bagatelne myśli lateralne

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: pn sty 05, 2026 7:23 am
Trochę mniej zakłamania pomaga popatrzeć z różnych stron na to co się dzieje.
w rzeczy< samej Pomrzaku, w rzeczy samej.....
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: pn sty 05, 2026 7:39 am w rzeczy< samej Pomrzaku, w rzeczy samej.....
cieszę się że jesteśmy zgodni
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

Wczoraj zmarł Erich von Däniken.
Obrazek
Foto: Philipp von Ditfurth
Pewna epoka się kończy.
Jego książki pobudzały do myślenia i stawiania pytań.
Pozostanie legendą i pionierem.
To chyba on stworzył pojecie preastronautyki.
Skoncentrował się na poszukiwaniu śladów, dowodów na ingerencję pozaziemskich stot w rozwój naszej cywilizacji.
Szukał śladów poprzednich cywilizacji na Ziemii.
Osobiście jestem przekonyny o istnieniu cywilizacju poprzedzających naszą jak i o tym że kontakty z cywilizacjami pozaziemskimi istniały dawniej i istnieją obecnie. Na dodatek uważam że ludzie nie tworzą jedynej cywilizacji na Ziemii w obecnym czasie.
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

Robert F. Kennedy Jr. napisał list do niemieckiej federalnej minister zdrowia, Niny Warkin.

Oto streszczenie i tłumaczenie głównych punktów:

Krytyka postępowania karnego w Niemczech:

* Kary dla lekarzy i pacjentów: Kennedy wyjaśnia, że ​​dowiedział się, iż ponad tysiąc niemieckich lekarzy i tysiące ich pacjentów jest ściganych. Jako powód podano zwolnienie z obowiązku noszenia maseczek lub szczepień przeciwko COVID-19 w czasie pandemii.

* Naruszenie wolności medycznej: Krytykuje fakt, że rząd przekracza granice, karząc lekarzy za udzielanie porad pacjentom. Narusza to świętą relację lekarz-pacjent.

Zagrożenie dla demokracji

* Lekarze jako urzędnicy państwowi: Kennedy ostrzega, że ​​w tym systemie lekarze stają się egzekutorami polityki rządowej, zamiast priorytetowo traktować dobro pacjenta. Zdrowie jest podporządkowane kolektywowi, kontrolowanemu przez niewybieralnych technokratów bez wykształcenia medycznego.

* Autonomia pacjenta: Podkreśla, że ​​pacjenci muszą mieć swobodę podejmowania decyzji medycznych bez przymusu i nacisków politycznych. Doniesienia z Niemiec pokazują, że ta autonomia jest tam ograniczana.

Żądania wobec rządu federalnego

* Zawieszenie postępowania: Kennedy wzywa rząd niemiecki do zmiany kursu, zakończenia postępowań karnych i przywrócenia niesłusznie cofniętych licencji lekarskich.

* Przestrzeganie praw człowieka: Przypomina nam, że Niemcy słyną z wartości demokratycznych i praw człowieka. Polityka tłumienia sprzeciwu i kryminalizacji decyzji medycznych podważa to dziedzictwo.
Jak widać z powyższego to gościu dobrze się orientuje w niemieckich realiach.
Do tej pory siedzą we wiezieniach lekarze za stosowanie się do przysięgi hipokratesa.
Z jednej strony dawny minister zdrowia przyznał że maski nie miały praktycznego znaczenia ale jednak za atesty zwalniające z noszenia masek represjonowano i reprejonuje się nadal lekarzy. Podobnie jest i z tymi wszczepami. Oficjalnie przyznano że nigdy nie miały za zadanie chronić przed zakażeniem i zakażaniem to jednak ludzie zwolnieni z pracy za odmowę nie mieli prawa się odwołać a żołnierze odsiedzieli kary więzienia i dyscyplinarnie zostali zwolnieni. Tak to działa w tej demokracji.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: Reflex »

POWINIEN BYC TYTUL W ODNIESIENIU DO TEMATU!!!
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

No to nie taki zły ten polski prezydent.

Tlumaczenie translatorem z niemieckiego

Polski prezydent blokuje unijną ustawę o cenzurze
autor: Thomas Oysmüller

Prezydent Polski mierzy się z unijną machiną cenzury. Wykorzystuje swoje prawo weta, aby zablokować unijną ustawę o cenzurze DSA w Polsce.

Ustawa, która ma implementować do prawa krajowego unijną ustawę o usługach cyfrowych (kontrowersyjną ustawę o cenzurze), zostaje zablokowana przez prezydenta. W zeszłym tygodniu Karol Nawrocki podpisał kilka ustaw, jednak odmówił podpisania tego pakietu i zawetował go.

Swoją decyzję uzasadnił stwierdzeniem, że projekt ustawy stworzy pośrednią formę cenzury administracyjnej. W szczególności skrytykował przepisy, które pozwoliłyby urzędnikom państwowym na w dużej mierze niezależne usuwanie treści internetowych. „Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza cenzurę administracyjną” – powiedział. Dokonał nawet porównania do „1984” George’a Orwella i opisanego tam Ministerstwa Prawdy.

Nawrocki ma na myśli tzw. „Zaufane osoby sygnalizujące”, czyli centra raportowania, które mogą pełnić funkcję usuwania w Internecie – w listopadzie TKP informowała, że ​​UE w dalszym ciągu rozbudowuje tę sieć cenzury. Polska należy do tych krajów, które nie powołały jeszcze organów sprawozdawczych.

Rząd premiera Donalda Tuska, gubernatora Leyen w Warszawie, zgodnie z oczekiwaniami był wściekły. Chwali DSA, podobnie jak Komisja Europejska. Chroni to internautów przed treściami nielegalnymi, dezinformacją i mową nienawiści.

Jednocześnie Polska w wyniku tej decyzji odczuje gniew Komisji. Bruksela wielokrotnie zapowiadała, że ​​nałoży surowe kary na państwa członkowskie, które nie wdrożą w terminie DSA. Termin już dawno upłynął, a postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Polsce toczy się od pewnego czasu.

Polska pozostaje jednym z niewielu krajów UE, które nie posiadają pełnego krajowego systemu egzekwowania prawa. Czas pokaże, czy Sejm uda się odrzucić weto, czy też dojdzie do przedłużającego się konfliktu konstytucyjnego..................
https://tkp.at/2026/01/13/polnischer-pr ... surgesetz/
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: sprawiedliwy »

TAAAAK. Szczególnie na Jasnej Gorze.....u paulinów,

a W GB. tez w królewskiej karocy....obok Wałęsy. :mrgreen:


ze o sygnalistach nie wspomnę
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: wt sty 13, 2026 10:41 am TAAAAK. Szczególnie na Jasnej Gorze.....u paulinów,

a W GB. tez w królewskiej karocy....obok Wałęsy. :mrgreen:


ze o sygnalistach nie wspomnę
Nooo nikt nie jest idealny ale jak Paulini uznali że godny to prawie jak referencje od samego pana boga.
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: wt sty 13, 2026 10:41 am
ze o sygnalistach nie wspomnę
a co to są ci sygnaliści ??

Ostatnio jakiś czas oglądałem jak zachowują się ceny złota i srebra.
Skok o jakieś 60%.
Przyjdzie uważać na moją obrączkę co juz ponad 40 lat ale jej wartość ciągle rosnie.
Obrączka złota oczywiście.
Wartość sentymentalna nieoceniona bo jest w niej część obrączki ojca.
Golodupcew byłem a rodzice jakoś na takie cieniutkie zlotka nie mogli patrzeć.
Pewnie dlatego te "okowy" tak trwałe.
Ojciec potem nosił taką z tombaku co brudziła palce.
Mam też na ścianie taki mały (może 10cm) krucyfiks. Ten ojciec dostał od swojej matki jak szedł na wojnę. Został przymusowo wcielony.
Był w marynarce wojennej. Dwa razy dryfował w morzu po zatopieniu statku. Wtedy był na nawodnych. Wojnę zakończył jako podwodniak.
Te czasy wywarły na nim piętno.
Czasami myślę co przechodził.
Był dobrym człowiekiem.
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: wt sty 13, 2026 2:54 pm a co to są ci sygnaliści ??

Ostatnio jakiś czas oglądałem jak zachowują się ceny złota i srebra.
Skok o jakieś 60%.
Przyjdzie uważać na moją obrączkę co juz ponad 40 lat ale jej wartość ciągle rosnie.
Obrączka złota oczywiście.
Wartość sentymentalna nieoceniona bo jest w niej część obrączki ojca.
Golodupcew byłem a rodzice jakoś na takie cieniutkie zlotka nie mogli patrzeć.
Pewnie dlatego te "okowy" tak trwałe.
Ojciec potem nosił taką z tombaku co brudziła palce.
Mam też na ścianie taki mały (może 10cm) krucyfiks. Ten ojciec dostał od swojej matki jak szedł na wojnę. Został przymusowo wcielony.
Był w marynarce wojennej. Dwa razy dryfował w morzu po zatopieniu statku. Wtedy był na nawodnych. Wojnę zakończył jako podwodniak.
Te czasy wywarły na nim piętno.
Czasami myślę co przechodził.
Był dobrym człowiekiem.
Nawrocki ma na myśli tzw. „Zaufane osoby sygnalizujące”,
. to z tekstu który cytujesz, ale zajrzyj do polskich źródeł na ten temat.

jeszcze nie widziałam, aby jakiegoś prezydenta czy premiera w Londynie pod nr 10, żegnał, odprowadzał TYLKO kot, aczkolwiek tez rezydent tego miejsca.

A co do złota i srebra, to rzeczywiście poszybowały wysoko, nasze obrączki się zgubiły, nawet nie wiem kiedy, i wiem ze w domu się zsunely z palca, bo akurat musiałam mieć obie na jednym palcu . Jakoś trwamy bez obrączek tez. Były prezentem od mojego ojca i tylko dlatego mi żal serce ściska... Obrączki moich rodziców stopiłam i zrobiłam pierścionek córce.
Wzruszająca historia Twojego ojca, byłoby ciekawe wydobyć z niego jakieś wspomnienia, mam nadzieje zrobiłeś to.
Tez mam malutki krzyżyk zloty i szkaplerz srebrny mojego dziadka, który mial na szyi na I W S. Jak opowiadał uchroniły go z palącej się ziemianki. Był w carskim wojsku. te religijne talizman w 1918 roku w Rosji mogły zaszkodzic ale dziadziowi się udało w cywilnym ubraniu tzn robotniczych ciuchach które kupił za złota omegę. dotrzeć do Rady Regencyjnej w Moskwie, tak otrzymał glejt na powrót do domu. Oryginał posiadam łącznie z fotografia. Tenże Dziadzio w II Wojnie w pierwszych dniach września za złote rublowki uciekając przeprawił się przez Bug, a następnie 10 dni później, 19 września uciekając znów przez Bug za złoty Patek kieszonkowy (zostało mi pudełko) wrócił do domu juz zajętego przez najeźdźcę. To tak w skrócie.. Złoto i srebro może ratować życie, a może być przekleństwem.
ODPOWIEDZ