Ja też musiałem wgłębić się w temat oraz odbyć wiele rozmów ze swoimi przyjaciółmi w Polsce aby dostrzec tą zasadniczą róznicę pomiędzy dwoma ugrupowaniami prawicy - PO i PIS.
Chociaż dla mnie,w USA,ich programy i linie polityczne wyglądały podobnie,to dla ludzi w Polsce stanowiły kolosalne różnice.
Ja bym sie nie odwazyl oceniac czegokolwiek na podstawie opini moich znajomych, rodziny i przyjaciol. Moglbym jedynie napisac co oni mysla ale nie sadze ze byloby to warte publicznej wzmianki. Wcale sie jednak nie zdziwie, jesli Pipek uzna rodzine i kumpli za autorytety na ktore mozna sie powolywac i budowac na nich swoja polityczna wiedze - jego niezbywalne prawo. W koncu wszystko co pochodzi z orbity Pipka musi byc genialne.
Caly post Pipka az roi sie od naiwnych, nieprawdziwych i na sile naciaganych "faktow".Typowa pipkologia, polegajaca na rozszczepianiu wlosa na cztery, majaca sprawic wrazenie doglebnej analizy a naprawde zamacic obraz i wszystkiemu zaprzeczyc jak przystalo na "Mistera NIE"
Daniel Passent zawsze pisal to w co wierzy. Popelnil w zyciu pomylke jak wielu Polakow, ale byl na tyle wielki, ze potrafil sie do niej publicznie przyznac i przeprosic, czego nie potrafili i nie potafia Pipki i im podobni.
Czytam jego felietony od lat i w mojej opinii (prawie) zawsze mial racje.