Zawsze jak je ogladam, nie mogę wyjść z podziwu. Zostaly zbudowane na wyskości kulkuset metrów, kiedy jeszcze nie bylo dzwigów, helikopterów itp a wyniesiono na góre jakimś sposobem setki ton materialów budowlanych.
Pod zdjęciem opis i link

Meteory - mnisie miasto pośród chmur. Wykute w skale klasztory górujące nad Greckimi dolinami. Tu to, co ziemskie styka się z niebem.
Dokąd udałbyś się w poszukiwaniu odosobnienia i kontaktu z tym co duchowe? Na dno najgłębszych oceanów czy na górskie szczyty? Greccy mnisi wybrali to drugie żeby z wyżyn modlić się do swojego boga. Ich dom powstał niedaleko miasta Kalambaka, położonego na Nizinie Tesalskiej, a jego nazwa w języku miejscowych znaczy „wzniesiony w górę, będący wysoko w powietrzu”.
W Grecji z zielonej Niziny Tesalskiej wyrastają do 600 m ponad poziom morza piaskowcowe ostańce. Miliony lat erozji nadały im niezwykłe obłe kształty. Jakby tego było mało, na szczytach krawędzie skał przechodzą gładko w ściany budowli zwieńczone rdzawymi dachami. Przed nami Meteory. Cały ich rój. Dzisiaj tylko sześć z tych prawosławnych monastyrów (cztery żeńskie i dwa męskie) jest dostępnych dla turystów, choć wzniesiono ich przez wieki 24, każdy na innej skale. Współczesna „duchowa obsada” – co najwyżej kilkuosobowa, a i to nie we wszystkich klasztorach – to zaledwie drobna część tej, która w czasach świetności, w XVI w., żyła w ich murach.
Caly artykul tutaj:
https://www.national-geographic.pl/trav ... metafizyke
