Byle nie ciuchcia, rozklekotane tory i ten prezes na wielkość chory!
To idzie młodość (na bezrobocie)
Patrycja Maciejewicz
22.03.2011
http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,929 ... ocie_.html
Czekam na brief życia, czyli siedem sposobów na pierwszą pracę
Piotr Maciejewski
2011-03-26
Więcej...
http://wyborcza.pl/1,75480,9325070,Czek ... z1HpuCFFRp
Pean o Donaldzie, może dalej zajdzie!
Z Donalda Pluska lokomotywa, jak się udaje, podróżnych przybywa.
Czerwony z czarnym zmianom nie sprzyja.
Piekło, Watykan, Rady Maryja.
Układ zabija.
Mlaszcze i sapie, i znicze palą.
Z krzyżem smoleńskim piekło jarają.
Genialny Plusk wysila mózg.
Do piekła Plusk, dorzućmy chrust.
WyTRwam, Belzebub woń snuje siarki.
Krucjata kleru najwyższej marki.
Plastuś dorzuca śmieci do pieca.
Tandetny program krwią rąk podnieca.
Na prawdę snuje się mgła bełkotu.
Pałac ma służyć jemu i kotu.
Tumanom własność wiary ocali.
Będą areszty, śledztwo przypali.
Urzędów wszelkich będzie dostatek.
Swoim złodziejom spowiedź, opłatek.
Wodza kolesie siedzą na stołkach.
Matka nad ranem już na tobołkach.
Tuż przy pomniku Lecha Wielkiego.
Mury aresztu wydobywczego.
Tam czas dostarczy wszelkie doznanie.
Warunkiem wyjścia jest się przyznanie.
Za pomnikiem papieża świętego.
Izby sądu inkwizycyjnego.
Skruszone żywe łaska osądzi.
Dusza ateusza niechaj nie błądzi.
Lecz choćby zniczy było miliony.
I każdy znicz miał lont doczepiony.
Zapałki zapalał komuch i księża.
Genialny Plusk zawsze zwycięża.
Choćby zew.
Choćby śpiew.
Ambon duch.
Nasz Plusk zuch.
W sejmie
ustawy,
jak koń
na grudzie.
Zielone,
dorodne,
urodzaj,
ludzie!
Ruszyło wreszcie i nabiera rozpędu.
Nie wzywany człowiek do byle urzędu.
Kręci się gospodarka, przyspiesza i gna.
Silne, zasobne państwo, daleko do dna.
Nie może szkodzić, zatrzymać rozwoju.
Ze świeckim państwem, żyjemy w spokoju.
Przyjazny naród, zostańmy Polakami.
Wspólnie pracują na dobrobyt z nami.
Przez góry i morza jak do Edenu.
Ciągnie urodzaj jakby z czarnoziemu.
Gładko się toczy po sieci autostrad.
Polska nowoczesna i otwarty świat.
Nie z siatą jak prezes w sklepach zziajana.
Czas na rozrywki, nastąpiła zmiana.
Skąd taka wizja w stanie niemożności?
Skoro w tym kraju brak różnorodności?
Co hamuje, co gna, wyrywa się w przód?
Co tumani i trzyma w nędzy nasz lud?
Kto piekło jara i dorzuca zniczy?
Kto pokorę ludu pod krzyżem ćwiczy?
Kto chce zawłaszczyć rozum i sumienia?
Zmieniaj się, buntuj, samo się nie zmienia.
Kto Pluska i Pluska, to jego wina?
Kto rzeczywistość gusłami zaklina?
http://www.anikino.pl/dzieci.php?s=czytanki&id=33
http://www.youtube.com/watch?v=xWuj-EaAjxo
http://www.youtube.com/watch?v=QxyyZokw ... re=related