01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » czw kwie 05, 2018 6:04 pm

2018 r.
Do interesujących się, narzucających się innym, nękających innych itp. osobników
Nie macie prawa, wbrew naszej woli, ignorując, w tym pozawerbalne, nasze sygnały, że sobie tego absolutnie nie życzymy, bo ignorujecie swój anormalny stan umysłu, niedorozwój umysłowy, chorobę, upośledzenie psychiki, stan fizyczny, w tym odrażający wygląd, wiek, interesować się nami, ingerować w nasze sprawy, życie, w tym nas pokazywać, o nas opowiadać, przeciwko nam nastawiać innych ludzi, zapoznawać innych ludzi z swoim antyludzkim, aspołecznym; anormalnym; patologicznym postrzeganiem innych ludzi, z nimi relacji, z takimi swoimi potrzebami, tego uczyć, wywoływać synchronizowanie umysłu, zestrajanie psychiki z waszym niedorozwiniętym, anormalnym umysłem, chorą, upośledzoną psychiką, to rozpowszechniać, zaśmiecać zatruwać umysły, czynić wzrokiem gwałt, bo zamiast oczu macie ślepia, normalnie, neutralnie nie patrzycie, tylko oglądacie, wpatrujecie się, obserwujecie, łypiecie, śledzicie, czynić przekazem werbalnym, pozawerbalnym, dotykiem gwałt na naszej psychice, tak nas uwrażliwiać, uszkadzać, upośledzać naszą psychikę; nam szkodzić, nas niszczyć, pogrążać, komukolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek, w jakiejkolwiek formie, w jakimkolwiek stopniu narzucać się, bo nie jesteśmy waszymi kupionymi przez was w sklepie zabawkami, opłaconymi i wynajętymi przez was waszymi: psychoterapeutami, lekarzami, osobami do towarzystwa, zabawiaczami, kurwami (jeśli sobie kogoś takiego wynajmiecie, to możecie, w uzasadnionych przypadkach, składać reklamacje), waszymi w jakiejkolwiek formie, w jakimikolwiek stopniu zaspokajaczami/kami, waszymi niewolnikami, półniewolnikami, więźniami, pacjentami, osobami mającymi służyć wam do testowania, bo bierzecie nas za kogoś innego, kim nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy, nie będziemy i nie chcemy być, bo mamy, jak inni ludzie, prawo do wyboru, w tym z kim chcemy, jeśli obie strony tego chcą, kiedy, jak, gdzie, w jakiej formie, w jakim stopniu się zadawać, bo jesteście niedorozwinięci, anormalni umysłowo, chorzy, upośledzeni psychicznie, antyludzcy, aspołeczni, macie za cel tylko zaspokajanie swoich antyludzkich, aspołecznych; anormalnych; patologicznych potrzeb kosztem innych, nikim, niczym się nie przejmujecie, jesteście niewrażliwi, nieetyczni, macie za cel, pośrednio bądź/i bezpośrednio szkodzenie, niszczenie, pogrążanie, bo niczym sobie na to nie zasłużyliśmy, bo mamy prawo do nieoglądania waszych anormalnych, chorych mord, w tym takich wlepionych w nas ślepi, do nie myślenia o was, waszym niedorozwiniętym, anormalnym umyśle, chorej, upośledzonej psychice, takich waszych potrzebach, bać się, o tym myśleć, to przeżywać, analizować, cierpieć, o waszej wstrętnej mordzie, takich ślepiach, takim ciele, bo mamy prawo do niesynchronizowania swojego umysłu z waszym niedorozwiniętym, anormalnym umysłem, niezestrajania swojej psychiki z waszą chorą, upośledzoną psychiką, prawo do normalnego, bezstresowego, zdrowego, szczęśliwego, udanego życia, w tym pozytywnego, przyjemnego myślenia, pozytywnych relacji z ludźmi, bo tego wymaga dobro naszego gatunku, interes społeczny, bo chroni nas prawo!!!

[O synchronizowaniu umysłów, zestrajaniu psychik; przekazywaniu, odpowiednio, stanu, poziomu, typu, rodzaju umysłu, psychiki; uczeniu, naśladowaniu, rozpowszechnianiu. – red.]
„NEWSWEEK” nr 18, 07.05.2006 r.
CZY CZUJESZ TO, CO JA CZUJĘ
Znaczna część naszego mózgu zajmuje się tym, co mają w głowach inni ludzie. Dzięki neuronom lustrzanym odbieramy i odczuwamy cudze emocje.
[Wszystko wpływa m.in. na wyobraźnię, a więc wywołuje projekcje myślowe, w tym nieświadome tego analizowanie przez umysł.
Za pośrednictwem wyrazu czyichś oczu, mimiki, tzw. mowy ciała, intonacji głosu, zachowania, treści przekazu; Tak więc wygląd, postępowanie, zachowywanie się osób (np. nikotynizm, narkomania, alkoholizm, zboczenia, marginalne sposoby uprawiania seksu, religijność (obłęd), choroba psychiczna, tiki, nawyki, w tym grymasy (żucie gumy), wydawanie dźwięków itp. (również np. pety, smród trucizny nikotynowej, butelki, smród alkoholu, strzykawki, symbole religijne – są źródłem informacji o czyimś postępowaniu)) stanowiących cząstkę, element, społeczeństwa nie jest tylko i wyłącznie czyjąś prywatną sprawą – skoro i w ten sposób wpływa się, negatywnie, na innych. – red.]

Empatia, czyli odbieranie i współodczuwanie cudzych emocji, nie ma nic wspólnego ze zdolnościami paranormalnymi. To umiejętność, którą posiedliśmy wszyscy, tylko nie wszyscy korzystamy z niej w jednakowym stopniu. Za to, że przejmujemy stres kolegi, który miał scysję z szefem, albo że na widok pająka na ręce innej osoby sami czujemy obrzydzenie, odpowiadają neurony lustrzane. (...)
W ludzkim mózgu też wykryto neurony lustrzane, a ściślej całą ich sieć. Naukowcy byli jednak zaskoczeni, kiedy okazało się, że rozpoznają nie tylko ruch, ale także intencje i emocje.
Doktor Marco Iacoboni z uniwersytetu w Los Angeles, autor wielu badań nad neuronami lustrzanymi, tłumaczy: - Jeśli widzisz, że rzucam piłkę, twój mózg symuluje tę czynność. Jeśli wyciągam rękę, jakbym chciał rzucić piłkę, masz w mózgu kopię tego, co chcę zrobić, czyli odczujesz moje intencje. I dalej, jeśli jestem zestresowany, twój mózg symuluje mój stres. Wiesz dokładnie, co czuje, bo ty czujesz to samo. Empatia włącza się automatycznie. [W tym dzięki własnym, podobnym doświadczeniom. A w przypadku ich braku dochodzi do symulacji, imitacji, odpowiednich symptomów. – red.]
(...) Ale wiadomo już, że identyfikowanie i odbieranie przez nas takich uczuć, jak onieśmielenie, duma, obrzydzenie, poczucie winy czy odrzucenia, jest możliwe dzięki neuronom lustrzanym, znajdującym się w części mózgu zwanej wyspą.
(...) empatia służy nie tylko do kontaktów się z światem, ale także do uczenia się świata. – System neuronów lustrzanych odpowiada za indywidualny rozwój i działa niemal od chwili narodzin. Dzięki temu dzieci mogą naśladować swoich opiekunów od pierwszych chwil życia – twierdzi dr Andrew Meltzoff z uniwersytetu w Waszyngtonie. Około ósmego tygodnia pojawia się u nich zdolność do takiego przetwarzania obrazu, dzięki któremu może odczytywać uczucia, pojawiające się na twarzach opiekuna. – We wczesnym dzieciństwie współodczuwanie emocji opiekunów jest jednym z najważniejszych sposobów utrzymywania kontaktu ze światem – mówi prof. Trzebińska. – Dzięki empatii z matką dziecko ma już swoje życie emocjonalne, co jest niezbędne do kształtowania się psychiki.
[Przebywając z kimś przejmujemy część składników jego osobowości. Stopień tego wpływu zależy od wielu czynników, a m.in. od naszego, danej osoby wieku, siły charakteru, asertywności, sposobu, okoliczności oddziaływania. A, niestety, wszyscy nosimy ślady, odczuwamy efekty, ponosimy szkody, w tym zdrowotne oddziaływania ludzi upośledzonych psychicznie, o uszkodzonej psychice, chorych, wypaczonych umysłowo, psychopatów/ek, debili/ek; kanalii (np. mimiczne, w tym wzrokowe, werbalne, w tym treścią, intonacją, odnośnie formy, stylu przekazu, komunikacji (ekspresji, afirmacji), emanacją, zachowywaniem się, postępowaniem). A te efekty, bezpośrednio, pośrednio, w tym poprzez przekazywanie sobie efektów ich działania, oddziaływania, rozprzestrzeniamy, czyli przekazujemy kolejnym osobom. Więc i z tego powodu b. ważne jest, m.in., by dziećmi zajmowały się odpowiednie osoby. – red.]
(...) Empatia jest jednym z drogowskazów, pomagających orientować się w życiu, przewidywać działania innych ludzi, odczytywać ich intencje. Człowiek pozbawiony tej zdolności zachowuje się jak emocjonalny inwalida i raz po raz napotyka trudności w relacjach społecznych. (...)
Chodzi więc o to, by korzystać z empatii tylko wtedy, kiedy może być ona pomocą, a nie przeszkodą w życiu.
Jolanta Chyłkiewicz
| Wolnyswiat.pl


Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » ndz kwie 29, 2018 11:32 am

Kilkuletnie dzieci, które były bite, torturowane, gwałcone na koloniach
- Mamo, a ty wiesz, co to jest cwel? – zapytał Michał po powrocie z kolonii. Zaraz udzielił mamie odpowiedzi: „Cwel to jest taki facet, którego się ru… w d...”. Wtedy Martyna po raz pierwszy usłyszała od syna, co zrobiono mu na koloniach. – Oni mnie tam bili. Łapali za ręce, za nogi, rzucali o podłogę. Mówili, że jestem ich zabawką – mówił chłopiec.
https://opinie.wp.pl/byl-bity-wykorzyst ... 120249473a | 27-04-2018

Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » sob maja 05, 2018 4:37 am

09.04.2018 r.
W dniu dzisiejszym (a powinienem to zrobić z rok temu) przekazałem Olenie następujące materiały:
OLENA
Tutaj jest tylko i wyłącznie miejsce pracy – sortownia śmieci, a ja jestem tylko i wyłącznie pracownikiem sortowni!

Od zaspokajania innych potrzeb są odpowiednie miejsca i odpowiedni ludzie!

Więc przestań wpatrywać się drugi rok z rzędu w moje oczy/napastować mnie wzrokiem/czynić gwałt na mojej psychice/daj mi normalnie pracować!


03.2018 r.
Do pracownicy sortowni odpadów, śmieci Oleny z Ożarowa Mazowieckiego
Odnośnie czynienia przez ciebie gwałtu na mojej psychice za pośrednictwem wzroku/non stop, jak tylko masz okazję, wpatrywania się w moje oczy od około roku czasu…

Ludzie nie są nie tylko kupionymi przez ciebie w sklepie, ale w ogóle zabawkami, byś się mogła, w brew czyjejś woli, czyimś kosztem zabawiać, a czynienie urazów, wstrętów, uszkadzanie, upośledzanie psychiki, szkodzenie, niszczenie; pogrążanie nie jest zabawą!!
Więc PRZESTAŃ NAPASTOWAC MNIE WZROKIEM, ZOSTAW MOJE OCZY, TWARZ/MOJE SAMOPOCZUCIE/MOJĄ PSYCHIKĘ/MOJE ZDROWIE/MOJE ŻYCIE/MNIE W SPOKOJU/DAJ MI NORMALNIE KORZYSTAĆ Z WSPÓLNEJ PUBLICZNEJ PRZESTRZENI, A M.IN. PRACOWAĆ/ŻYĆ!!

Nie jesteś ani pierwszą, ani tysięczną, ani stu tysięczną osobą, która tak mnie, mój umysł, moją psychikę, moje zdrowie/mnie traktuje…! I nie trwa to rok, dziesięć, czy 20 lat, tylko cale moje życie i to w dodatku ze strony starych maszkar, szantrap, łachuder, zewłok, pryków, w tym upośledzonych, chorych psychicznie, anormalnych umysłowo, odrażających fizycznie (sama wiesz po sobie, że wpatrujesz mi się w oczy tak długo, jak długo tu pracujesz i tak często, jak masz okazję, i nic cię nie zniechęca. Nawet wyrażasz debilnym, szyderczym ucieszeniem, śmiechem rozbawienie, radość, zadowolenie z swojego aspołecznego, anormalnego, patologicznego zachowania, „zabawy”, sytuacji i nie przeszkadza ci, że mnie to OD SAMEGO POCZĄTKU I TO W SPOSÓB ABSOLUTNIE WIDOCZNY nigdy nie zabawiło i nie bawi nawet w 1-dnym procencie… Weź także pod uwagę fakt, że masz 54 lata, nie jesteś ani fizycznie, ani psychicznie, ani umysłowo żadną atrakcją)…!
Wskaż chociaż jedną osobę, którą chociaż przez jedną chwilę napastowałem wzrokiem!...

Ja nie jestem od zaspokajania twoich aspołecznych, antyludzkich; anormalnych potrzeb, kupioną przez ciebie zabawką w sklepie, twoim kochankiem, wynajętą przez ciebie męską kurwą, twoim jakimkolwiek, w jakiejkolwiek formie, w jakimkolwiek stopniu zaspokajaczem itp.!! Tutaj nie jest także więzienie, a ja więźniem, a ty pilnującym mnie strażnikiem!
Masz męża, możesz postarać się o kochanka, zamieścić ogłoszenie, celem poznania osoby, która będzie chciała zaspokajać twoje potrzeby, wynajmować sobie odpowiednią osobę, np. z tzw. agencji towarzyskiej itp.
Tutaj jest tylko i wyłącznie miejsce pracy – sortownia odpadów, śmieci, a ja jestem tutaj tylko i wyłącznie pracownikiem fizycznym (od zaspokajania innych potrzeb są odpowiednie miejsca, odpowiedni ludzie), więc daj mi normalnie pracować i jednocześnie nie bierz i nie dawaj złego przykładu - bo sama tego nie wymyśliłaś; nie demoralizuj, nie wypaczaj, nie wynaturzaj, nie ucz tego innych ludzi, czego sama się nauczyłaś!

Niestety problem, jak zawsze, nie dotyczy tylko jej, ale i kilku innych pracowników, którym służę jako zaspokajacz i ich także nic bądź niewiele zniechęca…
A m.in. niesamowitym wydarzeniem było, gdy byłem jeszcze stróżem, wyjście przeze mnie z baraku (z czym miałem problemy, właśnie z tego powodu) i dojście do bramy, jej otwarcie i powrót. Za każdym razem towarzystwo/obserwatorzy już czekali w tym celu przy wjeździe do hali i za każdym razem następował zbiorowy szok. Bo oto z baraku wychodzi człowiek. Co oczywiste, było to niesamowite! Mało tego, to jeszcze idzie! Jakby i tego było mało, to podchodzi do bramy! I to nie wszystko, bo ją otwiera! I do dalej nie koniec, bo jeszcze wraca! Więc trzeba go, w dodatku cały czas, absolutnie skupionym wzrokiem obserwować – wpatrując mu się w oczy, a gdy pod wpływem wywołanego tym stresu popełni nawet drobny błąd, to trzeba zbiorowo szyderczym śmiechem go speszyć, upokorzyć, zirytować i jeszcze złośliwymi komentarzami dobić...
A na drugi dzień go tak przywitać...
Tak samo jest, co objawia się absolutnie skupionym wzrokiem wpatrywanie mi się w oczy, w tym by zachować tego ciągłość przekręcanie szyi, odpowiedni ruch gałek ocznych, gdy idę do toalety, z niej wychodzę, i tak setki razy od roku czasu…
Dla kierowcy z innej firmy takim samym wydarzeniem, z takimi samymi objawami, jest, gdy idę do swojego barku, z niego wyjdę i gdzieś idę…
No po prostu niesamowita i niekończąca się sensacja/estradowe szoł…

Bardziej ogólnie o temacie:
Wyczekiwanie, czajenie się, zastawianie pułapek; polowanie na ofiarę (niektórzy tysiące razy, latami)...
RODZAJE I PRETEKSTY DEWIACJI NAPASTOWANIA WZROKIEM - na:
- „nierozumiejącego/ą”, sytuacji... – oni tylko setki tys. razy napastują swoje ofiary, a ponieważ „nie rozumieją” ich negatywnych reakcji, no to kontynuują swoje dzieło...
- „wyjaśnianie”, w tym z osobami z otoczenia sytuacji – o co chodzi ofierze, na której oczy poluje; tak się zabawia, zaspokaja swoje chore potrzeby, wbrew jej chęciom, woli; na siłę, bezwzględnie, anormalnie; kosztem jej samopoczucia, zdrowia, jakości życia...
- okazując brak wrażliwości, skrupułów, sumienia, patologicznie, aspołecznie, psychopatycznie...
- „eurekę”, „prawiczka/ę”/„dziś rano się urodziłem/am, i właśnie pierwszy raz odkryłem/am”, że można wpatrywac się, spozierać, łypać ślepiami w oczy upatrzonej osoby...
Przy czym z daleka i od razu widać emanującą z ich oczu, mimiki, mowy ciała chorobę, anormalność, w tym obłęd, napastliwość, na tym tle ciężkie zwichrowanie psychiki, psychopatię, pod tym względem wypaczenie umysłowe...; że ta osoba czyni tak od lat, tysiące razy i wie, że jest to choroba, anormalność, patologia i że jej ofiary sobie tego nie życzą...
- „przypadkowo” zwalniającego/ą, spacerującego/ą/stającego/ą, oglądającego/ą coś ciekawego – przy ofierze...
- posiadającego/ą wszelkie prawa, racje, w przeciwieństwie do „nieposiadającej” żadnych praw, racji ofiary...
- „nic nierobiącego/ą” – on/a „tylko” napastliwie wlepia swoje namolne ślepia w oczy ofiary... A skoro oni „nic nie robią”, to jakakolwiek negatywna reakcja ich ofiary jest dowodem jej nienormalności, choroby, zła, winy...
- „poznawanie się” – osoba napastująca zachowuje się, jakby jej ofiara niosła transparent z hasłem: „Poznam odrażającego/ą fizycznie, psychicznie, umysłowo napastowacza/kę wzrokiem – chętni/e proszę mnie napastować wzrokiem!”... Oczywiście okazywanie dezaprobaty dla osoby napastującej wzrokiem jest dowodem zła, winy ofiary...
- „zabawnego/ą, sympatycznego/ą, bo uśmiechającego się, oryginalnego/ą/wesołą sytuację, przyjemną, pozytywną inicjatywę” – no bo jak niedorozwój, osobnik fizycznie, psychicznie, umysłowo odrażający się kimś interesuje, komuś narzuca i na widok swojej ofiary się cieszy, no to ofierze powinno się to podobać, i powinno to go usprawiedliwiać przed otoczeniem, bo inaczej ofiara okaże się zła...
- „uprzejmego”, „pomocnego/ą”: czeka na ofiarę, przepuszcza ją, by jak najdłużej i także z jak najbliższej odległości napastować ofiarę...
Coś niepotrzebnie czy potrzebnie specjalnie w tym celu pomógł/a, więc teraz „ma uprawnienia”, by do końca życia napastować swoją ofiarę (w razie prób obrony ze strony ofiary przypomni: „Nie pamiętasz, jak ci pomogłem/am kilka lat temu?!...)...
- na „ścisk”, „przypadkowe” zderzenie...
- „zamyślonego/ą” z wzrokiem skupionym na ofierze...
- „tylko” pytającego, zagadującego ofiarę, by mieć pretekst do zaglądania jak najgłębiej i jak najdłużej w oczy, oglądania twarzy, ust, gdy mówi…
- „nienormalność, chorobę” ofiary – on/a „tylko” unaocznia, wykazuje „nienormalność, chorobę” ofiary, która jeśli tylko w najmniejszym stopniu będzie unikać bezczelnego, napastliwego, odrażającego, irytującego, stresującego, wywołującego odrazę, strach wzroku, napastującego/ą, okaże dezaprobatę na wlepione w swoje oczy ślepia; dla interesowania się przez osobę debilną, psychopatyczną, chorą, anormalną, upośledzoną psychicznie, niedorozwiniętą umysłowo, aspołeczną, antyludzką; odrażającą, to potwierdzi „diagnozę”…
- „testującego/ą” ofiarę lekarza/rkę/sprawdzacza/kę (oni „tylko” testują, sprawdzają, a nie pod takim pretekstem napastują...)...
- na „sensację” – on/a by „nie napastowali”, ale „myśleli”, że ma mse, bądź będzie miała mse jakaś sensacja...
- na okazywanie napastowaniem „szacunku”, a jak to ofierze nie odpowiada, to napastują „winną” ofiarę okazując jej w ten sposób brak szacunku…
Itp., itd…
----------------------
Nie kochanek, nie więzień, nie przedmiot/nie zabawka, nie zaspokajacz, nie k*** itp., tylko i wyłącznie pracownik pracujący w sortowni odpadów, śmieci!!



___________________________________
Na co Olena zaniosła to do tzw. zastępcy Krzysztofa W. z Nadarzyna (to ten, którego opisałem w tym dziale w tekście pt.: "PTAK I JEGO OBROŃCA…"), a ten kolejny raz nawyzywał mnie od czubów, debili, psycholi, i że powinienem się leczyć i że mam wypierdalać stąd... I rzucił we mnie kulką zrobioną z pisma do Oleny.
A przecież, jak zwykle, jest dokradnie odwrotnie - te określenia, to jest jego autodiagnoza...
Bo ma problemy psychiczne - jest pobudliwy, impulsywny, złośliwy.
Jest psychopatyczny - robi z igły widły, wykorzystuje każdy pretekst do agresji psychicznej, takich ataków na mnie.
Nie posiada nawet elementarnej wiedzy, nierozumie nawet elementarnych spraw z relacji międzyludzkich - NAPRAWDĘ!, a mimo to jest aktywny: kompletnie nie potrafi odnieść się do problemu merytorycznie (np. dzisiejszy przykład), przypisuje swoje negatywne cechy, intencje atakowanej osobie, wnioskuje, ocenia, przedstawia sprawy na odwrót, staje po stronie agresora, złej osoby. Zamiast mnie wspierać, wie kim jestem, a przynajmniej zostawić w spokoju, to zajmował się frustrowaniem, irytowaniem, nękaniem, gnębieniem, dołowaniem mnie.
Sam powinien się stąd wynieść, bo nie nadaje się na zastępcę kierownika i jest powszechnie nielubiany - zarówno przez pracowników, którzy mu podlegają jak i przez pracowników innych firm, którzy tu przyjeżdżają, bo jeszcze oprócz, że stresuje, irytuje, zniechęca do pracy własnych pracowników, to krzyczy na nich i wyzywa pracowników z innych firm.
I kolejny raz próbuje przekroczyć swoje kompetencje, bo to nie jest jego posesja! W dodatku wie i to od kilku miesięcy (czekałem na sprzyjającą pogodę, a puki co zamieszkiwanie w baraku odpracowałem (blisko 200 godzin)), że się wyprowadzam (zostawałem, dzięki jego staraniom, zwolniony ostatniego dnia stycznia 2018 r. (planowałem się zwolnić, co zapowiedziałem kilka miesięcy temu kierownikowi, w marcu)(Najpierw pracowałem jako stróż, póki hala nie została przystosowana i przeprowadzka do niej zakończona. I potem, stopniowo, zostałem pracownikiem na hali).
A moje pismo do Ukrainki Oleny spotkało się z pełnym zrozumieniem ze strony innych pracowników m.in. Darka (może nie wszystkich, tego nie sprawdzałem, ale nie wykluczone, że tak, bo jest z swojego, opisanego, anormalnego zachowania znana).
A kim ja jestem, już to tysiące razy, od 2000 roku wykazałem, udowodniłem.

PS
Do tego osobnika (tzw. zastępcy kierownika).
Bo pewnie uzna, że został tym upublicznionym opisem poszkodowany i to nie Olena, on jest winny całej sytuacji, tylko ja...
To postępujcie tak, byście byli z tego dumni i by wam zależało na rozpowszechnianiu opisu waszych uczynków, a skoro nie chcecie być opisywani (chcielibyście być bezkarni), to osobę winną całej sytuacji zobaczycie stojąc przed lustrem (tam składajcie reklamacje)...


Więcej w temacie napastowania wzrokiem:

2018 r.
Do interesujących się, narzucających się innym, nękających innych itp. osobników
Nie macie prawa, wbrew naszej woli, ignorując, w tym pozawerbalne, nasze sygnały, że sobie tego absolutnie nie życzymy, bo ignorujecie swój anormalny stan umysłu, niedorozwój umysłowy, chorobę, upośledzenie psychiki, stan fizyczny, w tym odrażający wygląd, wiek, interesować się nami, ingerować w nasze sprawy, życie, w tym nas pokazywać, o nas opowiadać, przeciwko nam nastawiać innych ludzi, zapoznawać innych ludzi z swoim antyludzkim, aspołecznym; anormalnym; patologicznym postrzeganiem innych ludzi, z nimi relacji, z takimi swoimi potrzebami, tego uczyć, wywoływać synchronizowanie umysłu, zestrajanie psychiki z waszym niedorozwiniętym, anormalnym umysłem, chorą, upośledzoną psychiką, to rozpowszechniać, zaśmiecać zatruwać umysły, czynić wzrokiem gwałt, bo zamiast oczu macie ślepia, normalnie, neutralnie nie patrzycie, tylko oglądacie, wpatrujecie się, obserwujecie, łypiecie, śledzicie, czynić przekazem werbalnym, pozawerbalnym, dotykiem gwałt na naszej psychice, tak nas uwrażliwiać, uszkadzać, upośledzać naszą psychikę; nam szkodzić, nas niszczyć, pogrążać, komukolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek, w jakiejkolwiek formie, w jakimkolwiek stopniu narzucać się, bo nie jesteśmy waszymi kupionymi przez was w sklepie zabawkami, opłaconymi i wynajętymi przez was waszymi: psychoterapeutami, lekarzami, osobami do towarzystwa, zabawiaczami, kurwami (jeśli sobie kogoś takiego wynajmiecie, to możecie, w uzasadnionych przypadkach, składać reklamacje), waszymi w jakiejkolwiek formie, w jakimikolwiek stopniu zaspokajaczami/kami, waszymi niewolnikami, półniewolnikami, więźniami, pacjentami, osobami mającymi służyć wam do testowania, bo bierzecie nas za kogoś innego, kim nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy, nie będziemy i nie chcemy być, bo mamy, jak inni ludzie, prawo do wyboru, w tym z kim chcemy, jeśli obie strony tego chcą, kiedy, jak, gdzie, w jakiej formie, w jakim stopniu się zadawać, bo jesteście niedorozwinięci, anormalni umysłowo, chorzy, upośledzeni psychicznie, antyludzcy, aspołeczni, macie za cel tylko zaspokajanie swoich antyludzkich, aspołecznych; anormalnych; patologicznych potrzeb kosztem innych, nikim, niczym się nie przejmujecie, jesteście niewrażliwi, nieetyczni, macie za cel, pośrednio bądź/i bezpośrednio szkodzenie, niszczenie, pogrążanie, bo niczym sobie na to nie zasłużyliśmy, bo mamy prawo do nieoglądania waszych anormalnych, chorych mord, w tym takich wlepionych w nas ślepi, do nie myślenia o was, waszym niedorozwiniętym, anormalnym umyśle, chorej, upośledzonej psychice, takich waszych potrzebach, bać się, o tym myśleć, to przeżywać, analizować, cierpieć, o waszej wstrętnej mordzie, takich ślepiach, takim ciele, bo mamy prawo do niesynchronizowania swojego umysłu z waszym niedorozwiniętym, anormalnym umysłem, niezestrajania swojej psychiki z waszą chorą, upośledzoną psychiką, prawo do normalnego, bezstresowego, zdrowego, szczęśliwego, udanego życia, w tym pozytywnego, przyjemnego myślenia, pozytywnych relacji z ludźmi, bo tego wymaga dobro naszego gatunku, interes społeczny, bo chroni nas prawo!!!
| Wolnyswiat.pl



O NAPASTOWANIU; GWAŁCENIU WZROKIEM/oni mają wszelkie racje, prawa do robienia tego, co chcą, z kim chcą, w tym do decydowania kim i jak się interesować, a ich ofiary nie mają żadnych racji, praw do decydowania o sobie, w tym z kim mieć do czynienia i stają się ich zaspokajaczami/kami...
[Aktualizacja: 2017 r.]
Powodują mimowolne, wymuszone o nich, ich zachowaniu, postępowaniu, działalności, ich stanie myślenie, skupianie na tym uwagi, tego analizowanie, przeżywanie, zestrajanie, synchronizowanie psychik, umysłów ich ofiar z ich chorymi, anormalnymi, debilnymi, psychopatycznymi psychikami, umysłami, a przecież nikt przez to przechodzić nawet w 1-dnym procencie, nawet 1-den raz w życiu, do czegokolwiek im służyć, brać w tym udziału ABSOLUTNIE nie chce i nie powinien!!!
Im szkoła, praca nie służy wyłącznie do nauki, zarabiania pieniędzy, stołówka do spożycia posiłku, sklep do zrobienia zakupów, ławka w parku do kontaktu z przyrodą, odpoczynku, chodnik do przemieszczania się, poczekalnia do oczekiwania, autobus, tramwaj, pociąg do przejazdu, itp., tylko wszelkie możliwe miejsca służą im do wlepiania ślepi w oczy upatrzonych i mających im do tego celu służyć „ich” „półniewolników”, „przez nich opłaconych i wynajętych pracowników agencji towarzyskich”, bądź są z takimi osobami „na randce”… Inaczej ma miejsce niesubordynacja, niewywiązywanie się z obowiązków, niedotrzymywanie warunków umowy, oszustwo, obrażanie, i to ich ofiary „okazują się” w takim przypadku nienormalne, chore, winne, złe, itp. (normalni ludzie powinni im służyć, wystawiać się na oddziaływanie osobników debilnych, psychopatycznych, napastliwych, nachalnych, bezwzględnych, anormalnych umysłowo, chorych psychicznie; odrażających umysłowo, psychicznie, fizycznie…)… A ich dalsze robienie zasadzek, polowanie ślepiami na „nienormalne, chore” upatrzone ofiary, które sobie tego absolutnie nie życzą, jest prawidłowym sposobem spędzania czasu, słuszne, dowodem ich normalności, zdrowia psychicznego, niewinności, itd.; pozytywnym wkładem w społeczeństwo…
„Ale ja tak chcę, lubię!!” „Ale to mnie nie obchodzi!!” Że ktoś sobie nie życzy mojego zainteresowania, mojej napastliwości, że komuś szkodzę; że powoduję urazy, wywołuję wstręty; uszkadzam psychikę; upośledzam, niszczę komuś życie!! Itp., itd...; że ktoś nie chce o mnie, o moim postępowaniu myśleć, synchronizować swój umysł z moim umysłem, zestrajać swoją psychikę z moją psychiką; chce być normalny, zdrowy, szczęśliwy, itp., itd.!! Czują się i zachowują, jakby oglądali sobie obrazki, a nie ludzi… Jakby byli wiecznie na randce i z każdą upatrzoną ofiarą, albo każdą upatrzoną ofiarę opłacili i wynajęli sobie z agencji towarzyskiej (i w razie niespełniania tego, co zostało ustalone-opłacone składają reklamacje...)... Drapieżnikami czekającymi na swe ofiary u wodopoju (np. przy sklepie, na dworcach, przy miejscu zamieszkania ofiary)… Strażnikami w więzieniu, a ich ofiary pilnowanymi przez nich więźniami…
Według nich, tylko oni są w 100 proc., z pełnią racji, praw ludźmi, a ich ofiary są tylko nieposiadającymi racji, praw zabawkami (znajdują się w sklepie z zabawkami i które sobie upatrzą, to je „kupują” i się nimi do woli bawią... Więc jakakolwiek negatywna reakcja „zabawki” jest dowodem jej wady produkcyjnej...), półniewolnikami (a więc trzeba spełniać ich, a nie własne oczekiwania)(dla nich inni ludzie to nie jest ktoś, tylko coś, w dodatku należące do nich...)... Czują się i zachowują, jakby byli obserwatorami, badaczami, przeprowadzającymi eksperymenty naukowcami, diagnozującymi lekarzami, itp., tyle, że to oni wymagają obserwacji, badań itp. i leczenia… To nie oni obrażają, traktując tak innych ludzi, tylko są obrażani, gdy ich ofiary nie chcą im służyć; to oni, a nie ich ofiary są poszkodowani…
To osobniki zajmujące się bezczelnym, nachalnym, złośliwym, ciężko irytującym; bezwzględnym interesowaniem, nękaniem, prześladowaniem, polowaniem; upośledzaniem, niszczeniem życia ludziom, w tym na nich setki, tysiące razy, miesiącami, latami czekaniem, itp., itd.; dokonujące wzrokowo-psychicznego gwałtu na psychice ofiar, demoralizujące, wypaczające; uczące tego innych; to rozpowszechniające; szkodzące, niszczące; pogrążające mają okazywać się zdrowe, normalne, mają mieć rację, wszelkie prawa, a to ich ofiary powinny okazywać się nienormalne, chore, winne, złe, nie mieć żadnych racji, żadnych praw...
Egoizm, egocentryzm, anormalność, choroba, niedorozwój umysłowy, upośledzenie psychiczne, psychopatia, przedstawianie spraw na odwrót, destrukcyjny upór, bezwzględność, potrzeba szkodzenia, niszczenia,; pogrążania...
Z daleka widać, że są nienormalni, chorzy psychicznie, że są to osobniki patologiczne zajmujące się nachalnym, bezczelnym, bezwzględnym interesowaniem upatrzonymi ofiarami, że nie mają hamulców moralnych, że nie przestrzegają norm, zasad społecznych, że nie są zdolni do wrażliwości, postępowania etycznego, do odczuwania empatii, albo że ignorują takie odczucia, że uczynili i uczynią krzywdę wielu ludziom, a więc od pierwszego momentu wywołują stres, strach, antypatię, odrazę, zdenerwowanie, wkurwienie, potrzebę ich unikania, w tym najmniejszego z nimi kontaktu wzrokowego, najmniejszej interakcji, ale im to nie przeszkadza, ich to nie obchodzi, bo najważniejsze jest dla nich zaspokajanie swoich anormalnych potrzeb, w tym część potrzeby szkodzenia, niszczenia, pogrążania upatrzonych ofiar, tysiące razy, latami...!!
Zamiast oczu mają, dzięki wielokrotnej, wieloletniej/b. wytrwałej działalności, ślepia...! Neutralnie nie patrzą, tylko z maksymalnym skupieniem, zainteresowaniem non stop wpatrują się, łypią, spozierają w oczy upatrzonej ofiary...! Jak normalni ludzie nie siedzą, nie stoją, nie przechodzą, nie idą, nie rozmawiają, nie zajmują się swoimi sprawami, tylko się zasadzają, się przekręcają, w tym swoje szyje, ślepia, przestawiają, podchodzą, krążą, stoją – i cały czas wypatrują; wpatrują, łypią, spozierają; polują swoimi odrażającymi, wywołującymi odrazę, strach, na tym ofiar skupienie uwagi, ślepiami, interesują się, bezczelnie, nachalnie, bezwzględne narzucają, wyrażają uwielbienie (że osobom uwielbianym z odrazy, strachu chce się zrobić siku i kupę), z czegoś się b. cieszą, są zadowoleni, albo nie wiadomo za co od razu nienawidzą, zachowaniem szantażują: albo grzecznie dasz mi tysiące razy, latami zaspakajać moje potrzeby, albo i tak, tylko że niegrzecznie będziesz zaspokajać moje potrzeby, z tym, że zmanipuluję, nastawię przeciwko tobie osoby z twojego otoczenia...!!
Oni „nic nie robią”, tylko polują, nękają, dręczą, niszczą atrakcyjnych ludzi, demoralizują, wypaczają, wynaturzają, wywołują zestrajanie psychik, synchronizację umysłów z ich chorymi, anormalnymi, patologicznymi psychikami, umysłami osób wystawionych na ich oddziaływanie...
– I tak tysiące razy, latami; nim większej liczbie ludzi i nim bardziej zatrują życie, uczynią krzywdę, tym bardziej są zadowoleni...!!
A trzeba wziąć pod uwagę fakt, że są osoby, które o rząd/y wielkości częściej i bardziej ich interesują...

Oni mają wszelkie prawa, racje, a ich ofiary nie mają żadnych... Potrzeby ich ofiar nie mają dla nich znaczenia… Za to ich antyludzkie, aspołeczne; anormalne, patologiczne potrzeby/destrukcyjne w skutkach, konsekwencjach zachowanie, postępowanie, działanie = ich prawa!!!...
To nie my mamy się bać bronić, tylko wy macie się bać demoralizować, wypaczać, wynaturzać, szkodzić, niszczyć, pogrążać!!!
To nie my mamy się przez was leczyć, tylko wy macie leczyć swoją chorą psychikę, anormalne umysły!!!

Normalnym ludziom brakuje, w razie potrzeby, do towarzystwa normalnych ludzi, a co dopiero osobom wyjątkowym, więc potrzebują zainteresowania osobników odrażających umysłowo, psychicznie, fizycznie...

Mimo, iż o tym z doświadczenia wiedzą, na podstawie tysięcy takich zdarzeń, że tzw. zwykli normalni ludzie nie chcą być obiektem ich zainteresowania, nawet przez ułamek sekundy, nawet raz w życiu, a co dopiero osoby atrakcyjne, widzą, że dana osoba absolutnie nie chce być napastowana wzrokiem, być obiektem ich zainteresowania, to jak oni chcą łypać, spozierać, napastować swoimi, wyrażającymi absolutne zainteresowanie, bezczelność, nachalność, bezwzględność, destrukcyjny upór, obnażającymi dewiację, anormalność, chorobę, debilność, psychopatię, upośledzenie psychiczne, niedorozwój umysłowy, ślepiami skupionymi na oczach upatrzonej ofiary; nękać, dręczyć, prześladować, polować na upatrzone ofiary, to one nie mają prawa nie być obiektem ich zainteresowania/nie ponosić tego negatywnych skutków, konsekwencji (...).... I mają o swoich przebrzydłych, odrażających psychicznie, umysłowo, fizycznie dręczycielach, w tym o ich odrażających ślepiach, fizjonomii, zachowaniu, postępowaniu, działaniach, sytuacji jak najczęściej i jak najdłużej myśleć, to przeżywać; być i czuć się osobą osaczoną, cierpieć, coraz bardziej nienawidzić dręczycieli, mieć uwrażliwianą psychikę; popadać w psychiczne choroby... Mają także, w tego efekcie, synchronizować swój umysł, swoją psychikę z anormalnym, absolutnie nie akceptowanym umysłem, psychiką patofili... I w takich warunkach, w takim stanie, z tego skutkami, konsekwencjami żyć...
Osobniki takie uważają także, że mają rację, prawo demoralizować, wypaczać, wynaturzać, uczyć tego, czego sami się od innych nauczyli kolejne osoby (jak gdzieś się w publicznym msu eksponują, to nawet tysiące ludzi dziennie)...
Oczywiście przedstawiają także sprawy na odwrót, w tym m.in.: że to ich ofiary ich prześladują broniąc się, że to ich ofiary są anormalne, chore, winne, złe, że to ich ofiary mają się leczyć, że nic [tysiące razy, latami] nie robią, że mają takie prawo, rację, postępują słusznie itp., itd…

Mimo, iż sami b. wszystko przeżywają, są uzależnieni, są w przerwach, gdy nie wpatrują się, nie łypią, nie spozierają w oczy, twarz prześladowanych przez nich ofiar, na głodzie, są zaangażowani, niezwykle uparci, wytrwali, zawzięci, by zapewniać sobie, kosztem swoich ofiar, bodźce, które im odpowiadają, to ich ofiary powinny mieć zdolność do nieodbierania bodźców wzrokowych, nie zaśmiecania, nie zatruwania swoich umysłów, pamięci, nie myślenia o tym koszmarze, do tego nie analizowania, przeżywania, nie synchronizowania swojego umysłu, nie zestrajania psychiki z umysłem, psychiką prześladowców, do nie cierpienia, nie nabierania, wstrętów, urazów, nie uszkadzania psychiki, nie chorowania na choroby psychiczne i z tego powodu somatyczne, do nienormalnienia, nie denerwowania się, nie irytowania, nie popadania w złość, nie osiągania stanu nienawiści, do nie planowania zemsty, nie popadania w depresję, nie powinny się bronić, bo to agresorzy powinni być aktywni, a nie ich ofiary, itp. itd…

Mimo, iż sami są chorzy psychicznie, anormalni umysłowo, tak odrażający, a w efekcie także i fizycznie, cierpią, są nieszczęśliwi, to ich ofiary mają pozostać w efekcie ich oddziaływania, w wyniku ich działalności zdrowe, normalne, zadowolone, szczęśliwe... Jak oni…

ZOSTAWCIE zdemoralizowane, wypaczone, wynaturzone, chore, anormalne, patologiczne, debilne, psychopatyczne, odrażające umysłowo, psychicznie, fizycznie osobniki ludzi w spokoju!!!

Interesuj się, patrz, mów do, o, zaznajamiaj się WYŁĄCZNIE z tymi ludźmi, którzy tego chcą, a nie odwrotnie, bo w tym drugim postępowaniu nikt, w tym ty nic nie zyska, za to wszyscy, w tym ty poniosą tego negatywne skutki, konsekwencje!!

Ja absolutnie nie chcę synchronizować swojego umysłu, zbliżać stan swojej psychiki z P. oraz, by to spotykało inne osoby!
By się eksponować, a zatem coś przekazywać innym, to trzeba mieć do tego odpowiednie/pozytywne cechy, walory!

A P. chcieliby, by tak traktowała Was np. osoba trędowata (dla nas właśnie tak jesteście atrakcyjni, a sytuacja przyjemna)...

W razie ataku takiego osobnika, proszę się z nim nie pojedynkować wzrokiem, gdyż wielu z nich będzie to odpowiadać! Najlepiej zniechęcać ich zasłaniając swoją twarz (np. rozłożoną parasolką) – nim szybciej, tym lepiej i cały czas. Jeszcze skuteczniejsze jest zasłanianie się kartkami, z krótkimi hasłami.
Można także odtwarzać odpowiednie nagrania z przenośnego odtwarzacza z głośnikiem, np.:
Proszę zostawić moje oczy, moje samopoczucie, umysł, zdrowie; mnie w spokoju.
[Przerwa. Jeśli nie poskutkuje, to ciąg dalszy:]
Nie jestem kupionym przez pana/panią obrazkiem do oglądania, pana/pani zabawką. Nie jesteśmy na randce, kochankami, nie jestem opłacony/wynajęty przez pana/panią pracownikiem z agencji towarzyskiej, itp…! I absolutnie nie życzę sobie pana/pani zainteresowania moimi oczyma, mną! Czyli pana/pani wpatrywania się, oglądania, przyglądania, zaglądania mi w czy. Co cały czas mową ciała, zasłanianiem oczu sygnalizuję/jest czytelne/oczywiste, ale pan/pani to ignoruje!
[Przerwa. Jeśli nie poskutkuje, to ciąg dalszy:]
Odczep się od moich oczu, ode mnie!!
[Przerwa. Jeśli nie poskutkuje, to ciąg dalszy:]
Odpierdol się, wypierdalaj, won, precz!!!
[Jeśli zacznie coś pier***:]
Tutaj nie jest mównica! Nikt się pana/panią o nic nie pytał! Nie jesteśmy na dyskusyjnym spotkaniu, forum, w klubie itp., i nikt, w tym ja nie chce słuchać, co ma pan/pani anormalnego, chorego; patologicznego do powiedzenia; być demoralizowany, wypaczany!!
[Przerwa. Jeśli nie poskutkuje, to ciąg dalszy:]
Zamknij, stul swoją anormalną, chorą; patologiczną mordę!!!
Bo mamy prawo do tego, by nikt nam nie zaśmiecał, nie zatruwał umysłów, nie uszkadzał, nie uwrażliwiał psychik; do niesynchronizowania swojego umysłu, do niezestrajania swojej psychiki z pana/pani anormalnym umysłem, chorą psychiką; mamy prawo myśleć o swoich sprawach, mieć dobre samopoczucie, być normalni, zdrowi psychicznie!!
Może pan/pani opłacić wizytę i pójść do lekarza i jemu zademonstrować swoje zachowanie, postępowanie i tego argumentację, bo my nie jesteśmy tym zainteresowani!

Kolejny sposób, to nagrywanie ich kamerą i umieszczanie nagrań w sieci.

[O synchronizowaniu umysłów, zestrajaniu psychik; przekazywaniu, odpowiednio, stanu, poziomu, typu, rodzaju umysłu, psychiki; uczeniu, naśladowaniu, rozpowszechnianiu. – red.]
„NEWSWEEK” nr 18, 07.05.2006 r. CZY CZUJESZ TO, CO JA CZUJĘ Znaczna część naszego mózgu zajmuje się tym, co mają w głowach inni ludzie. Dzięki neuronom lustrzanym odbieramy i odczuwamy cudze emocje.
[Wszystko wpływa m.in. na wyobraźnię, a więc wywołuje projekcje myślowe, w tym nieświadome tego analizowania przez umysł.
Za pośrednictwem wyrazu czyichś oczu, mimiki, tzw. mowy ciała, intonacji głosu, zachowania, treści przekazu; Tak więc wygląd, postępowanie, zachowywanie się osób (np. nikotynizm, narkomania, alkoholizm, zboczenia, marginalne sposoby uprawiania seksu, religijność (obłęd), choroba psychiczna, tiki, nawyki, w tym grymasy (żucie gumy), wydawanie dźwięków itp. (również np. pety, smród trucizny nikotynowej, butelki, smród alkoholu, strzykawki, symbole religijne – są źródłem informacji o czyimś postępowaniu)) stanowiących cząstkę, element, społeczeństwa nie jest tylko i wyłącznie czyjąś prywatną sprawą – skoro i w ten sposób wpływa się, negatywnie, na innych. – red.] Empatia, czyli odbieranie i współodczuwanie cudzych emocji, nie ma nic wspólnego ze zdolnościami paranormalnymi. To umiejętność, którą posiedliśmy wszyscy, tylko nie wszyscy korzystamy z niej w jednakowym stopniu. Za to, że przejmujemy stres kolegi, który miał scysję z szefem, albo że na widok pająka na ręce innej osoby sami czujemy obrzydzenie, odpowiadają neurony lustrzane. (...)
W ludzkim mózgu też wykryto neurony lustrzane, a ściślej całą ich sieć. Naukowcy byli jednak zaskoczeni, kiedy okazało się, że rozpoznają nie tylko ruch, ale także intencje i emocje.
Doktor Marco Iacoboni z uniwersytetu w Los Angeles, autor wielu badań nad neuronami lustrzanymi, tłumaczy: - Jeśli widzisz, że rzucam piłkę, twój mózg symuluje tę czynność. Jeśli wyciągam rękę, jakbym chciał rzucić piłkę, masz w mózgu kopię tego, co chcę zrobić, czyli odczujesz moje intencje. I dalej, jeśli jestem zestresowany, twój mózg symuluje mój stres. Wiesz dokładnie, co czuje, bo ty czujesz to samo. Empatia włącza się automatycznie. [W tym dzięki własnym, podobnym doświadczeniom. A w przypadku ich braku dochodzi do symulacji, imitacji, odpowiednich symptomów. – red.] (...) Ale wiadomo już, że identyfikowanie i odbieranie przez nas takich uczuć, jak onieśmielenie, duma, obrzydzenie, poczucie winy czy odrzucenia, jest możliwe dzięki neuronom lustrzanym, znajdującym się w części mózgu zwanej wyspą. (...) empatia służy nie tylko do kontaktów się z światem, ale także do uczenia się świata. – System neuronów lustrzanych odpowiada za indywidualny rozwój i działa niemal od chwili narodzin. Dzięki temu dzieci mogą naśladować swoich opiekunów od pierwszych chwil życia – twierdzi dr Andrew Meltzoff z uniwersytetu w Waszyngtonie. Około ósmego tygodnia pojawia się u nich zdolność do takiego przetwarzania obrazu, dzięki któremu może odczytywać uczucia, pojawiające się na twarzach opiekuna. – We wczesnym dzieciństwie współodczuwanie emocji opiekunów jest jednym z najważniejszych sposobów utrzymywania kontaktu ze światem – mówi prof. Trzebińska. – Dzięki empatii z matką dziecko ma już swoje życie emocjonalne, co jest niezbędne do kształtowania się psychiki.
[Przebywając z kimś przejmujemy część składników jego osobowości. Stopień tego wpływu zależy od wielu czynników, a m.in. od naszego, danej osoby wieku, siły charakteru, asertywności, sposobu, okoliczności oddziaływania. A, niestety, wszyscy nosimy ślady, odczuwamy efekty, ponosimy szkody, w tym zdrowotne oddziaływania ludzi upośledzonych psychicznie, o uszkodzonej psychice, chorych, wypaczonych umysłowo, psychopatów/ek, debili/ek; kanalii (np. mimiczne, w tym wzrokowe, werbalne, w tym treścią, intonacją, odnośnie formy, stylu przekazu, komunikacji (ekspresji, afirmacji), emanacją, zachowywaniem się, postępowaniem). A te efekty, bezpośrednio, pośrednio, w tym poprzez przekazywanie sobie efektów ich działania, oddziaływania, rozprzestrzeniamy, czyli przekazujemy kolejnym osobom. Więc i z tego powodu b. ważne jest, m.in., by dziećmi zajmowały się odpowiednie osoby. – red.]
(...) Empatia jest jednym z drogowskazów, pomagających orientować się w życiu, przewidywać działania innych ludzi, odczytywać ich intencje. Człowiek pozbawiony tej zdolności zachowuje się jak emocjonalny inwalida i raz po raz napotyka trudności w relacjach społecznych. (...)
Chodzi więc o to, by korzystać z empatii tylko wtedy, kiedy może być ona pomocą, a nie przeszkodą w życiu. Jolanta Chyłkiewicz
------------------------------
Wolnyswiat.pl

Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » pn maja 07, 2018 4:24 am

Indie. Gwałty, podpalanie zgwałconych, mordowanie zgwałconych
http://fakty.interia.pl/swiat/news-indi ... Id,2578136 | 07.05.2018

Wybrany komentarz:
Widzę tylko jedną sprawiedliwą karę: Zgwałcić, oblać naftą i podpalić.


Szczecin. 55-latek zadźgał Alicję, bo nie chciała seksu
https://wiadomosci.wp.pl/szczecin-55-la ... 331686529a | 07.05.2018


https://wiadomosci.wp.pl/sasiedzi-zamie ... 381268097a | 05.05.2018
Sąsiedzi zamienili jej życie w piekło. Prokuratura jest bezradna
Stalkerzy, którym Bożena Wołowicz sprzedała dom naprzeciwko swojej posesji pod Dębicą (woj. podkarpackie), regularnie śledzą ją, składają na nią donosy, a nawet grożą jej śmiercią. Mimo wielu zawiadomień, polski wymiar sprawiedliwości nie potrafi pomóc kobiecie.
Dramat pani Bożeny trwa już od 5 lat

Do pierwszego ataku doszło tuż po wprowadzeniu się rodziny K. w 2013 roku. Wówczas Bożena Wołowicz została oskarżona przez stalkerów o otrucie ich psa. Później oskarżyli ją m.in. o zorganizowanie napadu z bronią. W sumie złożyli ponad 200 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Wszystkie postępowania zostały umorzone. Rodzina K. nagminnie powoływała również kobietę na świadka w sprawach na terenie całej Polski, zmuszając ją do składania zeznań.

Oprócz tego, stalkerzy śledzą każdy ruch pani Bożeny, gdyż w kierunku jej domu wycelowanych mają kilka kamer. Ojciec rodziny, Andrzej K. publikuje w internecie filmy, na których widać jak dręczy kobietę. Sąsiedzi również demolują posesję kobiety - w przeszłości obrzucili ją kamieniami, pomidorami, a nawet kałem. Stalkerzy zastraszali również jej rodzinę oraz przyjaciół.

- Mój najmłodszy wnuk ma 5 lat i jeszcze nigdy nie był w moim domu - powiedziała zrozpaczona kobieta.

Jak się okazuje, rodzina K. zachowywała się w podobny sposób już w poprzednim miejscu zamieszkania. Tam Andrzej K. z matką i siostrą zaatakowali mężczyznę. Zostali skierowani na badania psychiatryczne, które wykazały, że są niepoczytalni. Szybko jednak uznano, że zagrożenie z ich strony nie istnieje.

Prokuratura twierdzi, że postępuje według przepisów i nie jest w stanie zrobić nic więcej, by powstrzymać stalkerów. Jej przedstawiciel podkreślił, że "wniesienie oskarżenia nie zawsze kończy proceder przestępczy". Kobieta kierowała pisma również do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Prokuratora Generalnego. To jednak nie zmieniło jej sytuacji.

- Za tę sytuację winię wymiar sprawiedliwości. Nie mogę zrobić nic w swoim domu, nikogo zaprosić. Nic im nie zrobiłam, w mojej opinii jest to ich sposób na życie. W poprzednim miejscu zamieszkania postępowali tak samo - stwierdziła pani Bożena.

Mimo że trwa postępowanie, a sprawą zainteresowały się media, sąsiedzi wciąż "zatruwają życie pani Bożenie. Kobieta twierdzi, że nie może się przeprowadzić, gdyż trudno jest sprzedać nieruchomość o wartości jej domu.

Źródło: TVN24

Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » pt sie 17, 2018 12:14 pm

4 typy CHARAKTERU Poznaj swój TEMPERAMENT
https://www.youtube.com/watch?v=ahK1hY4oEnA | 30 maj 2018

4 Sposoby jak ROZPOZNAĆ TOKSYCZNĄ OSOBĘ i co z tym zrobić?
https://www.youtube.com/watch?v=kly7BAIEbKU | 2 lip 2018

Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » pt sie 17, 2018 12:16 pm

Po kolejnej ucieczce, tym razem z Warszawy, w nowym miejscu zamieszkania, pracy (rozpocząłem ją 27.05.2018 r.)(spokój trwał tylko kilka dni – zanim nie pojawiła się nowa pracownica i jednocześnie sąsiadka)…

Obrazek

UWAGA!!! Kreatura Marta!!!
Youtube.com/watch?v=q2Or9fUbI9o&t=3s | 13 lip 2018

UWAGA na niedorozwinięte umysłowo, debilne, anormalne, upośledzone, chore psychicznie, psychopatyczne kreatury!!!
Takie bestie doprowadzają ludzi do nienormalności umysłowej, uwrażliwień, uszkodzeń psychiki, chorób psychicznych, chorób somatycznych, niemożności stworzenia czy utrzymania związku partnerskiego, że nie decydują się na posiadanie potomstwa, do utraty pracy, mieszkania, do bezdomności, do samobójstw, i uczą, bezpośrednio, pośrednio, swojego zachowania, postępowania, działalności innych ludzi!!! To oni odpowiadają za cierpienia, nieszczęścia, tragedie, potworności!!!


01.07.2018 r.
O i do około 32 letniej kobiety o imieniu Marta z regionu Lubelskiego (przy granicy wschodniej) lub/i Katowic, która powinna być tutaj tylko i wyłącznie - jak wszyscy - pracownicą z zamieszkaniem, czyli zajmować się wyłącznie pracą, dać innym spokojnie, normalnie pracować i tak samo mieszkać, w tym odpocząć, spać!! - To wszystkie jej obowiązki i uprawnienia (Nie jest tutaj u siebie, sama! Tutaj nie ma ciężkiego więzienia, ona nie jest dyrektorem więzienia, a my pozbawionymi praw za ciężkie przestępstwa więźniami)!!

Kto nie chce o niej, jej przekazie werbalnym, pozawerbalnym, myśleć, to, mimowolnie, analizować, przeżywać, wystawiać się na jej oddziaływanie, zestrajać swoją psychikę z jej psychiką, synchronizować swój umysł z jej umysłem, jej, osobie trującej się nikotyną, alkoholem, narkotykami, osobie debilnej, psychopatycznej, niedorozwiniętej, anormalnej umysłowo, chorej psychicznie, całej brzydkiej, osobie niewrażliwej, niezdolnej do empatii, bez sumienia, nie służy, w tym nie słucha jej odrażającego głosu, takiego rechotu, durnych, złośliwych, anormalnych tekstów, nie służy do oglądania przez jej, wyrażające napastliwość, bezczelność, złośliwość, i co wcześniej opisałem, ślepia, nie chce być jej zaspokajaczem/ką (np. ze strachu), ten ją ciężko obraża. Nie chce być jej półniewolnikiem/cą, ten wykazuje niesubordynację, głupotę, anormalność umysłową, chorobę psychiczną, zło, jest winny… I zasługuje na karę poprzez prześladowanie, niszczenie… Bo inni ludzie nie mają żadnych racji, praw, w tym do wyboru, czy, a jeśli, to z kim i w jakim stopniu się będą zadawać... Za to ona ma wszelkie racje, prawa, w tym do zadawania się z wybranymi przez siebie ludźmi, w tym bez względu na to, jak jest dla nich ciężko stresująca, antypatyczna, umysłowo, psychicznie, fizycznie odrażająca, jakie tego ponoszą skutki umysłowe, psychiczne, zdrowotne… Że są osobami wrażliwymi, etycznymi, mającymi kompletnie, całkowicie inne potrzeby, zainteresowania, motywacje, cele itp. Że są umysłowo, psychicznie, fizycznie atrakcyjni. Nie mają nie tylko ABSOLUTNIE ŻADNEGO interesu w zadawaniu się z nią, a wręcz przeciwnie, bo mają WSZELKIE powody, by się z nią nie zadawać!
Narzucanie się, agresja psychiczna; szkodzenie, niszczenie; pogrążanie nikomu nic pozytywnego nie da, nikt nie odniesie z tego korzyści, za to wszyscy tylko i wyłącznie stracą!
Poza tym na świecie są miliardy ludzi, jest wiele form, sposobów zapoznawania się, więc każdy ma ogromny wybór. A każdy normalny człowiek powinien dokonywać pozytywnego wyboru.

A takich ludzi są tysiące, i są sąsiadami, pracownikami, szefami, uczniami, uczestnikami obozów, kolonii, gośćmi ośrodków wypoczynkowych, itp…
I w wielu przypadkach są bezkarni, bo osoby odpowiedzialne za warunki nauki, pracy, wypoczynku, zamieszkania itp. nie rozumieją sytuacji, boją się, bo procedura usunięcia takiej osoby jest skomplikowana, czasochłonna, itp…

Nienawiązywanie, nieutrzymywanie niepożądanych znajomości jest korzyścią, a nie stratą!
Moje zainteresowanie tą osobą, w tym mówienie na jej temat pisanie o niej jest (nigdy na jej temat nikomu nie powiedziałem nawet jednego słowa. Nigdy sam się do niej nie odezwałem. Nigdy na nią nie spojrzałem/nie szukałem wzrokiem. Itp.) = 0!
Od pierwszej chwili wiedziałem, że to absolutnie nie jest odpowiednie dla mnie towarzystwo!
Moje zobowiązania towarzyskie wobec tej osoby = 0 Nie jestem od zaspokajania jej jakichkolwiek potrzeb! A ona ma w dodatku anormalne, chore, antyludzkie, patologiczne potrzeby…! Jest odrażająca umysłowo, psychicznie i brzydka!
Absolutnie - o czym się wielokrotnie, w tym bezpośrednio przekonała - nie życzę sobie jej jakiegokolwiek, czyli nic o mnie ani do mnie, zainteresowania nawet przez ułamek sekundy!!!
Moje zainteresowanie agresją = 0!
A mimo to jestem codziennie obiektem jej zainteresowania, agresji psychicznej…!
Nigdy nigdzie, w tym w miejscach zamieszkania, pracy, nie zaznałem spokoju!
To miejsce naszej pracy, zamieszkania - za jej sprawą - jest tego kolejnym przykładem!! Mimo, iż nie uczyniłem jej ani słowem, ani czynem żadnej krzywdy!

Również to pismo nie ma na celu ataku, a wyłącznie obronę, odstraszając od kontynuowania opisanego procederu, z korzyścią dla wszystkich, w tym dla agresorski, by nie zajmowała się czymś takim, nie zajmowała tym swojego umysłu, nie angażowała w to swojej psychiki, tak nie rozwijała, nie doskonaliła, bo nikt, w tym ona niczego nie zyska, za to wszyscy, w tym ona będą tylko tracić! Oraz jako ostrzeżenie. A jednocześnie przedstawiam, jak można spróbować poradzić sobie w podobnej sytuacji.

Ja zajmuję się opisywaniem rzeczywistości, większość innych przedstawia o niej, wpojone, naśladowane, aprobowane, aktualne/jedynie słuszne, wyobrażenie, jej interpretację (osoby niemyślące, a więc nie rozumiejące, nie wnioskujące, nie posługują się rozumem, a więc nie opierają się w ocenach na analizie, czyli logicznym wnioskowaniu, faktach, rzeczywistości, tylko na wizerunku, deklaracjach, obiegowych ocenach, kierują emocjami, głosem większości, naśladownictwem (instynktem stadnym))...

Prawda uświadamia, fakty mogą demaskować, obnażać a nie obrażać.
CO JEST NAJPIERW – SKUTEK CZY PRZYCZYNA…
Nie zajmuję się obrażaniem. Racjonalnie uzasadnione stwierdzenie faktu nie jest obrażaniem, tylko opisywaniem rzeczywistości, uświadamianiem (inaczej bym kłamał). A że jest ona taka... to nie moja wina (i ewentualne pretensje proszę kierować nie w moją stronę...). Czasem dosadna, ale adekwatna ocena daje do myślenia adresatowi z korzyścią dla niego i otoczenia. Czyli celem mojego pisma jest wskazanie, praktycznie, najrozsądniejszych rozwiązań problemów; zapobiegnięcie kolejnym (bezpośrednim, pośrednim, w tym ich skutkom dla psychiki, relacji międzyludzkich, zdrowia, życia).
PS
Więc zanim Państwo coś zrobią proszę się najpierw zastanowić: jakie będzie to miało konsekwencje (dla kogoś – P.)!
Jeżeli racjonalne, merytoryczne, etyczne, argumenty nie przemawiają do kogoś, są nierozumiane, to trzeba użyć innych... (sprawy należy nazywać po imieniu), skutecznych!

„Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza.” - Julian Tuwim

Albert Einstein: „Świat jest miejscem niebezpiecznym nie tylko z powodu tych, którzy czynią zło, ale również tych, którzy na to patrzą i nic nie robią”.

http://www.koreywo.com/Biblioteka/Main.htm: Analfabeta nie różni się niczym od tego, któremu nie chce się czytać!

Każdy prawy człowiek ma nie tylko prawo, ale i obowiązek do obrony siebie, innych, uświadamiania, w tym ostrzegania, edukowania!

Broni, wspiera się działania, ludzi pozytywnych, a nie destrukcyjnych (inaczej ludzie będą się bać działać konstruktywnie, a będą zachęcani do destrukcji)!

Jeśli ktoś łamie normy społeczne, unormowania prawne, w tym czyjeś prawa, szkodzi, niszczy, pogrąża, to sam nie może wymagać respektowania własnych praw/musi się liczyć z tego skutkami, konsekwencjami, a społeczeństwo/jego członkowie zobowiązani są do podejmowanie poza formalnych - skutecznych - działań obronnych, w tym w ramach obrony koniecznej z użyciem adekwatnej siły/przemocy! Również z tego powodu, że w znacznej części przypadków do psychopatów/ek, debilów/ek inne, proludzkie, prospołeczne, w tym proumysłowe, propsychiczne, prozdrowotne, ekonomiczne, etyczne argumenty, przedstawiane nawet na dziesiątki sposobów, tysiące razy, latami nie docierają...! Do tego trzeba dodać jeszcze to, oprócz tego, że są one nieskuteczne, iż działania formalno\-prawne są kosztowne. Oraz jeszcze to, że takie osobniki piorą mózgi swoim ofiarom, upierając się, że to oni mają prawo szkodzić, niszczyć, pogrążać, są normalni, postępują prawidłowo, a to ich ofiary nie mają żadnych praw, racji, a broniąc się, innych postępują nieprawidłowo, są nienormalni, źli... A więc w takich przypadkach konieczne jest podjęcie takich działań, użycie takich środków, przedstawienie takiej argumentacji, które będą, w dodatku od razu, rozumiane i respektowane/umożliwią osiągnięcie pozytywnych efektów: np. ciężkie pobicie, do czego można wykorzystywać osiłków z więzień podczas patroli msc publicznych (tego koszty będą minimalne, a skala i skuteczność działań będzie duża). Bo bezkarność demoralizuje, wypacza, wynaturza, co przyczynia się do rozpowszechniania degeneracji, destrukcji/regresu społeczeństw, ludzkości...!!! Należy także nie przyznawać, odbierać degeneratom/kom zasiłki, renty, emerytury.

Ludzie mają m.in. prawo do tego, by im nie zaśmiecano, nie zatruwano umysłów, do posiadania wartościowego zasobu informacji, do bycia inteligentnym, do normalności umysłowej, do tego, by ich nie stresowano, do zdrowia psychicznego, do tego, by się nimi nie interesowano, do nie nawiązywania niepożądanych znajomości, nie tylko do zachowania, ale także do rozwijania, w tym umysłowego i psychicznego potencjału.
A ona te wszystkie prawa łamie!!!

A oto tego dowody (a zaczęło się to już pierwszego dnia)!
Nikt normalny umysłowo, zdrowy psychicznie, inteligentny, kulturalny (a co dopiero wrażliwy, etyczny, prospołeczny) nie zrobi nawet jednej z tych rzeczy nawet jeden raz, a ona robi je wszystkie i cały czas:
- nie atakuje psychicznie, nie prowokuje do agresji kogoś, kto nigdy, w żaden sposób nie uczynił mu krzywdy; nie zaśmieca, nie zatruwa umysłu, nie uwrażliwia, nie uszkadza psychiki; nie niszczy zdrowia psychicznego, a w efekcie i fizycznego!...

- nie wypowiada durnych, bezczelnych, złośliwych komentarzy, w ogóle, ani razu. A co dopiero codziennie, pod każdym możliwym pretekstem… W tym, nawet z tego powodu, że idę, np.: „A ja się zastanawiałam kto idzie. [O samego początku widziała…] k***! A to TEN!...” „O! TEEEN IDZIE!” Albo ot tak: „CO! k***! – Wszystko, jak zawsze, jeszcze dodatkowo w szyderczej, złośliwej intonacji; znikczemniale!… Wszystko, co robię ją interesuje, i przedstawia to jako objaw mojej głupoty, idiotyzmu, wykorzystując w tym celu insynuacje, wymysły… Stara się zrobić ze mnie pośmiewisko i wcale jej nie przeszkadza, że kwiczy ze mnie sama... Aby mnie kolejny raz upokorzyć, upodlić, zdenerwowac, wyprowadzić z równowagi, jeszcze bardziej uczulić, bym ja jeszcze bardziej nienawidził…
Gdy zobaczy mnie przez okno albo z kuchni, bo ma otwarte drzwi, to wylega, jak czujny pies z budy, bacznie, bez najmniejszego skrępowania, wpatruje się we moje oczy i ujada na mnie, w tym mnie okaszluje…
W ogóle nie zastanawia się nad sobą, jak się zachowuje, czym się zajmuje, jak traktuje innych, czego to są objawy, dowody, co sobą reprezentuje, kim jest… Czy sama chciała by być obiektem zainteresowania kogoś takiego jak ona…
Nie zastawia się także, jakie będą skutki jej działalności/agresji psychicznej/moich emocji, strat psychicznych, umysłowych, zdrowotnych; moich cierpień, mojej nienawiści, że wszystko ma swoje granice, w tym cierpliwość…

- nie interesuje się kimś, kto sobie tego absolutnie nie życzy… A ona dopiero przy każdej okazji wychodzi z swojego lokum, nie zapraszana, nie proszona, nie pytana podchodzi, narzuca się, wtrąca się, rzuca do mnie, o mnie durne, bezczelne, złośliwe, prowokacyjne teksty, komentarze, niezasadnie, głośno, przeciągle złośliwie ryje, rechocze ze mnie, robi sensację, aferę z banału, rozpowiada to komu się da i przez wiele dni!…
Nie obrzydza się siebie, nie wywołuje do siebie wstrętu!... Nie cieszy się z tego!...
Ja nią nie zainteresowałem się ani razu. Do dnia 22.06.2018 r. nie powiedziałem na jej temat do nikogo nawet jednego słowa. Nie uczyniłem jej żadnej krzywdy.
Nie chcę mieć z nią do czynienia nawet przez ułamek sekundy, o czym wie…!!! Nawet gdyby była ostatnią kobietą na Ziemi i jeszcze miliarderką!!! Na świecie są miliony mężczyzn, więc ma wybór.
Ale jej to nie przeszkadza interesować się mną…!

- nie śmieje się bez zasadnego powodu, a z zasadnego robi się to kulturalnie i adekwatnie. A ona przeciągle, na cały głos irytująco ryje, rechocze ile wlezie z byle powodu, a gdy nie ma powodu, to sobie go wymyśla. A gdy nie ma żadnego pomysłu, to i tak przeciągle ryje… Wszystko, byle tylko zirytować…! Tutaj nie jest rykowisko!!!
Nie terroryzuje swoim salwami niezasadnego, sztucznego, nienaturalnego, w tym odnośnie głośności, i jeszcze odrażającego pod względem intonacji, rechotu ludzi w promieniu kilkudziesięciu metrów (tylko ona jedna widzi powód do radości/irytującego rechotu i w niczym jej to nie przeszkadza samotnie, szyderczo rechotać/ryć)…
Albo wypytuje ludzi wokół (zawraca im głowę i się cieszy (tylko ona wie z czego/po co…)): „Dokąd idziesz? Hyyy”… Po co idziesz? Hyyy”… Itp… Ludzie uwielbiają i jest to dla nich zdrowe, korzystne zadawanie się z takimi osobami i sprawia im przyjemność słuchanie debilnego ucieszenia…

- nie okaszluje żygokaszlem…; nie stresuje, nie uwrażliwia; nie okalecza psychikę! A ona robi to codziennie, w tym na podeście schodów, przed swoim lokum, pod moim oknem, bym nie mógł spokojnie, normalnie pracować, mieszkać; bym ciągle o niej negatywnie myślał, był w stresie, pobudzony, cierpiał…; bym ją coraz bardziej nienawidził…!! I by inni to słyszeli, z tego skutkami ich konsekwencjami, w tym uczyli się anormalnego, debilnego, psychopatycznego zachowania, postępowania, takiej działalności…!!
Chyba w poniedziałek o 6-stej rano (25.06.2018) i w nocy z środy na czwartek (27-28.06.2018) o godz. 1;25 zrobiła mi i sąsiadom pod oknem kaszlową pobudkę…
30.06.2018 o godz. 23.00 weszła po cichu na nasz korytarz i zrobiła kolejną kaszlową pobudkę, a o 23.30 pięścią waliła pięścią w moje drzwi. A potem zrobiła dyskotekę do godz. 02 rano… następnie były pobudki gwizdem (co najmniej 2 razy) o godz.: 03.41, 5.32…
A gdy po kaszlowym ataku czasem zerknę w jej stronę, to widzę, że wpatruje się w moje oczy swoimi ślepiami wyrażającymi szyderstwo, nikczemność, triumf, ucieszenie, zadowolenie.
A oto rewelacja „medyczna’ – kamera leczy z kaszlu. Gdy widzi, że mam kamerę, to nagle zdrowieje…

- w ogóle nie wpatruje się w kogoś, nie ogląda, jakby to była kupiona przez taką osobę zabawka, którą można sobie jak się chce, gdzie się chce i ile się chce oglądać… Nie obserwuje, nie łypie na kogoś bezczelnie, nachalnie, złośliwie, szyderczo i jeszcze w dodatku obnażającymi niedorozwój umysłowy, psychopatię, chorobę psychiczną wrednymi ślepiami...
A to to, odrażające psychicznie, umysłowo i całe brzydkie, i jeszcze w dodatku, po wytrwałym zapracowaniu sobie na to, ciężko przeze mnie znienawidzone, ciągle się mną, moją twarzą, moimi oczami interesuje, śledzi mnie, obserwuje, ogląda, w tym w tym celu wylega z lokum, podchodzi, gdzie pracuję; traktuje mnie jak zaspokajacza jej anormalnych potrzeb, jakby byłą jakąś atrakcją, jakby nic się nie stało, jakby mnie setki razy już wcześniej nie oglądała…
Zachowuje się, jakbym był więźniem Oświęcimia, a ona pilnującą mnie strażniczką…

- nie zachowuje się w miejscu pracy tak, jakby występowało się na estradzie. A tutaj każdy musi ją jak najczęściej, jak najdłużej widzieć, słyszeć… Codziennie i wielokrotnie bełkocze coś do ludzi z otoczenia i sama rechocze. A przecież ty kobiecino nie masz niczego, umysłowo, psychicznie, fizycznie, do eksponowania, za to wszystko do ukrywania... Więc z czym, w imię czego, w związku z czym, po co z jakimi skutkami i ich konsekwencjami do ludzi…!

- nie wymyśla komuś przezwiska; nie uwrażliwia go na nie; nie dręczy…

- nie zamyka czyichś drzwi na klucz, zamykając go w jego pokoju, by sprowokować scysję…

- nie wchodzi za kimś do męskiej ubikacji, gdy tuż obok jest damska. Znowu podlazła, gdy rozmawiałem, akurat z Markiem, więc odszedłem i poszedłem do męskiej ubikacji. Wówczas, a stała tuż przy wejściu do swojego lokum, gdzie ma ubikację…, weszła tam za mną i znów prowokacyjny i durny tekst pod moim adresem, a w tym czasie sikałem do pisuaru; „O boże! A to ten!” A następnie znów wydała z siebie b. głośno żygokaszel, zrobiła siku i wyszła…

- ktoś 22.06.2018 r. 3 razy, około godz. 23.00, 23.30. 23.40, walił w moje drzwi pięścią, a następnie uciekał…
- w ciągu następnych dni były powtórki…

- ktoś 4 razy zdjął z zawiasów drzwi do naszej łazienki…
- ktoś wyrzucił papier toaletowy z ubikacji na podłogę w korytarzu…
- ktoś zatkał rolką papieru pisuar i spuścił wodę…
- ktoś ukradł mi skarpetki, które wisiały na sznurze…
- ktoś podarł moje pisma, które były w korytarzu na półce…

- nie wmawia osobom z otoczenia, postępując jak opisałem, że jest się osoba poszkodowaną, bo ofiara zamiast z nią wojować, unika konfliktów i informuje o problemie innych…

- nie nastawia innych przeciwko człowiekowi, który nigdy, w żaden sposób nie uczynił jej krzywdy…

- ciągle nie zawraca innym głowy pod byle pretekstem…

- nie działa na szkodę firmy, gdzie jest się zatrudnionym zamiast pozytywnie współpracować, a przynajmniej dać innym spokojnie, normalnie pracować…

- nie kształtuje negatywnie, nie niszczy swojego i czyjegoś umysłu, psychiki, zdrowia; życia…

- nie uczy ludzi, ani bezpośrednio, ani pośrednio, złośliwości, nikczemności, podłości, anormalności, psychopatii; nie demoralizuje, nie wypacza, nie wynaturza…

- nie bawi, nie cieszy taka sytuacja. A ona codziennie się z tego cieszy, w tym bezczelnie, szyderczo, złośliwie, triumfalnie wpatruje się w moje oczy, głośno rechocze z zadowolenia, jest zadowolona, szczęśliwa…

- nie jest pozbawiony hamulców, wrażliwości, proludzkich cech, odruchów.
A ona nie ma kultury, jest nieetyczna, nie ma sumienia, nie jest zdolna do empatii. Za to jest chamska, złośliwa, perfidna, nikczemna, podła!!

Proszę się zastanowić, co by było, gdybym to ja i tylko 1/10 tego co ona zrobiła mi, zrobił jej.

Widać, że nie robi tego pierwszy raz, że wie doskonale jak skutecznie denerwować; zaśmiecać, zatruwać umysł, uwrażliwiać, uszkadzać psychikę; szkodzić; niszczyć; pogrążać...

I jeszcze tak. Ma wokół pozytywne wzorce, piękną okolicę z atrakcjami (ludzie płacą duże pieniądze za przyjazd i pobyt tutaj), a ona postępuje odwrotnie niż inni, prawie nigdy stąd nie wychodzi…

Nikt, w tym ona nie odnosi z tego żadnych korzyści, za to wszyscy, w tym ona tylko i wyłącznie straty…!!!

Idź wreszcie do lekarzy od mózgu, psychiki, umysłu!!! Bo to ty masz się leczyć, a nie twoje ofiary!!!
I przyjrzyj się sobie samej i całej w lustrze, a nie m.in. przyglądasz się innym…

Do tego dochodzi trucie się nikotyną, alkoholem, organizowanie nocnych libacji połączonych z emisją b. głośno muzyki do 2-giej w nocy…

Z zachowania wynika, że była przez dłuższy czas zamknięta w więzieniu (nieoficjalnie otrzymałem potwierdzenie tej informacji)… Otrzymałem także informację, że brała narkotyki i wylądowała na ulicy…

Tak więc wiecie już P. o czym, o kim i jak cały czas myśli, co ją interesuje, co planuje, realizuje, czym się zajmuje; jakie ma potrzeby; co, jak, w tym jak wytrwale, i po co robi; co sobą reprezentuje; jaki wkład wnosi, kim jest (reszta, to tylko przykrywka, gra, udawanie kogoś innego)…

Oto koszmar, horror – pasjonowanie się atakowaniem niewinnego człowieka w celu atakowania go…!!!
Oto jej zainteresowania, potrzeby; tak się rozwija, kształtuje, doskonali, to sprawia jej przyjemność, jest dla niej źródłem radości, powodem do zadowolenia, wydawania kawalkady głośnego rechotu; taki wkład wnosi w społeczeństwo; taki ma cel życia…!!!

Czyż to nie wspaniałe towarzystwo dla kogokolwiek, a co dopiero dla osoby wrażliwej, etycznej, po tysiącach przejść, prze wiele lat, w wielu miejscach, która marzy i stara się od kilkudziesięciu lat oto, by wreszcie zaznać spokoju…!!!

Bo całe moje życie interesują się mną osobniki umysłowo niedorozwinięte, anormalne, obłąkane, upośledzone, chore psychicznie debilne, psychopatyczne, odrażające fizycznie, maszkarony, szantrapy, łachudry, zewłoki, osoby stare…

Aż trudno uwierzyć, że może istnieć tak odrażający umysłowo i psychicznie człowiek. To dopiero trzeba mieć pecha, by coś takiego spotkać! A pracować z kimś takim… A jeszcze mieszkać… I jeszcze dodatkowo być obiektem jej zainteresowania…

To kolejny przykład selekcji negatywnej – ja powinienem zrezygnować z kolejnej pracy i jednocześnie zamieszkania, a ona zostać, prosperować, triumfować…
Mam dość rezygnowania z pracy, szukania nowej, bezdomności, biedy, głodu, z tego powodu problemów, przeprowadzek do innych miejscowości, województw!!
Więc ostrzegam, że swoje WYŁĄCZNIE OBRONNE DZIAŁANIA będę przeprowadzał - adekwatnie do sytuacji - stopniowo, czyli jeśli dane działanie nie przyniesie pozytywnego efektu, to przejdę do kolejnego etapu, aż przestanie mnie zarówno bezpośrednio jak i pośrednio terroryzować; mi szkodzić, mnie niszczyć; pogrążać, bo mam prawo być normalny umysłowo, zdrowy psychicznie, myśleć o swoich, zajmować się swoimi sprawami, mieć dobre samopoczucie, normalnie, spokojnie pracować, mieszkać, żyć, być i czuć się, w tym psychicznie, bezpiecznie!!
Etap pierwszy, to przekazywanie pism w tej sprawie wszystkim tutaj pracującym, mieszkającym i naszym pracodawcom.
Etap drugi, to przekazanie tych pism wraz z jej zdjęciem okolicznym mieszkańcom.
Etap trzeci, to przekazanie tych pism wraz z jej zdjęciem mieszkańcom z jej miejscowości.
Etap czwarty, to przekazanie tych pism wraz z jej zdjęciem lokalnej oraz z jej miejscowości policji.
Etap piąty, to zamieszczenie tych pism wraz z jej zdjęciem oraz nagrań filmowych w internecie.
Etap szósty, to wysłanie tego pisma do zakładu psychiatrycznego, jako wniosku o zabranie jej na obserwację.
Etap siódmy, to zamieszczenie tych pism wraz z jej zdjęciem oraz nagrań filmowych prawnikowi i wytoczenie sprawy sądowej o znęcanie się psychiczne; uniemożliwianie normalnej pracy, zamieszkiwanie i o zakaz sądowy zbliżania się do mnie, odzywania się do mnie i wypowiadania się na mój temat.

Przecież tutaj pracuje z 20 osób, w tym wiele pań.
Jednak wszyscy oni, razem licząc i cały czas, nie przyczynili się nawet do 1 proc. tej ilości stresów, co ona…

Teraz już P. wiecie, rozumiecie dlaczego jestem w tak złym stanie psychicznym.

Aby się eksponować, to trzeba:
- coś sobą reprezentować (a więc osobniki bezczelne, nachalne, debilne, psychopatyczne, anormalne, chore, upośledzone psychicznie, niedorozwinięte umysłowo są wykluczone!...),

- robić to w stosownym msu, czasie i co najmniej za zgodą (najlepiej jeszcze chęcią) tego odbiorców (bo nie są P. tutaj u siebie, sami, a np. mse pracy, ulica, poczekalnia, kolejka, przystanek, pojazd transportu publicznego, itp. to nie jest klub, forum dyskusyjne, mównica, prywatka, kawiarnia w towarzystwie znajomych, nie występujecie P. na estradzie, Sali koncertowej, w kabarecie, tutaj nie jest sala psychicznych tortur, itp...!). I nikt nie wyraził chęci, ani zgody na odbiór P. przekazu. A jeśli są chętni, to należy to robić w odpowiednim miejscu i czasie (…).

A więc nie zaczepiaj przypadkowych ludzi, nie wymuszaj odbioru twojego przekazu w nieodpowiednim msu, czasie, przez osoby przypadkowe, tym niezainteresowane!

Jeśli powyższe nie dotarło, to jeszcze tak:
Nie przeszkadzaj, nie zaśmiecaj, nie zatruwaj umysłów, nie irytuj ludzi, nie szkodź! Daj nam spokojnie, kulturalnie korzystać z wspólnej przestrzeni publicznej zgodnie z jej przeznaczeniem! A więc nie terroryzuj nas (nie wykorzystuj tego, że np. jedziemy pojazdem, stoimy w kolejce, czekamy na przystanku, w poczekalni na pojazd, jesteśmy w pracy itp…! - Musicie mnie słuchać, bo nie macie wyjścia!...)!!

Do interesujących się, narzucających się innym, nękających innych itp. osobników
Dlaczego nie chcemy wam służyć, być waszymi zaspokajaczami; tracić swój czas, zaśmiecać, zatruwać swój umysł, uwrażliwiać, uszkadzać; upośledzać swoją psychikę, tracić swój temperament, osobowość, intelekt, zdrowie; swój potencjał; poświęcać dla was swoje życie.
Bo nie macie prawa, wbrew naszej woli, ignorując, w tym pozawerbalne, nasze sygnały, że sobie tego absolutnie nie życzymy, bo ignorujecie swój anormalny stan umysłu, niedorozwój umysłowy, chorobę, upośledzenie psychiki, stan fizyczny, w tym odrażający wygląd, wiek, interesować się nami, ingerować w nasze sprawy, życie, w tym nas pokazywać, o nas opowiadać, przeciwko nam nastawiać innych ludzi, zapoznawać innych ludzi z swoim antyludzkim, aspołecznym; anormalnym; patologicznym postrzeganiem innych ludzi, z nimi relacji, z takimi swoimi potrzebami, tego uczyć, wywoływać synchronizowanie umysłu, zestrajanie psychiki z waszym niedorozwiniętym, anormalnym umysłem, chorą, upośledzoną psychiką, to rozpowszechniać, zaśmiecać zatruwać umysły, czynić wzrokiem gwałt, bo zamiast oczu macie ślepia, normalnie, neutralnie nie patrzycie, tylko oglądacie, wpatrujecie się, obserwujecie, łypiecie, śledzicie, czynić przekazem werbalnym, pozawerbalnym, dotykiem gwałt na naszej psychice, tak nas uwrażliwiać, uszkadzać, upośledzać naszą psychikę; nam szkodzić, nas niszczyć, pogrążać, komukolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek, w jakiejkolwiek formie, w jakimkolwiek stopniu narzucać się, bo nie jesteśmy waszymi kupionymi przez was w sklepie zabawkami, opłaconymi i wynajętymi przez was waszymi: psychoterapeutami, lekarzami, osobami do towarzystwa, zabawiaczami, kurwami (jeśli sobie kogoś takiego wynajmiecie, to możecie, w uzasadnionych przypadkach, składać reklamacje), waszymi w jakiejkolwiek formie, w jakimikolwiek stopniu zaspokajaczami/kami, waszymi niewolnikami, półniewolnikami, więźniami, pacjentami, osobami mającymi służyć wam do testowania, bo bierzecie nas za kogoś innego, kim nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy, nie będziemy i nie chcemy być, bo mamy, jak inni ludzie, prawo do wyboru, w tym z kim chcemy, jeśli obie strony tego chcą, kiedy, jak, gdzie, w jakiej formie, w jakim stopniu się zadawać, bo jesteście niedorozwinięci, anormalni umysłowo, chorzy, upośledzeni psychicznie, antyludzcy, aspołeczni, macie za cel tylko zaspokajanie swoich antyludzkich, aspołecznych; anormalnych; patologicznych potrzeb kosztem innych, nikim, niczym się nie przejmujecie, jesteście niewrażliwi, nieetyczni, macie za cel, pośrednio bądź/i bezpośrednio szkodzenie, niszczenie, pogrążanie, bo niczym sobie na to nie zasłużyliśmy, bo mamy prawo do nieoglądania waszych anormalnych, chorych mord, w tym takich wlepionych w nas ślepi, do nie myślenia o was, waszym niedorozwiniętym, anormalnym umyśle, chorej, upośledzonej psychice, takich waszych potrzebach, bać się, o tym myśleć, to przeżywać, analizować, cierpieć, o waszej wstrętnej mordzie, takich ślepiach, takim ciele, bo mamy prawo do niesynchronizowania swojego umysłu z waszym niedorozwiniętym, anormalnym umysłem, niezestrajania swojej psychiki z waszą chorą, upośledzoną psychiką, prawo do normalnego, bezstresowego, zdrowego, szczęśliwego, udanego życia, w tym pozytywnego, przyjemnego myślenia, pozytywnych relacji z ludźmi, bo tego wymaga dobro naszego gatunku, interes społeczny, bo chroni nas prawo!!!

Z kim przystajesz, takim się stajesz…

[O synchronizowaniu umysłów, zestrajaniu psychik; przekazywaniu, odpowiednio, stanu, poziomu, typu, rodzaju umysłu, psychiki; uczeniu, naśladowaniu, rozpowszechnianiu. – red.]
„NEWSWEEK” nr 18, 07.05.2006 r.
CZY CZUJESZ TO, CO JA CZUJĘ
Znaczna część naszego mózgu zajmuje się tym, co mają w głowach inni ludzie. Dzięki neuronom lustrzanym odbieramy i odczuwamy cudze emocje.
[Wszystko wpływa m.in. na wyobraźnię, a więc wywołuje projekcje myślowe, w tym nieświadome tego analizowanie przez umysł.
Za pośrednictwem wyrazu czyichś oczu, mimiki, tzw. mowy ciała, intonacji głosu, zachowania, treści przekazu; Tak więc wygląd, postępowanie, zachowywanie się osób (np. nikotynizm, narkomania, alkoholizm, zboczenia, marginalne sposoby uprawiania seksu, religijność (obłęd), choroba psychiczna, tiki, nawyki, w tym grymasy (żucie gumy), wydawanie dźwięków itp. (również np. pety, smród trucizny nikotynowej, butelki, smród alkoholu, strzykawki, symbole religijne – są źródłem informacji o czyimś postępowaniu)) stanowiących cząstkę, element, społeczeństwa nie jest tylko i wyłącznie czyjąś prywatną sprawą – skoro i w ten sposób wpływa się, negatywnie, na innych. – red.]
Empatia, czyli odbieranie i współodczuwanie cudzych emocji, nie ma nic wspólnego ze zdolnościami paranormalnymi. To umiejętność, którą posiedliśmy wszyscy, tylko nie wszyscy korzystamy z niej w jednakowym stopniu. Za to, że przejmujemy stres kolegi, który miał scysję z szefem, albo że na widok pająka na ręce innej osoby sami czujemy obrzydzenie, odpowiadają neurony lustrzane. (...)
W ludzkim mózgu też wykryto neurony lustrzane, a ściślej całą ich sieć. Naukowcy byli jednak zaskoczeni, kiedy okazało się, że rozpoznają nie tylko ruch, ale także intencje i emocje.
Doktor Marco Iacoboni z uniwersytetu w Los Angeles, autor wielu badań nad neuronami lustrzanymi, tłumaczy: - Jeśli widzisz, że rzucam piłkę, twój mózg symuluje tę czynność. Jeśli wyciągam rękę, jakbym chciał rzucić piłkę, masz w mózgu kopię tego, co chcę zrobić, czyli odczujesz moje intencje. I dalej, jeśli jestem zestresowany, twój mózg symuluje mój stres. Wiesz dokładnie, co czuje, bo ty czujesz to samo. Empatia włącza się automatycznie. [W tym dzięki własnym, podobnym doświadczeniom. A w przypadku ich braku dochodzi do symulacji, imitacji, odpowiednich symptomów. – red.]
(...) Ale wiadomo już, że identyfikowanie i odbieranie przez nas takich uczuć, jak onieśmielenie, duma, obrzydzenie, poczucie winy czy odrzucenia, jest możliwe dzięki neuronom lustrzanym, znajdującym się w części mózgu zwanej wyspą.
(...) empatia służy nie tylko do kontaktów się z światem, ale także do uczenia się świata. – System neuronów lustrzanych odpowiada za indywidualny rozwój i działa niemal od chwili narodzin. Dzięki temu dzieci mogą naśladować swoich opiekunów od pierwszych chwil życia – twierdzi dr Andrew Meltzoff z uniwersytetu w Waszyngtonie. Około ósmego tygodnia pojawia się u nich zdolność do takiego przetwarzania obrazu, dzięki któremu może odczytywać uczucia, pojawiające się na twarzach opiekuna. – We wczesnym dzieciństwie współodczuwanie emocji opiekunów jest jednym z najważniejszych sposobów utrzymywania kontaktu ze światem – mówi prof. Trzebińska. – Dzięki empatii z matką dziecko ma już swoje życie emocjonalne, co jest niezbędne do kształtowania się psychiki.
[Przebywając z kimś przejmujemy część składników jego osobowości. Stopień tego wpływu zależy od wielu czynników, a m.in. od naszego, danej osoby wieku, siły charakteru, sposobu, okoliczności oddziaływania. A, niestety, wszyscy nosimy ślady, odczuwamy efekty, ponosimy szkody, oddziaływania psychopatów/ek, debili/ek; kanalii (np. mimiczne, w tym wzrokowe, werbalne, w tym treścią, intonacją, odnośnie formy, stylu przekazu, komunikacji (ekspresji, afirmacji), zachowywaniem się, postępowaniem). A te efekty, bezpośrednio, pośrednio, w tym poprzez przekazywanie sobie efektów ich działania, oddziaływania, rozprzestrzeniamy, czyli przekazujemy kolejnym osobom. Więc i z tego powodu b. ważne jest, m.in., by dziećmi zajmowały się odpowiednie osoby. – red.]
(...) Empatia jest jednym z drogowskazów, pomagających orientować się w życiu, przewidywać działania innych ludzi, odczytywać ich intencje. Człowiek pozbawiony tej zdolności zachowuje się jak emocjonalny inwalida i raz po raz napotyka trudności w relacjach społecznych. (...)
Chodzi więc o to, by korzystać z empatii tylko wtedy, kiedy może być ona pomocą, a nie przeszkodą w życiu.
Jolanta Chyłkiewicz

http://psychiatria.mp.pl/choroby/show.html?id=74803
KOGO DOTYCZĄ DOŚWIADCZENIA TRAUMATYCZNE?
Prawdopodobieństwo zetknięcia się w ciągu całego życia z którymkolwiek wydarzeniem traumatycznym jest bardzo duże – około 80% populacji było narażone na stresor o charakterze traumatycznym. Przeżycie wydarzenia traumatycznego jest więc wpisane w ludzki los.
Jakie mogą być konsekwencje przeżycia traumatycznego doświadczenia?
Może się zdarzyć, że doświadczenie traumatyczne stanowi „czynnik wyzwalający” dla innych zaburzeń psychicznych – jest tą „kroplą, która przelewa dzban” i stanowi początek na przykład depresji czy zaburzeń lękowych o charakterze fobii.

U osób cierpiących na przewlekłe zaburzenia o charakterze nawracającym – np. zaburzenia afektywne dwubiegunowe czy schizofrenię – konfrontacja ze stresorem o tak znacznym nasileniu może wyzwolić kolejny epizod choroby.
Tuż po traumie: ostra reakcja na stres i ostre zaburzenie stresowe
Ostra reakcja na stres – objawy
Objawy ostrej reakcji na stres pojawiają się niemal „natychmiast” – w ciągu około godziny od narażenia na działanie streso<>ra psychicznego lub fizycznego o wyjątkowej sile, a ich nasilenie zmniejsza się w ciągu kolejnych 8–48 godzin (jeżeli stresor jest przemijający). Ostra reakcja na stres obejmuje zarówno objawy typowe dla lęku, takie jak pobudzenie układu wegetatywnego z odczuciami z zakresu klatki piersiowej (odczucie trudności w nabraniu powietrza do płuc, poczucie niepełnego oddechu, kłucie, ból, uczucie przyśpieszonego bicia serca) i brzucha (nudności, biegunka), omdlenie, poczucie nierealności, obawa utraty kontroli, „zwariowania”, poczucie drętwienia, objawy napięcia, jak i objawy swoiste dla ostrej reakcji na stres.
Te ostatnie opisywane są jako wycofanie się z oczekiwanej interakcji społecznej (stan, który w skrajnej postaci może być obserwowany jako znieruchomienie i brak kontaktu osoby z otoczeniem, czyli tak zwany stupor dysocjacyjny), zawężenie uwagi, dezorientację, gniew lub agresję słowną, rozpacz i brak nadziei, bezcelową i niedostosowaną aktywność,
Osoby doznające wspomnianego zawężenia pola świadomości i uwagi opisują ten stan jako „poruszanie się jak we mgle”, „funkcjonowanie jak automat”, co negatywnie wpływa na procesy przetwarzania i kodowania informacji. Dlatego częstym następstwem ostrej reakcji na stres jest niepamięć całości lub fragmentów wydarzenia (mimo braku urazów mózgu)
Naturalne reakcje na nienaturalne wydarzenie
Lęk i niepokój. Występują stale lub pojawiają się nagle. Czynniki wyzwalające – czyli bodźce, które mogą wywoływać lęk – to często miejsca, pory dnia, niektóre zapachy czy dźwięki lub inne sytuacje przypominające o traumie.
Stan nadmiernego wzbudzenia. Charakteryzuje się podenerwowaniem lub roztrzęsieniem, problemami z koncentracją uwagi i ze snem. Osoby, które przeszły traumę, często postrzegają świat jako niebezpieczne miejsce, więc ich organizmy są wciąż czujne, gotowe „odpowiedzieć na atak”. Inną reakcją na niebezpieczeństwo jest zamrożenie (jak np. zając oślepiony światłami samochodu), co również zdarza się w sytuacjach traumatycznych.
Ponowne przeżywanie traumy. Pojawianie się niechcianych myśli na temat wypadku i niemożność pozbycia się ich. Doznawanie jakby przebłysków, bardzo realistycznych wizji, jakby trauma znowu miała miejsce. Również częste są koszmary zakłócające sen.
Unikanie. Dotyczy ono miejsc, ludzi sytuacji; odpychanie bolesnych myśli i uczuć. Może to doprowadzić do poczucia odrętwienia, które sprawia, że trudno jest odczuwać zarówno nieprzyjemne, jak i przyjemne uczucia. Czasami bolesne uczucia i myśli mogą być tak intensywne, że umysł się „blokuje” i można nie pamiętać części wydarzenia.

Gniew i poirytowanie. Odczucia te mogą być trudne zwłaszcza wtedy, gdy dotyczą osób bliskich.
Poczucie winy i wstydu, żal i depresja. To stan, w którym występuje uczucie przygnębienia i smutku, poczucie bezradności i rozpaczy, płacz. Dochodzi do utraty zainteresowania kontaktami z ludźmi i dawnymi przyjemnościami.
Miesiące i lata w cieniu traumy: zaburzenie stresowe pourazowe
Unikanie dotyczy również miejsc, przedmiotów czy sytuacji, które mogłyby przypominać o traumie, na przykład po wypadku komunikacyjnym trudność dotyczy jazdy samochodem, poruszania się środkami komunikacji czy przechodzenia przez jezdnię. Unika się także znajomych, dawnych zajęć i hobby czy przyjemności przypominających „tamto życie”. Wiele rzeczy przestaje cieszyć, narasta dystans wobec bliskich, którzy „przecież i tak nie są w stanie zrozumieć, czym było tamto doświadczenie”. Trauma rzuca cień na plany życiowe – „wobec zmiany, której doświadczyłem, wszystko przestaje mieć sens”, zmienia się sposób myślenia o sobie i innych.
Walka ze wspomnieniami, wysiłek wkładany w unikanie miejsc, osób i próba powrotu do normalności to niezwykle wyczerpujący stan. Pojawia się więc uczucie rozdrażnienia, kłopoty z koncentracją uwagi, złość, wybuchy agresji i irytacji albo też lęk, czujność i nadmierna ostrożność, które trudno uzasadnić bliskim – bo przecież, jak często mówią, „czas już uporać się z przeszłością”. Nasilają się dolegliwości somatyczne, często bólowe, które bywają przyczyną wdrażania niewiele wnoszących procesów diagnostycznych, nieobecności w pracy, zwolnień lekarskich. Alkohol, który często pomaga rozładować napięcie, z czasem staje się niezbędny, co prowadzi do kolejnych negatywnych konsekwencji.
Istotą PTSD jest jego negatywny wpływ na funkcjonowanie. Zmiana, tak bardzo dolegliwa dla jednostki, jest zauważana przez otoczenie: pogarszają się relacje z członkami rodziny i współpracownikami, spada wydajność w pracy, wybuchowość powoduje konflikty, a brak zrozumienia ich przyczyny generuje kolejne nieporozumienia. W skrajnych sytuacjach powrót do pracy jest niemożliwy – czy to za sprawą unikania, czy z powodu kłopotów z koncentracją uwagi.
O ile większość osób powraca do zdrowia w pierwszym roku po urazie, to po upływie około 2 lat od wydarzenia traumatycznego szanse na samoistną poprawę są już bardzo niewielkie. Objawy występujące przez ten rok generują kolejne konsekwencje – coraz trudniej powrócić do aktywności zawodowej i towarzyskiej, a niekorzystne „chwilowe” zachowania i sposoby myślenia i reagowania stają się nawykami, niejako nowymi cechami osobowości. Unikanie staje się podstawową strategią postępowania, a wśród pomijanych tematów jest przede wszystkim trauma, co sprawia, że psycholog lub psychiatra, z którymi należałoby ten temat poruszyć, stają się najbardziej unikanymi osobami. Jest to jednak czas, gdy profesjonalna pomoc staje się niezbędna w zatrzymaniu tej lawiny niekorzystnych zmian.
________________________________________________________________________

Każdy normalny umysłowo, zdrowy psychicznie człowiek unika problemów, w tym konfliktów, jest zadowolony, gdy ma w pracy, w miejscu zamieszkania spokój i pragnie by tak było zawsze.

To, co wdychamy, pijemy, spożywamy staje się składnikiem naszego ciała, a więc wpływa także na psychikę. Wszystko co odbieramy staje się składnikiem naszego umysłu, a więc wpływa także na rodzaj i poziom inteligencji, osobowość.
WSZYSTKO MA NA NAS WPŁYW, PROGRAMUJE NASZ UMYSŁ, DECYDUJE O NASZYM, NASZEGO POTOMSTWA, INNYCH ZDROWIU, WPŁYWA NA GENY, NAS KSZTAŁTUJE, STANOWI O NASZYM, A W EFEKCIE I INNYCH POTENCJALE, A W TEGO WYNIKU PRZESĄDZA O NASZEJ SYTUACJI

Normalnym, pozytywnym, konstruktywnym, prawym, ludziom przekaz, inna działalność służy osiąganiu POZYTYWNYCH efektów. Ludziom upośledzonym psychicznie, niedorozwiniętym, ułomnym umysłowo, nienormalnym, chorym, szkodliwym, destrukcyjnym przekaz, inna działalność służy do osiągania negatywnych efektów, szkodzenia, niszczenia.

Normalni, inteligentni, pożyteczni, wartościowi ludzie zwracają na siebie uwagę wartościowymi cechami, pozytywnymi przymiotami, konstruktywnymi działaniami, takim wkładem, biorą i dają pozytywny przykład!

Dlaczego nie wolno źle zachowywać się, postępować, działać: bo, odpowiednio, nie jest P. u siebie, sam/a, bo przyczynia się P. do skupiania, koncentrowania na tym, co P. robi (np. na wydawanych, powodowanych dźwiękach, hałasach, przekazie werbalnym, mimicznym, w tym wzrokowym, np. za sprawą napastowania wzrokiem, na P. nikotynowym, alkoholowym, narkotykowym, radiowym, telewizyjnym, proreligijnym, propartyjnym degeneractwie), na P. uwagi, co powoduje o tym myślenie, zajmowanie się tym, tego skutkami, zamiast innymi, ważnymi sprawami, co wywołuje synchronizowanie umysłów tego ofiar z debilami, psychopatami, osobnikami anormalnymi, chorymi, antyludzkimi, aspołecznymi, bo przymusza P. do ponoszenia negatywnych skutków swojego zachowania, postępowania, działań przez innych, bo czyni P. precedens, demoralizuje, wypacza, uczy tego innych, a więc przyczynia się do tego rozpowszechniania, bo prowokuje P. do obrony, scysji, dyskusji, kłótni, bijatyki, bo. powoduje P. interwencję policji, angażuje prokuratury, sądy, bo P. irytuje, stresuje, wnerwia, wkurwia, bo przyczynia się P. do uwrażliwienia; chorób; uszkodzeń genów; obniżenia potencjałów, bo przyczynia się P. do cierpień, nieszczęść, tragedii; bo powoduje P. problemy, szkody, straty; bo P. pogrąża!!!

Wyjaśniające, uświadamiające teksty, zakazy, itp. przygotowuje się dla psychopatów, debilów i ich zdemoralizowanych, wypaczonych ofiar, by pozostali ludzie mieli na co się powołać, gdy wszystko inne zawiedzie (normalni, inteligentni ludzie nie potrzebują się z nimi zapoznawać, by postępować rozumnie, a więc normalnie, etycznie, czyli i prospołecznie, a zatem jednocześnie odpowiedzialnie)!
Pozytywne zachowanie, postępowanie, działania przyniosą, dzięki tego naśladowaniu, uczeniu, rozpowszechnianiu, osiągnięciu efektu pozytywnej lawiny, pozytywne efekty, a negatywne przyniosą negatywne skutki, konsekwencje, więc nie wolno ani sobie, ani innym w jakikolwiek sposób szkodzić, bo wówczas osiąga się efekt negatywnej lawiny!
Dbajmy o siebie m.in. dbając o innych (...).
Inteligentni, normalni, mądrzy, rozsądni, wrażliwi, etyczni, ludzie są w stanie przewidzieć skutki postępowania; wyciągają rozsądne, konstruktywne, całościowo przemyślane, wnioski, i jeśli coś czynią, to po to, by osiągnąć tego pozytywne, a nie negatywne efekty.
„To moja sprawa, czy i jak się truję!” Czy dla ciebie nie będzie miało, m.in. zdrowotno-psychiczno-ekonomicznego, znaczenia, że tacy jak ty, trujący się, demoralizujący, wypaczający, uczący, pośrednio, bezpośrednio, tego następnych (przecież ciebie do twojego stanu też ktoś właśnie tak doprowadził...), »inni«; społeczeństwo będzie chore, głupie, nienormalne, pośrednio, bezpośrednio złe...
ZASTANÓW SIĘ, JAKI JEST TWÓJ WPŁYW, WKŁAD W OTOCZENIE, ŚWIAT; GENY; POTENCJAŁ; RZECZYWISTOŚĆ. PAMIĘTAJ O SPRZĘŻENIU ZWROTNYM.
Dzisiaj Ty nie przejmujesz się że czynisz komuś krzywdę (lekceważysz, okazujesz obojętność, nieczułość, pogardę, kierujesz, krótkowzrocznie, swoim egoizmem, jesteś destrukcyjnie uparty/a, bezwzględny/a; uszkadzasz, w tym tego nieświadomych osób, psychikę, wypaczasz umysł, demoralizujesz swoim aspołecznym postępowaniem; degradujesz, degenerujesz; uszkadzasz geny; obniżasz potencjał, uczysz takiego postępowania, rozprzestrzeniasz takie traktowanie samopoczucia, zdrowia, intelektu, wspólnego interesu, dobra; nieświadomie, świadomie, w sposób nieuświadomiony, uświadomiony programujesz swój, innych umysł na destrukcję), szkodzisz (przyczyniasz do problemów, szkód, strat); pogrążasz » jutro Ktoś nie przejmuje się że tobie szkodzi »» pojutrze Nikt nie przejmuje się nikim ani niczym »»» po pojutrze nie ma kto; nie ma kim, ani czym się przejmować...
Dzięki temu co robisz, czynisz, świat może być gorszy bądź lepszy (to inwestycja). Możesz więc tracić bądź zyskiwać.

„Taki już los. Tacy są ludzie”.
Totalnym błędem w ocenianiu ludzi jest nierozróżnialnie, uogólnianie, rozpraszanie odpowiedzialności na wszystkich, czyli na „nikogo”.

Jednym z problemów ludzkości - w dotychczasowym, anormalnym świecie, co skutkuje także uszkadzaniem psychiki, wypaczaniem, upośledzanie umysłów, demoralizowaniem - jest brak trafnego, właściwego, oceniania motywów, efektów działań, identyfikowania osobników...

Kolejnym problemem jest brak zdolności do obiektywnej samooceny (np. większość psychopatów, debilów uważa że są normalni, mądrzy, dobrzy, postępują właściwie, a to inni są nienormalni, głupi, źli...).

Ja nie jestem od zaspokajania twoich aspołecznych, antyludzkich; anormalnych potrzeb, kupioną przez ciebie zabawką w sklepie, twoim kochankiem, wynajętą przez ciebie męską kurwą, twoim jakimkolwiek, w jakiejkolwiek formie, w jakimkolwiek stopniu zaspokajaczem itp.!! Tutaj nie jest także więzienie, a ja więźniem, a ty pilnującym mnie strażnikiem!
Masz chłopaka, możesz postarać się o kochanka, zamieścić ogłoszenie, celem poznania osoby, która będzie chciała zaspokajać twoje potrzeby, wynajmować sobie odpowiednią osobę, np. z tzw. agencji towarzyskiej itp.
Tutaj jest tylko i wyłącznie miejsce pracy, a ja jestem tutaj tylko i wyłącznie pracownikiem fizycznym (od zaspokajania innych potrzeb są odpowiednie miejsca, odpowiedni ludzie), więc daj mi normalnie pracować i jednocześnie nie bierz i nie dawaj złego przykładu - bo sama tego nie wymyśliłaś; nie demoralizuj, nie wypaczaj, nie wynaturzaj, nie ucz tego innych ludzi, czego sama się nauczyłaś!
| Pracownik [Nie twój niewolnik, nie twoja zabawka, nie przedmiot, któremu nie możesz uczynić psychicznej krzywdy, nie twoja bezbronna ofiara, nie twój przeciwnik, nie twój wróg!!! Jeden z milionów facetów (jeden z tysięcy ludzi z otoczenia).]

06.07.2018 r.
----------------
30.06.2018 r. przekazałem to pismo pracownikom i szefostwu (rozmawiali z nią).
Na początku lipca szef powiedział jej, że już tutaj, jednocześnie z powodu obijania się, złego wykonywania obowiązków, złego zachowywania się względem innych pracowników, nie pracuje. A mi powieszał, że zwolniłby ją już 2 tygodnie temu, ale jest dziewczyną naszego majstra, który oświadczył, że jeśli zostanie zwolniona jego dziewczyna, to on również opuści to miejsce. A jest b. kompetentny i tutaj potrzebny. I podoba mu się, że jego dziewczyna taka jest, bo dzięki temu nie jest nudno, coś się dzieje…). Ale ona od 07.07.2018 r. samowolnie dalej pracuje…).
Wcale się tym pismem, emocjonalnie, nie przejęła… Dalej mnie okaszluje… Jest zadowolona… A ja mam już duże problemy traumatyczne, psychiczne, non stop o tym myślę, to przeżywam!!! Serce mi podskakuje na sam jej widok i łomocze, a co dopiero w efekcie jej agresji!!! Najchętniej oblał bym ją benzyną i podpalił!!! A dla niej wszystko jest w porządku i zachowuje się tak, jakby była na dobrej drodze do zaprzyjaźnienia się ze mną…
Cały czas chodzę z kamerą (jeśli zauważy że jej nie mam, albo, że jestem daleko, to okaszluje mnie)…

- 07.07.2018 r. o godz. 22.29 ktoś walił kijem w sufit pod moim pokojem…
- 12.07.2018 r.
Około godz. 8.30 rano pobudka włączanym na całą głośność przez kolumny radiem…
Około godz. 9-tej rano pobudka kaszlowa pod oknem... Około 9.30 rano zrobiła drugie podejście, ale ponieważ zobaczyła kamerę w moim oknie, to zrezygnowała… Ale zaraz potem miała miejsce pobudka rąbnięciem z całej siły stalowymi drzwiami pod moim pokojem… Około 10.00 kolejne podejście i kaszlnięcie poza polem obserwacji kamery…
O godz. 10.17 kolejna pobudka kaszlowa (nagranie filmowe na Youtube.com).
A jestem po całonocnym dyżurze…

A przecież takich kreatur, bestii są tysiące, jako uczniowie, sąsiedzi, współpracownicy, itp…
A skoro są/tak się zachowują, postępują, działają, to oznacza, że nie wypracowano skutecznych/efektywnych rozwiązań, by tak nie było!!!

ANTYLUDZCY
Wolnyswiat.pl/antyludzcy/

JAWNY STATUS
Wolnyswiat.pl/jawnystatus/


Jeśli ktoś coś wie na jej temat (w którym i za co więzieniu siedziała, jej nazwisko, miejsce zamieszkania), to proszę o przekazanie mi tych informacji.
Została definitywnie zwolniona.
Rozstali się pod koniec lipca (na koniec oskarżyła go o kradzież pieniędzy i straszyła policją. Ale jego koledzy przekonali ją, by sobie przypomniała, gdzie schowała pieniądze, więc się znalazły… Za to nie znalazło się kilka jego rzeczy...).
Wszyscy dochodzimy do siebie…
Kondolencje dla jej następnych ofiar…

PS
Jako autor-redaktor mojego internetowego pisma publikuję od 2000 roku. Ponad 5 mln wejść na moje publikacje na kilku forach. Wydałem na ten cel blisko 40 tys. zł. Wsparcie finansowe mojej działalności wyniosło do tej pory 500 zł. Wiec w takich warunkach mieszkam, pracuję, żyję…

Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » pn lis 26, 2018 1:00 pm

Jeśli ma P. problem, bo interesuje się Tobą, czyni ci krzywdę osoba namolna, napastliwa, stara, odrażająca fizycznie, debilna, anormalna umysłowo, chora psychicznie, psychopatyczna, zboczona, alkoholik/czka itp., np. w szkole, w miejscu pracy, zamieszkania. To może P. opisać sytuację, a ja, za 100 zł, przygotuję i wyślę Ci pismo uświadamiająco-obronno-odstraszające, dla takiej osoby, osób z jej otoczenia.

Moje konto w mBanku:
Piotr Kołodyński
25 1140 2004 0000 3002 3533 2874
Tytuł przelewu: Pomocy - opłata za przygotowanie pisma (i proszę dodać w tytule adres e-mail).

Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...
http://wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.ph ... 3&start=15

RACJONALNE MYŚLI, ANALIZY, WNIOSKI (kompentium mojego pisma http://www.wolnyswiat.pl )(cz. 1)/+ POLITYKA
Wolnyswiat.pl/11h5.html

STOPNIE ŚWIADOMOŚCI I TEGO OBJAWY ORAZ SKUTKI
Wolnyswiat.pl/9h5.html

ANTYLUDZCY
http://wolnyswiat.pl/antyludzcy/

Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » pt gru 07, 2018 4:24 am

Otrzymałem maila:

Projekt Polska XXI wieku

Szanowni Konfederaci i Sprzymierzeni

Dnia 2 grudnia w Warszawie, z inicjatywy Konfederacji KoReUs-a, Partii Normalny Kraj, Stowarzyszenia Gospodarki Dobra Wspólnego oraz wielu innych stowarzyszeń, doszło do spotkania, którego celem było podjecie wspólnych działań, różnych środowisk, dla Ojczyzny Ratowania.
Uczestnicy spotkania jednomyślnie podjęli decyzję o potrzebie realizację projektu "Polska XXI wieku", projektu otwartego dla wszystkich środowisk na zasadzie sieci współpracy osób i organizacji, identyfikujących się z polskim interesem narodowym.
Projekt ma charakter wielowątkowy - od identyfikacji celów Narodu, wyboru modelu nowoczesnego, niepodległego państwa, poprzez wyłanianie kompetentnych osób do zarządzania tym państwem (głosowanie na kandydatów w wyborach) oraz wizerunkiem Polski w świecie.
Do realizacji takiego projektu została powołana Federacja, będąca podmiotem prawnym, do której na zasadzie Partnerstwa będą dołączać wszystkie osoby i środowiska, zainteresowane realizacją takiego projektu; przy zachowaniu pełnej autonomii i dotychczasowego dorobku organizacyjnego oraz merytorycznego.
W takim działaniu widzimy możliwość współpracy, tak potrzebnej, głęboko podzielonemu Narodowi polskiemu.
Zwracam się z prośbą o upowszechnienie tej Informacji zaprzyjaźnionym osobom i środowiskom.

Konfederat, Jan Sposób

Jan Sposób - Konferencja w Sejmie
Youtube.com/watch?v=cAmj6DoDc38 | 16 II 2018




Obrazek
Obrazek

Wprowadzenie racjonalnego systemu/ustroju społeczno-polityczno-gospodarczego
( Wolnyswiat.pl/racjonalnyrzad/ )

Proszę sobie wyobrazić taką sytuację:
Na budowie decyzje podejmuje nie główny inżynier z kierownikiem, tylko, na podstawie głosowania, robotnicy... I tak samo nie lekarze w szpitalu, tylko pacjenci... W autobusie, tramwaju, samolocie, na statku pasażerowie zamiast kierowcy/kapitana... Itd. Z oczywistych, zrozumiałych, w pełni nie tylko akceptowanych, ale i oczekiwanych względów w interesie robotników, pacjentów, pasażerów (i wielu innych grup społeczeństwa), a w przypadku polityki - „wyborców” - jest, by tak nie było!

Niestety w dotychczas stosowanych systemach, ustrojach rządzenia obowiązują zupełnie inne, bo absurdalne, anormalne, prodestrukcyjne zasady i prawa…

Więc w interesie wszystkich trzeba i w tej dziedzinie wprowadzić prawidłowe, konstruktywne, normalne zasady, prawa i je egzekwować!
Czyli nie wynik głosowania, głos większości, nie krótkowzroczny interes beneficjentów systemu, zorganizowanych/negatywnie/pasożytniczo przystosowanych grup, tylko dalekowzroczność, odpowiedzialność, konstruktywność, całościowe wykazywanie, udowadnianie, takie rozwiązania, etyka/konstruktywna/racjonalna, opierająca się na takich argumentach/rozwiązaniach dyktatura!

Próbowałem już to, w ciągu kilkunastu lat, zrobić na wiele sposobów. Niestety bez sukcesu. Więc można spróbować to osiągnąć zgodnie z zasadami obecnego systemu, i mimo, iż istnienie m.in. partii politycznych jest sprzeczne z racjonalnym systemem, to można stworzyć partię racjonalnego rozwoju (poparcie dla takich działań oscyluje w okolicach pół na pół. http://wolnyswiat.pl/forum/viewforum.php?f=2 ).

Trzeba by w tym celu m.in. zatrudnić wielu ludzi, opłacić czas w mediach, więc są potrzebne spore sumy, jak to w wiadomym systemie/ustroju (masz pieniądze, to rządzisz, a jak rządzisz, tzn., że masz rację)...

Redaktor1966
Posty: 532
Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am

Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Post autor: Redaktor1966 » wt gru 11, 2018 12:32 pm

Odnośnie przemówień, wykładów, tworzenia stron internetowych, filmów itp., itd.; unaoczniania, wykazywania, udowadniania, itp., itd.; edukowania, uświadamiania itp., itd., apelowania, nawoływania, wojowania, organizowania, zwoływania; konstruktywnej działalności...
http://wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.ph ... 4634#p4634

ODPOWIEDZ