Alo ha,aloha!!!
Mam ci ja takich delicyji zapasik grzeczny,jenu czasu brakuje na zamieszczanie...
To,że dzisiaj jestem na necie,to ino z powodu pogody,bo nas wczoraj na środku Turawy burza jak jasna choliera złapała.W 30 minut nalało do łodek dobre 20 cm wody.A że w planie był camping to mieliśmy ze sobą wszystko;namioty,śpiwory,ubrania,jadło sprzęt...
Lało jak z cebra.Siwy dym.Do przystani płyneliśmy na GPS i chwała Emilowi co wiatru nie było,bo jeden silnik zaszwankował i drugą łódkę trzeba było holować za linkę od kotwicy.
Ubaw po pachy,no i trzeba bylo wracać do domciu,co by to wszystko poprać i wysuszyć.
Nic to - dzisiaj jest słoneczko,więc na jutro w planie Nysa Kłodzka,
Póki co mam tu fotki z wyprawy pod żagle na Sulejowie:
