Wydaje mi sie, ze to nie tylko wynika z osobowosci Pomorzaka, ale rowniez z pracy nad sob (duchowosc).
Pomorzak posiada wlasnie te uniwersalna "milosc", mozna ja nazwac przyjaznia, do innych ludzi bez wzgledu na to co mysla, w jakim sa nastroju (to widac po wypowiedziach), odpowiada zrozumieniem i przyjaznia.
Kolega Pomorzak jest pelen milosci dla blizniego kimkolwiek on nie bylby.
Brawo Pomorzaku. Two tumbs up!
Ogolnie:
Np. na nienawisc odpowiada sie jej przeciwnoscia i to dopiero pracuje.
Drugiego czlowieka trzeba dokladnie wysluchac.
Zle emocje napedzaja cala game zlych emocji i niszcza, dobre emocje napedzaja cala game dobrych i buduja.
I wtedy domniemany wrog (ma sie za wroga) stac sie moze nawet najlepszym przyjacielem.
Wiele na ten temat mozna byloby napisac.
W dalszym ciagu polecam ksiazki, ktore wymienialam w temacie "Duchowosc drogowskazem", przy ich pomocy mozna zrozumiec wszystko.
To nie sa pierodly i nic nie znaczace pozycje, to samo te dwie wymienione w temacie o Dalai Lama w Salonie Nowojorskim, ktore sama ostatnio przeczytalam.
To co nieraz niektorzy pisza, ze Dalai Lama pieprzy, itd., to jest madrosc zrozumienia drugiego czlowieka i bycia dla niego przyjacielem, a nie wrogiem. I za to jest ceniony na swiecie i przyjmowany z honorami.
Dokladnie o tym mozna przeczytac w przedmowie do ksiazki "An Open Heart" - Introduction - Central Park, New York City, August 15, 1999 - przemowienie, ktore wyglosil. Bezcenne.
Wystarczy przeczytac to przemowienie i wszystko bedzie jasne...
Uniwersalna madrosc wzieta z Buddyzmu i zastosowana w dzisiejszym swiecie.
Bez znaczenia jest religia, do ktorej sie przynalezy czy jej brak.
Aloha!
P.S. Jesli znajde czas to przepisze to przemowienie i tu zamieszcze. To dla tych, ktorzy nie chca wziac tej ksiazki do reki... Moze zechca przeczytac to na forum.