Sa gusty i gusciki, ambitne piosenki zbuntowanego serca i umyslu oraz takie zywczajne...
Oto kilka z nich, do spokojnego posluchania i relaksu, bez zbytnich uniesien i rozpamietywan dawnych dobrych czasow, ktore juz nigdy nie wroca, bo w zyciu wszystko wczesniej czy pozniej przeminie, ta chwila takze...
Panu krytykantowi innego niz to co lubi

zycze wiecej usmiechu

na twarzy i wiecej tolerancji

dla pogladow i gustow innych ludzi, kazdy czlowiek jest inny i kazdemu czlowiekowi czego innego potrzeba w danej chwili w zyciu, wlacznie z muzyka zapewne. Raz slucha sie powaznej, a raz rozrywkowej i lekkiej.
Z tych bardziej ambitnych i niepolskich mozna posluchac np. Pink Floyd. Ja dziele sie tymi z daleka, zapewne dla Was zupelnie nieznanymi. Te polskie piekne i dawne zawsze pozostana w moim sercu i pamieci, tak samo jak Polska tak ode mnie teraz bardzo daleka:-(
Acha, jeszcze jedno, sluchanie piosenek z miloscia w temacie swiadczy o tym, ze wciaz jestesmy mlodzi sercem, wciaz potrafimy kochac i byc mlodymi duchem bedac w wieku dobrze dojrzalym

i tak nalezy wg mnie trzymac

. Z usmiechem i mlodym duchem zapewne latwiej zyc.
Aloha!
I ta bardziej ambitna (dla pana krytytanta w szczegolnosci

)