Witam
Zgadzam sie,martwa konstytucja UE,politycy skonczeni w swoich krajach lub niewygodni z roznych powodow.Niemoc w egzekwowaniu postanowien konstytucji i roznych traktatow.Kryzys jest sprawdzianem spojnosci UE,i albo umocni sie i zacznie trzymac twarda reka za morde panstwa ktore nie chca traktowac tego stanu rzeczy jakim jest UE,albo pierdyknie to wszystko i zostanie kupa smrodu ,a Stalin(i jemu podobni) przestanie sie przwracac w grobie ,ze zjednoczyli europe bez jednego wystrzalu.Niewatpliwie Niemcy i frau Melken

graja pierwsze skrzypce w tym calym balaganie,chyba za sprawa dobrych kontaktow z wujem Samem ktory to traktuje Niemcy jako swoich wykonawcow polityki w Europie.
Czasami zadaje sobie pytanie,jak to jest mozliwe ze partia NVA gloszaca bardzo radykalne hasla wygrala te wybory? Belgia ma ok.11 mln.obywateli z czego ok.60% to "Flamandowie".Wybory sa obowiazkowe(inaczej kara pieniezna),w tej czesci glosowalo ok.80% mieszkancow,zdobyli ok 32% poparcie.Wiec jak to sie ma do tego ze w samej Antwerpii zyje ok 250 tys.(tak to nie pomylka,dane z wywiadu z jednym z przedstawicieli miasta w radiu regionalnym) osob pochodzenia zydowskiego,pozostaje jeszcze Bruksela,gdzie pewnie zyje ich nie mniej.Mysle ze na kraj o tak malej liczbie ludnosci to nie jest malo,mysle tez ze nie glosowali na NVA z wiadomych przyczyn?Chyba ze mamy powtorke z historii.
pozdrawiam