Dzieje sie...

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
alohilani
Posty: 2292
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: alohilani » wt lip 10, 2018 4:29 pm

To z kolei to z wczoraj wieczor czy w nocy.
Jest troche zmian.
Moze ktos ma czas i chcialby to zobaczyc i dokladnie o tym uslyszec.
Okrutne i jednoczesnie fascynujace w tym samym czasie.
Istnieje jedynie na FB i jest publiczne.
Wielu ludzi na swiecie sie tym nawet bardzo interesuje.

https://www.facebook.com/phil.hawaii/vi ... 421640633/

alohilani
Posty: 2292
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: alohilani » śr lip 11, 2018 5:18 am

Jest i film z dnia dzisiejszego, jak zwykle z komentarzem pod spodem


alohilani
Posty: 2292
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: alohilani » pt lip 13, 2018 2:03 am

Lawa pochlonela szkole i park wczoraj.

Tu dokladnie wszystko podaja.

https://www.facebook.com/USGSVolcanoes/

"Morning overflight crews confirmed that Ahalanui Beach Park (Warm Ponds) and Kua O Ka Lā Public Charter School were consumed by lava yesterday.

After blockages obstructed the flow earlier this week, the fissure 8 lava channel now makes a sharp turn to the south just west of Kapoho Crater. This channel starts out well defined but then widens out and gets diffuse on way to coast. A vigorous ocean entry is present at Ahalanui Beach Park location. A long line of tiny entry points is still active offshore of Kapoho, but the section of the flow past four corners had no surface lava - supply must be under the crust."


Na oficjalnej (ale nie fb) podaja tylko suche informacje.
https://volcanoes.usgs.gov/observatories/hvo/


A tu z wlasnego doswiadczenia tych na miejscu.
Oczywiscie to dla tych, ktorzy mieliby ochote i czas.

https://www.facebook.com/ikaika.marzo/v ... live_video

jordan274
Posty: 2498
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: jordan274 » pn lip 16, 2018 5:40 pm

Krotki,kilkudniowy wypad do miejsca,ktore kiedys bylo mala perelka,pewnie nie calego Dolnego Slaska ale bylo to jednak miejsce do ktorego czesto sie jezdzilo.Zamek,jezioro,lasy ,a nawet skala z ktorej rzucila sie jedna z ksiezniczek,na skale krzyz ,ktory jeszcze widac,chcialam tam pojechac mimo,ze bylam pewna ,ze wspomnienia beda dosc silne,jezdzilam tam czasem z rodzicami i jeszcze z kims.Jakies dwa nowe pensjonaty i hotelik pamietajacy
dosc zamierzchle czasy,domki kempingowe na zewnatrz wygladajace dosc przyzwoicie ,wewnatrz rozczarowuja
pokoik niedbale wypelniony kilkoma sprzetami,drewniany stol,nieciekawe kolory ,niezbyt efektowne materialy ,obowiazkowy telewizor i przekrzywiony obraz na scianie,taki sobie landszafcik, ceny jak w nadmorskich kurortach
Ludzie nieco inni niz na codzien,rozni ale podobni w swoich skrajnosciach ,jestesmy przewaznie na maksa;madrzy,glupi
wrazliwi ,obojetni,niedbali...Ale zawsze za lub przeciw,zupelnie na prawo lub na lewo ale na kazdy niemal temat z
opinia zdecydowana.Brak mi tu tej normalnosci,zwyczajnych rozmow i zwyczajnej ale dobrej kawy.Nie wiem ale czasem brakuje mi tego ,co bylo mimo tej prostoty -systemowej,prostoty niedostatku ,niedoboru i braku wyborow,dzis jest o wiele lepiej ale po zachlysnieciu sie mozliwosciami chcialoby sie wrocic do tamtch miejsc i chwil nawet siermieznych i czasem smutnych....Lapie sie na tym ,ze coraz czesciej mi tego brakuje.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 6962
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Dzieje sie...

Post autor: Reflex » czw lip 19, 2018 9:55 pm

Piekny post Jordanie i nie jest to tylko moje zdanie. Rozmawiam z przyjaciómi z inych miast USA, miedzy innymi czytajacymi i sympatyzujacymi z forum ludzmi. Często mamy prywatne rozmowy na temat naszego forum..

Ja jestem zniesmaczoony i przerażony polityką największego dyletanta politycznego - prezydenta USA Trumfa.
Ten facet jesli go ktoś nie powstrzyma, wywola najwieksze zamieszanie na planecie.
Zrezygnowal z ustaleń z innymi krajami w temacie klimatycznym planety.
Wywolal niezgodę z sąsiadami Kanadą i Meksykiem. Wojne w handlu z Chinami. Znieważyl Unie Europejska a w tym szczególnie Niemcy. I na końcu wlasny kraj w spotkaniu z Putinem. Nie wypowiedziałem sie na temat dziwnego układu z Korea Pólnocną.
Bez zgody kogokolwiek, zaprosil Putina do odwiedzin USA.

W USA wzrosło wyrażnie napiecie polityczne nie wylaczajac z niego patrtii republikańskiej, która w duzej mierze coraz bardziej nie toleruje ruchów i polityki Trumpa. Trumf probuje jak zwykle prymitywnych klamstw i "pogróżek w strone Rosji, "gdyby" … Putin sie wylamal z obietnic.
Co wyjdzie z tego kabaretu Trumpa ? Nie wiadomo. Wielu polityków w USA i na świecie uważa że Putin ma na Trumpa haka i ten probuje go zneutralizować. Pożyjemy zobaczymy...

jordan274
Posty: 2498
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: jordan274 » pt lip 20, 2018 10:37 am

Tu gdzie mieszkam na temat Trampa sa dosyc podzielone opinie ale jak slysze to dosc duzy procent niemal histerycznie popiera jego dzialania,nie wiem ale wydaje mi sie ,ze dla niektorych Ameryka jest niemal swietoscia i nie powinno
sie krytykowac niczego ,co sie tam dzieje,dochodze do wniosku ,ze coraz mniej zaczynam rozumiec wszelkie niuanse
i najchetniej z jakakolwiek polityka nie chce miec nic wspolnego,a szczegolnie mam dosc tego co dzieje sie tutaj.
przed chwila uslyszalam w telewizji ,ze zaczyna sie popierac ustaszowcow,ze byli sklonni wspolpracowac z Niemcami
byle przeciwstawiac sie komunistom z Tita na czele,ok, ale bylo to podane w taki sposob,ze zaczynam sie zastanawiac
na jakim swiecie ja zyje,zreszta dzis nie jestem w nastroju do jakiejkolwiek dyskusji,wracajac z pracy mialam
wprawdzie troche szczescia wsiadajac do tego akurat tramwaju,bo w nastepnym moglo byc znacznie gorzej,udalo mi
sie wysiasc ,a juz w nastepny tramwaj jadacy niemal za nami uderzyla jadaca szybko ciezarowka,pierwszy wagon
tego tramwaju jakos dziwnie podskoczyl,wypadl z szyn i zatrzymal sie prostopadle do drugiego wagonu,slyszalam
krzyki,policja ,pogotowia i rozne samochody typu dzwigi i jakies inne,karetki jezdzily tu i do szpitali,koszmar,jednak
ktos tam czuwa nade mna,to prawda ,ze dzis piatek,a kiedys ktos mnie ostrzegal ,zebym w piatek raczej z domu nie
wychodzila[to oczywiscie zart]ale jakby tego bylo malo uslyszalam ,ze dwa przystanki dalej ,doslownie kilka minut po pierwszym byl nastepny ,podobny wypadek.

Vika
Posty: 194
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: Vika » pt lip 20, 2018 1:29 pm

O ludziach którzy mieli pecha mówi się czasami, że znaleźli się w złym momencie, w nieodpowiednim miejscu. Dotyczy to tych, którym na przykład na pustyni spadł meteoryt na głowę. W tym wypadku zawartość wspomnianej głowy przed eventem nie ma zasadniczego znaczenia dla wydarzenia. Po prostu mieli pecha. I to bez okolicznościowego piątku .

Istnieją jednak ludzie, którzy większość swojego życia znajdują się w nieodpowiednim miejscu i to cały czas. Potem dziwią się, że coś jest nie tak z otaczającym ich światem i mają pretensje do garbatego, że ma proste dzieci. W tym wypadku zawartość głowy ma spore znaczenie, jeśli pustkę można nazwać zawartością.

Wyobraźcie sobie zatem, że macie ochotę na Chateaubriand'a, a jeśli ktoś jest bardziej narodowo zaprogramowany, na schabowego. W każdym razie prosicie sprzedawcę by wam poradził, który kawałek mięsa będzie najbardziej kompatybilny z waszymi wyuzdanymi planami. Liczycie na fachową poradę, ale trafiliście na nieodpowiedniego o złym czasie. Wykręca on pysk w dziwnych grymasach i powiadamia was, że jest weganem więc mu to zwisa, które zamordowane zwierze wybierzecie sobie w tym akcie kanibalizmu, więc jego arogancja jest podyktowana jedynie obrzydzeniem do takich jak my.

Myślę, że będziecie zaskoczeni tak jak ja wczoraj podczas kupowania smartfona w Media Markt. Wybrałam sobie trzy egzemplarze i niepomna zagrożenia jakie stanowią puryści swego ego, zwróciłam się do sprzedawcy o poradę w temacie z akcentem na plusy i minusy każdego z nominowanych do przyjemności zostania moją własnością.

Pan w wieku circa 25 lat zaprezentował wyraz twarzy na granicy obrzydzenia i dezaprobaty.
- Ja używam Androida. - powiadomił mnie i zamilkł.
- A ja iPhona, a pan jest tutaj sprzedawcą, czy prowadzimy teraz prywatną rozmowę?- Pan westchnął teatralnie i wskazał mi jakiś egzeplarz za 900 euro, dodając - ten jest prawie jak Android.
- Zbyt drogi - ponownie wskazałam trzech pretendentów, choć już mniej licząc na fachową poradę. Sprzedawca otaksował moją garderobę i pokazał jakiegoś za 600 euro.
- Właśnie z tego powodu, że nie kupuję bezsensownie drogich telefonów stać mnie na taki przyodziewek.

Telefon wybrałam sobie sama, a pan był bardzo zadowolony, że amatorka elektronicznego "schabowego" nie truje mu więcej dupy, którą miał nieprzypadkowo usytuowaną na karku, zajął się klikaniem w swojego Adroida, definitywnie porzucając dalsze zainteresowanie moją osobą. Ciekawe czy koresponduje jedynie z użytkownikami Adroidów ? .
Dobry Bóg powinien jednak bardziej przyłożyć się do tego kto dostaje meteorytem w łeb, nie powinien tego ważnego zadania pozostawiać ślepemu losowi.

Dziękuj więc Jordanie, że wysiadłaś w odpowiednim momencie . Dziękuj niemal lubieżnie:)

Vika

ps.

rekin oceanu
Posty: 2420
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: rekin oceanu » pt lip 20, 2018 2:13 pm

Absolutnie się z tym nie zgadzam opowiadaniem.
Każdy ma swoje zdanie i rację,.
Jeśli bym nie rozważył tych racji nie poznał bym intencji innych i świata.
Zepsuła mi się krajalnica Bosch
O dziwo w Polsce nie mogłem kupić moich wymagań.
Oj byłem na wycieczce w Niemczech.
Będąc w markecie miałem okazję kupić to co szukam. A mianowicie Krajalnicę.
A sklepowa mi się zapytała jaką szukam Krajalnicę czy co ta firma która produkuje wszystkie urządzenia AGD Czy specjalistycznie zajmuje się tym profilem W więc wybrałem drugą opcje.
Jestem zadowolony do dziś. o nazwie GRAEF.
rekin

jordan274
Posty: 2498
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: Dzieje sie...

Post autor: jordan274 » pt lip 20, 2018 4:52 pm

Alez ja dziekuje ,ze wysiadlam i to bardzo ''lubieznie'',cudne to co napisala Vika o zakupie telefonu,mialam rowniez okazje spotkac sie z podobnym zachowaniem panow zza lady,mialam jednak to szczescie ,ze nie musialam placic w euro.A wracajac do dzisiejszego piatku ,to chyba rzeczywiscie nieszczegolny dzien,ktory jednak powinnam spedzic
w domu ,a nie szwendac sie gdziekolwiek,po powrocie z pracy zamiast odpoczywac dalam sie namowic na wyprawe na dzialke ,a ze jest ona 10 km od miejsca zamieszkania wiec dla mnie to mala wyprawa,jadac przez podwroclawska
wies pt Psary,zauwazylam zaklad fryzjerski pusty zupelnie wiec poprosiam meza zeby chwile zaczekal ,a ja
wdepne i poprosze ,zeby mi podcieli wlosy,wewnatrz nie bylo nikogo poza fryzjerka czytajaca gazete,poprosilam
wiec o podciecie wlosow,pani zerknela na mnie spod gazetyi jakos bardzo niechetnie wstala i zaczela macac moje wlosy,a w efekcie uslyszalam ,ze mam tak geste ,ze musialaby sie z nimi bawic przez godzine,a poza tym
oznjamila mi ,ze jest to ''salonik fryzjerski''i trzeba sie tu umawiac najlepiej telefonicznie i tu trafil mnie szlak
no ale coz,powiedzialam tylko ,ze chyba roznie rozumiemy znaczenie sowa ''salonik''i wyszlam ,nie jestem pewna
czy przypadkiem nie trzasnelam drzwiami ''saloniku'',w domku na dzialce znalazlam w butelce troche niedopitego
koniaku i nieco udalo mi sie poprawic sobie humor,na tyle ,ze moj maz juz nie uslyszal ode mnie ,ze wszystko to jego wina...

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 6962
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Dzieje sie...

Post autor: Reflex » pt lip 20, 2018 8:53 pm

Jordan napisal:
Tu gdzie mieszkam na temat Trampa sa dosyc podzielone opinie ale jak slysze to dosc duzy procent niemal histerycznie popiera jego dzialania,
Nie zastanawialem się jak wygląda popularność Trumpa w Polsce, nie ma to najmniejszego znaczenia a już szczegolnie w Polsce, gdzie dzieją sie od jakiegoś czasu dziwne rzeczy a Trump to dla Polaków egzotyczna postać gazetowa.

W USA w obecnej chwili jest dla niego 41,4 procenta poparcia, przy 52,7 procenta nieakceptacji.

Trump to nie polityk, to cwany biznesman. Czlowiek który nigdy nie zetknąl sie z biedą ani nigdy o nią nie dbal.
Pewny siebie i zarozumialy, dzialność biznesmana rozpocząl po zakonczeniu szkoly, gdzie czekal na niego milion dolarów od ojca, także budowniczego domow mieszkalnych.
W krótkim czasie Donald przejal firme ojca i zaczal samodzielny biznes.

Dzisiaj bilioner, czlowiek ktory nigdy nie musial nikomu podlegać i byc komukolwiek pokorny. Sprytny biznesmen, wlasny świat, otoczony cale dorosle życie adwokatami. Moglbym o nim pisać duzo ale nie chcę. Wiem, że jego prezydentura to wielka pomylka i wcale bym sie nie zdziwil, jakby sie okazalo, ze w nich wlaśnie, pomogl mu swoja grą i ludzmi Putin.
Dzisiaj za pomocą internetu dzieją się rózne rzeczy o których napewno jeszcze nie raz uslyszymy. Osobiście do faceta nic nie mam, ale jako prezydnta Ameryki nie toleruje, bo to nieszczescie dla Ameryki, swiata i tych dobrych i koniecznych ukladow na świecie.

ODPOWIEDZ