O takom Polskie...III

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Malina »

Ponownie, jak to zwykle na tym forum bywa,dyskusja zamienia się w pyskówkę,
Chyba raczej odnosisz się do innego wątku. W tym wątku toczy się zwykła rzeczowa wymiana zdań.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: pipek »

Chyba raczej odnosisz się do innego wątku. W tym wątku toczy się zwykła rzeczowa wymiana zdań.
I to na wysoko kulturalnym poziomie;
zasranej meliny i walenia w odbyt.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Reflex »

To zrozumiałe, że ludzie znajdują się w ciężkiej sytuacji ale to niewiele tłumaczy. Chcesz by państwo pokrywało wyprawkę dla matki i dziecka bo są tacy których na to nie stać. Czy mam rozumieć, że wymagasz tych wyprawek dla wszystkich matek i noworodków ? A może tylko dla ubogich?
To jest specjalnosc pewnych osob. Z wyprawek dzieciecych na walenie w odbyt. Nie wiem, rozkojarzenie rozsiane, czy osobiste preferencje.I jak zawsze pelna "kultura".

Wracajac do tematu, Malina ma racje... pisanie ze kogos nie stac na wyprawke dla nowonarodzonego dziecka to kiepski zart.
W koncu nie jest taka droga a kobieta ma kilka miesiecy na to, by ja przygotowac. A przeciez zabierze ja z dzieckiem do domu. Ale jak sie chce glosic ze sluzba zdrowia do doopy (porod jest bezplatny), a w Polsce nedza, nie ma na to sily.
No i informacja szczegolnie cennna dla uczestnikow i mieszkancow Ameryki Polnocnej. Bo nie mozna patrzec przez rozowe okulary, bo to chamstwo przeciez.
A lokomotywy znowu podrozaly... Co ten Tusk sobie w koncu wyobraza?
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: pipek »

No i zjawił się strażnik czystości forum
Mistrz przerabiania wszystkiego w swoją osobistą s-racz-kę.

Tytuł tego wątku brzmi:

"O takom Polskie"

A waści chceta o Ameryce Północnej - to nie łaźta i labiedźta,ino se zróbta wątek o Ameryce Północnej.

Ten ma już 3 części,ponad 400 postów i blisko 40000 wizyt.
Obeszło się bez waści krytykowania,biadolenia i pieprzenia 3 po 3.

P.S. Widzę,że dla takich "gości" to ja też będę musiał zrzuty ekranu robić,bo szybciutko wygładzają swoje posty.Ano,jak się ma niesympatyczna facjatę,to lepiej w masce chodzić...
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: marycha »

Malino, troche niepotrzebnie sie rozpedzilas. Nie zrozumialysmy sie. Napisalam, ze kobieta idaca rodzic musi zabrac ze soba walize wypchana wszystkim co potrzebuje dziecko i ona, lacznie z pieluchami i kosmetykami potrzebnymi do pielegnacji dziecka. Co uwazam powinien zapewnic szpital na okres pobytu matki z dzieckiem. Zwykle jesli wszystko w porzadku jest to raptem 3 dni. Nie napisalam, ze szpital ma zapewnic wyprawke dla dziecka po wyjsciu ze szpitala. To juz problem kobiety. Wspomnialas o PRl, ze moze bylo inaczej. Tak bylo inaczej i uwazam, ze tak powinno byc. Mamy XXI wiek. W Ameryce, Holandii i we wszystkich cywilizowanach krajach kobiety nie ida rodzic z walizka w reku. Najdziwniejsze jest to, jak latwo nagina sie opinie w zaleznosci od sytuacji, mam na mysli np. infekcje. W Polsce kiedys na porodowke nie wolno bylo przynosic nawet szlafroka swojego i nie mozna bylo wchodzic na porodowke nikomu z zewnatrz. Tlumaczono to przywleczeniem infekcji z zewnatrz co zagrazalo zdrowiu noworodka i matki. Na dzien dzisiejszy wyglada to inaczej, mozna byc przy porodzie nie tylko ojcu dziecka i odwiedzac nawet codziennie w odpowiednich godzinach. No coz i nic sie nie dzieje, jak widac nikomu to nie szkodzi. Jednak nigdzie kobiety nie chodza z walizka do szpitala, co najwyzej zabieraja swoje kosmetyki.
Oczywiscie, mozna miec takie zyczenie i przyniesc swoje ubranka czy co tam innego i zadac uzywania tylko tego. Prosze bardzo. Ale co innego otrzymac liste co nalezy przyniesc i w tym sa pieluchy. Swoja wyprawke przynosi sie przy wypisie do domu. O tym, ze niektore kobiety nie stac na wymagane... to juz inny problem. Jest bardzo niski przyrost naturalny i uwazam, ze kobiety rodzace powinny byc objete opieka w sposob szczegolny i otrzymac pomoc w razie potrzeby. My sie po prostu cofamy.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: marycha »

[quote="Malina"
Powinno mieć szansę na rozwój w związku heteroseksualnym? Brzmi nielogicznie. Chyba masz na myśli, że dziecko ma prawo do bycia pod opieką rodziców heteroseksualnych bo to w jakim związku dziecko będzie to samo zadecyduje w chwili dla niego(niej) odpowiedniej.
No fajnie rozumiem Twój argument tylko......
Co z dziećmi które wychowywane są przez samotne matki, samotnych ojców, dziadków, ciocie, znajomych ?
Co z dziećmi które żyją z dwoma matkami by móc sobie pozwolić na dach nad głową decydują się na wspólne wynajęcie mieszkania?
Jak się mają do tych "normalnych" warunków mamusia alkoholiczka piorąca po twarzy patelnią tatusia nie pracującego złodziejaszka lubiącego herę? Oboje heteroseksualni są, w/g Twoich kryteriów miało to być podstawą normalności. A może widok pijanego tatusie tłukącego mamusię, jest bardziej do zaakceptowania?
Jeśli miałabyś wybierać między dzieckiem wyciągniętym z meliny umieszczone w czystym, ciepłym domu dwóch panów którzy potrafiliby się dzieckiem zaopiekować i zapewnić mu wszystkie potrzeby plus obdarzyć je uczuciem bez którego dzieci nie mogą wyrosnąć na normalnych ludzi - odmówiłabyś taki ludziom adopcji i wsadziła dzieciaka z powrotem do zasranej meliny heteroseksualnej pary alkoholików którzy w przerwach w piciu urządzają sobie zabawę robiąc z dzieciaka worek treningowy. Ja rozumiem, że Ty życzysz sobie by sytuacja powinna być idealna ale.........jak sama na wstępie wspomniałaś, ''o nie jest tak do konca prawda. Sa rozne sytuacje zyciowe.''
Godzill powiedz mi skąd Ty czerpiesz tego typu dane? Nie mogą mieć dzieci ale to nie oznacza, że ich nie chcą.[/quote
]


Prawidlowy rozwoj dziecka jest mozliwy w rodzinie heteroseksualnej. Teraz dobrze?
Malino, masz prawo do wyrazania wlasnych opinii ale ja niekoniecznie musze sie z nimi godzic choc je szanuje. Adoptowanie dzieci w ogole to problem bardzo zlozony i nie da sie go przedyskutowac w jednym poscie. Wszyscy bysmy sobie zyczyli zeby bylo idealnie ale nie jest. Nalezaloby zaczac od tego, ze dorosli ludzie rzadko przygotowani sa do tworzenia rodziny i absolutnie nieodpowiedzialni. Wystarczy rozejrzec sie wokol, co druga rodzina niepelna, rozbita i w tym sa dzieci, ktorych sytuacja jest czesto tragiczna. Chyba ksiadz Twardowski napisal, ze ptaki sa madrzejsze od ludzi. Najpierw buduja gniazdo a pozniej maja potomstwo. Czlowiek odwrotnie, najpierw ma dzieci a potem mysli o mieszkaniu. Duzo w tym prawdy.
Napisalas duzo o tym, jak to alkoholicy maltretuja dzieci, jak dzieci sa traktowane no i o tym, ze samotne matki i ciocie i tatusie no i o tym, ze jesli dobrze sytuowani to dlaczego by nie, jesli maja pragnienie posiadania dzieci /pary homoseksualne/, ktore moga dac milosc etc. Zawsze uwazalam, ze najbardziej zagrozone jest dziecko we wlasnej rodzinie. Nie ma to znaczenia, czy hetero czy homo jesli zabieraja sie za opieke nieodpowiedzialni ludzie, dla ktorych dziecko bardzo czesto jest zachcianka, kaprysem chwila, spoiwem zwiazku ktory powinien sie rozleciec, lekarstwem na samotnosc, czyms w rodzaju pieska, maskotki. No i ma sie duzo pieniedzy to by tak slicznie ubrac w najdrozsze no zrobic cukiereczek i "wychowywac". Wychowywac? Chodzi o to zeby nie popadac z jednej skrajnosci w druga, Malino. Bo z tego co napisalas mozna zrozumiec, ze w zwiazku heteroseksualnym zdarzaja sie wynaturzenia, alkoholizm itp. oczywiscie, zdarzaja sie, ale jaka dajesz gwarancje, ze para homoseksualna to idealni ludzie, nie alkoholicy nie zboczency i ze ich zwiazek bedzie nierozerwalny taki co to na zawsze. Jaka dajesz gwarancje, ze dadza dziecku to co najwazniejsze, milosc i bezpieczenstwo. Wyglada na to, ze homoseksualisci sa idealna rodzina dla dziecka? Nie podejrzewam zebys tak myslala.
Nalezy przygladac sie naturze, w ktorej jest lad i harmonia. My jestesmy jej czescia i natura sama sie broni jesli brutalnie chcemy cos zmieniac. Prawda jest, ze wsrod zwierzat istnieje zjawisko homoseksualizmu a ja dodam ze nawet zdarzaja sie rosliny homoseksualne. Oczywiscie. Nalezy jednak przyjrzec sie ssakom, one najbardziej podobne sa do czlowieka. Czy widzialas zeby potomstwem zajmowaly sie dwie samice lub dwoch samcow? Jezeli juz, to stado sie opiekuje lub tylko samica. Uczmy sie od zwierzat a szczegolnie od wilkow, jak powinna wygladac rodzina.
To, ze ktos koniecznie chce posiadac dzieci, nie znaczy ze musi je posiadac.
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

Malina pisze:Jeśli chodzi o zwierzątka to mylony to argument. W świecie zwierząt akty homoseksualne są normą i zdarzają się osobnikom które potrafią współżyć z płcią odmienną.
a to juz jest za przeproszeniem bzdura... obserwuje zwierzatka juz od kilkudziesieciu lat i nie stwierdzilem tego fenomenu...
w zoo widzialem jedynie jak mlode samce pawiana plaszczowego nadstawiaja doopy samcowi alfa ale ten nie korzysta z tych ofert w "pelni"... widzialem tez psy samce wskakujace na inne psy samce ale tez chodzi tu raczej o pokazanie dominacji niz "stosunek homoseksualny" w ludzkim rozumieniu tego pojecia...

gdzie ty widzialas takie zachowania zwierzaczkow?

nie chce tu sie wychylac z teoriami spiskowymi ale tez wydaje mi sie ze ci, ktorzy chca zawladnac swiatem lansuja takie bzdury ze trzeba byc homoseksualista aby wykonczyc w ten sposob innych... i pokazuja nam w telewizji pedalow, ktorzy osiagneli sukces zawodowy.... bo pedalem mozna sie stac chociaz czlowiek byl hetero przez dlugie lata i nikt nie musi nikomu wmawiac ze on od zawsze byl pedalem tylko sie ukrywal...
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

pipek pisze:I to na wysoko kulturalnym poziomie;
zasranej meliny i walenia w odbyt.
przepraszam a do czego sprowadza sie milosc homoseksualna miedzy facetami od strony fizycznej?

no bo rozumiem ze sa jeszcze pocalunki, usciski, laskotania, przytulanki... ale zeby poped zaspokoic to jest wlasnie to walenie w to czy tamto...
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Galwas »

To jest mit z tą, naturą, która rzekomo wszystko urządziła jednoznacznie. To się tak tylko ludziom wydawało, dopóki jej wystarczająco nie poznali. Jest wręcz przeciwnie. Nie ma ostrej granicy między płciami, czyli każdy jest w pewnym stopniu hetero i w pewnym stopniu homo, a to na dodatek zmienia się jeszcze z wiekiem: niektóre kobiety stają się bardziej męskie, a mężczyźni kobiecy. Dlatego myślę, że rzeczywiście może się zdarzyć, że „hetero” (z inklinacją homo, którą tłumi) zostanie przypadkiem homo (?), np. na skutek uwiedzenia, co dodatkowo komplikuje sprawę. Jedno jest natomiast pewne: nie mamy wpływu na nasze preferencje seksualne.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: marycha »

Godzil, nie zrozum mnie zle, nie mam zamiaru zmieniac twojego postrzegania ludzi.
Chcialam tylko zapytac, czy zawsze jak poznajesz kogos i podajesz reke to natychmiast zastanawiasz sie co robi w swojej sypialni jak i z kim?
Na litosc boska, gej to czlowiek. Homoseksualista to przydlugie i posiada wydzwiek kliniczny, gey /gay/ w jezyku ang. odnosi sie rowniez do kobiet homoseksualnych wiec posluze sie okresleniem gej.
Godzil, geje nie zadaja specjalnych przywilejow, nie zadaja niczego nadzwyczajnego, nie chca byc postrzegani jak UFO, zboczency lub ludzie 2-giej kategorii. Gej to czlowiek, ze wszystkimi zaletami i wadami jak kazdy. Sa wsrod nich bardzo przyzwoici ludzie i sa kanalie, sa prymitywni i wyksztalceni, sa kulturalni i chamy, sa zboczency i normalni ludzie. Czy widziasz jakas roznice miedzy gejem a Toba? Jezeli tylko taka, ze Ty figlujesz z kobieta a facet z facetem, nie daje Ci prawa do gardzenia nim i uwazania siebie za kogos normalnego. A co wyprawiaja ci niby "normalni" w swoich i nie swoich sypialniach? A faceci posiadajacy zony czy przyjaciolki siedza po nocach i onanizuja sie przy komputerach, to oni sa normalni? Geje nie chca sie ukrywac przez cale zycie, chca byc kochani szanowani miec te same prawa do wolnosci co kazdy obywatel. Sa ludzmi zasluguja i na milosc i szacunek. Tylko dlatego, ze sa innej orientacji seksualnej nalezy ich dyskryminowac? To jest ich wybor i maja do tego prawo.
Nie sugeruj sie widokiem pochodow i manifestacji gejow, nawet gejom sie to nie podoba i nie kazdy wzial by w tym udzial. Powiedz tak uczciwie, gdyby Twoj syn byl gejem, tez bys sie zastanawial jak on to robi z drugim facetem. Odtracil bys wlasne dziecko? Patrzyl bys na niego z odraza? Bo jesli tak, to musisz sie nad soba zastanowic, kim jestes.
Wybacz Godzill, ze sobie tak pozwolilam ale nie rozumiem, nie rozumiem.........
Zablokowany