Swięta 2010
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Swięta 2010
ja proponuje - poniewaz znamy sie juz dluzej ze bede uzywal slowa "ty" co bedzie oznaczalo "szanowna pani" ok? - nie zostalismy wprawdzie sobie przedstwieni ale to nic - gorzej byloz moim kolega w ameryce - kiedy mnie odwiedzil powiedzial - "przedstwiono mi miles davisa" - ale szybko sie zmitygowal................................
co do kuchni - musze cie rozczarowac - nie uzywam wogole ryb - za duzo bialka ktore powoduje powstawanie (u mnie) kwasow zoladkowych - musialem odrzucic wszelkiego rodzaju zwierzatka morskie a tak bardzo je lubie - kuchni z francji nie uzywam procz zupy chlebowej na goździkach i winie oraz ciemnych bretonskich crepes z marmelada kasztanowa
za to - jezdzac kilka razy w roku do italii do zaprzyjaznionych wlochow uprawiajacych gastronomie na zamowienie (wesela-itp) nauczono mnie toskanskiej (powiem-ludowej) kuchni nie wylaczajac (nie wiem czy to prawda) potraw wedlug etruskiej receptury - zatem gotuje praktycznyie tylko to co umiem - przy czym uwazam (ja) ze jest to kuchnia wyrafinowana w swej prostocie i relatywnie "lekka" wiec nie przysparza problemow zoladkowych
murra robi w wigilie stol bo ja nie mam czasu tego dnia - wyłącznie drobiazgi i nie ma jakiegos dania zasadniczego - sam przygotowuje tylko dwie rzeczy juz wczesniej - bigos na winie i "makówki" - jest to rodzaj ubogiej kutii - mak-bulki maślane (w polsce bralo sie plecionke - takie ciasto zawijane jak warkocz) - rodzynki i migdaly - na zimno po "przegryzieniu" - znakomita "zagrycha" do likieru - nie przypomniam kiedy po raz ostatni jadlem barszcz z uszami albo grzybowa z suszonych - za to matka robila kidys na wigilie taka zupe z kanabisu (rzecz nielegalna) - podobno to tradycja
bouillabaise nigdy nie robilem za to murra nauczyla sie dlugo pracujac w paryzu (mam oryginalny fr. przepis - moge ci zescanowac) - zreszta tu brak niektorych - a potrzebnych - gatunkow ryb
poniewaz nie uzywam do malowania pedzli - maluje rekami-palcami ktore potem sa tak zasmarowane ze trudno je domyc i wzbogacaja neurodermitis - zabralem sie do "rzezania" w drzewie - ma to ta przewage nad linorytem ze mozna drukowac wieksze naklady - ale "rżnie" sie o wiele trudniej i juz przycialem sobie palec (to krew wylana za ojczyzne)
w niemczech na wigilje je sie salatke kartoflana - ale nie taka jak w polsce i do tego kielbase - nie probowalem jeszcze bo kielbas nie uzywam
z pozdrowieniami
whp
co do kuchni - musze cie rozczarowac - nie uzywam wogole ryb - za duzo bialka ktore powoduje powstawanie (u mnie) kwasow zoladkowych - musialem odrzucic wszelkiego rodzaju zwierzatka morskie a tak bardzo je lubie - kuchni z francji nie uzywam procz zupy chlebowej na goździkach i winie oraz ciemnych bretonskich crepes z marmelada kasztanowa
za to - jezdzac kilka razy w roku do italii do zaprzyjaznionych wlochow uprawiajacych gastronomie na zamowienie (wesela-itp) nauczono mnie toskanskiej (powiem-ludowej) kuchni nie wylaczajac (nie wiem czy to prawda) potraw wedlug etruskiej receptury - zatem gotuje praktycznyie tylko to co umiem - przy czym uwazam (ja) ze jest to kuchnia wyrafinowana w swej prostocie i relatywnie "lekka" wiec nie przysparza problemow zoladkowych
murra robi w wigilie stol bo ja nie mam czasu tego dnia - wyłącznie drobiazgi i nie ma jakiegos dania zasadniczego - sam przygotowuje tylko dwie rzeczy juz wczesniej - bigos na winie i "makówki" - jest to rodzaj ubogiej kutii - mak-bulki maślane (w polsce bralo sie plecionke - takie ciasto zawijane jak warkocz) - rodzynki i migdaly - na zimno po "przegryzieniu" - znakomita "zagrycha" do likieru - nie przypomniam kiedy po raz ostatni jadlem barszcz z uszami albo grzybowa z suszonych - za to matka robila kidys na wigilie taka zupe z kanabisu (rzecz nielegalna) - podobno to tradycja
bouillabaise nigdy nie robilem za to murra nauczyla sie dlugo pracujac w paryzu (mam oryginalny fr. przepis - moge ci zescanowac) - zreszta tu brak niektorych - a potrzebnych - gatunkow ryb
poniewaz nie uzywam do malowania pedzli - maluje rekami-palcami ktore potem sa tak zasmarowane ze trudno je domyc i wzbogacaja neurodermitis - zabralem sie do "rzezania" w drzewie - ma to ta przewage nad linorytem ze mozna drukowac wieksze naklady - ale "rżnie" sie o wiele trudniej i juz przycialem sobie palec (to krew wylana za ojczyzne)
w niemczech na wigilje je sie salatke kartoflana - ale nie taka jak w polsce i do tego kielbase - nie probowalem jeszcze bo kielbas nie uzywam
z pozdrowieniami
whp
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Swięta 2010
stare
- Załączniki
-
- choinki0003ufo.JPG (20.44 KiB) Przejrzano 8692 razy
-
- choinki0002ufo.JPG (22.08 KiB) Przejrzano 8692 razy
-
- choinki0001ufo.JPG (34.4 KiB) Przejrzano 8692 razy
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Swięta 2010
2
- Załączniki
-
- choinki0006ufo.JPG (46.34 KiB) Przejrzano 8693 razy
-
- choinki0005ufo.JPG (20.87 KiB) Przejrzano 8693 razy
-
- choinki0004ufo.JPG (22.18 KiB) Przejrzano 8693 razy
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Swięta 2010
3
- Załączniki
-
- choinki0008ufo.JPG (39.16 KiB) Przejrzano 8693 razy
-
- choinki0007ufo.JPG (34.98 KiB) Przejrzano 8693 razy
Re: Swięta 2010
Dobra propozycja Whp:)
Dzieki za choinki, super, jedna jest najsmieszniejsza, ta z kapeluszem;-)
Slyszalam o makowkach na Slasku, ze pyszne, nigdy ani kutii ani makowek nie mialam okazji skosztowac.
Niemiecka wigilia z salatka ziemniaczana i kielbasa, interesujace. A tutaj sie je to samo co na Thanksgiving i na kazde swieta, indyka, szynke na slodkawo i jakies inne narodowe potrawy, zalezy skad kto pochodzi, jesli ma inne korzenie, najwiecej jest filipinskiej influencji.
A ja zwykle robie specjalna kapuste z grzybami suszonymi, z grochem, jaglami, duza iloscia smazonej cebuli (bo tylko wtedy smaczna, szczegolnie jesli jest maslo, choc ja uzywam przewaznie oleju), im wiecej grzybow tym lepsza.
A w wigilie pracuje, bo tak musi byc.
Prosta kuchnia jest najzdrowsza jak wiadomo.
Ciekawe te ciemne crepes, pewnie pelnoziarniste, marmolady kasztanowej nie mialam okazji skosztowac.
Bigos na winie, na pewno pychota!!
Tak, podeslij jesli mozesz ten przepis na bullaboise, bedziemy gotowac na Nowy Rok.
Trudno, zwykle nie mozna jesc tego, co najbardziej smakuje, tak to juz jest, niestety.
A dlatego dodatkowo najbardziej smakuje, bo zakazane...
Mozna zbalansowac ph organizmu alkaliczna dieta oraz zmiana nawykow zywieniowych, to dygresja.
(Cud Terapii Gersona - google video http://video.google.com/videoplay?docid ... 9483021263#, wszystkie potrzebne informacje, na czym to polega, przechodzilam calkiem podobna. Pelne wyjasnienie skad to wszystko sie bierze i jak mozna pomoc, dobre na wszystkie przypadlosci, chodzi o detoksyfikacje organizmu).
To ta "odnowa" biologiczna organizmu.
Z tego co piszesz wynika, ze praca artysty nie jest latwa, ma swoje dobre i zle strony. Czy pomyslales kiedys, ze przez twoje rece wnika do organizmu wiele... Byc moze to takze ma duzy wplyw na twoje zdrowie, a moze nawet zasadniczy wplyw.
Pozdrowienia,
Aloha!
P.S. Zapomnialam kiedys podziekowac ze zdjecie, widzialam, sympatyczne.
Dzieki za choinki, super, jedna jest najsmieszniejsza, ta z kapeluszem;-)
Slyszalam o makowkach na Slasku, ze pyszne, nigdy ani kutii ani makowek nie mialam okazji skosztowac.
Niemiecka wigilia z salatka ziemniaczana i kielbasa, interesujace. A tutaj sie je to samo co na Thanksgiving i na kazde swieta, indyka, szynke na slodkawo i jakies inne narodowe potrawy, zalezy skad kto pochodzi, jesli ma inne korzenie, najwiecej jest filipinskiej influencji.
A ja zwykle robie specjalna kapuste z grzybami suszonymi, z grochem, jaglami, duza iloscia smazonej cebuli (bo tylko wtedy smaczna, szczegolnie jesli jest maslo, choc ja uzywam przewaznie oleju), im wiecej grzybow tym lepsza.
A w wigilie pracuje, bo tak musi byc.
Prosta kuchnia jest najzdrowsza jak wiadomo.
Ciekawe te ciemne crepes, pewnie pelnoziarniste, marmolady kasztanowej nie mialam okazji skosztowac.
Bigos na winie, na pewno pychota!!
Tak, podeslij jesli mozesz ten przepis na bullaboise, bedziemy gotowac na Nowy Rok.
Trudno, zwykle nie mozna jesc tego, co najbardziej smakuje, tak to juz jest, niestety.
A dlatego dodatkowo najbardziej smakuje, bo zakazane...
Mozna zbalansowac ph organizmu alkaliczna dieta oraz zmiana nawykow zywieniowych, to dygresja.
(Cud Terapii Gersona - google video http://video.google.com/videoplay?docid ... 9483021263#, wszystkie potrzebne informacje, na czym to polega, przechodzilam calkiem podobna. Pelne wyjasnienie skad to wszystko sie bierze i jak mozna pomoc, dobre na wszystkie przypadlosci, chodzi o detoksyfikacje organizmu).
To ta "odnowa" biologiczna organizmu.
Z tego co piszesz wynika, ze praca artysty nie jest latwa, ma swoje dobre i zle strony. Czy pomyslales kiedys, ze przez twoje rece wnika do organizmu wiele... Byc moze to takze ma duzy wplyw na twoje zdrowie, a moze nawet zasadniczy wplyw.
Pozdrowienia,
Aloha!
P.S. Zapomnialam kiedys podziekowac ze zdjecie, widzialam, sympatyczne.
Re: Swięta 2010
Kilka zdjec

- Załączniki
-
- Pozny zachod slonca
- Christmas 113-2.JPG (26.84 KiB) Przejrzano 8655 razy
-
- Choinki po hawajsku
- Merry x-mas 013-3.JPG (31.64 KiB) Przejrzano 8655 razy
-
- Pomyslowa choinka
- Merry x-mas 016-2.JPG (45.19 KiB) Przejrzano 8655 razy
Re: Swięta 2010
- Załączniki
-
- Cwiczenie hula
- Christmas 081-1.JPG (49.25 KiB) Przejrzano 8657 razy
-
- Driveway church
- Christmas 069-1.JPG (44.89 KiB) Przejrzano 8657 razy
-
- Zachod slonca
- Christmas 104-1.JPG (48.95 KiB) Przejrzano 8657 razy
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Swięta 2010
rzecz ma sie tak;
makowki - to bardzo prosta potrawka - w ciagu dwudziestu minut gwszystko gotowe - nalezy miec tylko zmielony mak - rodzynki i platki z migdalow jak tez bulki maslane
mak gotuje sie na wodzie - niezbyt rzadki (ca 15 minut az zmieknie) dosypac migdyly i rodzynki - jesli potrzeba - troche cukru
przeciac bulki na plastry grubosci ca 2 - 3cm polozyc na dno polmiska i nalozyc warstwe maku (1-2 cm) nastepnie nowa warstwe bulki i ponownie mak - w ten sposob ze gorną warstwę zamyka mak
pozwolic ostygnac a nastepnie do lodowki na kilka goidzin az "sie przegryzie" - jesc na zimno jako "dolce"
rownie prosta sprawa sa bretonskie crepes i wcale nie potrzebna jest specjalna do tego przeznaczona plyta z dociskiem - wystarczy duza patelnia - jesli chcesz dam ci przepis - co do marmelady - niestety po dobra trzeba jechac / w moim przypadku/ za miedze - do francji bo u ns przslodzaona - ja czasem robie ja sam z maronow (nie nalezy jej robic z jadaknych kasztanow - duza roznica) - u was z pewnoscia takie drobiazgi mozna kupic
twoja kapuste z grzybami i z grochem wyprobuje - bo czasem przypomina mi sie to jeszcze z polski - i nęci
chcialem ten rybi przepis zeskenowac - ale nie wiem czy uzywasz j.francuskiego jesli nie - wowczas przetlumacze - napisz w jakiej formie chcesz to miec
zakwaszenie to bardzo dawna historia - nie wykluczam dwoch przyczyn - jedna psychosomatyczna wynikajaca z rodzaju pracy a druga mozliwosc to dawny alkohol (nadmierne ilosci prowadza do erozji zoladkowej) - z tym ze u mnie organicznych przyczyn nie ma - zreszta - uzywam omeprazol (jedyny skuteczny srodek - dawniej operowano) - omeprazol jest baza leku i nazywany jest "blokada pompy kwasowej" - poza tym - stosuje tak zwany kuchnie "basic" - potrawy neutalne-neutralizujace - nie kwasotworcze - i wlasnie kuchnia wloska taka jest
byc moze malowanie paluchami-rekami ma jakis minimalny wplyw - ja nigdy nad tym sie nie zastanawialem - niestety w latexowych rekawiczkach malowac sie nie da bo sa rozpuszczalne
poza tym wszystkiego dobrego(wpierw zalacze - jeszcze dzis - zeskenowana ale po francusku
- jesli bedzie problem to przetlumaczona na polski
whp
makowki - to bardzo prosta potrawka - w ciagu dwudziestu minut gwszystko gotowe - nalezy miec tylko zmielony mak - rodzynki i platki z migdalow jak tez bulki maslane
mak gotuje sie na wodzie - niezbyt rzadki (ca 15 minut az zmieknie) dosypac migdyly i rodzynki - jesli potrzeba - troche cukru
przeciac bulki na plastry grubosci ca 2 - 3cm polozyc na dno polmiska i nalozyc warstwe maku (1-2 cm) nastepnie nowa warstwe bulki i ponownie mak - w ten sposob ze gorną warstwę zamyka mak
pozwolic ostygnac a nastepnie do lodowki na kilka goidzin az "sie przegryzie" - jesc na zimno jako "dolce"
rownie prosta sprawa sa bretonskie crepes i wcale nie potrzebna jest specjalna do tego przeznaczona plyta z dociskiem - wystarczy duza patelnia - jesli chcesz dam ci przepis - co do marmelady - niestety po dobra trzeba jechac / w moim przypadku/ za miedze - do francji bo u ns przslodzaona - ja czasem robie ja sam z maronow (nie nalezy jej robic z jadaknych kasztanow - duza roznica) - u was z pewnoscia takie drobiazgi mozna kupic
twoja kapuste z grzybami i z grochem wyprobuje - bo czasem przypomina mi sie to jeszcze z polski - i nęci
chcialem ten rybi przepis zeskenowac - ale nie wiem czy uzywasz j.francuskiego jesli nie - wowczas przetlumacze - napisz w jakiej formie chcesz to miec
zakwaszenie to bardzo dawna historia - nie wykluczam dwoch przyczyn - jedna psychosomatyczna wynikajaca z rodzaju pracy a druga mozliwosc to dawny alkohol (nadmierne ilosci prowadza do erozji zoladkowej) - z tym ze u mnie organicznych przyczyn nie ma - zreszta - uzywam omeprazol (jedyny skuteczny srodek - dawniej operowano) - omeprazol jest baza leku i nazywany jest "blokada pompy kwasowej" - poza tym - stosuje tak zwany kuchnie "basic" - potrawy neutalne-neutralizujace - nie kwasotworcze - i wlasnie kuchnia wloska taka jest
byc moze malowanie paluchami-rekami ma jakis minimalny wplyw - ja nigdy nad tym sie nie zastanawialem - niestety w latexowych rekawiczkach malowac sie nie da bo sa rozpuszczalne
poza tym wszystkiego dobrego(wpierw zalacze - jeszcze dzis - zeskenowana ale po francusku
- jesli bedzie problem to przetlumaczona na polski
whp
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Swięta 2010
moje
- Załączniki
-
- choinki0003ufo.JPG (28.98 KiB) Przejrzano 8645 razy
-
- choinki0002ufo.JPG (34.21 KiB) Przejrzano 8645 razy
-
- choinki0001ufo.JPG (23.93 KiB) Przejrzano 8645 razy