.
Taki widok zachęca do refleksji i zastanowienia kto jest kim.
Vika
Posty: 305
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: Vika »

pomorzak pisze: ndz paź 12, 2025 3:05 pm Witaj Viko
ja miałem spageti z jakimś sosem wczoraj bo dzisiaj bylem na proszonym.
Wołowina z modrom kapustom i tymi okrągłymi kluchami, no jak one ... knedle.
I nie byli to Ślązaki a rodzina z Rheinland-Pfalz.
Piekna okolica, totalny luzik i dobre jedzonko i swietne wino z regionu, ale to dla mnie bylo tabu bo wieczorem wracaliśmy samochodem do domu.
Wracając do kapuśniaku to nie stane po jakiekolwiek stronie bo nie pamietam jak się go robi.
Jem chętnie wszelkie zupy i jak do tej pory dokładny sklad jakoś nie zaprzątał mojej uwagi.
W sezonie jesiennym hitem od lat jest u nas Hokkaido-Kürbissuppe ( zupa z dyni Hokkaido ).
W sklad wchodzi: dynia Hokkaido, por, marchew, imbir, kartofel, mleczko kokosowe, przyprawy i pewno coś jeszcze co pominąłem.
Po ugotowaniu wszystko jest pociachane mikserem ( w Polsce blenderem ) i pycha.
Trochę znam ten skład bo pomagam mojej polowicy w kuchni.
Tak przy okazjo to pogłoski o moim ojcostwie to lekka przesada bo małżonka już w wieku poprodukcyjnym a ja nie pryskam na boki.
Ojcem ponownie został mój pierworodny ku naszej oczywiście radości.
Wracając jednak do futru to bardzo lubię bakłażany w każdej postaci.
Sam robię od czasu do czasu takie nadziewane różnościami i pieczone na blasze.
To jednak inna para kaloszy jak narodowy kapuśniak.

Powodzenia Viko

Pomorzaku wiesz, że nie czytam na bieżąco co tu się pisze i wydziwia, ale informacja , że zostaniesz tatą , chyba pierwsza mi wlazła na oczy po półrocznym tu nie bywaniu (czasem cos tam podczytywałam ale to naprawdę fragmenty ). W sumie czemu nie miałbyś zostać ojcem .. no ale wnuki to sprawa o wiele lepsza, więc gratuluję nowego etapu dziadersowania .
A dynie...ja robię zapasy na wojnę , przy okazji uczę swoje wnuczki, pakujemy wszystko co się da w słoiki. To pierwszy rok rozprawiania się z własnym ogródkiem, pomiędzy remontami (tak mam bardzo stary dom i to będzie moja wieczna skarbonka), w końcu sama wzięłam się za swój ogród.
W tym roku udały się buraki i jako tako fasola. W szklarni troche pomidorów ale te sadzonki już nigdy nie będa takimi pomidorami jak jeszcze z 15 lat temu. Cebula, ziemniaki i marchew też słabo bo maj był zimy i deszczowy, lipiec też nie lepszy, Zresztą lato w Karkonoszach to przeżytek już chyba. Po trochę ciepła ruszam w piątek do Rzymu. Papież chce mnie widzieć . Dosłownie :)

Za to moja ukochana róża Gartentraume kwitnie drugi raz . Druga róża ,którą tak cieżko mi było zdobyć Carl Frau Druschki,niestety zamilkła i obumarła wraz ze śmiercią mojego taty, który o nią bardzo dbał i chyba mieli jakiś pakt zawiązany, bo już na wiosnę roku następnego zupełnie i ona obumarała.
Teraz przez 1,5 tygodnia ciągle pada i nie ma nawet jak iść na grzyby. Dobrze że mam jeszcze z ubiegłego roku ..będzie na smak na wigilijnym stole ...


vika

fot. moja Gartentraume
IMG_4959G.jpg
IMG_4959G.jpg (28.31 KiB) Przejrzano 7077 razy
Vika
Posty: 305
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: Vika »

godzilla pisze: ndz paź 12, 2025 5:58 pm a ja wlasnie dzisiaj zrobilem zupe z dyni Hokkaido i do tego byly pierogi ruskie z Litwy, kupione w ruskim sklepie w nazistowskich Niemczech, okraszone cebulka smazona razem z drobno pokrojona polska kielbasa z rosyjskiego sklepu... pierogi popijalem razem z synem mlekiem zsiadlym, ktore sobie robie z niemieckiego mleka z alpejskich lak, kupowanego gdy jest ponizej jednego euro za litr... w Szwajcarii takie kosztuje ponad 2 franki, więc niemieckie jest tansze... ze szwajcarskiego nigdy nie udalo mi sie zrobic zsiadlego, czyli jest to tutejsza chemia...
Muszę wybrać się latem przyszłego roku do Suisse. Do tej pory tylko jakoś tak w styczniu docierałam do Colombier w i La Chaux-de-Fonds i po tych okolicznych łąkach wokół tego miasta na nartach biegowych sobie lubię pohasać. Krów wtedy nie widać. Latem pewnie ich sporo.W Polsce trochę ich znów widuję .. Zrobiłam sobie letnią objazdówkę po naszej Polsce i jestem moim krajem tak zachwycona, że nie żal mi już w końcu tego obrzydliwego czasu epoki słusznie minionej, do którego miałam nieutulony żal , że tak wielu ludziom spieprzył życie.
Przy okazji tez przestane sie dziwić, że kuzynka kursując pomiędzy Polską i Szwajcarią , wozi całą jedną wielką Walizkę z kefirami po 2,50 złotego :) .Oj chyba to też złoty biznes musi być .....

Pierogi idę sama sobie ulepić ...bo co polskie z jedzenia to najlepsze , mili Państwo .
a może kiedys ktoś z Was zechce usiąść przy moim stole ....zapraszam ...
IMG_4599G.jpg
IMG_4599G.jpg (45.23 KiB) Przejrzano 7070 razy
vika
pomorzak
Posty: 10438
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: pomorzak »

Vika pisze: pn paź 13, 2025 2:17 pm Po trochę ciepła ruszam w piątek do Rzymu. Papież chce mnie widzieć . Dosłownie :)

Za to moja ukochana róża Gartentraume kwitnie drugi raz . Druga róża ,którą tak cieżko mi było zdobyć Carl Frau Druschki,niestety zamilkła i obumarła wraz ze śmiercią mojego taty, który o nią bardzo dbał i chyba mieli jakiś pakt zawiązany, bo już na wiosnę roku następnego zupełnie i ona obumarała.
Ja byłem w Rzymie ładnych latek temu z wycieczką. Może w przyszłym uda się wypad na kilka dni na własną rękę.
Skrobnij coś po twoim powrocie na temat tego gościa w białych fatalaszkach.

Z tą róża twojego ojca to nawet mnie nie dziwi bo przyzwyczaiłem sie do opowiesci odbiegających od standardów nam wpajanych.
Jestem człowiekiem ktory nie ogranicza istnienia do materii a swiat niematerialny jest dla mnie realny.
Religie jednak nie są dla mnie drogowskazem a raczej ostrzeżeniem.
To pewnie temat na rozmowy przy innej okazji.

Powodzenia Viko
pomorzak
Posty: 10438
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: A BYŁO TO TAK ..........

Post autor: pomorzak »

Vika pisze: pn paź 13, 2025 2:41 pm
a może kiedys ktoś z Was zechce usiąść przy moim stole ....zapraszam ...IMG_4599G.jpg

vika
Ja niestety tego roku raczej do PL się nie wybieram.
Raz do roku jednak pojawiam się.
Wypad w Karkonosze to też ciekawa perspektywa urlopowa.
Emeryta czas nie goni i nie ogranicza więc............

pozdro
ODPOWIEDZ