01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
widzisz nikita,
gdyby nie bylo takich blejdmanuf jak ja to umarlbys zapewne z nudow
w najlepszym przypadku moglbys przystapic do kolka szachowego
albo hodowac krolika albo golebie - ale one som analfabety i godajom
innym jezykiem ktorego ty nie rozumiesz a rozumie swiety ignac
z suchej ktory codziennie rano - chodzac polami wysluchuje ich zalow
na brzydkiego czlowieka ktory kopie psy i inne zwierzeta
capito?
gdyby nie bylo takich blejdmanuf jak ja to umarlbys zapewne z nudow
w najlepszym przypadku moglbys przystapic do kolka szachowego
albo hodowac krolika albo golebie - ale one som analfabety i godajom
innym jezykiem ktorego ty nie rozumiesz a rozumie swiety ignac
z suchej ktory codziennie rano - chodzac polami wysluchuje ich zalow
na brzydkiego czlowieka ktory kopie psy i inne zwierzeta
capito?
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
...hodowac to ja hodowalem kota - 12 lat - i nawet tak, ze posluszny wlasnej niekonsekwencji, na koniec to go nie zjadlem, tylko pochowac dalem...
a tlusty byl
a tlusty byl
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
http://mypis.pl/aktualnosci/1001-700-ty ... le-wyborow
700 tys. głosów nieważnych. To już trzecie wybory samorządowe, podczas których liczba głosów nieważnych w głosowaniu na radnych wojewódzkich przekroczyła 12 proc.
Źródło: naszdziennik.pl
http://lubczasopismo.salon24.pl/baromet ... wal-wybory | 07.07.2011 13:46
W ostatnich wyborach do sejmików było 1,7 mln głosów nieważnych, z czego 1,25 mln to były karty puste – wyborcy nikogo nie skreślili. Kart z dodatkowymi krzyżykami było 466 tys.
JS
http://www.PolskaMaSens.pl
[Podmiana na dodrukowaną* (czystą bądź „odpowiednio” zakreśloną) kartę to nie problem, tak samo zrobienie krzyżyka na oryginalnej... Można także dawać wyborcom dodrukowane karty, a potem w ich mse podłożyć oryginalne…
*Co jakiś czas pojawiają się na „rynku” dodruki przed wyborami, a przecież nie wszystkie takie przypadki są ujawniane. – red.]
Potrzebne są pieniądze na opłacenie wynajęcia powierzchni na tablicach tzw. reklamowych (informacyjnych w tym wypadku) w msh z dużym ruchem pieszych (może ktoś, przynajmniej na czas, gdy ma niewykorzystywaną tablicę, zamieści te informacje bezpłatnie? Jeśli tak, to proszę o kontakt).
Zamieszczę na nich także wskazane dane sponsorów oraz wielkość wpłaty.
WPŁATY I WYDATKI http://www.wolnyswiat.pl/21.html
A oto treść do zamieszczenia:
ZBLIŻAJĄ SIĘ (09.10.2011 r., niedziela) TZW. WYBORY (wybór między dżumą a cholerą.../chętni mogą potwierdzić akceptację realizowania tego, co do tej pory.../wolność powszechnego głosowania... na wskazanych przez polityków-media jedynie słusznych tzw. polityków).
KONIEC wszechstronnej selekcji negatywnej, tworzenia problemów, zastępowania ich innymi, postępowania absurdalnego, na odwrót; szkodzenia, pogrążania, realizowania zagłady; UTOPII/WPROWADŹMY RACJONALNY USTRÓJ SPOŁECZNO-POLITYCZNO-GOSPODARCZY
http://www.racjonalnyrzad.pl
-------------------------------------------
RACJONALIZM – jest to logiczne, rozumowe analizowanie danych (przyjmowanie do wiadomości i wykorzystywanie wyników badań, doświadczeń), dedukowanie, wyciąganie wniosków, rozsądne, przemyślane postępowanie; to chłodna, na ludzką miarę, logika (często inspirowana intuicją – wyćwiczonego w wyciąganiu trafnych wniosków umysłu)(a więc wolna od absurdalnych dogmatów, uprzedzeń, stadnych presji); dogłębna, dalekowzroczna (stąd dla pozostałych niezrozumiała, niepojęta...) etyka mająca na celu w maksymalnie szerokim aspekcie, a więc obejmującym całą przestrzeń i w dalekiej perspektywie czasowej, dobro wszelkich istnień (z zachowaniem rozsądku).
Jest to więc też zdolność do wyprowadzania w sposób obiektywny, niezależny, czyli rzeczywistej (ponad emocjonalnej, kulturowej itp.), hierarchii ważności, wartości, i konsekwentne do tego postępowanie.
PRAWO NADRZĘDNE – jest to prawo ponad wszystkie inne, które w razie potrzeby podporządkowuje się, w dalszym etapie, temu PIERWSZEMU!; jest to kierowanie się Najwyższe Dobrem; działanie dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, dalekowzroczne, mające na celu RZECZYWISTE dobro WARTOŚCIOWYCH, a więc z punku widzenia NORMALNEGO społeczeństwa, biorąc pod uwagę stan środowiska, zasobów, możliwości ekosystemów, ISTNIEŃ, w tym naszych potomków; a więc jest to dbanie o jak najwyższą jakość m.in. naszego gatunku, o środowisko, o zasoby, o przyrodę.
GŁOS NADRZĘDNY – jest to głos osoby wybitnej, a więc dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznej, dalekowzrocznej, podejmującej decyzje po całościowej analizie, takim wnioskowaniu. Taki głos można podważyć wyłącznie merytorycznie (jeśli to nastąpi, to wówczas taka osoba traci status osoby wybitnej)!
Sytuacja jednostek, społeczeństw, państw, cywilizacji, ludzkości, jest wprost proporcjonalna do tworzonego, w tym genetycznego, wykorzystywanego, potencjału...
Prokreacja, praca, w tym edukacja, przekaz informacji, rządzenie, lecznictwo, muszą być wyłącznie przynoszącą - wszechstronnie: jakościowo, ilościowo - korzyści inwestycją, a nie powodować, w tym niekiedy wszechstronnie, problemy, szkody; straty; pogrążać!
NIE DA SIĘ ROZWIĄZAĆ PROBLEMÓW BEZ USUNIĘCIA ICH PRZYCZYN! A istotą problemów są, bezpośrednio, pośrednio, w sposób świadomy, nieświadomy, uświadomiony, nieuświadomiony, ich twórcy...!!
OCENIAJCIE WYŁĄCZNIE PO EFEKTACH (nie na podstawie zajmowanego stanowiska, wyglądzie, deklaracjach, intonacji głosu, msu, okolicznościach wypowiedzi; formie, treści wypowiedzi)...!
____________________________________
A OTO UŁAMEK ICH PLONÓW (cytaty):
Przeciętny Amerykanin styka się z około 3 tys. przekazów reklamowych dziennie, a mieszkaniec Unii Europejskiej z około 2 tys.
W ciągu życia jednego pokolenia zdolność do koncentracji zmalała - jak się oblicza - przynajmniej pięciokrotnie.
Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 60% uczniów opuszczających szkołę podstawową jest wtórnymi analfabetami (umie czytać znaki, ale nie rozumie przeczytanych treści).
Tylko kilkanaście procent ludzi czyta coś wartościowego, z tego tylko 30% procent rozumie to, co czyta, a z nich tylko kilka procent wyciąga, przynajmniej z części materiałów, trafne wnioski... 70% czytających, odbiorców programów inf. nie rozumie treści przekazu, z tego ponad 40% niemal kompletnie...
– To są rasowi i najlepiej, dla nich, jedyni wyborcy w demokracji...
Na zaburzenia psychiczne cierpi w naszym kraju ok. 2,4 mln osób (1,5 mln dorosłych oraz 900 tys. dzieci i młodzieży, czyli w sumie dwukrotnie więcej niż w 1990 r.). Ze specjalistycznej opieki psychiatrycznej korzysta co 27 Polak (3,7 proc. populacji) (...).
W Polsce różne organizacje podają, że około 10-25 % dzieci w wieku do 14 lat cierpi przez głód i spożywa najwyżej jeden posiłek dziennie. Według obecnych szacunków minimum egzystencji to około 350-390 złotych na osobę! GUS podaje, iż 60% (23 mln) polskiego społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln w skrajnej nędzy)!
Jak wynika z danych Eurostatu jesteśmy liderem... w biedzie. Przegoniliśmy nawet Rumunów i Bułgarów! Z 1/3 obywateli żyjących poniżej minimum socjalnego staliśmy się prawdziwą europejską potęgą!
OGROMNE DŁUGI POLAKÓW. JUŻ 31 MLD ZŁ Zaległości ma 2,1 mln osób.
Zadłużenie naszego kraju na koniec 2011 roku może wynieść aż 918 mld zł. Ale to nie koniec złych wiadomości. 918 mld zł to 61,4 proc. PKB, znacznie powyżej progu ostrożnościowego, ustalonego na 55 proc. PKB.
ILE POLSKA NAPRAWDĘ MA DŁUGÓW Słysz szacuje go, wraz z zobowiązaniami na rzecz przyszłych emerytów, na 3,1 bln zł, czyli ok. 240 proc. PKB.
Przynajmniej co czwarte polskie dziecko do 14. roku życia jest dotknięte przewlekłą chorobą - np. alergią, astmą albo schorzeniem oczu. Co dziesiąte korzysta z aparatu słuchowego, okularów albo chodzi o kuli.
Ponad 90 procent dzieci w Polsce ma różnego rodzaju wady rozwojowe i schorzenia. Niemal 25 procent cierpi na choroby przewlekłe.
NASZE DZIECI BĘDĄ ŻYŁY KRÓCEJ Przeciętny młody Polak będzie żył 5 lat krócej, niż jego rodzice! Naukowcy z amerykańskiego National Institutes on Aging alarmują.
JUŻ MILIARD LUDZI NA ŚWIECIE JEST CIĘŻKO CHORYCH Będzie jeszcze gorzej. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 15 proc. ludzi na Ziemi jest w jakimś stopniu upośledzona - donosi france24.com. Wśród nich jest aż 200 mln w ciężkim stanie. Niepełnosprawnych szybko przybywa.
OTO ŚWIATOWY ZABÓJCA NUMER JEDEN Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca. W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór.
ITP., ITD., ITD., ITP...
--------------------------
SPONSORZY (Wyrażam uznanie za zrozumienie wagi moich działań, gratuluję odpowiedzialnej postawy. Zawsze też mogą Państwo liczyć na moją pomoc. A w razie powodzenia będą P. wraz z wszystkimi czerpać plony z pozytywnych efektów konstruktywnej, a więc przemyślanej, czyli rozsądnej, odpowiedzialnej, działalności, a także pozytywnie zaistnieją P. na kartach historii):
________________________________________________________
Jest tego, jak na takie mse, sporo, ale jak inaczej osiągnąć pozytywny efekt?
700 tys. głosów nieważnych. To już trzecie wybory samorządowe, podczas których liczba głosów nieważnych w głosowaniu na radnych wojewódzkich przekroczyła 12 proc.
Źródło: naszdziennik.pl
http://lubczasopismo.salon24.pl/baromet ... wal-wybory | 07.07.2011 13:46
W ostatnich wyborach do sejmików było 1,7 mln głosów nieważnych, z czego 1,25 mln to były karty puste – wyborcy nikogo nie skreślili. Kart z dodatkowymi krzyżykami było 466 tys.
JS
http://www.PolskaMaSens.pl
[Podmiana na dodrukowaną* (czystą bądź „odpowiednio” zakreśloną) kartę to nie problem, tak samo zrobienie krzyżyka na oryginalnej... Można także dawać wyborcom dodrukowane karty, a potem w ich mse podłożyć oryginalne…
*Co jakiś czas pojawiają się na „rynku” dodruki przed wyborami, a przecież nie wszystkie takie przypadki są ujawniane. – red.]
Potrzebne są pieniądze na opłacenie wynajęcia powierzchni na tablicach tzw. reklamowych (informacyjnych w tym wypadku) w msh z dużym ruchem pieszych (może ktoś, przynajmniej na czas, gdy ma niewykorzystywaną tablicę, zamieści te informacje bezpłatnie? Jeśli tak, to proszę o kontakt).
Zamieszczę na nich także wskazane dane sponsorów oraz wielkość wpłaty.
WPŁATY I WYDATKI http://www.wolnyswiat.pl/21.html
A oto treść do zamieszczenia:
ZBLIŻAJĄ SIĘ (09.10.2011 r., niedziela) TZW. WYBORY (wybór między dżumą a cholerą.../chętni mogą potwierdzić akceptację realizowania tego, co do tej pory.../wolność powszechnego głosowania... na wskazanych przez polityków-media jedynie słusznych tzw. polityków).
KONIEC wszechstronnej selekcji negatywnej, tworzenia problemów, zastępowania ich innymi, postępowania absurdalnego, na odwrót; szkodzenia, pogrążania, realizowania zagłady; UTOPII/WPROWADŹMY RACJONALNY USTRÓJ SPOŁECZNO-POLITYCZNO-GOSPODARCZY
http://www.racjonalnyrzad.pl
-------------------------------------------
RACJONALIZM – jest to logiczne, rozumowe analizowanie danych (przyjmowanie do wiadomości i wykorzystywanie wyników badań, doświadczeń), dedukowanie, wyciąganie wniosków, rozsądne, przemyślane postępowanie; to chłodna, na ludzką miarę, logika (często inspirowana intuicją – wyćwiczonego w wyciąganiu trafnych wniosków umysłu)(a więc wolna od absurdalnych dogmatów, uprzedzeń, stadnych presji); dogłębna, dalekowzroczna (stąd dla pozostałych niezrozumiała, niepojęta...) etyka mająca na celu w maksymalnie szerokim aspekcie, a więc obejmującym całą przestrzeń i w dalekiej perspektywie czasowej, dobro wszelkich istnień (z zachowaniem rozsądku).
Jest to więc też zdolność do wyprowadzania w sposób obiektywny, niezależny, czyli rzeczywistej (ponad emocjonalnej, kulturowej itp.), hierarchii ważności, wartości, i konsekwentne do tego postępowanie.
PRAWO NADRZĘDNE – jest to prawo ponad wszystkie inne, które w razie potrzeby podporządkowuje się, w dalszym etapie, temu PIERWSZEMU!; jest to kierowanie się Najwyższe Dobrem; działanie dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, dalekowzroczne, mające na celu RZECZYWISTE dobro WARTOŚCIOWYCH, a więc z punku widzenia NORMALNEGO społeczeństwa, biorąc pod uwagę stan środowiska, zasobów, możliwości ekosystemów, ISTNIEŃ, w tym naszych potomków; a więc jest to dbanie o jak najwyższą jakość m.in. naszego gatunku, o środowisko, o zasoby, o przyrodę.
GŁOS NADRZĘDNY – jest to głos osoby wybitnej, a więc dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznej, dalekowzrocznej, podejmującej decyzje po całościowej analizie, takim wnioskowaniu. Taki głos można podważyć wyłącznie merytorycznie (jeśli to nastąpi, to wówczas taka osoba traci status osoby wybitnej)!
Sytuacja jednostek, społeczeństw, państw, cywilizacji, ludzkości, jest wprost proporcjonalna do tworzonego, w tym genetycznego, wykorzystywanego, potencjału...
Prokreacja, praca, w tym edukacja, przekaz informacji, rządzenie, lecznictwo, muszą być wyłącznie przynoszącą - wszechstronnie: jakościowo, ilościowo - korzyści inwestycją, a nie powodować, w tym niekiedy wszechstronnie, problemy, szkody; straty; pogrążać!
NIE DA SIĘ ROZWIĄZAĆ PROBLEMÓW BEZ USUNIĘCIA ICH PRZYCZYN! A istotą problemów są, bezpośrednio, pośrednio, w sposób świadomy, nieświadomy, uświadomiony, nieuświadomiony, ich twórcy...!!
OCENIAJCIE WYŁĄCZNIE PO EFEKTACH (nie na podstawie zajmowanego stanowiska, wyglądzie, deklaracjach, intonacji głosu, msu, okolicznościach wypowiedzi; formie, treści wypowiedzi)...!
____________________________________
A OTO UŁAMEK ICH PLONÓW (cytaty):
Przeciętny Amerykanin styka się z około 3 tys. przekazów reklamowych dziennie, a mieszkaniec Unii Europejskiej z około 2 tys.
W ciągu życia jednego pokolenia zdolność do koncentracji zmalała - jak się oblicza - przynajmniej pięciokrotnie.
Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 60% uczniów opuszczających szkołę podstawową jest wtórnymi analfabetami (umie czytać znaki, ale nie rozumie przeczytanych treści).
Tylko kilkanaście procent ludzi czyta coś wartościowego, z tego tylko 30% procent rozumie to, co czyta, a z nich tylko kilka procent wyciąga, przynajmniej z części materiałów, trafne wnioski... 70% czytających, odbiorców programów inf. nie rozumie treści przekazu, z tego ponad 40% niemal kompletnie...
– To są rasowi i najlepiej, dla nich, jedyni wyborcy w demokracji...
Na zaburzenia psychiczne cierpi w naszym kraju ok. 2,4 mln osób (1,5 mln dorosłych oraz 900 tys. dzieci i młodzieży, czyli w sumie dwukrotnie więcej niż w 1990 r.). Ze specjalistycznej opieki psychiatrycznej korzysta co 27 Polak (3,7 proc. populacji) (...).
W Polsce różne organizacje podają, że około 10-25 % dzieci w wieku do 14 lat cierpi przez głód i spożywa najwyżej jeden posiłek dziennie. Według obecnych szacunków minimum egzystencji to około 350-390 złotych na osobę! GUS podaje, iż 60% (23 mln) polskiego społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln w skrajnej nędzy)!
Jak wynika z danych Eurostatu jesteśmy liderem... w biedzie. Przegoniliśmy nawet Rumunów i Bułgarów! Z 1/3 obywateli żyjących poniżej minimum socjalnego staliśmy się prawdziwą europejską potęgą!
OGROMNE DŁUGI POLAKÓW. JUŻ 31 MLD ZŁ Zaległości ma 2,1 mln osób.
Zadłużenie naszego kraju na koniec 2011 roku może wynieść aż 918 mld zł. Ale to nie koniec złych wiadomości. 918 mld zł to 61,4 proc. PKB, znacznie powyżej progu ostrożnościowego, ustalonego na 55 proc. PKB.
ILE POLSKA NAPRAWDĘ MA DŁUGÓW Słysz szacuje go, wraz z zobowiązaniami na rzecz przyszłych emerytów, na 3,1 bln zł, czyli ok. 240 proc. PKB.
Przynajmniej co czwarte polskie dziecko do 14. roku życia jest dotknięte przewlekłą chorobą - np. alergią, astmą albo schorzeniem oczu. Co dziesiąte korzysta z aparatu słuchowego, okularów albo chodzi o kuli.
Ponad 90 procent dzieci w Polsce ma różnego rodzaju wady rozwojowe i schorzenia. Niemal 25 procent cierpi na choroby przewlekłe.
NASZE DZIECI BĘDĄ ŻYŁY KRÓCEJ Przeciętny młody Polak będzie żył 5 lat krócej, niż jego rodzice! Naukowcy z amerykańskiego National Institutes on Aging alarmują.
JUŻ MILIARD LUDZI NA ŚWIECIE JEST CIĘŻKO CHORYCH Będzie jeszcze gorzej. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 15 proc. ludzi na Ziemi jest w jakimś stopniu upośledzona - donosi france24.com. Wśród nich jest aż 200 mln w ciężkim stanie. Niepełnosprawnych szybko przybywa.
OTO ŚWIATOWY ZABÓJCA NUMER JEDEN Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca. W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór.
ITP., ITD., ITD., ITP...
--------------------------
SPONSORZY (Wyrażam uznanie za zrozumienie wagi moich działań, gratuluję odpowiedzialnej postawy. Zawsze też mogą Państwo liczyć na moją pomoc. A w razie powodzenia będą P. wraz z wszystkimi czerpać plony z pozytywnych efektów konstruktywnej, a więc przemyślanej, czyli rozsądnej, odpowiedzialnej, działalności, a także pozytywnie zaistnieją P. na kartach historii):
________________________________________________________
Jest tego, jak na takie mse, sporo, ale jak inaczej osiągnąć pozytywny efekt?
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
do wuhapa
pan redaktor tutaj tylko publikuje a nie dyskutuje... zreszta nie zauwazylem aby gdziekolwiek dyskutowal...
pan redaktor tutaj tylko publikuje a nie dyskutuje... zreszta nie zauwazylem aby gdziekolwiek dyskutowal...
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
JESTEM OD DZIAŁANIA NIE GADANIAgodzilla pisze:do wuhapa
pan redaktor tutaj tylko publikuje a nie dyskutuje... zreszta nie zauwazylem aby gdziekolwiek dyskutowal...
BĘDĘ PIERWSZYM POLITYKIEM »NIEGADACZEM I NIEPOKAZYWACZEM SIEBIE«
Proszę mnie oceniać po efektach działań, a nie po wyglądzie, wymowie; afirmacji, emanacji, rozrywce, jaką miałbym zapewnić, emocjach, jakie miąłbym dostarczyć...
MERYTORYCZNE materiały znajdują się: www.wolnyswiat.pl
PS
A więc precedensu czynić nie będę!
Nie tylko rozmawiać, ale w ogóle zadawać się, wystawiać się na ich oddziaływanie, poza tym co jest konieczne, z, nie tylko nieświadomymi, ale nawet bezmyślnymi, wszechstronnie destrukcyjnymi, zwierzętami nie będę!
Frank Herbert „Diuna”: Świadomość zwierzęcia nie sięga poza daną chwilę ani idei, że jego ofiary mogą wyginąć...zwierzę niszczy, nie tworzy... jego popędy trzymają się progu doznań zmysłowych i unikają percepcji...
www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 16.06.2011, 19:22
SEKS Z NEANDERTARCZYKIEM OCALIŁ HOMO SAPIENS
Najnowsze ustalenia
Dzieci jaskiniowców i homo sapiens były genetycznie zabezpieczone przed chorobami, które zabiłyby ludzkie pokolenie rodziców.
Homo Ssapiens nigdy nie podbiłby Ziemi, gdyby nie rozmnażał się przez związki ze stojącym niżej w rozwoju neandertalczykiem - donosi "The New Scientist".
Blisko 50 proc. genów odpowiedzialnych za układ odpornościowy współczesnych Europejczyków pochodzi od niższych ewolucyjnie człowiekowatych. W przypadku Chin liczba ta wzrasta do 72 proc. Resztę stanowią geny homo sapiens, którzy wyszli z Afryki.
Wiadomo np. że mieli oni intymne kontakty z żyjącym 41 tys. lat temu na terenach współczesnej Syberii człowiekiem z jaskini Denisowa. Właśnie odkryto, że homo sapiens miał z tego związku duży zysk ewolucyjny - dodaje pismo.
Dowiedziono tego na Uniwersytecie Stanforda badając różnice w ludzkim antygenie leukocytowym (HLA), podstawie mechanizmów obronnych organizmu człowieka.
U homo sapiens opuszczających Afrykę był on uboższy niż u tych, którzy zasiedlali Eurazję.
Gdy dotarł do nich homo sapiens, "Denisowianie" i neandertalczycy żyli poza Afryką już od 200 tys. lat i ich organizmy przystosowały się do lokalnych chorób. Mieszane potomstwo zachowywało wygląd i inteligencję homo sapiens, ale wzmacniało swój układ odpornościowy - tłumaczy "The New Scientist". | JS
[Może to także tłumaczyć w znacznym stopniu, proporcjonalnie do profilu genetycznego, psychopatię, debilstwo. – red.]
Umysł, tak jak program komputerowy, programuje się.
Jeśli np. przez wiele lat (całe życie) wykazywało się biernością, pogodzenie z zastaną sytuacją, jej akceptację, postępowało się anormalnie, na odwrót, szkodliwie, bo to wpojono, tak postępują inni, nazywano to postępowaniem normalnym, prawidłowym, moralnym, dobrym, itp., to przeciwne temu propozycje będą spotykały się z niechęcią, protestem. Jednak trzeba się przemóc, by ten proces odwrócić, wówczas nie będzie akceptacji dla RZECZYWISTEGO zła. Kluczem do tego jest całkowita rezygnacja z odbioru przekazu z powszechnych mediów, czyli z RTV (poza tym w takiej formie nie ma się wpływu na treść odbieranego przekazu, a są to najczęściej nie tylko informacyjne śmieci, ale i m.in. informacyjne toksyny)(m.in. zakaz emisji przekazu z RTV, emisji tzw. reklam – w msh publicznych, a generalnie m.in. całkowity zakaz emisji tzw. reklam, jakiegokolwiek powtarzactwa),
»którym się zawdzięcza takie osiągnięcia: zubożoną, upośledzoną, zdolność do skupiania się, koncentracji, spójnego łączenia informacji, logicznego wyciągania wniosków, rozumienia nawet elementarnych spraw; zdemoralizowanie, wypaczenie, ogłupienie, zmanipulowanie; śmietnik w umyśle, spustoszenie w psychice, wstręty, urazy, stresy, nerwice, rozstroje nerwowe, stany wściekłości, nienawiści do odpowiedzialnych za emisję tzw. reklam, powtarzactwa nazw stacji, programów, tzw. sloganów np. związanych z stacją, programem, przymuszających do tego odbierania; złe relacje, konflikty z otoczeniem, dyskryminacja w dostępie do pracy, gdzie trzeba takie rzeczy słuchać, izolowanie się od otoczenia; degradacja, pogrążanie osób inteligentnych, świadomych, posiadających umysł analityczny, wartościowych, o wysokim potencjale; uszkodzenia psychiki; intelektualne, emocjonalne kalectwo; choroby psychiki, umysłu; uszkodzone geny; obniżony potencjał; rządy osobników destrukcyjnych; realizowanie utopii; szkody, straty; pogrążanie, realizowanie zagłady, w tym samozagłady...«
a dostarczanie w ich mse rzetelnej, racjonalnej wiedzy. A dzięki tego pozytywnym efektom, instynktowi stadnemu inni zaczną taki pozytywny przykład powielać, rozprzestrzeniać.
PUBLICZNE WYPOWIEDZI TO OGROMNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ, stąd, gdy wymagana jest fachowa wiedza, to wypowiadać się powinny osoby kompetentne. A mimo to trudno w warunkach stresu, tremy, polegając tylko na swojej pamięci, zapewnić wysoki poziom takiej wypowiedzi.
Do tego dodajmy skutki takich przeżyć dla osoby występującej publicznie, przecież jest to ogromne obciążenie dla psychiki, wymaga zaangażowania, zaprogramowania na to umysłu, ile to wymaga zaangażowania czasu, energii, jak wpływa na organizację pracy, dnia. W dodatku przekaz na żywo jest odbierany bardziej emocjonalnie, w tym na podstawie wyrazu oczu, mimiki, intonacji głosu, głośności, odstępów między słowami, zdaniami, na odbiór wpływa także wygląd, w tym ubiór dokonującego przekazu, mse, okoliczności przekazu, jak również to, gdzie, czy, a jeśli to z kim odbieramy przekaz, itp. Forma pisemna przekazu jest bardziej merytorycznie odbierana, w tym w odpowiedniejszym msu i czasie. Poza tym przekaz na żywo, czy w ogóle słowny trudniej zacytować, wrócić do niego.
Więc należy z takiej formy przekazu zrezygnować
Jestem redaktorem, a nie aktorem (...). A przygotowanie materiału wymaga czasu. By tekst był profesjonalnie przygotowany, wybitny jest poprawiany dziesiątki razy (przygotowywany przez wiele dni (często w wielodniowych odstępach czasu (niekiedy nawet miesięcy, lat))).
Nie będę dyskutował, gdyż dyskusje z osobami o niskim, szkodliwym potencjale są niemerytoryczne; nie ma z nich pożytku, za to wszyscy na nich tracą: ja i tego, manipulowani, ogłupiani, stresowani, tracący czas przez dyskutanta/kę, odbiorcy! Więc nie tylko nie mają sensu, ale są szkodliwe!
Ja piszę, a nie mówię NIESAMOWITE rzeczy.
Gadulstwo? Nie będę czynił precedensu!
PS
Proszę mi nie przeszkadzać w pracy.
JESTEM OD RACJONALNEGO DZIAŁANIA, NIE UMIZGIWANIA SIĘ, EKSPONOWANIA SWOJEJ TWARZY; WYSTĘPOWANIA
Nie byłbym nawet w połowie tym, kim jestem, gdybym gadał, występował – na to zaprogramował umysł.
JESTEM OD DZIAŁANIA (nie gadania, eksponowania swojej twarzy; robienia dobrego wrażenia, czytania tekstów; występów publicznych (od tego są piosenkarze, estradowcy, gawędziarze, lektorzy itp.)).
Jeśli zacząłbym się przygotowywać, myśleć o tym, brać udział w występach publicznych, to przestałbym być tym, kim jestem obecnie, a na co pracowałem wiele lat, a zacząłbym stawać się kimś, przed czym przestrzegałem…
Nie będę brał udziału w medialnych występach – emocjonalnych farsach. Opis działań, jakie podejmę, ich racjonalna argumentacja znajduje się na moim portalu internetowym: www.wolnyswiat.pl .
Ile razy można odpowiadać na te same pytania...; synchronizować swój umysł z umysłami osób ułomnych, szkodliwych... Jaki będzie to miało wpływ na umysł, samopoczucie, intelekt, zdrowie; potencjał wypytywanego...
Wszechstronnym tłumaczeniem, wyjaśnianiem, wykazywaniem, unaocznianiem zajmowałem się 10 lat (zapraszam na łamy mojego internetowego portalu: www.wolnyswiat.pl ). Teraz zajmuję się konstruktywnym - racjonalnie uzasadnionym; dalekowzrocznym, dogłębnie etycznym; całościowo przemyślanym - działaniem (proszę mi tego nie utrudniać).
Nie obchodzi mnie opinia osób niedorozwiniętych umysłowo, ułomnych, koniunkturalistów, konformistów; egoistów; osób nieświadomych, trwaczy, fanatyków, utopistów, manipulowanych, manipulujących, ogłupianych, ogłupiających, zatruwających umysł, bezmyślnych, psychopatycznych, debilnych; zdegenerowanych! Ja jestem racjonalnym dyktatorem, a nie np. karierowiczem, populistą, trwaczem, egoistą, fanatykiem, utopistą itp.!
Polityczno-medialną epokę robienia tylko dobrego wrażenia mamy na szczęście już za sobą (emocjonalnych, publicznych występów (uścisków, uśmiechów, zdjęć itp.)!
Jestem redaktorem, konstruktywnym dyktatorem, działaczem społecznym, wynalazcą – to chyba wystarczy jak na jednego człowieka (proszę nie wymagać jeszcze ode mnie aktorstwa).
Ja nie chcę zostawać aktorem; moim zamierzeniem nie jest zyskiwanie popularności dzięki zapewnianiu widowiska, tylko pragnę konstruktywnie działać.
Czy Ja jestem showmanem czy prezydentem – czy ja mam coś robić na »estradzie«, twarzą, czy m.in. w gospodarce odpowiednimi decyzjami… To proszę mi to umożliwić (w tym skupienie się na tym)!
Nie mam zamiaru specjalizować się, programować swój umysł na gadulstwo, robienie dobrego wrażenia (tu poobiecuje, temu uściśnie rękę, tam uśmiechnie się, jeszcze gdzieś zatańczy, wystąpi, i kadencja zleci, a gawiedź będzie mnie miło wspominać: jaki kulturalny, sympatyczny, utalentowany (mimikowo-socjotechnicznie-)kompetentny, wszechstronny, obyty... Dzięki czemu ponownie mnie wybierze, do celów rozrywkowych...).
Nie będę prowadził emocjonalnych kampanii, stosował psychomanipulacji (socjotechniki): werbalnej, manualnej, mimicznej (w tym brał udział w występach (uściskach, uśmiechach, pozowaniu do zdjęć)); pojawiać się, gdy tylko będzie maiło mse coś popularnego, medialnego (pokazywać z znanymi postaciami) itp.; opierać się na działaniach popularnych, emocjonalnych.– populistycznych, krótkowzrocznych. I proszę tego ode mnie nie wymagać!
Nie będę brał udziału w, spreparowanych, wyreżyserowanych przez specjalistów od wizerunku, socjotechniki itp., widowiskach; nie będę wspierał takiego postępowania, nawet w tym biernym udziałem; uczestniczył w manipulowaniu, ogłupianiu, wykorzystywaniu społeczeństwa; wyborców; obywateli!
Mam pójść w ślady moich poprzedników, odnośnie publicznych występów...
Gdzie powinna pójść moja energia: w image, gadulstwo czy w racjonalną, konstruktywną pożyteczną działalność?
Nie jestem w stanie od razu kompetentnie na to pytanie odpowiedzieć, wskazać, opisać rozwiązanie problemu, gdyż wymaga to zdobycia informacji, całościowego przeanalizowania wiedzy, przemyślenia, i dopiero wówczas mogę sformułować odpowiedź, przygotować wyjaśnienie, wskazać rozwiązanie.
PS
Nie jestem, i nie mam zamiaru być encyklopedią – absorbować, zajmować jego pamięć takimi rzeczami, bo od tego właśnie są m.in. encyklopedie.
Mam uszkodzony (z powodu wieloletniego, wielokrotnego i wszechstronnego działania psychopatów, debili; kanalii), o podłożu neurologicznym, mózg, umysł, uszkodzone oko, kłopoty z uzębieniem, i z tego powodu z wymową, spore kłopoty z cerą, która m.in. źle znosi niemal wszystko w tym słońce, suche, gorące, zimne powietrze, i inne problemy – z tego konsekwencjami dla emanacji, przekazu. Więc nie będę nikogo uwrażliwiał, okaleczał go psychicznie i z tego powodu.
DEBATY, w tym kandydatów na prezydenta, w tym pojedynek na wizerunek nie powinny mieć msa nigdy! Należy w formie pisemnej w jednym msu przedstawiać swoje dotychczasowe osiągnięcia, program, i niech wyborcy sami w spokoju te materiały ocenią.
Politycy nie powinni wcielać się w rolę aktorów, czyli nie mogą zajmować się grą, widowiskowością, zajmować tym, programować na to, umysł.
WYSTĘPY
Pytam się retorycznie: Kto uśmiecha się do wszystkich (ludzi dobrych, złych, mądrych, głupich) z głupia frant, obściskuje; stara się mimiką zyskać popularność...
PS
Czy politycy powinni zajmować się występami, gadaniem czy konstruktywnym działaniem...
Siła argumentu nie zależy ani od siły głosu, ani od wulgarności, ani agresji, ani krytykanctwa, tylko od logiki, dowodów, bezsprzeczności, niepodważalności, na podstawie fachowej wiedzy, wykazania co jest, licząc całościowo, ważniejsze, a więc wyprowadzenia hierarchii ważności, wartości.
Dla mas, od tego co ktoś robi, ważniejsze jest kto coś robi...
KAŻDY MA SWOJĄ ROLĘ.../MISJĘ – JEDNI SĄ OD ULEGANIA, WYRAŻANIA, BEZ NAMYSŁU, ROZUMIENIA, ODPOWIEDZIALNOŚCI, SENSU, EMOCJI (w tym emocjami wyrażanych pragnień), INNI SĄ OD RACJONALNEGO OCENIANIA RZECZYWISTOŚCI I KONSTRUKTYWNEGO DZIAŁANIA
Masy ludzkie kierują się emocjami, instynktem stadnym, są egoistyczne, krótkowzroczne; bezmyślne (w tym jako wyborcy, co jest, destrukcyjnie w skutkach, wykorzystywane przez opisanych osobników). Ja kieruję się - poza emocjonalną, niezależną - logiką, kalkulacją – racjonalnymi przesłankami, bazuję na rozumowym podejściu, działam konstruktywnie (co również jest, destrukcyjnie w skutkach, wykorzystywane przez tych osobników, bo - emocjonalnie - krytykowane).
Psychopatom, debilom; trwaczom nie chodzi o rozwiązywanie, zapobieganie problemom, tylko o realizację utopii…
Analizowanie szczekania psa (a szczekanie ogłupiałego, zdemoralizowanego psa-furiata ma na celu przestraszenie, wyprowadzenie z równowagi, zniechęcenie, wykazanie czujności, nadgorliwości, nieprzejednania) jest niezdrowe, pozbawione sensu; niemądre, szkodliwe; z góry skazane na niepowodzenie!
PS1
PRZEKAZ (np. dyskusja) PSYCHOPATÓW, DEBILI; KANALII MA NA CELU WSZYSTKO INNE, TYLKO NIE OSIĄGNIĘCIE POZYTYWNYCH EFEKTÓW…
Nigdy nie dojdzie się do porozumienia, jeśli na racjonalne argumenty (dla psychopatów, debili; kanalii wymiana argumentów nie ma na celu rozwiązanie problemu, ustalenia kto ma rację, prawdy; podejście merytoryczne, konstruktywne) będzie się odpowiadać emocjonalnymi (te ostatnie najczęściej są irracjonalne, krótkowzroczne, egoistyczne, płytkie; bezmyślne, absurdalne; utopijne).
PS2
Znaczna część ludzi porozumiewa się z pomocą emocjonalnego bełkotu, oczywistości i debilizmów, znajdują sobie, „usprawiedliwiające” ich postępowanie, nikczemne, paranoidalne wyjaśnienia, argumenty (np.: „Ale ja tak chcę/lubię. Ale to mnie nie obchodzi, że to komuś przeszkadza. I tak będzie, co ma być. I tak niczego nie zmienisz. I tak ci się nie uda. No ale przecież wtedy (za 100 lat) mnie już nie będzie. To nie słuchaj, jak ci to przeszkadza.” Jeśli trują się np. nikotyną, to ONA jest właśnie mniej szkodliwa od narkotyków, alkoholu... Jeśli trują się alkoholem, to ON jest mniej szkodliwy... Poza tym jeśli się trują jednym, czy dwoma, to nie trzema, czy czterema rzeczami, a więc dbają o zdrowie...). Ślepo, bezrefleksyjnie, bezmyślnie przyjmuje, akceptuje, rozpowszechnia, broni zbiorowe (absurdalne) poglądy, normy moralne, zastaną (złą) sytuację.
Krytykowanie kogoś za to że ma rację, konstruktywną inicjatywę, pozytywne efekty jest wszechstronnie szkodliwe dla wszystkich, w tym dla psychiki, intelektu (akceptacja, wspieranie, bronienie utopii jest objawem normalności, zdrowia psychicznego, mądrości; dobre... A o tym uświadamianie, domaganie się tego zaprzestania jest dowodem nienormalności, choroby umysłowej, głupoty; złe...)!
DO OPISANYCH POWYŻEJ OSOBNIKÓW.
Proszę się zastanowić – czy osoba zadająca się z wami będzie w tego efekcie: mądrzejsza, zdrowsza, miała lepsze samopoczucie...; zyska czy straci… Czy postępując zgodnie z »waszymi« zaleceniami będziemy zyskiwali czy dalej tracili…
PS3
„W życiu trzeba wszystkiego spróbować”. To spróbujcie postępować mądrze!
Świadomi, nieświadomi, zidentyfikowani, niezidentyfikowani, uświadomieni, nieuświadomieni, jawni, niejawni, psychopaci, debile; kanalie; osobniki, które nie są zdolne do kojarzenia, informacji, nie przyjmują do wiadomości faktów, nie potrafią logicznie myśleć, a więc wyprowadzić, ustalić, właściwej hierarchii ważności, wartości, przewidywać, są więc nierozumne, bezmyślne, destrukcyjnie uparte; trwaczami, a więc nie są w stanie racjonalnie, merytorycznie, w sposób całościowo przeanalizowany, wykazać, uzasadnić swoich tez, teorii, wniosków, propozycji, działań, itp., głosu, możliwości działania mieć nie mogą!!
Bo ich wypowiedzi są nie tylko nic nie warte, ale i szkodliwe, odwracają uwagę, wprowadzają w błąd, dezorientują, mają na celu:
- wywołanie emocji, zwrócenie na siebie uwagi, w tym jako np. „dobroczyńcy”, bo domaga się czyjejś obrony, co ma, w domyśle, sugerować, iż są dobrzy, lepsi od atakowanej (co też udziela się pozostałym – też nie chcą być gorsi) osoby..., co z tego że np. niewspółmiernym kosztem innych, wartościowych, pożytecznych ludzi, przyrody, przyszłych pokoleń; zagłady, w tym samozagłady; ważniejszych, dalekowzrocznych rzeczy..., osoby „mądrzejszej”, bo przecież - emocjonalnie - skrytykował/a osobę, której nikt nie był w stanie - merytorycznie - skrytykować..., w ogóle wypowiedź ma dowodzić, że coś wie..., a przecież inni się nie wypowiadają, co znaczy że nie wiedzą, więc powinni posłuchać – skupić na tym - emocjonalnie - swoją uwagę...
- ogłupienie, sfrustrowanie, przestraszenie, zatrucie (wywoływać traumatyczne skojarzenia w przypadku kolejnych prób zdziałania czegoś konstruktywnego), wypaczenie umysłów, zniechęcenie, wyprowadzenie z równowagi (może osoba zaatakowana podejmie emocjonalne, manipulacyjne itp. wyzwanie, może się przy okazji skompromituje?), sprowadzenie atakowanej osoby do swojego poziomu, zdemoralizowanie, by ktoś programował swój umysł na formułowanie takich argumentów, bo atakujący nie potrafią (bądź to udają), nie chcą przedstawiać innych argumentów, zmarnowanie czasu, energii, środków, inwencji, obniżenie potencjału, a więc szkodzenie, destrukcję, czyli mają pogrążyć, przynieść straty.
MEDIA SŁUŻĄ WŁADZY, WŁADZA BIZNESOWI, A BIZNES WSZYSTKO »PRZERABIA NA PIENIĄDZE*« DLA SIEBIE, KOSZTEM NIEMAL WSZYSTKIEGO, WSZYSTKICH – RABUJE, PRZYCZYNIA DO ZAGŁADY!!!
W dotychczasowych realiach rządzący oferują emocje („Polska, Katyń, II Wojna Światowa, komunizm, tylko Kościół katolicki, ojciec święty, krzyż (w tym w Sejmie)”... W imię „ratowania” życia, „dobra”, jedynie słusznej wiary, demokracji; walki z, wywoływanymi przez siebie..., problemami)..., finansiści, bankierzy fabrykanci (w imię jedynie słusznego kapitalizmu; konsumpcjonizmu; pobudzania popytu-podaży, zwiększania rozwoju gospodarczego, PKB) – rabunek, zagładę..., media (w imię jedynie słusznej, aktualnej..., słuszności) – im wsparcie (w tym eksponowanie, wspieranie, promowanie takich osobników, którzy są wzorcami do naśladowania, propagowanie takich wzorców, idei, które, gdy się je publicznie wyznaje, są przepustką do koryta, a karanie zmilczaniem osób odbiegających od „prawidłowego, normalnego, powszechnie akceptowanego” wzorca...)... Widzowie TV, słuchacze radia (zwani też społeczeństwem, obywatelami) rozpowszechniają wiarę w przekaz medialny... A racjonaliści oferujący, merytorycznie, dobitnie, niepodważalnie, rozwiązania problemów, w tym zapobieganie powstawaniu kolejnych, są zmilczani, ich propozycje, np. dotyczące tego jak zakończyć rabunek, skażanie, degenerację, przyczynianie do zagłady życia, jak zapobiegać, a nie tworzyć, zastępować problemy, „okazują się być”: „faszyzmem, ludobójstwem (Hitler, Stalin)”, głupie, anormalne, a oni sami oszołomami, nienormalni, i, praktycznie, bez prawa do publicznego głosu, decydowania... Za to publicznie wypowiadają się i działają utopiści... Dzięki czemu jest jak jest...!!!
* A przecież organizmy żywe, w tym ludzie/Życie na Ziemi, mają inne potrzeby...!!!
PS1
Ludem trzeba stale manipulować, zwodzić go, ogłupiać, ciemiężyć; zajmować sensacyjkami, utrzymywać w stanie nierozumienia, przytłoczenia problemami... albo prać ich mózgi na siłę, więzić; zastraszać...
PS2
No, finansiści, bankierzy, fabrykanci, politycy, pracownicy mediów – podważcie chociaż jeden wyraz z tego tekstu!...
BIZNES (w tym właściciele mediów) I POLITYCY (w tym wydający koncesje na nadawanie, obstawiający najwyższe stanowiska w mediach publicznych (telewizji, radiu)) NIE MAJĄ WPŁYWU NA MEDIA; BIZNES I POLITYCY SĄ UCZCIWI, ETYCZNI, MEDIA SĄ NIEZALEŻNE – IM WSZYSTKIM, JAK WIDAĆ, CHODZI TYLKO O NASZE DOBROOO...
Jeśli ktoś insynuowałby jakieś finansowe powiązania między światem biznesu, polityki i mediami, tzn., że jest oszołomem, anormalny...; że nie nadaje się ani do biznesu, ani polityki, ani mediów... (że »biznesmeni« łożą na polityków (ich kampanie wyborcze, opłacają ustawy), a w zamian politycy dają zarobić biznesmenom. Że »pracownicy mediów« w zamian za opłaty za reklamy wspierają zlecających je polityków, biznesmenów, a także za wstęp na salony, dostęp do informacji, a więc za materialny do publikacji, poza tym chcą być poczytne, mieć dużą oglądalność, a więc popularne, a więc populistyczne, czyli schlebiać gustom jak największej rzeszy czytelników-klientów, odbieraczy reklam, robić karierę, oraz skorzystać prywatnie na takich znajomościach. Że »politycy« trzymają się wzajemnie w szachu, dzięki tzw. hakom – każdy ma coś na sumieniu, więc wszyscy milczą o przekrętach innych polityków – chroniąc się wzajemnie, a poza tym chcą brać udział w kolejnych machlojkach, no i oczywiście zachować życie. Że m.in. to jest przyczyną rabunku, tzn. szybkiego, tzn. wydajnego pozyskiwania minerałów i innych zasobów, skażania, trucia, chorób, tzn. koniecznych i nieszkodliwych, a nawet niemających msa emisji, negatywnej selekcji do władz, parlamentu).
CZAS PRZEBUDZENIA, WYZWOLENIA, KONSTRUKTYWNEGO DZIAŁANIA, W TYM WSPÓŁDZIAŁANIA – NORMALNOŚCI!
Czy politycy są od występowania w mediach, gadania, robienia dobrego wrażenie, czy od konstruktywnego działania, osiągania pozytywnych efektów, co powinno mówić samo za się?
OCENIAJCIE WEDŁUG EFEKTÓW, a nie na podstawie zajmowanego stanowiska, jak ktoś często występuje w mediach, jest cytowany (czyli za sprawą czego ktoś jest popularny – osiągniętych, rzeczywiście, czyli po całościowej ocenie, pozytywnych efektów, czy tylko dzięki aktorskim występom, -mediom*)(poznasz psychopatę, debila; kanalię po efektach działań jego)!
*Czy np. projekty ustaw przygotowuje się, a same ustawy uchwala w studiu telewizyjnym, radiowym... Czy dyskusje przed widzami, słuchaczami, z samego założenia, mogą być szczere... Czy politycy nie mają gdzie dyskutować, pracować... Czy zajmując się występami, angażując w to, programując na to, umysł, poświęcając na to czas, inwencję, energię, tzw. polityk staje się kompetentniejszy (a przecież nim więcej występuje, to masom się zdaje, że tym bardziej jest kompetentny, a nie odwrotnie)...
Pułapki myślowe: jeśli ktoś jest na ważnym stanowisku, albo/i występuje w mediach, tzn. że jest autorytetem, a więc wie, potrafi więcej, ma rację...
MEDIA I POLITYCY, POLITYCY I MEDIA…
Politycy występujący w mediach, nie występują, nie odpowiadają, przed wielomilionowym tłumem (a ma się takie wrażenie), tylko przed rozproszonymi, niezorganizowanymi, indywidualnymi, biernymi, nierozumiejącymi nawet elementarnych spraw, manipulowanymi widzami. Stąd bezkarnie wykorzystują sytuację (Pan Malinowski z Kołobrzegu, Pan Kowalski z Katowic, i Pan Młynarski z Warszawy nawet wiedząc, że występujący w mediach polityk to kłamca, oszust, kawał gnoja, zdając sobie sprawę z realiów gospodarczych, ekonomicznych, ekologicznych, zdrowotnych, medialnych, itd., i tak w związku z tym nic nie zrobią, bo m.in. media by ich zmilczały, a więc byliby bez poparcia, a brak medialnego poparcia skutkuje także negatywną, dla widzów, stygmatyzacją – czyli że nie ma się racji, jest się więc niewartym zainteresowania krzykaczem, oszołomem itp...). Stąd media dają jasny sygnał – kim trzeba być - z kim trzymać, jak postępować - by zasłużyć na ich poparcie, a za ich pośrednictwem zyskać popularność, a więc ważność... Dokonują więc - JAK WIDAĆ - selekcji negatywnej!
PS2
3 RACJONALNE PRAWA:
1. Od podejmowania kluczowych decyzji są ludzie kompetentni, a nie wybrani przez większość!
2. Kluczowe decyzje podejmuje się po całościowym, dogłębnym, dalekowzrocznym, ich przeanalizowaniu, a nie pod wpływem presji, oczekiwań mas!
3. Od umizgiwania, przypodobywania się, schlebiania gustom mas, większości, są np. piosenki, piosenkarki, filmy, aktorzy, estradowcy, klauni itp., a nie ludzie podejmujący najważniejsze decyzje! (czy chorzy (nowotwory), degeneraci, cierpiący, nieszczęśliwi, zwłoki, klęski, plagi, katastrofy spowodowane działalnością człowieka, ginąca przyroda, itp.; przyszłość ładnie wyglądają…!!! A przecież tego »reżyserzy« bardzo ładnie, przynajmniej przed wyborami, wypadają w mediach, są popularni (robi się ankiety, kto jest naj...))
3 KONSTRUKTYWNE ZASADY POSTĘPOWANIA DLA MEDIÓW:
1. Proszę nie prowadzić rankingu popularności polityków, bo od tego nie są, tylko wykaz, ocenę - całościowo - EFEKTÓW ich działań!
2. O tym kto zwycięży w wyborach ma decydować jego konstruktywny potencjał twórczy, KTÓREGO WYKAZANIE JEST WASZYM OBOWIĄZKIEM, w tym jako członków społeczeństwa, obywateli, krewniaków pozostałych istnień, współmieszkańców planety Ziemi, a nie kapitał przeznaczony na wybory, ilość wystąpień w mediach, poparcie partii, polityczne zaplecze, wygląd itp.!
3. Proszę zmilczać osoby destrukcyjne, a nie konstruktywne!
„NEWSWEEK” nr 18, 07.05.2006 r.
CZY CZUJESZ TO, CO JA CZUJĘ
Znaczna część naszego mózgu zajmuje się tym, co mają w głowach inni ludzie. Dzięki neuronom lustrzanym odbieramy i odczuwamy cudze emocje.
[Wszystko wpływa m.in. na wyobraźnię, a więc wywołuje projekcje myślowe, w tym nieświadome tego analizowania przez umysł.
Za pośrednictwem wyrazu czyichś oczu, mimiki, tzw. mowy ciała, intonacji głosu, zachowania, treści przekazu; Tak więc wygląd, postępowanie, zachowywanie się osób (np. nikotynizm, narkomania, alkoholizm, zboczenia, marginalne sposoby uprawiania seksu, religijność (obłęd), choroba psychiczna, tiki, nawyki, w tym grymasy (żucie gumy), wydawanie dźwięków itp. (również np. pety, smród trucizny nikotynowej, butelki, smród alkoholu, strzykawki, symbole religijne – są źródłem informacji o czyimś postępowaniu)) stanowiących cząstkę, element, społeczeństwa nie jest tylko i wyłącznie czyjąś prywatną sprawą – skoro i w ten sposób wpływa się, negatywnie, na innych. – red.]
Empatia, czyli odbieranie i współodczuwanie cudzych emocji, nie ma nic wspólnego ze zdolnościami paranormalnymi. To umiejętność, którą posiedliśmy wszyscy, tylko nie wszyscy korzystamy z niej w jednakowym stopniu. Za to, że przejmujemy stres kolegi, który miał scysję z szefem, albo że na widok pająka na ręce innej osoby sami czujemy obrzydzenie, odpowiadają neurony lustrzane. (...)
W ludzkim mózgu też wykryto neurony lustrzane, a ściślej całą ich sieć. Naukowcy byli jednak zaskoczeni, kiedy okazało się, że rozpoznają nie tylko ruch, ale także intencje i emocje.
Doktor Marco Iacoboni z uniwersytetu w Los Angeles, autor wielu badań nad neuronami lustrzanymi, tłumaczy: - Jeśli widzisz, że rzucam piłkę, twój mózg symuluje tę czynność. Jeśli wyciągam rękę, jakbym chciał rzucić piłkę, masz w mózgu kopię tego, co chcę zrobić, czyli odczujesz moje intencje. I dalej, jeśli jestem zestresowany, twój mózg symuluje mój stres. Wiesz dokładnie, co czuje, bo ty czujesz to samo. Empatia włącza się automatycznie. [W tym dzięki własnym, podobnym doświadczeniom. A w przypadku ich braku dochodzi do symulacji, imitacji, odpowiednich symptomów. – red.]
(...) Ale wiadomo już, że identyfikowanie i odbieranie przez nas takich uczuć, jak onieśmielenie, duma, obrzydzenie, poczucie winy czy odrzucenia, jest możliwe dzięki neuronom lustrzanym, znajdującym się w części mózgu zwanej wyspą.
(...) empatia służy nie tylko do kontaktów się z światem, ale także do uczenia się świata. – System neuronów lustrzanych odpowiada za indywidualny rozwój i działa niemal od chwili narodzin. Dzięki temu dzieci mogą naśladować swoich opiekunów od pierwszych chwil życia – twierdzi dr Andrew Meltzoff z uniwersytetu w Waszyngtonie. Około ósmego tygodnia pojawia się u nich zdolność do takiego przetwarzania obrazu, dzięki któremu może odczytywać uczucia, pojawiające się na twarzach opiekuna. – We wczesnym dzieciństwie współodczuwanie emocji opiekunów jest jednym z najważniejszych sposobów utrzymywania kontaktu ze światem – mówi prof. Trzebińska. – Dzięki empatii z matką dziecko ma już swoje życie emocjonalne, co jest niezbędne do kształtowania się psychiki.
[Przebywając z kimś przejmujemy część składników jego osobowości. Stopień tego wpływu zależy od wielu czynników, a m.in. od naszego, danej osoby wieku, siły charakteru, asertywności, sposobu, okoliczności oddziaływania. A, niestety, wszyscy nosimy ślady, odczuwamy efekty, ponosimy szkody, w tym zdrowotne oddziaływania ludzi upośledzonych psychicznie, o uszkodzonej psychice, chorych, wypaczonych umysłowo, psychopatów/ek, debili/ek; kanalii (np. mimiczne, w tym wzrokowe, werbalne, w tym treścią, intonacją, odnośnie formy, stylu przekazu, komunikacji (ekspresji, afirmacji), emanacją, zachowywaniem się, postępowaniem). A te efekty, bezpośrednio, pośrednio, w tym poprzez przekazywanie sobie efektów ich działania, oddziaływania, rozprzestrzeniamy, czyli przekazujemy kolejnym osobom. Więc i z tego powodu b. ważne jest, m.in., by dziećmi zajmowały się odpowiednie osoby. – red.]
(...) Empatia jest jednym z drogowskazów, pomagających orientować się w życiu, przewidywać działania innych ludzi, odczytywać ich intencje. Człowiek pozbawiony tej zdolności zachowuje się jak emocjonalny inwalida i raz po raz napotyka trudności w relacjach społecznych. (...)
Chodzi więc o to, by korzystać z empatii tylko wtedy, kiedy może być ona pomocą, a nie przeszkodą w życiu.
Jolanta Chyłkiewicz
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
tak jak pisalem... on nie dyskutuje...
w takim ukladzie nie ma sensu z NIM dyskutowac...
w takim ukladzie nie ma sensu z NIM dyskutowac...
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Poszedlem troche za linkami Redaktora1996 http://www.wolnyswiat.pl/21.html i musze powiedziec, ze kolorowa to postac. Redaktor wlasnego internetowego pisma, autor ksiazki, wynalazca, byly bezdomny. Wszystko czego mu brakuje, to pieniedzy na wydanie ksiazki, redagowanie pisma i na opatentowanie swoich wynalazkow, przyznaje ze ciekawych. Od kilku lat otrzymal... 100 zlotych wsparcia...
Charakteryzuje go pasja i wytwale dazenie do osiagniecia celow. Mnie troche przypomina Don Kichota, ale na Boga... Lepsze to niz zawodzenie Whiskeyprinta, czy piana godzilli. Moze ktos sie bedzie smial.. Ja nie. Wzbudzil we mnie sympatie. On czyms zyje, w cos wierzy, cos probuje zrobic i nawet jesli mu sie nie uda, bedzie mial swiadomosc ze zyl mocno swoja idea i marzeniem. Dla mnie nie jest wazne czy ma racje, czy nie.
Wazne ze ma swoj cel, ze jest szczery.
I nie jest wcale nudnym, ulozonym i pokornym publicysta. Dla ilustracji, skopiowalem ponizsze pelne kolorow fragmenty:
Charakteryzuje go pasja i wytwale dazenie do osiagniecia celow. Mnie troche przypomina Don Kichota, ale na Boga... Lepsze to niz zawodzenie Whiskeyprinta, czy piana godzilli. Moze ktos sie bedzie smial.. Ja nie. Wzbudzil we mnie sympatie. On czyms zyje, w cos wierzy, cos probuje zrobic i nawet jesli mu sie nie uda, bedzie mial swiadomosc ze zyl mocno swoja idea i marzeniem. Dla mnie nie jest wazne czy ma racje, czy nie.
Wazne ze ma swoj cel, ze jest szczery.
I nie jest wcale nudnym, ulozonym i pokornym publicysta. Dla ilustracji, skopiowalem ponizsze pelne kolorow fragmenty:
SŁUCHAJCIE PRZYCHLASTY, POJEBY, DEBILE, PSYCHOLE, PRZYGŁUPY I INNE DEGENERATY, PATOFILE I NIEDOROZWOJE – CZYLI TRZONIE SPOŁECZEŃSTWA
Potraficie tylko nierozumieć (i nie wysilać się by to zmienić (nie czytać)) prawie wszystkiego, nie robić nic konstruktywnego (za to chlać, ćpać, czyli truć się, ogłupiać słuchając wszystkiego, jak leci, z RTV, płacić katolickiej org. ogłupiania i wyłudzania pieniędzy, podatki na dopłaty, wyłudzone i zmarnotrawione pieniądze, dla rolników, górników, tzw. polityków (więc jeszcze ich przekręty, afery itp.); tracić OKAZJĘ (mój czas, względnie, niedługo (a może b. szybko) dobiegnie końca, i pozostaną wam tylko Giertychy, Kaczyńscy, Olejniczaki, Leppery i inne Millery...)!
Redakcje potrafią zamilczać konstruktywnych ludzi, a w kółko, tak czy inaczej, promować intelektualne miernoty, moralne, etyczne kaleki, czyli biznesmenów-oszustów udających przedstawicieli i działaczy ogółu (m.in. w spektaklach publicznych, np. w TV) jako politycy, urzędnicy (i jeszcze redaktorzy narzekają na ich niekompetencje, korupcję, nepotyzm, afery; że jak ktoś się dorwał do władzy, to już tak szybko od żłobu nie da się odciągnąć (że mają tematy do opisywania...))...
Tzw. ludzie sukcesu..., zaradni..., przedsiębiorczy... itp..., potrafią wykombinowywać grubą forsę dzięki skorym do współpracy..., użytecznym... politykom, urzędnikom itp.; zarabiać szmal dzięki eksploatowaniu-wyczerpywaniu surowców, zatruwaniu środowiska, pracowników, wyzyskowi, produkcji trucizn (alkoholu, nikotyny, niezdrowej żywności, tzw. leków, badziewia); psychicznym zatruwaniu mózgów tzw. reklamami; itp., itd.; Promować, finansowo wspierać swoich, użytecznych... ludzi, obsadzać nimi ważne stanowiska w państwie (m.in. posłów, urzędników państwowych); Przeznaczać pieniądze dla religijnych ogłupiaczy i wyzyskiwaczy (bo rzeczywiście są nawiedzeni, bądź licząc na poparcie kleru, spokój mas; korzystne interesy); kupować sobie, fundować, gromadzić zbędne, bezużyteczne, czy mało, bądź nieefektywnie użyteczne przedmioty (np. pałace z basenami, jachty, biżuterię, obrazy – zbytki) – zajmować bzdurami, marnotrawić fortuny czas, możliwości, inwencję – Wszystko robić to dla posiadania jak największych środków pieniężnych by móc gromadzić jak najwięcej drogich, ekskluzywnych przedmiotów, materialnego zbytku, tzw. luksusu, prestiżu, na pokaz; działać na teraz, tutaj, dla siebie, a nie dla społeczeństwa, kraju, państwa, przyrody, świata, przyszłości – NAJWAŻNIEJSZYCH SPRAW – czyli abstrakcyjnych, niezrozumiałych bzdur... (ch*** z nimi i innymi jakimiś głupotami! Nie...)
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Nie będę brał udziału w medialnych występach – emocjonalnych farsach. Opis działań, jakie podejmę, ich racjonalna argumentacja znajduje się na moim portalu internetowym: http://www.wolnyswiat.pl .
------------------------------------------------------------------
prosze pana
dzialanie a pisywania-gadanie to sa dwie rozne rzeczy nawet wowczas jesli z jednakowa emocja realizowane
śśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśś
SŁUCHAJCIE PRZYCHLASTY, POJEBY, DEBILE, PSYCHOLE, PRZYGŁUPY I INNE DEGENERATY, PATOFILE I NIEDOROZWOJE – CZYLI TRZONIE SPOŁECZEŃSTWA
śśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśś
jesli napisal to pan myslac o mnie wowczas nie wiem czy mam byc dumny z siebie czy z pana - jesli zas byloby ze napisal to pan o kilku innych na przyklad tekajotach i jemu podobnych wowczas nie ma potrzeby by sie martwic - ich wynalazl bog dla rownowagi - zeby nie bylo smiertelnie-powaznie - troche cyrku i swiadomosci ze do takich sie nie nalezy za co bogu dziekowac trzeba
capito?
------------------------------------------------------------------
prosze pana
dzialanie a pisywania-gadanie to sa dwie rozne rzeczy nawet wowczas jesli z jednakowa emocja realizowane
śśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśś
SŁUCHAJCIE PRZYCHLASTY, POJEBY, DEBILE, PSYCHOLE, PRZYGŁUPY I INNE DEGENERATY, PATOFILE I NIEDOROZWOJE – CZYLI TRZONIE SPOŁECZEŃSTWA
śśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśś
jesli napisal to pan myslac o mnie wowczas nie wiem czy mam byc dumny z siebie czy z pana - jesli zas byloby ze napisal to pan o kilku innych na przyklad tekajotach i jemu podobnych wowczas nie ma potrzeby by sie martwic - ich wynalazl bog dla rownowagi - zeby nie bylo smiertelnie-powaznie - troche cyrku i swiadomosci ze do takich sie nie nalezy za co bogu dziekowac trzeba
capito?
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Ja zajmuję się opisywaniem rzeczywistości, większość innych przedstawia o niej, wpojone, naśladowane, aprobowane, aktualne/jedynie słuszne, wyobrażenie, jej interpretację (osoby niemyślące, a więc nierozumiejące, niewnioskujące, nie posługują się rozumem, a więc nie opierają się w ocenach na analizie, czyli logicznym wnioskowaniu, faktach, rzeczywistości, tylko na wizerunku, deklaracjach, obiegowych, ocenach, kierują emocjami, głosem większości, naśladownictwem (instynktem stadnym))...
CO JEST NAJPIERW – SKUTEK CZY PRZYCZYNA…
Nie zajmuję się obrażaniem. Racjonalnie uzasadnione stwierdzenie faktu nie jest obrażaniem, tylko opisywaniem rzeczywistości, uświadamianiem (inaczej bym kłamał). A że jest ona taka... to nie moja wina (i ewentualne pretensje proszę kierować nie w moją stronę...). Czasem dosadna, ale adekwatna ocena daje do myślenia adresatowi z korzyścią dla niego i otoczenia. Czyli celem mojego pisma jest wskazanie, praktycznie, najrozsądniejszych rozwiązań problemów; zapobiegnięcie kolejnym (bezpośrednim, pośrednim, w tym ich skutkom dla psychiki, relacji międzyludzkich, zdrowia, życia).
PS
Więc zanim Państwo coś zrobią proszę się najpierw zastanowić: jakie będzie to miało konsekwencje (dla kogoś – P.)!
Jeżeli racjonalne, merytoryczne, etyczne, argumenty nie przemawiają do kogoś, są nierozumiane, to trzeba użyć innych... (sprawy należy nazywać po imieniu), skutecznych!
„Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza.” Julian Tuwim
Albert Einstein: „Świat jest miejscem niebezpiecznym nie tylko z powodu tych, którzy czynią zło, ale również tych, którzy na to patrzą i nic nie robią”.
CO JEST NAJPIERW – SKUTEK CZY PRZYCZYNA…
Nie zajmuję się obrażaniem. Racjonalnie uzasadnione stwierdzenie faktu nie jest obrażaniem, tylko opisywaniem rzeczywistości, uświadamianiem (inaczej bym kłamał). A że jest ona taka... to nie moja wina (i ewentualne pretensje proszę kierować nie w moją stronę...). Czasem dosadna, ale adekwatna ocena daje do myślenia adresatowi z korzyścią dla niego i otoczenia. Czyli celem mojego pisma jest wskazanie, praktycznie, najrozsądniejszych rozwiązań problemów; zapobiegnięcie kolejnym (bezpośrednim, pośrednim, w tym ich skutkom dla psychiki, relacji międzyludzkich, zdrowia, życia).
PS
Więc zanim Państwo coś zrobią proszę się najpierw zastanowić: jakie będzie to miało konsekwencje (dla kogoś – P.)!
Jeżeli racjonalne, merytoryczne, etyczne, argumenty nie przemawiają do kogoś, są nierozumiane, to trzeba użyć innych... (sprawy należy nazywać po imieniu), skutecznych!
„Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza.” Julian Tuwim
Albert Einstein: „Świat jest miejscem niebezpiecznym nie tylko z powodu tych, którzy czynią zło, ale również tych, którzy na to patrzą i nic nie robią”.
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
CZY CHCECIE DALEJ REALIZACJI UTOPII; ZAGŁADY, W TYM SAMOZAGŁADY, czyli głosować na dotychczas rządzących, wspieranych przez ich i bezmyślne media utopistów?!
Wszystko jest realne, w tym moje medialne zaistnienie*, zmiecenie racjonalnymi argumentami tych osobników, którzy nie mają potencjału do konstruktywnego działania, ale za to do, w dodatku wszechstronnego, szkodzenia, niszczenia...!!!
*To kwestia tylko odpowiedniego finansowego mnie wsparcia, opłacenia mediów, a dotychczas rządzący, tzw. politycy - destruktorzy, aktorzy - zostaną obnażeni, skompromitowani, więc ich zeprę konstruktywizmem (...)!
PS
Dlaczego NIKT - a stawiam takie propozycje, wyzwania od lat - z tzw. polityków, pracowników mediów się ze mną nie zmierzył, NICZEGO z moich tez, analiz, wniosków, propozycji, projektów NIE PODWAŻYŁ (dlaczego nie podaje się, w sposób analityczny, przyczyn powszechnej destrukcji, tylko abstrakcyjnie (w tym: „Bo to wina kryzysu (który pojawił się z kosmosu, a nie jest efektem realizowania utopii...), Taka wola boska, Taki już los (Bo los nie jest taki, jaki się sobie, innym, z wzajemnością, zgotowało, tylko się weźmie od bóstwa bądź/i sam z siebie i już jest...)” Itp., itd.)...!!! Bo bezwzględne, anormalne, patologiczne gnoje o tym wiedzą, że byłby to KONIEC ich takiej prosperity: nieróbstwa, szkodzenia, niszczenia; pogrążania!
Dla przypomnienia:
KONSUMPCJONIZM ZABIJA!!
Na każdy milion euro (ileś np. budynków, dróg, pojazdów) przypada - praktycznie - ileś ofiar – kalek, ludzi schorowanych, osób, które zapłaciły życiem, by go (te dobra) wypracować; następnymi ofiarami będą ci, którzy zapłacą za ich, co pochłonie kolejne pieniądze, eksploatację (co związane jest z kolejnymi wydatkami (m.in. z wyprodukowaniem i eksploatacją kolejnych budynków, pojazdów, leków itd.)).
Założenie, że nim więcej ludzi będzie zajmować się tzw. pracą - bez sprecyzowania, że »UŻYTECZNĄ« - tym dla gospodarki, społeczeństwa będzie lepiej jest całkowicie błędne i prowadzi do katastrofy ekologiczno-zdrowotno-ekonomicznej (realizacji kolejnej utopii), gdyż nieużyteczna praca (czyli tak naprawdę tylko płatne zajęcie) generuje problemy, straty i wydatki!
Taniej, zdrowiej - pożyteczniej, korzystniej - będzie, jeśli zrobi się podział na 2 grupy:
a) poświęcających się pracy (w tym technicznej, naukowej, edukacji),
b) poświęcających się przedłużaniu gatunku i opieką nad potomstwem.
Generalnie jednak trzeba ustalić jaka praca jest, a jaka nie jest użyteczna; kto, co powinien robić.
PS
Więc często lepiej będzie, gdy część ludzi nie będzie zajmowała się tzw. pracą; wskaźnik bezrobocia nie jest miarodajną wskazówką sytuacji gospodarczej (i nie tylko).
Czy produkowanie, zachęcanie do kupna tzw. reklamami (wypaczanie psychiki, pranie mózgu – samo pranie mózgu), sprzedaż, używanie np.: trucizny nikotynowej, alkoholu, większości samochodów osobowych, szkodliwej żywności, ozdóbek na groby, większości kosmetyków (co wiąże się z cierpieniami zwierząt na których się je testuje, a których hodowla również wiąże się z negatywnymi skutkami), szkodliwych tzw. leków, religijnego tałatajstwa, bzdurnych, ogłupiających pism, książek, i innego badziewia, hazard itp. - których produkcja, używanie wiąże się z zużywaniem surowców i innych zasobów, energii, skażaniem środowiska, bezpośrednim szkodzeniem osobom je używającym, chorobami i tego kolejnymi skutkami, w tym wydatkami - jest korzystne zdrowotnie, etycznie, ekologicznie, ekonomicznie...!!
Wiele osób błędnie kojarzy sam fakt otrzymania przez kogoś wypłaty z zyskiem (zarobkiem); mse tzw. pracy z korzyścią. Formalnie, pozornie, w potocznym tego sensie, tak, ale, licząc całościowo, może to być wydatek, strata. Np. zyskiem będzie otrzymanie wynagrodzenia za wyprodukowanie, zapewniającej zdrowie, dającej energię, budulec dla organizmu, w tym uwzględniając cały proces technologiczny, żywności. Wydatkiem natomiast będzie wybudowanie uczelni medycznych, opłacenie wykładowców, lekarzy, aptekarzy, różnych pracowników przemysłu medycznego, farmaceutycznego, budowlanego z tym związanych, wybudowania przychodni, szpitali aptek itp. (np. w związku z zanieczyszczającą wodę, powietrze, glebę produkcją, konsumpcją niezdrowej żywności).
Kolejnym przykładałem zysku może być praca polegająca na ekologicznym wytwarzaniu energii, zajmowanie się ekologicznym, publicznym, racjonalnie uzasadnionym (np. dojazd do użytecznej pracy) transportem zbiorowym. Wydatkiem, stratą, będzie opłacanie trujących, przyczyniających się do chorób, wydatków, i innych negatywnych konsekwencji, węglowych elektrowni, indywidualnego, dotowanego transportu rabunkowo-spalinowo-degradacyjno-hałasowo-wypadkowo-chorobowego (...).
UŻYWANIE WSPÓLNEJ WALUTY może mieć wiele zalet, ale w gospodarkach racjonalnych. Natomiast w obecnych - prokonsumpcyjnych, spekulacyjnych; utopijnych - niestety nie. Gdyż m.in. dopłaca się w nich m.in. do szkodliwej produkcji, konsumpcji (co współprzyczyniło się do kryzysu). Np. do budownictwa, przemysłu motoryzacyjnego, rolnictwa (właścicieli ziemskich, którzy są milionerami); biurokracji.
Chory system tworzy chorych ludzi; patologia – patologię; czynienie utopijnego (czyli urojonego, wmawianego) dobra – powoduje PRAWDZIWE ZŁO!
BY MÓC DOPŁACAĆ np. do produkcji rolnej, to trzeba zabrać pieniądze (w postaci podatków; opłacić biurokrację) konsumentom żywności...
By móc wypłacać renty, opłacać tzw. leczenie, w tym alkoholików, narkomanów, nikotynowców; degeneratów, dogorywanie w szpitalach, to trzeba zabrać pieniądze (w postaci podatków; opłacić biurokrację) pracującym, zdrowym, dbającym o zdrowie abstynentom (dbasz o swoje, swojego potomstwa zdrowie, to do roboty za marne pieniądze, i płać, tak by tobie i twojemu dziecku nie wystarczało na zdrowe odżywianie (dzięki czemu zostanie rencistą, rodzicem rencisty). A jak nie ma pracy, to głodujcie, i na bruk. Nie dbasz o swoje, swojego potomstwa zdrowie, a, to proszę bardzo płatny urlop – renta dla Ciebie (byś miał za co się (innych) truć) i Twojego dziecka) i mieszkanko... Nie starcza też wówczas pieniędzy na leczenie ludzi pożytecznych, mających zająć się zdrową prokreacją, wychowaniem dzieci, pracą umożliwiającą normalne funkcjonowanie państwa, zapewniającą prawidłowe życie społeczeństwu...
Choroba, chore dzieci są więc, w takich warunkach, pożądane...
Jeżeli leczy się chorego tzw. lekami, to tysiące ludzi, zwierząt, roślin jest trutych m.in. podczas ich produkcji, a następnie substancjami, które dostały się do środowiska, tzw. wody pitnej, łańcucha pokarmowego z wydalin tego człowieka. W wyniku czego kolejni ludzie są leczeni. Do tego trzeba dodać wpływ tych substancji na geny, a w efekcie potomstwa, tego skutki dla społeczeństwa. Powstaje efekt lawinowy...
By dać mieszkania rencistom, to trzeba ich odmówić ludziom zdrowym (by mieli prawidłowe warunki do życia), pracującym (by mieli m.in. gdzie odpocząć po pracy), rodzicom i ich dzieciom (by miały normalne warunki rozwoju)...
By móc utrzymać więźniów, to trzeba zabrać pieniądze (w postaci podatków; opłacić biurokrację) m.in. ich ofiarom...
By dać emerytom, to trzeba nie dać dzieciom...
By dać górnikom, to trzeba zrezygnować z elektrowni wykorzystujących energię odnawialną...; Zapewnianie płatnych zajęć przyczynia się do strat (...), wydatków, biedy!
Jeśli zwiększymy przyrost naturalny, liczbę msc pracy, to w wielonasób zwiększą się problemy klimatyczno-ekologiczno-zdrowotno-gospodarczo-ekonomiczno-społeczno-geopolityczne (w tym przybędzie też ludzi chorych, rencistów, emerytów), m.in. z powodu szybszego ubywania surowców, większego zużycia energii, zwiększania ilości śmieci, wielkości skażenia, zatrucia, degradacji, degeneracji, a więc i wydatków, długów!
Jeśli przeznacza się pieniądze na konsumpcjonizm, to nie będzie ich na racjonalne inwestycje; będą długi, a nie zyski!
ITP...
Najprostszym, najtańszym, najskuteczniejszym sposobem, by zapobiec m.in. takim problemom jest zastosowanie się, powrót do rozwiązania, jakie stosuje natura, od milionów lat, a mianowicie selekcji POZYTYWNEJ, REGULACJI WIELKOŚCI POPULACJI.
Praca ma na celu jak najefektywniejsze, z jak najmniejszymi skutkami ubocznymi zaspokajanie racjonalnie zasadnych potrzeb (a nie zapewnianie, na siłę, za wszelką cenę, każdym kosztem, utrzymania (od tego są zasiłki), zwiększanie PKB).
Z uwagi na efekty/skutki wyróżniamy 2 rodzaje działalności:
PRACA – jest to racjonalnie - ekonomiczno-ekologiczno-zdrowoto-etycznie - zasadne zajęcie przynoszące najbardziej efektywnie, rzeczywiście, korzyści (np. produkcja zdrowej żywności, energii z źródeł odnawialnych, budowa energooszczędnych budynków, transport publiczny (zbiorowy) wykorzystujący energię odnawialną (na każdym etapie), dostarczanie istotnych, sensownych informacji itp.).
PŁATNE ZAJĘCIE – jest to irracjonalne, krótkowzroczne, utopijne imitowanie pracy; zużywanie energii, surowców, skażanie środowiska, trucie przyrody, ludzi, tracenie zdrowia, czasu, pieniędzy; postępowanie mające na celu obrót pieniędzmi, pobierając za to zajęcie prowizję, czemu często towarzyszy jeszcze pranie mózgu tzw. klientom, by skorzystali z oferty (np. produkcja tzw. dupereli, w tym zniczy, wiązanek, kwiatów, które po kliku dniach stają się śmieciami, produkcja i używanie lakierów, farb do paznokci, mazideł, trucizny nikotynowej, alkoholowej, szkodliwej żywności i takich dodatków do niej, w tym konserwantów, barwników, większości samochodów osobowych, przemysł jubilerski, zbrojenia, przeznaczanie ropy, węgla, drewna na cele energetyczne, działalność org. religijnych, robienie politycznej kariery, produkcja ogłupiających, wypaczających, zabierających czas filmów, programów w telewizji, radiu (w tym wypłocin reklamowych), podobnie z treściami większości pism, książek, hazard itp., itd.).
Wydatek jest to opłacanie nieefektywnego, zbędnego, szkodliwego zajęcia, tego skutków.
Bieda, niedobór użytecznych produktów, usług, wynika z działań, produkcji rzeczy zbytkowych, szkodliwych, zbędnych; z powodu marnotrawstwa potencjału produkcyjnego, działań irracjonalnych.
To racjonalna użyteczność oferty ma decydować o produkcji, sprzedaży, usłudze, a nie pranie mózgów potencjalnym tzw. klientom za pośrednictwem tzw. reklam.
ZEZWOLENIA/KONCESJE EKONOMICZNO-EKOLOGICZNO-ZDROWOTNO/ETYCZNE
Na rynku muszą funkcjonować najlepsi, a nie, kosztem zdrowia, jakości, dzięki kombinatorstwu, najtańsi (...) producenci i usługodawcy! Bo trzeba dodać fatalne, kosztowne skutki funkcjonowania takich firm.
Ilość koncesji np. na otworzenie sklepu, zakładu usługowego powinna być wydawana na podstawie sytuacji ekonomicznej już istniejących firm/liczby potencjalnych klientów. Na zarzut, iż tak się właśnie dzieje (prawa (dzikiego) rynku) odpowiadam tekstem poniżej.
Trzeba wprowadzić koncesje ekonomiczno-ekologiczno-zdrowotno/etyczne, by nie miało mse - masowe - dogorywanie, egzystencja, zapracowywanie się (praca po 6-7 dni w tygodniu, po 10-12 godzin dziennie nie należy do rzadkości) by tylko przetrwać, bo obok konkurencja tylko czyha.... Taka działalność, oprócz zaharowywania się tych ludzi, prowadzi też do prowadzenia jej kosztem jakości, zdrowia klientów, środowiska naturalnego (...)(bo kogo na dbanie o nie stać...), pracowników, współpracujących firm. W takich warunkach „tańszy”, czyli nierzadko najgorszy, wygrywa. – Jak jeden z oferentów wprowadza tańszą... ofertę, wiadomo jakim kosztem (...), to pozostali mają wybór: albo wziąć przykład albo splajtować. To, co się dowiadujemy z prasy, własnych i znajomych doświadczeń (np. o przebijaniu dat ważności, zepsutej, brudnej, nafaszerowanej chemią żywności, kłopotach z wyegzekwowaniem reklamacji) to tylko wierzchołek góry!
Częste są też sytuacje rzeczywistego pracowania (np. w sklepach, punktach gastronomicznych, msh usług), łącznie, np.1-2 godziny dziennie, a reszta czasu to czekanie na klientów, którzy za to zapłacą, w tym zdrowiem w związku z ekologicznymi skutkami małej wydajności, efektywności takich rozmnożonych msc pracy, których wybudowanie, wyposażenie i eksploatacja pochłania materiały i energię, więc odbywa się kosztem zużywania surowców, skażania środowiska, trucia ludzi.
* Jedno miejsce pracy stworzone w ramach popularnego w czasie prezydentury Billa Clintona programu "First start" (dla osób na zasiłkach) kosztowało gospodarkę USA około 250 tys. dolarów!
Racjonalna użyteczność, korzyść z działalności.
Trzeba ustalać, czy dana działalność jest korzystna - w całym, ogólnym bilansie, a więc jej wpływ na przyrodę i ludzi, bilans zysków do strat; jej racjonalną i etyczną użyteczność - począwszy od np.: wydobycia, transportu, sprzedaży i przerobu surowców, następnie sprzedaży i transportu półproduktów do hurtowni, ich ponownej sprzedaży indywidualnym odbiorcom i ponownego transportu do msa przerobu, wytworzenia docelowego produktu, a następnie jego transport do kolejnych hurtowni, sprzedaż, a z nich do punktów sprzedaży dla indywidualnych odbiorców, ich sprzedaż, po czym jego wykorzystywanie, a na końcu, po zużyciu, jego pozbycie się (przetworzenie).
ITP., ITD., ITD., ITP. – w materiałach zamieszczonych na moich portalach.
Onet.pl | 20.06.2011, 10:37 GK / "Fakty" TVN
NIEZWYKŁY SPOSÓB NA KOMARY. PROBLEM ZNIKNĄŁ
Prawie pół wieku temu, kiedy dokuczliwa plaga nie dawała im żyć w spokoju, lokalny przedsiębiorca J.L. Wade wpadł na pomysł jak temu zaradzić. Po tym jak sprowadził jaskółczaki modre, które w ciągu doby mogą zjeść nawet 2 tys. komarów, problem zniknął, a miasto stało się stolicą... domków dla ptaków. Najokazalszy z nich, wzorowany na Empire State Building stoi w samym centrum miasta. Oczywiście mieszkają w nim uwielbiane jaskółczaki - informują Fakty TVN24. | (tsz)
[A także trwałe, betonowe, na tysiące lat, całoroczne schronienia, z podziemną komorą, z barierkami z tworzywa sztucznego do zawieszania się, by nikt ani nic ich nie niepokoił (tylko raz w roku upoważnione ekipy oczyszczałyby komory z nieczystości) dla nietoperzy, bo jeden nietoperz potrafi zjeść nawet 2 tys. komarów dziennie! - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Środa 03.08.2011, 22:15
TAK POLACY WYGRALI WOJNĘ Z KOMARAMI. JEST SPOSÓB
W tym mieście owady już nie gryzą.
We Wrocławiu udało się skutecznie wytępić komary. Służby odpowiedzialne za odkomarzanie były bezlitosne, atakowały je specjalnymi preparatami z ziemi i z powietrza. Jednak lekarstwem na uciążliwe owady okazały się... ryby, informuje Radio ZET.
Rybki są wpuszczane do stawów i oczek wodnych w mieście. Karasie, liny i słonecznice zjadają larwy komarów i tam się komary nie lęgną - zapewnia Monika Kaliwoda, specjalistka od odkomarzania z wrocławskiego magistratu.
Jak informuje stacja to znakomita rada, dla tych, którzy mają oczka wodne w ogródkach.
Kilka rybek może sprawić, że nie będziesz miał koło domu wylęgarni komarów - dodaje Kaliwoda.
W oczkach wodnych świetnie sprawdzają się też małe fontanny, bo komary nie legną się w wodzie, która jest w ruchu. | TM
[Trzeba wybić te ryby, bo zabierają pracę, czyli przyczyniają do zmniejszania PKB, a komary należy rozmnażać, bo dzięki temu będzie rosła liczba msc pracy w zakładach chemicznych, w handlu, przy wywózce i składowaniu śmieci, w lecznictwie, w tym farmaceutyce – z powodu skażeń/zatruć/chorób... - red.!]
O2.pl / Sfora.pl | Środa 10.08.2011, 18:46
TAK SETKI MILIONY PSZCZÓŁ ZABIJĄ SZKODNIKI
Owady mają chronić lasy i sady.
Władze miasta Baoding postanowiły wypuścić 600 milionów pszczół. Owady mają uchronić pobliskie lasy i sady przed gąsienicami amerykańskiej białej ćmy. Larwy ćmy to prawdziwa plaga w tej okolicy. Gąsienice zjadają bowiem liście. Niektóre potrafią ogołocić całe drzewa. Najbardziej dają się we znaki sadownikom, którzy przez szkodniki tracą czasami całe zbiory owoców - donosi psychorg.com.
Chińczycy walczą z białą ćmą od 1979 roku. Właśnie wtedy motyl ten został po raz pierwszy zauważony w Kraju Środka. Entomolog profesor Yang Zhongqi zaobserwował wówczas, że pszczoły za pomocą swoich żądeł zabijają larwy, gdy te są jeszcze w kokonach, potem zjadają gąsienice.
Od tego czasu pszczoły wykorzystywane są w Chinach jako naturalna broń przeciwko tym szkodnikom. Leśnicy rozwieszają na gałęziach wielkie gniazda pszczół w tych miejscach, w których występują ćmy.
Eksperci twierdzą, że owady bardzo dobrze radzą sobie ze szkodnikami, ale to nie wystarczy, by pozbyć się żarłocznych gąsienic. Ich zdaniem same pszczoły mogą bowiem nie dać sobie rady z rosnącą plagą amerykańskiej białej ćmy - informuje psychorg.com | BB
„NEWSWEEK” nr 45, 13.11.2005 r. NAUKA MEDYCYNA
POWRÓT DO NATURY
Leśna szyszka, gąbka morska czy zwykły z pozoru cis kryją tajemnice, o jakich nie śniło się naukowcom. Tylko natura - mówią dziś koncerny farmaceutyczne.
Każdy, kto pływa w pobliżu raf koralowych na Filipinach, wie, że musi uważać na morskiego ślimaka Conus magus. Mięczak ten, choć ma ledwie kilka centymetrów długości, jest niezwykle niebezpieczny. Jego jad paraliżuje. Naukowcy dopiero niedawno odkryli skład chemiczny trucizny. I od razu podjęli starania, by skopiować związek, który tak udanie blokuje komórki nerwowe, że uniemożliwia im wysyłanie sygnałów do mózgu. Wynikiem ich pracy jest prialt, nowy lek przeciwbólowy o działaniu 1000 razy silniejszym od morfiny, najmocniejszy z dotychczas poznanych. To jeden z wielu specyfików powstałych na bazie związków pochodzących z najróżniejszych żywych organizmów - począwszy od brazylijskich węży hawajskich mięczaków, a skończywszy na sosnach i cisach.
Dla naukowców starej daty to nic innego jak powrót do źródeł. Nie jest przecież tajemnicą, że prawie połowa leków znajdujących się we współczesnej apteczce pochodzi z natury. Są wśród nich te najpopularniejsze, na przykład aspiryna, czyli wyciąg z kory wierzby, której właściwości - co wiadomo już od 2000 lat - pozwalają obniżyć gorączkę.
Dziś substancje lecznicze zawarte w roślinach i zwierzętach są tylko inspiracją do wytworzenia związków syntetycznych. A to oznacza, że nie trzeba zabijać tysięcy zwierząt ani wycinać lasu, by powstał lek.
Powrót do natury oznacza też zmianę podejścia do tworzenia leków. W latach 80. najtęższe umysły farmakologii orzekły, że tak zwana chemia kombinatoryjna może stać się głównym źródłem nowych leków. Maszyny automatycznie mieszały i dobierały składniki chemiczne, a w efekcie wyrzucały dziesiątki tysięcy wariantów, których możliwości lecznicze były natychmiast testowane. - Koncerny farmaceutyczne bardzo wnikliwie przeglądały ogromne "biblioteki" związków chemicznych - mówi Ian Paterson, profesor chemii Uniwersytetu Cambridge. - Wyznawano zasadę, że jeśli kupi się wystarczająco dużo losów na loterii, to uzyska się cudowny lek - dodaje Paterson. Nie do końca była to prawda. Dziś wiemy, że trudno przewidzieć, jakie działanie będzie miał całkowicie sztuczny produkt w prawdziwym świecie.
Konsekwencją tych reguł jest spadek liczby nowych leków dopuszczonych do użycia przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA): z 53 w 1996 roku do 23 w 2004.
Pomysłów na nowe specyfiki zaczęto więc szukać gdzie indziej. Zauważono, że natura wspomagana przez ewolucję jest często równie skuteczna w dostarczaniu substancji czynnych do produkcji leków, jak naukowcy pracujący w laboratorium. Organizmy żywe poświęciły przecież całą wieczność na naukę współpracy i współzawodnictwa oraz tworzenie często bardzo złożonych i niezwykle silnych związków chemicznych. - Przyroda pracowała za nas przez prawie trzy miliardy lat - mówi Chris Molloy, menedżer ds. rozwoju singapurskiej MerLion. To jedna z czołowych firm w branży, która skompletowała "bibliotekę" złożoną ze 100 tysięcy szczepów mikroorganizmów oraz 38 tysięcy próbek roślinnych.
Lista związków chemicznych produkowanych przez morskie organizmy, a poddawanych badaniom klinicznym, jest bardzo długa. Znajduje się wśród nich działająca przeciwnowotworowo briostatyna-1 wytwarzana przez mszywioły Bugula neritina, małe bezkręgowce obrastające portowe doki i łodzie cumujące u wybrzeży Pacyfiku.
W gąbkach morskich żyjących w Oceanie Indyjskim znaleziono phorboxazole A, silną toksynę, która hamuje wzrost komórek nowotworowych, oraz xestospongin C, który reguluje gospodarkę wapnia w komórkach, a dzięki temu pomaga w leczeniu chorób układu krążenia. Może kiedyś posłuży także do opracowania leku na niepłodność. Z kolei hiszpańska firma farmaceutyczna Pharmamar finansuje badania kliniczne kahalolidu F, pozyskiwanego ze ślimaka morskiego Elysia rufescens, który żyje w pobliżu Hawajów. Związek ten jest testowany w walce z czerniakiem, nowotworem złośliwym skóry.
Natura dla naukowców jest tylko inspiracją. W laboratoriach, gdzie odtwarzany jest skład chemiczny naturalnych związków, próbuje się również zwiększać skuteczność danej substancji. Na przykład w Eisai Research Institute w stanie Massachusetts naukowcy stworzyli zmodyfikowaną wersję związku o nazwie halichondrin B, uzyskiwanego z gąbki Halichondria żyjącej w głębinach oceanu u wybrzeży Nowej Zelandii. W testach klinicznych wykazano, że związek jest doskonały w walce z nowotworami. Bristol-Myers Squibb prowadzi właśnie testy z udziałem kobiet z zaawansowanym rakiem piersi leku o nazwie ixabepilone. Jest on zmodyfikowaną wersją pewnej bakterii żyjącej w ziemi. Novartis produkuje kilkanaście środków przeciwnowotworowych, które mają swój pierwowzór w naturze.
Najbardziej obiecującym specyfikiem wyprodukowanym natomiast przez koncern farmaceutyczny Wyeth jest rapamune. Stworzony z substancji zawartych w glebie Wyspy Wielkanocnej, zapobiega odrzuceniu nerek po przeszczepie.
W przeszłości niezwykle skomplikowana receptura naturalnych leków sprawiała, że trudno było odtworzyć w laboratorium ich skład chemiczny, a co dopiero rozpocząć produkcję na skalę masową. Obecnie naukowcy opracowali całą gamę nowoczesnych metod, dzięki którym są w stanie rozłożyć na czynniki pierwsze nawet najbardziej skomplikowane związki chemiczne. Weźmy na przykład szybki postęp w dziedzinie chromatografii, czyli techniki analizowania składu mieszanin, która polega na badaniu prędkości, z jaką poruszają się tworzące ją składniki. - W ciągu ostatnich 10 lat urządzenia, jakie mamy do dyspozycji, stały się tysiąc razy bardziej precyzyjne - twierdzi Jon-Paul Bingham, biochemik z Clarkson University w Stanach Zjednoczonych.
Badania genetyczne również odkrywają przed naukowcami tajemnice składu chemicznego milionów organizmów i pozwalają wyizolować te substancje, które mogą być cennym budulcem nowych specyfików. - Naukowcy w końcu zaczęli rozumieć mechanizmy działania leków występujących w przyrodzie - mówi Lars Ekman, kierownik działu badań firmy farmaceutycznej Elan Pharmaceuticals, produkującej prialt.
Zagrożeniem dla leków natury są globalne ocieplenie i zanieczyszczenie środowiska, które niszczą różnorodność przyrody, a wraz z nią cenne źródło potencjalnych specyfików. Do tej pory naukowcy zidentyfikowali i nadali łacińskie nazwy 1,7 miliona gatunków. Twierdzą jednak, że na Ziemi jest przynajmniej 10 razy więcej organizmów. - Z każdym dniem przekonujemy się, że poznaliśmy zaledwie niewielki fragment różnorodności świata przyrody - twierdzi Ben Shen, profesor farmakologii na amerykańskim Wisconsin-Madison University. - Pytanie brzmi, czy zdążymy to wykorzystać, zanim będzie za późno - dodaje Shen. Bo choć jad morskiego ślimaka jest groźny, przed człowiekiem zwierzę się nie obroni.
William Underhill
O2.pl / Sfora.pl | Poniedziałek [06.12.2010, 09:01]ostatnia aktualizacja: Wt [07.12.2010, 09:02]
LUDZIOM BĘDĄ ODRASTAĆ NOGI I RĘCE? JAK U SALAMANDRY
Oto tajemnica ich regeneracji.
Pierwsze testy na ludzkich tkankach są zachęcające. Udało się znacznie przyspieszyć proces gojenia ran. To dzięki tajemniczemu zwierzęciu z dna meksykańskiego jeziora.
Ambystoma meksykańska potrafi nie tylko regenerować całe kończyny, ale nawet fragmenty mózgu i kręgosłupa - podkreśla "The Daily Mail".
Zwierzę jest niezwykle rzadkie. Żyje w wodach jeziora Xochimilco w Meksyku. Jego sekrety badają naukowcy z Hanowerskiej Szkoły Medycyny.
Zauważyli, że po odcięciu nogi salamandry w miejscu amputacji natychmiast powstaje warstwa komórek skóry.
Proces gojenia postępuje tak szybko, że praktycznie można go zaobserwować gołym okiem - mówi gazecie jeden z badaczy.
Najpierw powstaje tkanka bliznowata, a pod nią zaczynają odrastać naczynia krwionośne, mięśnie, kości i nerwy. Naukowcy koncentrują się na enzymie amblox, który odpowiada za ten proces. Chcą stworzyć sztuczny enzym, którego działanie doprowadzi do odrastania kończyn. | JS
"WPROST" nr 9/2009 (1364)
GĄBKA NA BAKTERIE
Gdyby antybiotyki były tak skuteczne jak morskie gąbki, nie byłoby problemu z opornymi bakteriami. Okazuje się, że algeferyna – substancja wydzielana przez gąbki – przeprogramowuje oporne na antybiotyki bakterie i przywraca im podatność na leki. To odkrycie może zrewolucjonizować leczenie infekcji. Algeferyna jest skuteczna w wypadku bakterii wywołujących koklusz, infekcje ucha, zatrucia pokarmowe, sepsę i ropę błękitną – sprawców najgroźniejszych zakażeń szpitalnych. | EN
O2.pl / Sfora.pl | Wtorek [27.10.2009, 19:40] 1 źródło
TO STWORZENIE JEST NADZIEJĄ LUDZKOŚCI
Co możemy mu zawdzięczać?
Golce czyli gryzonie z gatunku kretoszczurów nie chorują na raka. Żyją nawet 30 lat, ale ich komórki nigdy nie zmutują do tej postaci.
Brytyjskim naukowcom udało się odkryć dlaczego. Istnieje więc szansa, by system obronny jaki powstał u heterocephalus glaber odtworzyć u ludzi - czytamy na serwisie eurekalert.org.
Gen p16 w komórkach nagich kretoszczurów czyni te komórki niechętnymi do szybkiej replikacji. Jeżeli komórki w którejś z tkanek zaczynają nagle szybko zwiększać swoją liczbę, rozrost jest powstrzymywany, odcinany i uśmiercany przez organizm - tłumaczą eksperci z uniwersytetu w Rochester.
Tak samo zachowują się komórki w środowisku naturalnym jak i w trakcie eksperymentu w laboratorium.
Naukowcom zwyczajnie nie udało się doprowadzić do powstania raka w komórkach golca gdy tymi samymi metodami rak pojawił się w komórkach myszy - czytamy na eurekalert.org.
Większość organizmów chroni się przed niekontrolowaną replikacją komórek (rakiem) za pomocą genu P27.
U golca gen P16 jest dodatkową linią obrony przed rakiem jakiej nie ma żadna inna znana istota na Ziemi - czytamy na serwisie.
Druga faza badań nad genetyką golca ma pokazać, czy taki podwójny system obrony przed rakiem jest do odtworzenia u ludzi. | JS
[Co za niedopatrzenie - jeszcze ich nie wybito!? Ale bądźmy dobrej myśli, wkrótce beton, asfalt i chemikalia dotrą i tam...
PS
Są tysiące gatunków zwierząt, roślin, na lądzie i w morzu, które wyginęły zanim poznał je, ich możliwości człowiek: dobra i mądra istota... - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Niedziela [08.11.2009, 15:06] 3 źródła
PIJĄC TEN SOK, ZAPOBIEGNIESZ WIELU PROBLEMOM ZDROWOTNYM
Ochroni cię także przed wirusami.
Woda z orzecha kokosowego jest zdrowsza niż mleko. Zawiera bowiem mniej cholesterolu i tłuszczu - twierdzą specjaliści. Poprawia krążenie, oczyszcza przewód pokarmowy, wzmacnia układ odpornościowy i pomaga organizmowi w walce z wirusami - uważają lekarze.
Wodę kokosową powinni pić także chorzy na nerki.
Zawiera także duże ilości potasu. To pomaga w ustabilizowaniu ciśnienia krwi i pracy serca - pisze "The Times of India". | TM
[Wyciąć to i zalać uwolnione mse betonem i asfaltem, to wtedy zwiększy się PKB, a wówczas będziemy bogatsi... – red.]
O2.pl / Sfora.pl | Środa [28.10.2009, 08:04] 3 źródła
JEDZ CURRY. ZABIJA KOMÓRKI RAKOWE
I to już po 24 godzinach.
Kurkuma, składnik curry, od dawna znana jest z wielu właściwości leczniczych. Używa się jej przy leczeniu zapalenia stawów, a nawet demencji.
Ten dobroczynny wpływ na nasze zdrowie ma substancja chemiczna występująca w kurkumie - kurkumina. Teraz naukowcy odkryli, że związek ten uśmierca również komórki rakowe.
Naukowcy z Cork Cancer Research Centre dodali do hodowanych w laboratorium komórek nowotworu przełyku kurkuminę. Okazało się, że już po 24 godzinach komórki te zaczęły umierać.
Naukowcy od dawna wiedzą, że naturalne związki potrafią leczyć uszkodzone komórki, które przekształcają się w komórki nowotworowe. Teraz wiemy, że taką wartość terapeutyczną ma kurkumina - stwierdziła dr Sharon Mc Kenna, która prowadziła badania. | WB
[Kolejne niedopatrzenie, to ta roślina jeszcze nie wyginęła, w imię dobra... - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Czwartek [29.10.2009, 13:15] 3 źródła
NIE UŻYWAJ TYCH PRZYPRAW, TO TRUCIZNA!
W których produktach odkryto pestycydy.
Ponad 25 proc. suszonych przypraw sprzedawanych w niemieckich sklepach zawiera pestycydy - wynika z najnowszego raportu Greenpeace.
Najbardziej zanieczyszczona jest papryka, curry i pietruszka. W curry odkryto nawet zabroniony pestycyd DDT.
Dodanie do potrawy odrobiny curry lub papryki sprawia, że zjadamy truciznę zawierającą nawet 20 substancji chemicznych - powiedział Manfred Straten z Greenpeace.
Badania pokazały jednocześnie, że znacznie poprawiła się jakość
świeżych ziół, owoców i warzyw. Są one mniej skażone substancjami chemicznymi niż w latach poprzednich.
Najbardziej niebezpieczna okazała się pietruszka sprzedawana w sieci sklepów Metro. | TM
O2.pl / Sfora.pl | Poniedziałek [30.11.2009, 11:16] 2 źródła
GRZYBY URATUJĄ CI ŻYCIE
Pomagają w leczeniu bardzo groźnej choroby.
Jedzenie grzybów pomaga w leczeniu chorych na raka pęcherza moczowego i raka prostaty - uważają naukowcy z New York Medical College.
Spożywanie grzybów powoduje kurczenie się guzów nawet o 75 proc. To, zdaniem badaczy, otwiera także drogę do stosowania nowych metod leczenia.
Grzyby zwiększają skuteczność leczenia oraz poprawiają ogólny stan zdrowia chorych. To dlatego, mogą przyjmować mniejsze dawki konwencjonalnych leków - powiedział Sensuke Konno z NYMC.
Specjaliści podkreślają, że już teraz do produkcji leków onkologicznych wykorzystuje się wiele substancji roślinnych. | TM
[To jeszcze gdzieś są grzyby, zamiast autostrad, bloków, garaży, hipermarketów, fabryk, wysypisk śmieci, szpitali, cmentarzy, itp... - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Czwartek [05.11.2009, 09:37] 4 źródła
PIJESZ ZIELONĄ HERBATĘ? MOŻESZ SIĘ OTRUĆ!
Co znaleziono w torebkach z suszem.
W ośmiu z dziesięciu marek zielonej herbaty sprzedawanych w Szwecji stwierdzono substancje chemiczne, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia. W opakowaniu herbaty Kung Markatta wykryto nawet pestycydy oficjalnie uznane przez Unię Europejską za truciznę - donosi thelocal.se.
Dłuższe spożywanie tej herbaty mogło doprowadzić nawet do śmierci. Po kontroli już wycofano ją ze sprzedaży. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dystrybutor oznaczał swój produkt jako "ekologiczny".
Także w zielonych herbatach innych marek stwierdzono niebezpieczne substancje. To m.in. cypermetryna, deltametryna, bifenyl i azynofos metylowy. Jednak zawartość pestycydów i innych chemikaliów była śladowa i nie przekroczyła dozwolonych w Szwecji norm. | AJ
O2.pl | Piątek [19.12.2008, 09:31]
SOKI OWOCOWE SĄ RAKOTWÓRCZE
Dodatkowo u mężczyzn mogą wywołać bezpłodność.
Do takich wniosków doszli uczeni i swoje badania opublikowali na łamach Analytical Chemistry.
Napoje owocowe sprzedawane na rynkach takich jak Hiszpania i Wielka Brytania zawierają "stosunkowo wysoki" procent pestycydów - twierdza eksperci.
Jednak najwyższy poziom chemikaliów analitycy wykryli w próbkach pochodzących z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.
Pestycydy to substancje stosowane do zwalczania szkodników roślin uprawnych, a także robactwa w mieszkaniach, biurach i szpitalach.
Eksperci alarmują, że w większości krajów nie istnieją żadne przepisy regulujące dozwolony poziom pestycydów w sokach i napojach owocowych. | AH
[Człowiek jest jednak niezawodny... – red.]
Wszystko jest realne, w tym moje medialne zaistnienie*, zmiecenie racjonalnymi argumentami tych osobników, którzy nie mają potencjału do konstruktywnego działania, ale za to do, w dodatku wszechstronnego, szkodzenia, niszczenia...!!!
*To kwestia tylko odpowiedniego finansowego mnie wsparcia, opłacenia mediów, a dotychczas rządzący, tzw. politycy - destruktorzy, aktorzy - zostaną obnażeni, skompromitowani, więc ich zeprę konstruktywizmem (...)!
PS
Dlaczego NIKT - a stawiam takie propozycje, wyzwania od lat - z tzw. polityków, pracowników mediów się ze mną nie zmierzył, NICZEGO z moich tez, analiz, wniosków, propozycji, projektów NIE PODWAŻYŁ (dlaczego nie podaje się, w sposób analityczny, przyczyn powszechnej destrukcji, tylko abstrakcyjnie (w tym: „Bo to wina kryzysu (który pojawił się z kosmosu, a nie jest efektem realizowania utopii...), Taka wola boska, Taki już los (Bo los nie jest taki, jaki się sobie, innym, z wzajemnością, zgotowało, tylko się weźmie od bóstwa bądź/i sam z siebie i już jest...)” Itp., itd.)...!!! Bo bezwzględne, anormalne, patologiczne gnoje o tym wiedzą, że byłby to KONIEC ich takiej prosperity: nieróbstwa, szkodzenia, niszczenia; pogrążania!
Dla przypomnienia:
KONSUMPCJONIZM ZABIJA!!
Na każdy milion euro (ileś np. budynków, dróg, pojazdów) przypada - praktycznie - ileś ofiar – kalek, ludzi schorowanych, osób, które zapłaciły życiem, by go (te dobra) wypracować; następnymi ofiarami będą ci, którzy zapłacą za ich, co pochłonie kolejne pieniądze, eksploatację (co związane jest z kolejnymi wydatkami (m.in. z wyprodukowaniem i eksploatacją kolejnych budynków, pojazdów, leków itd.)).
Założenie, że nim więcej ludzi będzie zajmować się tzw. pracą - bez sprecyzowania, że »UŻYTECZNĄ« - tym dla gospodarki, społeczeństwa będzie lepiej jest całkowicie błędne i prowadzi do katastrofy ekologiczno-zdrowotno-ekonomicznej (realizacji kolejnej utopii), gdyż nieużyteczna praca (czyli tak naprawdę tylko płatne zajęcie) generuje problemy, straty i wydatki!
Taniej, zdrowiej - pożyteczniej, korzystniej - będzie, jeśli zrobi się podział na 2 grupy:
a) poświęcających się pracy (w tym technicznej, naukowej, edukacji),
b) poświęcających się przedłużaniu gatunku i opieką nad potomstwem.
Generalnie jednak trzeba ustalić jaka praca jest, a jaka nie jest użyteczna; kto, co powinien robić.
PS
Więc często lepiej będzie, gdy część ludzi nie będzie zajmowała się tzw. pracą; wskaźnik bezrobocia nie jest miarodajną wskazówką sytuacji gospodarczej (i nie tylko).
Czy produkowanie, zachęcanie do kupna tzw. reklamami (wypaczanie psychiki, pranie mózgu – samo pranie mózgu), sprzedaż, używanie np.: trucizny nikotynowej, alkoholu, większości samochodów osobowych, szkodliwej żywności, ozdóbek na groby, większości kosmetyków (co wiąże się z cierpieniami zwierząt na których się je testuje, a których hodowla również wiąże się z negatywnymi skutkami), szkodliwych tzw. leków, religijnego tałatajstwa, bzdurnych, ogłupiających pism, książek, i innego badziewia, hazard itp. - których produkcja, używanie wiąże się z zużywaniem surowców i innych zasobów, energii, skażaniem środowiska, bezpośrednim szkodzeniem osobom je używającym, chorobami i tego kolejnymi skutkami, w tym wydatkami - jest korzystne zdrowotnie, etycznie, ekologicznie, ekonomicznie...!!
Wiele osób błędnie kojarzy sam fakt otrzymania przez kogoś wypłaty z zyskiem (zarobkiem); mse tzw. pracy z korzyścią. Formalnie, pozornie, w potocznym tego sensie, tak, ale, licząc całościowo, może to być wydatek, strata. Np. zyskiem będzie otrzymanie wynagrodzenia za wyprodukowanie, zapewniającej zdrowie, dającej energię, budulec dla organizmu, w tym uwzględniając cały proces technologiczny, żywności. Wydatkiem natomiast będzie wybudowanie uczelni medycznych, opłacenie wykładowców, lekarzy, aptekarzy, różnych pracowników przemysłu medycznego, farmaceutycznego, budowlanego z tym związanych, wybudowania przychodni, szpitali aptek itp. (np. w związku z zanieczyszczającą wodę, powietrze, glebę produkcją, konsumpcją niezdrowej żywności).
Kolejnym przykładałem zysku może być praca polegająca na ekologicznym wytwarzaniu energii, zajmowanie się ekologicznym, publicznym, racjonalnie uzasadnionym (np. dojazd do użytecznej pracy) transportem zbiorowym. Wydatkiem, stratą, będzie opłacanie trujących, przyczyniających się do chorób, wydatków, i innych negatywnych konsekwencji, węglowych elektrowni, indywidualnego, dotowanego transportu rabunkowo-spalinowo-degradacyjno-hałasowo-wypadkowo-chorobowego (...).
UŻYWANIE WSPÓLNEJ WALUTY może mieć wiele zalet, ale w gospodarkach racjonalnych. Natomiast w obecnych - prokonsumpcyjnych, spekulacyjnych; utopijnych - niestety nie. Gdyż m.in. dopłaca się w nich m.in. do szkodliwej produkcji, konsumpcji (co współprzyczyniło się do kryzysu). Np. do budownictwa, przemysłu motoryzacyjnego, rolnictwa (właścicieli ziemskich, którzy są milionerami); biurokracji.
Chory system tworzy chorych ludzi; patologia – patologię; czynienie utopijnego (czyli urojonego, wmawianego) dobra – powoduje PRAWDZIWE ZŁO!
BY MÓC DOPŁACAĆ np. do produkcji rolnej, to trzeba zabrać pieniądze (w postaci podatków; opłacić biurokrację) konsumentom żywności...
By móc wypłacać renty, opłacać tzw. leczenie, w tym alkoholików, narkomanów, nikotynowców; degeneratów, dogorywanie w szpitalach, to trzeba zabrać pieniądze (w postaci podatków; opłacić biurokrację) pracującym, zdrowym, dbającym o zdrowie abstynentom (dbasz o swoje, swojego potomstwa zdrowie, to do roboty za marne pieniądze, i płać, tak by tobie i twojemu dziecku nie wystarczało na zdrowe odżywianie (dzięki czemu zostanie rencistą, rodzicem rencisty). A jak nie ma pracy, to głodujcie, i na bruk. Nie dbasz o swoje, swojego potomstwa zdrowie, a, to proszę bardzo płatny urlop – renta dla Ciebie (byś miał za co się (innych) truć) i Twojego dziecka) i mieszkanko... Nie starcza też wówczas pieniędzy na leczenie ludzi pożytecznych, mających zająć się zdrową prokreacją, wychowaniem dzieci, pracą umożliwiającą normalne funkcjonowanie państwa, zapewniającą prawidłowe życie społeczeństwu...
Choroba, chore dzieci są więc, w takich warunkach, pożądane...
Jeżeli leczy się chorego tzw. lekami, to tysiące ludzi, zwierząt, roślin jest trutych m.in. podczas ich produkcji, a następnie substancjami, które dostały się do środowiska, tzw. wody pitnej, łańcucha pokarmowego z wydalin tego człowieka. W wyniku czego kolejni ludzie są leczeni. Do tego trzeba dodać wpływ tych substancji na geny, a w efekcie potomstwa, tego skutki dla społeczeństwa. Powstaje efekt lawinowy...
By dać mieszkania rencistom, to trzeba ich odmówić ludziom zdrowym (by mieli prawidłowe warunki do życia), pracującym (by mieli m.in. gdzie odpocząć po pracy), rodzicom i ich dzieciom (by miały normalne warunki rozwoju)...
By móc utrzymać więźniów, to trzeba zabrać pieniądze (w postaci podatków; opłacić biurokrację) m.in. ich ofiarom...
By dać emerytom, to trzeba nie dać dzieciom...
By dać górnikom, to trzeba zrezygnować z elektrowni wykorzystujących energię odnawialną...; Zapewnianie płatnych zajęć przyczynia się do strat (...), wydatków, biedy!
Jeśli zwiększymy przyrost naturalny, liczbę msc pracy, to w wielonasób zwiększą się problemy klimatyczno-ekologiczno-zdrowotno-gospodarczo-ekonomiczno-społeczno-geopolityczne (w tym przybędzie też ludzi chorych, rencistów, emerytów), m.in. z powodu szybszego ubywania surowców, większego zużycia energii, zwiększania ilości śmieci, wielkości skażenia, zatrucia, degradacji, degeneracji, a więc i wydatków, długów!
Jeśli przeznacza się pieniądze na konsumpcjonizm, to nie będzie ich na racjonalne inwestycje; będą długi, a nie zyski!
ITP...
Najprostszym, najtańszym, najskuteczniejszym sposobem, by zapobiec m.in. takim problemom jest zastosowanie się, powrót do rozwiązania, jakie stosuje natura, od milionów lat, a mianowicie selekcji POZYTYWNEJ, REGULACJI WIELKOŚCI POPULACJI.
Praca ma na celu jak najefektywniejsze, z jak najmniejszymi skutkami ubocznymi zaspokajanie racjonalnie zasadnych potrzeb (a nie zapewnianie, na siłę, za wszelką cenę, każdym kosztem, utrzymania (od tego są zasiłki), zwiększanie PKB).
Z uwagi na efekty/skutki wyróżniamy 2 rodzaje działalności:
PRACA – jest to racjonalnie - ekonomiczno-ekologiczno-zdrowoto-etycznie - zasadne zajęcie przynoszące najbardziej efektywnie, rzeczywiście, korzyści (np. produkcja zdrowej żywności, energii z źródeł odnawialnych, budowa energooszczędnych budynków, transport publiczny (zbiorowy) wykorzystujący energię odnawialną (na każdym etapie), dostarczanie istotnych, sensownych informacji itp.).
PŁATNE ZAJĘCIE – jest to irracjonalne, krótkowzroczne, utopijne imitowanie pracy; zużywanie energii, surowców, skażanie środowiska, trucie przyrody, ludzi, tracenie zdrowia, czasu, pieniędzy; postępowanie mające na celu obrót pieniędzmi, pobierając za to zajęcie prowizję, czemu często towarzyszy jeszcze pranie mózgu tzw. klientom, by skorzystali z oferty (np. produkcja tzw. dupereli, w tym zniczy, wiązanek, kwiatów, które po kliku dniach stają się śmieciami, produkcja i używanie lakierów, farb do paznokci, mazideł, trucizny nikotynowej, alkoholowej, szkodliwej żywności i takich dodatków do niej, w tym konserwantów, barwników, większości samochodów osobowych, przemysł jubilerski, zbrojenia, przeznaczanie ropy, węgla, drewna na cele energetyczne, działalność org. religijnych, robienie politycznej kariery, produkcja ogłupiających, wypaczających, zabierających czas filmów, programów w telewizji, radiu (w tym wypłocin reklamowych), podobnie z treściami większości pism, książek, hazard itp., itd.).
Wydatek jest to opłacanie nieefektywnego, zbędnego, szkodliwego zajęcia, tego skutków.
Bieda, niedobór użytecznych produktów, usług, wynika z działań, produkcji rzeczy zbytkowych, szkodliwych, zbędnych; z powodu marnotrawstwa potencjału produkcyjnego, działań irracjonalnych.
To racjonalna użyteczność oferty ma decydować o produkcji, sprzedaży, usłudze, a nie pranie mózgów potencjalnym tzw. klientom za pośrednictwem tzw. reklam.
ZEZWOLENIA/KONCESJE EKONOMICZNO-EKOLOGICZNO-ZDROWOTNO/ETYCZNE
Na rynku muszą funkcjonować najlepsi, a nie, kosztem zdrowia, jakości, dzięki kombinatorstwu, najtańsi (...) producenci i usługodawcy! Bo trzeba dodać fatalne, kosztowne skutki funkcjonowania takich firm.
Ilość koncesji np. na otworzenie sklepu, zakładu usługowego powinna być wydawana na podstawie sytuacji ekonomicznej już istniejących firm/liczby potencjalnych klientów. Na zarzut, iż tak się właśnie dzieje (prawa (dzikiego) rynku) odpowiadam tekstem poniżej.
Trzeba wprowadzić koncesje ekonomiczno-ekologiczno-zdrowotno/etyczne, by nie miało mse - masowe - dogorywanie, egzystencja, zapracowywanie się (praca po 6-7 dni w tygodniu, po 10-12 godzin dziennie nie należy do rzadkości) by tylko przetrwać, bo obok konkurencja tylko czyha.... Taka działalność, oprócz zaharowywania się tych ludzi, prowadzi też do prowadzenia jej kosztem jakości, zdrowia klientów, środowiska naturalnego (...)(bo kogo na dbanie o nie stać...), pracowników, współpracujących firm. W takich warunkach „tańszy”, czyli nierzadko najgorszy, wygrywa. – Jak jeden z oferentów wprowadza tańszą... ofertę, wiadomo jakim kosztem (...), to pozostali mają wybór: albo wziąć przykład albo splajtować. To, co się dowiadujemy z prasy, własnych i znajomych doświadczeń (np. o przebijaniu dat ważności, zepsutej, brudnej, nafaszerowanej chemią żywności, kłopotach z wyegzekwowaniem reklamacji) to tylko wierzchołek góry!
Częste są też sytuacje rzeczywistego pracowania (np. w sklepach, punktach gastronomicznych, msh usług), łącznie, np.1-2 godziny dziennie, a reszta czasu to czekanie na klientów, którzy za to zapłacą, w tym zdrowiem w związku z ekologicznymi skutkami małej wydajności, efektywności takich rozmnożonych msc pracy, których wybudowanie, wyposażenie i eksploatacja pochłania materiały i energię, więc odbywa się kosztem zużywania surowców, skażania środowiska, trucia ludzi.
* Jedno miejsce pracy stworzone w ramach popularnego w czasie prezydentury Billa Clintona programu "First start" (dla osób na zasiłkach) kosztowało gospodarkę USA około 250 tys. dolarów!
Racjonalna użyteczność, korzyść z działalności.
Trzeba ustalać, czy dana działalność jest korzystna - w całym, ogólnym bilansie, a więc jej wpływ na przyrodę i ludzi, bilans zysków do strat; jej racjonalną i etyczną użyteczność - począwszy od np.: wydobycia, transportu, sprzedaży i przerobu surowców, następnie sprzedaży i transportu półproduktów do hurtowni, ich ponownej sprzedaży indywidualnym odbiorcom i ponownego transportu do msa przerobu, wytworzenia docelowego produktu, a następnie jego transport do kolejnych hurtowni, sprzedaż, a z nich do punktów sprzedaży dla indywidualnych odbiorców, ich sprzedaż, po czym jego wykorzystywanie, a na końcu, po zużyciu, jego pozbycie się (przetworzenie).
ITP., ITD., ITD., ITP. – w materiałach zamieszczonych na moich portalach.
Onet.pl | 20.06.2011, 10:37 GK / "Fakty" TVN
NIEZWYKŁY SPOSÓB NA KOMARY. PROBLEM ZNIKNĄŁ
Prawie pół wieku temu, kiedy dokuczliwa plaga nie dawała im żyć w spokoju, lokalny przedsiębiorca J.L. Wade wpadł na pomysł jak temu zaradzić. Po tym jak sprowadził jaskółczaki modre, które w ciągu doby mogą zjeść nawet 2 tys. komarów, problem zniknął, a miasto stało się stolicą... domków dla ptaków. Najokazalszy z nich, wzorowany na Empire State Building stoi w samym centrum miasta. Oczywiście mieszkają w nim uwielbiane jaskółczaki - informują Fakty TVN24. | (tsz)
[A także trwałe, betonowe, na tysiące lat, całoroczne schronienia, z podziemną komorą, z barierkami z tworzywa sztucznego do zawieszania się, by nikt ani nic ich nie niepokoił (tylko raz w roku upoważnione ekipy oczyszczałyby komory z nieczystości) dla nietoperzy, bo jeden nietoperz potrafi zjeść nawet 2 tys. komarów dziennie! - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Środa 03.08.2011, 22:15
TAK POLACY WYGRALI WOJNĘ Z KOMARAMI. JEST SPOSÓB
W tym mieście owady już nie gryzą.
We Wrocławiu udało się skutecznie wytępić komary. Służby odpowiedzialne za odkomarzanie były bezlitosne, atakowały je specjalnymi preparatami z ziemi i z powietrza. Jednak lekarstwem na uciążliwe owady okazały się... ryby, informuje Radio ZET.
Rybki są wpuszczane do stawów i oczek wodnych w mieście. Karasie, liny i słonecznice zjadają larwy komarów i tam się komary nie lęgną - zapewnia Monika Kaliwoda, specjalistka od odkomarzania z wrocławskiego magistratu.
Jak informuje stacja to znakomita rada, dla tych, którzy mają oczka wodne w ogródkach.
Kilka rybek może sprawić, że nie będziesz miał koło domu wylęgarni komarów - dodaje Kaliwoda.
W oczkach wodnych świetnie sprawdzają się też małe fontanny, bo komary nie legną się w wodzie, która jest w ruchu. | TM
[Trzeba wybić te ryby, bo zabierają pracę, czyli przyczyniają do zmniejszania PKB, a komary należy rozmnażać, bo dzięki temu będzie rosła liczba msc pracy w zakładach chemicznych, w handlu, przy wywózce i składowaniu śmieci, w lecznictwie, w tym farmaceutyce – z powodu skażeń/zatruć/chorób... - red.!]
O2.pl / Sfora.pl | Środa 10.08.2011, 18:46
TAK SETKI MILIONY PSZCZÓŁ ZABIJĄ SZKODNIKI
Owady mają chronić lasy i sady.
Władze miasta Baoding postanowiły wypuścić 600 milionów pszczół. Owady mają uchronić pobliskie lasy i sady przed gąsienicami amerykańskiej białej ćmy. Larwy ćmy to prawdziwa plaga w tej okolicy. Gąsienice zjadają bowiem liście. Niektóre potrafią ogołocić całe drzewa. Najbardziej dają się we znaki sadownikom, którzy przez szkodniki tracą czasami całe zbiory owoców - donosi psychorg.com.
Chińczycy walczą z białą ćmą od 1979 roku. Właśnie wtedy motyl ten został po raz pierwszy zauważony w Kraju Środka. Entomolog profesor Yang Zhongqi zaobserwował wówczas, że pszczoły za pomocą swoich żądeł zabijają larwy, gdy te są jeszcze w kokonach, potem zjadają gąsienice.
Od tego czasu pszczoły wykorzystywane są w Chinach jako naturalna broń przeciwko tym szkodnikom. Leśnicy rozwieszają na gałęziach wielkie gniazda pszczół w tych miejscach, w których występują ćmy.
Eksperci twierdzą, że owady bardzo dobrze radzą sobie ze szkodnikami, ale to nie wystarczy, by pozbyć się żarłocznych gąsienic. Ich zdaniem same pszczoły mogą bowiem nie dać sobie rady z rosnącą plagą amerykańskiej białej ćmy - informuje psychorg.com | BB
„NEWSWEEK” nr 45, 13.11.2005 r. NAUKA MEDYCYNA
POWRÓT DO NATURY
Leśna szyszka, gąbka morska czy zwykły z pozoru cis kryją tajemnice, o jakich nie śniło się naukowcom. Tylko natura - mówią dziś koncerny farmaceutyczne.
Każdy, kto pływa w pobliżu raf koralowych na Filipinach, wie, że musi uważać na morskiego ślimaka Conus magus. Mięczak ten, choć ma ledwie kilka centymetrów długości, jest niezwykle niebezpieczny. Jego jad paraliżuje. Naukowcy dopiero niedawno odkryli skład chemiczny trucizny. I od razu podjęli starania, by skopiować związek, który tak udanie blokuje komórki nerwowe, że uniemożliwia im wysyłanie sygnałów do mózgu. Wynikiem ich pracy jest prialt, nowy lek przeciwbólowy o działaniu 1000 razy silniejszym od morfiny, najmocniejszy z dotychczas poznanych. To jeden z wielu specyfików powstałych na bazie związków pochodzących z najróżniejszych żywych organizmów - począwszy od brazylijskich węży hawajskich mięczaków, a skończywszy na sosnach i cisach.
Dla naukowców starej daty to nic innego jak powrót do źródeł. Nie jest przecież tajemnicą, że prawie połowa leków znajdujących się we współczesnej apteczce pochodzi z natury. Są wśród nich te najpopularniejsze, na przykład aspiryna, czyli wyciąg z kory wierzby, której właściwości - co wiadomo już od 2000 lat - pozwalają obniżyć gorączkę.
Dziś substancje lecznicze zawarte w roślinach i zwierzętach są tylko inspiracją do wytworzenia związków syntetycznych. A to oznacza, że nie trzeba zabijać tysięcy zwierząt ani wycinać lasu, by powstał lek.
Powrót do natury oznacza też zmianę podejścia do tworzenia leków. W latach 80. najtęższe umysły farmakologii orzekły, że tak zwana chemia kombinatoryjna może stać się głównym źródłem nowych leków. Maszyny automatycznie mieszały i dobierały składniki chemiczne, a w efekcie wyrzucały dziesiątki tysięcy wariantów, których możliwości lecznicze były natychmiast testowane. - Koncerny farmaceutyczne bardzo wnikliwie przeglądały ogromne "biblioteki" związków chemicznych - mówi Ian Paterson, profesor chemii Uniwersytetu Cambridge. - Wyznawano zasadę, że jeśli kupi się wystarczająco dużo losów na loterii, to uzyska się cudowny lek - dodaje Paterson. Nie do końca była to prawda. Dziś wiemy, że trudno przewidzieć, jakie działanie będzie miał całkowicie sztuczny produkt w prawdziwym świecie.
Konsekwencją tych reguł jest spadek liczby nowych leków dopuszczonych do użycia przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA): z 53 w 1996 roku do 23 w 2004.
Pomysłów na nowe specyfiki zaczęto więc szukać gdzie indziej. Zauważono, że natura wspomagana przez ewolucję jest często równie skuteczna w dostarczaniu substancji czynnych do produkcji leków, jak naukowcy pracujący w laboratorium. Organizmy żywe poświęciły przecież całą wieczność na naukę współpracy i współzawodnictwa oraz tworzenie często bardzo złożonych i niezwykle silnych związków chemicznych. - Przyroda pracowała za nas przez prawie trzy miliardy lat - mówi Chris Molloy, menedżer ds. rozwoju singapurskiej MerLion. To jedna z czołowych firm w branży, która skompletowała "bibliotekę" złożoną ze 100 tysięcy szczepów mikroorganizmów oraz 38 tysięcy próbek roślinnych.
Lista związków chemicznych produkowanych przez morskie organizmy, a poddawanych badaniom klinicznym, jest bardzo długa. Znajduje się wśród nich działająca przeciwnowotworowo briostatyna-1 wytwarzana przez mszywioły Bugula neritina, małe bezkręgowce obrastające portowe doki i łodzie cumujące u wybrzeży Pacyfiku.
W gąbkach morskich żyjących w Oceanie Indyjskim znaleziono phorboxazole A, silną toksynę, która hamuje wzrost komórek nowotworowych, oraz xestospongin C, który reguluje gospodarkę wapnia w komórkach, a dzięki temu pomaga w leczeniu chorób układu krążenia. Może kiedyś posłuży także do opracowania leku na niepłodność. Z kolei hiszpańska firma farmaceutyczna Pharmamar finansuje badania kliniczne kahalolidu F, pozyskiwanego ze ślimaka morskiego Elysia rufescens, który żyje w pobliżu Hawajów. Związek ten jest testowany w walce z czerniakiem, nowotworem złośliwym skóry.
Natura dla naukowców jest tylko inspiracją. W laboratoriach, gdzie odtwarzany jest skład chemiczny naturalnych związków, próbuje się również zwiększać skuteczność danej substancji. Na przykład w Eisai Research Institute w stanie Massachusetts naukowcy stworzyli zmodyfikowaną wersję związku o nazwie halichondrin B, uzyskiwanego z gąbki Halichondria żyjącej w głębinach oceanu u wybrzeży Nowej Zelandii. W testach klinicznych wykazano, że związek jest doskonały w walce z nowotworami. Bristol-Myers Squibb prowadzi właśnie testy z udziałem kobiet z zaawansowanym rakiem piersi leku o nazwie ixabepilone. Jest on zmodyfikowaną wersją pewnej bakterii żyjącej w ziemi. Novartis produkuje kilkanaście środków przeciwnowotworowych, które mają swój pierwowzór w naturze.
Najbardziej obiecującym specyfikiem wyprodukowanym natomiast przez koncern farmaceutyczny Wyeth jest rapamune. Stworzony z substancji zawartych w glebie Wyspy Wielkanocnej, zapobiega odrzuceniu nerek po przeszczepie.
W przeszłości niezwykle skomplikowana receptura naturalnych leków sprawiała, że trudno było odtworzyć w laboratorium ich skład chemiczny, a co dopiero rozpocząć produkcję na skalę masową. Obecnie naukowcy opracowali całą gamę nowoczesnych metod, dzięki którym są w stanie rozłożyć na czynniki pierwsze nawet najbardziej skomplikowane związki chemiczne. Weźmy na przykład szybki postęp w dziedzinie chromatografii, czyli techniki analizowania składu mieszanin, która polega na badaniu prędkości, z jaką poruszają się tworzące ją składniki. - W ciągu ostatnich 10 lat urządzenia, jakie mamy do dyspozycji, stały się tysiąc razy bardziej precyzyjne - twierdzi Jon-Paul Bingham, biochemik z Clarkson University w Stanach Zjednoczonych.
Badania genetyczne również odkrywają przed naukowcami tajemnice składu chemicznego milionów organizmów i pozwalają wyizolować te substancje, które mogą być cennym budulcem nowych specyfików. - Naukowcy w końcu zaczęli rozumieć mechanizmy działania leków występujących w przyrodzie - mówi Lars Ekman, kierownik działu badań firmy farmaceutycznej Elan Pharmaceuticals, produkującej prialt.
Zagrożeniem dla leków natury są globalne ocieplenie i zanieczyszczenie środowiska, które niszczą różnorodność przyrody, a wraz z nią cenne źródło potencjalnych specyfików. Do tej pory naukowcy zidentyfikowali i nadali łacińskie nazwy 1,7 miliona gatunków. Twierdzą jednak, że na Ziemi jest przynajmniej 10 razy więcej organizmów. - Z każdym dniem przekonujemy się, że poznaliśmy zaledwie niewielki fragment różnorodności świata przyrody - twierdzi Ben Shen, profesor farmakologii na amerykańskim Wisconsin-Madison University. - Pytanie brzmi, czy zdążymy to wykorzystać, zanim będzie za późno - dodaje Shen. Bo choć jad morskiego ślimaka jest groźny, przed człowiekiem zwierzę się nie obroni.
William Underhill
O2.pl / Sfora.pl | Poniedziałek [06.12.2010, 09:01]ostatnia aktualizacja: Wt [07.12.2010, 09:02]
LUDZIOM BĘDĄ ODRASTAĆ NOGI I RĘCE? JAK U SALAMANDRY
Oto tajemnica ich regeneracji.
Pierwsze testy na ludzkich tkankach są zachęcające. Udało się znacznie przyspieszyć proces gojenia ran. To dzięki tajemniczemu zwierzęciu z dna meksykańskiego jeziora.
Ambystoma meksykańska potrafi nie tylko regenerować całe kończyny, ale nawet fragmenty mózgu i kręgosłupa - podkreśla "The Daily Mail".
Zwierzę jest niezwykle rzadkie. Żyje w wodach jeziora Xochimilco w Meksyku. Jego sekrety badają naukowcy z Hanowerskiej Szkoły Medycyny.
Zauważyli, że po odcięciu nogi salamandry w miejscu amputacji natychmiast powstaje warstwa komórek skóry.
Proces gojenia postępuje tak szybko, że praktycznie można go zaobserwować gołym okiem - mówi gazecie jeden z badaczy.
Najpierw powstaje tkanka bliznowata, a pod nią zaczynają odrastać naczynia krwionośne, mięśnie, kości i nerwy. Naukowcy koncentrują się na enzymie amblox, który odpowiada za ten proces. Chcą stworzyć sztuczny enzym, którego działanie doprowadzi do odrastania kończyn. | JS
"WPROST" nr 9/2009 (1364)
GĄBKA NA BAKTERIE
Gdyby antybiotyki były tak skuteczne jak morskie gąbki, nie byłoby problemu z opornymi bakteriami. Okazuje się, że algeferyna – substancja wydzielana przez gąbki – przeprogramowuje oporne na antybiotyki bakterie i przywraca im podatność na leki. To odkrycie może zrewolucjonizować leczenie infekcji. Algeferyna jest skuteczna w wypadku bakterii wywołujących koklusz, infekcje ucha, zatrucia pokarmowe, sepsę i ropę błękitną – sprawców najgroźniejszych zakażeń szpitalnych. | EN
O2.pl / Sfora.pl | Wtorek [27.10.2009, 19:40] 1 źródło
TO STWORZENIE JEST NADZIEJĄ LUDZKOŚCI
Co możemy mu zawdzięczać?
Golce czyli gryzonie z gatunku kretoszczurów nie chorują na raka. Żyją nawet 30 lat, ale ich komórki nigdy nie zmutują do tej postaci.
Brytyjskim naukowcom udało się odkryć dlaczego. Istnieje więc szansa, by system obronny jaki powstał u heterocephalus glaber odtworzyć u ludzi - czytamy na serwisie eurekalert.org.
Gen p16 w komórkach nagich kretoszczurów czyni te komórki niechętnymi do szybkiej replikacji. Jeżeli komórki w którejś z tkanek zaczynają nagle szybko zwiększać swoją liczbę, rozrost jest powstrzymywany, odcinany i uśmiercany przez organizm - tłumaczą eksperci z uniwersytetu w Rochester.
Tak samo zachowują się komórki w środowisku naturalnym jak i w trakcie eksperymentu w laboratorium.
Naukowcom zwyczajnie nie udało się doprowadzić do powstania raka w komórkach golca gdy tymi samymi metodami rak pojawił się w komórkach myszy - czytamy na eurekalert.org.
Większość organizmów chroni się przed niekontrolowaną replikacją komórek (rakiem) za pomocą genu P27.
U golca gen P16 jest dodatkową linią obrony przed rakiem jakiej nie ma żadna inna znana istota na Ziemi - czytamy na serwisie.
Druga faza badań nad genetyką golca ma pokazać, czy taki podwójny system obrony przed rakiem jest do odtworzenia u ludzi. | JS
[Co za niedopatrzenie - jeszcze ich nie wybito!? Ale bądźmy dobrej myśli, wkrótce beton, asfalt i chemikalia dotrą i tam...
PS
Są tysiące gatunków zwierząt, roślin, na lądzie i w morzu, które wyginęły zanim poznał je, ich możliwości człowiek: dobra i mądra istota... - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Niedziela [08.11.2009, 15:06] 3 źródła
PIJĄC TEN SOK, ZAPOBIEGNIESZ WIELU PROBLEMOM ZDROWOTNYM
Ochroni cię także przed wirusami.
Woda z orzecha kokosowego jest zdrowsza niż mleko. Zawiera bowiem mniej cholesterolu i tłuszczu - twierdzą specjaliści. Poprawia krążenie, oczyszcza przewód pokarmowy, wzmacnia układ odpornościowy i pomaga organizmowi w walce z wirusami - uważają lekarze.
Wodę kokosową powinni pić także chorzy na nerki.
Zawiera także duże ilości potasu. To pomaga w ustabilizowaniu ciśnienia krwi i pracy serca - pisze "The Times of India". | TM
[Wyciąć to i zalać uwolnione mse betonem i asfaltem, to wtedy zwiększy się PKB, a wówczas będziemy bogatsi... – red.]
O2.pl / Sfora.pl | Środa [28.10.2009, 08:04] 3 źródła
JEDZ CURRY. ZABIJA KOMÓRKI RAKOWE
I to już po 24 godzinach.
Kurkuma, składnik curry, od dawna znana jest z wielu właściwości leczniczych. Używa się jej przy leczeniu zapalenia stawów, a nawet demencji.
Ten dobroczynny wpływ na nasze zdrowie ma substancja chemiczna występująca w kurkumie - kurkumina. Teraz naukowcy odkryli, że związek ten uśmierca również komórki rakowe.
Naukowcy z Cork Cancer Research Centre dodali do hodowanych w laboratorium komórek nowotworu przełyku kurkuminę. Okazało się, że już po 24 godzinach komórki te zaczęły umierać.
Naukowcy od dawna wiedzą, że naturalne związki potrafią leczyć uszkodzone komórki, które przekształcają się w komórki nowotworowe. Teraz wiemy, że taką wartość terapeutyczną ma kurkumina - stwierdziła dr Sharon Mc Kenna, która prowadziła badania. | WB
[Kolejne niedopatrzenie, to ta roślina jeszcze nie wyginęła, w imię dobra... - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Czwartek [29.10.2009, 13:15] 3 źródła
NIE UŻYWAJ TYCH PRZYPRAW, TO TRUCIZNA!
W których produktach odkryto pestycydy.
Ponad 25 proc. suszonych przypraw sprzedawanych w niemieckich sklepach zawiera pestycydy - wynika z najnowszego raportu Greenpeace.
Najbardziej zanieczyszczona jest papryka, curry i pietruszka. W curry odkryto nawet zabroniony pestycyd DDT.
Dodanie do potrawy odrobiny curry lub papryki sprawia, że zjadamy truciznę zawierającą nawet 20 substancji chemicznych - powiedział Manfred Straten z Greenpeace.
Badania pokazały jednocześnie, że znacznie poprawiła się jakość
świeżych ziół, owoców i warzyw. Są one mniej skażone substancjami chemicznymi niż w latach poprzednich.
Najbardziej niebezpieczna okazała się pietruszka sprzedawana w sieci sklepów Metro. | TM
O2.pl / Sfora.pl | Poniedziałek [30.11.2009, 11:16] 2 źródła
GRZYBY URATUJĄ CI ŻYCIE
Pomagają w leczeniu bardzo groźnej choroby.
Jedzenie grzybów pomaga w leczeniu chorych na raka pęcherza moczowego i raka prostaty - uważają naukowcy z New York Medical College.
Spożywanie grzybów powoduje kurczenie się guzów nawet o 75 proc. To, zdaniem badaczy, otwiera także drogę do stosowania nowych metod leczenia.
Grzyby zwiększają skuteczność leczenia oraz poprawiają ogólny stan zdrowia chorych. To dlatego, mogą przyjmować mniejsze dawki konwencjonalnych leków - powiedział Sensuke Konno z NYMC.
Specjaliści podkreślają, że już teraz do produkcji leków onkologicznych wykorzystuje się wiele substancji roślinnych. | TM
[To jeszcze gdzieś są grzyby, zamiast autostrad, bloków, garaży, hipermarketów, fabryk, wysypisk śmieci, szpitali, cmentarzy, itp... - red.]
O2.pl / Sfora.pl | Czwartek [05.11.2009, 09:37] 4 źródła
PIJESZ ZIELONĄ HERBATĘ? MOŻESZ SIĘ OTRUĆ!
Co znaleziono w torebkach z suszem.
W ośmiu z dziesięciu marek zielonej herbaty sprzedawanych w Szwecji stwierdzono substancje chemiczne, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia. W opakowaniu herbaty Kung Markatta wykryto nawet pestycydy oficjalnie uznane przez Unię Europejską za truciznę - donosi thelocal.se.
Dłuższe spożywanie tej herbaty mogło doprowadzić nawet do śmierci. Po kontroli już wycofano ją ze sprzedaży. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dystrybutor oznaczał swój produkt jako "ekologiczny".
Także w zielonych herbatach innych marek stwierdzono niebezpieczne substancje. To m.in. cypermetryna, deltametryna, bifenyl i azynofos metylowy. Jednak zawartość pestycydów i innych chemikaliów była śladowa i nie przekroczyła dozwolonych w Szwecji norm. | AJ
O2.pl | Piątek [19.12.2008, 09:31]
SOKI OWOCOWE SĄ RAKOTWÓRCZE
Dodatkowo u mężczyzn mogą wywołać bezpłodność.
Do takich wniosków doszli uczeni i swoje badania opublikowali na łamach Analytical Chemistry.
Napoje owocowe sprzedawane na rynkach takich jak Hiszpania i Wielka Brytania zawierają "stosunkowo wysoki" procent pestycydów - twierdza eksperci.
Jednak najwyższy poziom chemikaliów analitycy wykryli w próbkach pochodzących z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.
Pestycydy to substancje stosowane do zwalczania szkodników roślin uprawnych, a także robactwa w mieszkaniach, biurach i szpitalach.
Eksperci alarmują, że w większości krajów nie istnieją żadne przepisy regulujące dozwolony poziom pestycydów w sokach i napojach owocowych. | AH
[Człowiek jest jednak niezawodny... – red.]