bagatelne myśli lateralne

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
sprawiedliwy
Posty: 3248
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: sprawiedliwy »

Reflex pisze: pn lip 28, 2025 10:31 am czy jestem emigrantką,
właśnie odpowiadam powyżej...

Reflexie Ta definicja przeniesienia z kraju do kraju, mnie nie przekonuje,,,, napisałam przykłady. Problem emigracji uważam za daleko głębszy.
pomorzak
Posty: 10431
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

godzilla pisze: pn lip 28, 2025 9:28 am ale to jest cale 50% uzytkownikow piszacych tutaj do mnie...
Albo tylko 50% .
Kwestia optyki.

pozdro
pomorzak
Posty: 10431
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: pn lip 28, 2025 10:45 am
Jak zmienić miejsce zamieszkania i nie zostać emigrantem ? Kiedy przestajesz być emigrantem ?
Co o tym decyduje ?
U mnie emigracja trwała jakieś 10 lat.
Gdzieś około tego czasu, będąc u rodziny w Polsce pod koniec urlopu zdalem sobie sprawę że za kilka dni wracam do DOMU.
Nie do Frankfurtu a do domu.
Potrzebowałem na to 10 lat.
Jestem tutaj bardziej u siebie jak w Polsce.

Myślę że emigracja kończy się gdy zapuścisz korzenie. To nie kwestia czasu a związku z krajem gdzie się żyje.
Mam znajomych co po ponad 30 latach nadal są i czują sie emigrantami, obcymi.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: Reflex »

W tym przypadku niewazne jak sie czujesz.
Jak dlugo mieszkasz za granica jestes EMIGRANTEM.
Nie ma w tym slowie NIC zlego
Amen!!!
sprawiedliwy
Posty: 3248
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: pn lip 28, 2025 11:47 am Mam znajomych co po ponad 30 latach nadal są i czują sie emigrantami, obcymi.
Ha... masz racje, pierwszy raz po 30 latach w PL, następnie w CH po 30 latach mieszkania w jednym domu wyniosłam się do innego, likwidując wszystko wyprowadziliśmy się 10 km dalej. I co ? jak myślisz ? ja po porostu wyemigrowałam po raz drugi... tak , choć o 10 km tylko, a zatem co za różnica czy 1000, 100. czy 10km... ?
a korzenie ?
co rozumiesz pod tym pojęciem ? dla mnie to tradycja.


Ps. cytujecie Godzillę, akurat jego pogląd byłby ciekawy, jeśli "zejdzie ze mnie ", i będzie pisał obiektywnie do wszystkich, to zdejmę go z wyłączenia.
sprawiedliwy
Posty: 3248
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: sprawiedliwy »

Reflex pisze: pn lip 28, 2025 12:21 pm W tym przypadku niewazne jak sie czujesz.
Jak dlugo mieszkasz za granica jestes EMIGRANTEM.
Nie ma w tym slowie NIC zlego
Amen!!!
Jaka granica ? językowa ? państwową ? różnic politycznych ?
Dobre jest takie podejście literalne, definicja encyklopedyczna. często mija się z życiem i życiowym doświadczeniem.
A wobec tego dzieci- pokolenie następne, tzw. secondo ?

Akceptacja i asymilicja nie pozostaje bez kapitalnego wprost znaczenia, wg. mojej opinii i odczuć... Ach, no i fakt możliwości podróży i powrotu do kraju pochodzenia, ma podstawowe znaczenie.
pomorzak
Posty: 10431
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: pn lip 28, 2025 12:27 pm a korzenie ?
co rozumiesz pod tym pojęciem ? dla mnie to tradycja.
Zapuścić korzenie, wrosnąć w społeczeństwo, stać sie jednym z nich.
Być zwiazanym kulturowo, towarzysko i emocjonalnie.
Nie wiem czy to dobrze przekazałem.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: Reflex »

Dobrze przekazalas, choc kazdy mial
swoja skale odczuc, ale w sumie na jedno wyszlo.
sprawiedliwy
Posty: 3248
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: pn lip 28, 2025 1:02 pm
Być zwiazanym kulturowo, towarzysko i emocjonalnie.
no tak, czyli akceptacja, uznanie otoczenia, asymilacja w środowisku..... i to bez względu na państwo, język , czy region, dzielnice, ba! ulice.

Dla mnie emigracja skończyła się 26 grudnia 1989 roku gdy przylecialam na Sylwestra do Polski. Droga była otwarta. Skończyły się koszmarne sny emigranckie, które prześladowały mnie potwornie, budziłam się trzęście ze strachu, spocona. Makabra. A gdy trzymałam w ręce polski paszport i świat stal otworem, stałam się obywatelem świata...To brzmi patetycznie, pisze szczerze.
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: bagatelne myśli lateralne

Post autor: Reflex »

Ja mialem inne troche odczucia a decyzja zostala podjeta na zawsze. Pomogli mi mentalnie Amerykanie
i tak juz zostanie do konca. Zona pochowana tutaj, ja zostaje przy niej na zawsze.
ODPOWIEDZ