
01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Film: Wiek głupoty/The Age of Stupid
„Film godny Polecenia...
Jak będzie wyglądać Ziemia za około 50 lat? W jakim miejscu znajdzie się człowiek? Czy spełni się katastroficzna wizja przyszłości: wody z roztopionych lodowców zaleją świat, oszalałe słońce wypali żyzne grunty, zapanuje wielki głód, a gatunki zaczną po kolei wymierać? Wiek głupoty to ambitnie zrealizowana próba przepowiedzenia naszej nieodległej przyszłości. Po kataklizmie ostatni z ludzi budują schron, w którym jak w biblijnej Arce przechowywane są ostatnie okazy zwierząt, owadów i roślinności. Jest rok 2055, mężczyzna przegląda archiwalne materiały z przeszłości i stawia pytanie, dlaczego nie powstrzymaliśmy zmian klimatycznych na Ziemi, kiedy jeszcze było to możliwe...”
„Film godny Polecenia...
Jak będzie wyglądać Ziemia za około 50 lat? W jakim miejscu znajdzie się człowiek? Czy spełni się katastroficzna wizja przyszłości: wody z roztopionych lodowców zaleją świat, oszalałe słońce wypali żyzne grunty, zapanuje wielki głód, a gatunki zaczną po kolei wymierać? Wiek głupoty to ambitnie zrealizowana próba przepowiedzenia naszej nieodległej przyszłości. Po kataklizmie ostatni z ludzi budują schron, w którym jak w biblijnej Arce przechowywane są ostatnie okazy zwierząt, owadów i roślinności. Jest rok 2055, mężczyzna przegląda archiwalne materiały z przeszłości i stawia pytanie, dlaczego nie powstrzymaliśmy zmian klimatycznych na Ziemi, kiedy jeszcze było to możliwe...”
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
http://www.nowyekran.pl / http://salski.nowyekran.pl/post/27013,k ... ormalnosci | 17.09.2011 02:09 8 Serendipity - Niezależny wędrownik po necie, czasem komentujący...
Kiedy psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt — a więc stają się patokracją[iii] — stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, a tym samym ludzi normalnych za wadliwych
Osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień mafijnych
W pisanej przez niego trzykrotnie książce "Ponerologia Polityczna. Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych" — psycholog Jan Łobaczewski pisze:
"W każdym kraju świata osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień, po części wyobcowaną z więzi społecznej normalnych ludzi. Wydaje się także, że pewna inspiracyjna rola psychopatii właściwej w tej siatce jest zjawiskiem powszechnym. W poczuciu swojej odmienności zdobywają oni specyficzne doświadczenie życiowe i odkrywają swoje odmienne sposoby działania i walki o byt. Ich świat pozostaje zawsze podzielony na "my i oni", na ich światek o swoistych prawach i obyczajach i tamten świat im obcy, który ma swoje przemądrzałe idee i obyczaje, wedle których oni bywają moralnie potępiani.
Ich poczucie honoru, szczególnie tych inspiratorów, nakazuje im oszukiwać i wyszydzać tamten świat ludzki, obiecać, zapewnić, podpisać, a niczego nie dotrzymać, jest postępowaniem właściwym. Przecież "tamci" są komicznie naiwni. Uczą się także i tego, jak ich osobowości mogą wpływać traumatyzująco na ludzi normalnych i wyzyskiwania tego jako środka terroru użytecznego dla osiągania swoich celów. Ten podział na dwa światy jest trwały i nie znika nawet wtedy, kiedy udało się im zrealizować ich marzenie młodości i zdobyć władzę nad "masami" ludzi normalnych. Jest to tragiczny dowód biologicznego uwarunkowania tego dziwnego podziału
Jak utopia młodości, rodzi się wśród takich ludzi marzenie o takim świecie, o takim ustroju społecznym "sprawiedliwym", gdzie oni nie będą odtrącani, ani przymuszani do podporządkowywania się obyczajom i prawom, których sens jest dla nich trudno zrozumiały. Marzą o takim świecie, w którym dominowałby ich sposób przeżywania i pojmowania rzeczywistości - prosty i radykalny. Oczywiście, w takim ustroju mieliby zabezpieczony dobrobyt bezpieczeństwo, bo oni stworzą nową władzę. Tamci odmienni, ale bardziej sprawni w różnych zawodach, powinni pracować, aby im to zapewnić. O taki nowy wspaniały świat gotowi są walczyć, dla niego cierpieć i zadawać cierpienia tamtym. W imię takiej wizji można zabijać ludzi, których los nie budzi współczucia, bo są odczuwani jako niezupełnie współgatunkowi. Nie mają pełni świadomości tego, że dla tamtych ludzi będzie to świat koszmarny i dlatego będą stwarzać opór, który może trwać przez pokolenia."
Podporządkowanie człowieka normalnego osobnikom psychicznie nienormalnym działa na jego osobowość traumatyzująco, fascynująco, zniekształcająco i nerwicorodnie. Dzieje się to w sposób, który unika zazwyczaj dostatecznej kontroli świadomości. Mimo więc oporów, psychicznie zmienione tworzywo przenika do jego osobowości. Taka więc sytuacja pozbawia człowieka jego naturalnego prawa do zachowania własnej higieny psychicznej, dostatecznej autonomii swojej osobowości i częściowo możliwości używania swojego zdrowego rozsądku. W świetle więc prawa naturalnego, jest to rodzaj krzywdy i bezprawia, które mogą występować na każdą skalę społeczną. Niestety, nie są one wymienione w żadnym kodeksie prawa."[ii]
* * * * *
Postsowiecka, agenturalna władza w PRL-bis, nienawidząc uczciwej oraz myślącej części społeczeństwa — sama działa jako znacząca siła destruktywna w państwie. Jest to postsowiecka i postkomunistyczna agenturalno-mafijna i antynarodowa władza. Jest to władza tworząca swój "światek o swoistych prawach i obyczajach”, w jakim odbieranie instrukcji przez posłów PO od mafii w czasie spotkań na cmentarzu — nie jest kryminalnym czynem prawnie zabronionym, nie jest także i aferą hazardową. Jest to postsowiecka władza, działająca jak władza sowiecka, a więc władza gotowa nawet do "wyrzynania watah”, byleby tylko — nawet za cenę zniszczenia państwa oraz Narodu — utrzymać się przy ukochanej przez nich władzy…
Właśnie w ten sposób psychopatyczni przywódcy PRL-bis "odkrywają swoje odmienne sposoby działania i walki o byt" — o czym szerzej pisze Jan Łobaczewski w znakomitej "Ponerologii Politycznej."
"Kiedy psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt — a więc stają się patokracją[iii] — stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, a tym samym ludzi normalnych za wadliwych."[iv]
[W demokracji, podczas gdy większość wyborców jest nierozumna, niedoinformowana, zmanipulowana, a część jeszcze psychopatyczna, debilna, destrukcyjna, autodestrukcyjna, a mimo to są nie tylko dopuszczani do głosowania, ale i PREFEROWANI – cała kampania wyborcza jest właśnie do nich kierowana, zawsze dochodzili i będą dochodzić do władzy psychopaci i ich współpracownicy: debile! – red.]
Pisząc o narastaniu takiej rakowej narośli w społeczeństwach, narośli nazwanej patokracją — Łobaczewski pisze o zjawiskach makrosocjalnych.
"The original manuscript of this book went into the furnace minutes before a secret police raid in Communist Poland. The second copy, painfully reassembled by scientists working under impossible conditions of violence and repression, was sent via courier to the Vatican. Its receipt was never acknowledged — the manuscript and the valuable data lost. In 1984, the third and final copy was written from memory by the last survivor of the original researchers: Andrew Łobaczewski. Zbigniew Brzezinski blocked its publication. After half a century of suppression, this book is finally available. "
Cytowane za Andrzej M. Łobaczewski "Political Ponerology (A Science on The Nature of Evil adjusted for Political Purposes)", Red Pill Press, 2nd edition, Canada 2007.
[ii] Cytowane za: "Ponerologia naukowa", http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/663 ... ia-naukowa.
[iii] "Pathocracy is a disease of great social movements followed by entire societies, nations, and empires. In the course of human history, it has affected social, political, and religious movements as well as the accompanying ideologies… and turned them into caricatures of themselves… This occurred as a result of the … participation of pathological agents in a pathodynamically similar process. That explains why all the pathocracies of the world are, and have been, so similar in their essential properties." Cytowane za: "Political Ponerology: A Science on The Nature of Evil adjusted for Political Purposes" with commentary and additional quoted material by Laura Knight-Jadczyk, http://www.cassiopaea.org/cass/politica ... zewski.htm.
[iv] Andrzej Łobaczewski "Ponerologia polityczna", http://pracownia4.wordpress.com/2011/08 ... patokracji.
Kiedy psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt — a więc stają się patokracją[iii] — stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, a tym samym ludzi normalnych za wadliwych
Osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień mafijnych
W pisanej przez niego trzykrotnie książce "Ponerologia Polityczna. Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych" — psycholog Jan Łobaczewski pisze:
"W każdym kraju świata osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień, po części wyobcowaną z więzi społecznej normalnych ludzi. Wydaje się także, że pewna inspiracyjna rola psychopatii właściwej w tej siatce jest zjawiskiem powszechnym. W poczuciu swojej odmienności zdobywają oni specyficzne doświadczenie życiowe i odkrywają swoje odmienne sposoby działania i walki o byt. Ich świat pozostaje zawsze podzielony na "my i oni", na ich światek o swoistych prawach i obyczajach i tamten świat im obcy, który ma swoje przemądrzałe idee i obyczaje, wedle których oni bywają moralnie potępiani.
Ich poczucie honoru, szczególnie tych inspiratorów, nakazuje im oszukiwać i wyszydzać tamten świat ludzki, obiecać, zapewnić, podpisać, a niczego nie dotrzymać, jest postępowaniem właściwym. Przecież "tamci" są komicznie naiwni. Uczą się także i tego, jak ich osobowości mogą wpływać traumatyzująco na ludzi normalnych i wyzyskiwania tego jako środka terroru użytecznego dla osiągania swoich celów. Ten podział na dwa światy jest trwały i nie znika nawet wtedy, kiedy udało się im zrealizować ich marzenie młodości i zdobyć władzę nad "masami" ludzi normalnych. Jest to tragiczny dowód biologicznego uwarunkowania tego dziwnego podziału
Jak utopia młodości, rodzi się wśród takich ludzi marzenie o takim świecie, o takim ustroju społecznym "sprawiedliwym", gdzie oni nie będą odtrącani, ani przymuszani do podporządkowywania się obyczajom i prawom, których sens jest dla nich trudno zrozumiały. Marzą o takim świecie, w którym dominowałby ich sposób przeżywania i pojmowania rzeczywistości - prosty i radykalny. Oczywiście, w takim ustroju mieliby zabezpieczony dobrobyt bezpieczeństwo, bo oni stworzą nową władzę. Tamci odmienni, ale bardziej sprawni w różnych zawodach, powinni pracować, aby im to zapewnić. O taki nowy wspaniały świat gotowi są walczyć, dla niego cierpieć i zadawać cierpienia tamtym. W imię takiej wizji można zabijać ludzi, których los nie budzi współczucia, bo są odczuwani jako niezupełnie współgatunkowi. Nie mają pełni świadomości tego, że dla tamtych ludzi będzie to świat koszmarny i dlatego będą stwarzać opór, który może trwać przez pokolenia."
Podporządkowanie człowieka normalnego osobnikom psychicznie nienormalnym działa na jego osobowość traumatyzująco, fascynująco, zniekształcająco i nerwicorodnie. Dzieje się to w sposób, który unika zazwyczaj dostatecznej kontroli świadomości. Mimo więc oporów, psychicznie zmienione tworzywo przenika do jego osobowości. Taka więc sytuacja pozbawia człowieka jego naturalnego prawa do zachowania własnej higieny psychicznej, dostatecznej autonomii swojej osobowości i częściowo możliwości używania swojego zdrowego rozsądku. W świetle więc prawa naturalnego, jest to rodzaj krzywdy i bezprawia, które mogą występować na każdą skalę społeczną. Niestety, nie są one wymienione w żadnym kodeksie prawa."[ii]
* * * * *
Postsowiecka, agenturalna władza w PRL-bis, nienawidząc uczciwej oraz myślącej części społeczeństwa — sama działa jako znacząca siła destruktywna w państwie. Jest to postsowiecka i postkomunistyczna agenturalno-mafijna i antynarodowa władza. Jest to władza tworząca swój "światek o swoistych prawach i obyczajach”, w jakim odbieranie instrukcji przez posłów PO od mafii w czasie spotkań na cmentarzu — nie jest kryminalnym czynem prawnie zabronionym, nie jest także i aferą hazardową. Jest to postsowiecka władza, działająca jak władza sowiecka, a więc władza gotowa nawet do "wyrzynania watah”, byleby tylko — nawet za cenę zniszczenia państwa oraz Narodu — utrzymać się przy ukochanej przez nich władzy…
Właśnie w ten sposób psychopatyczni przywódcy PRL-bis "odkrywają swoje odmienne sposoby działania i walki o byt" — o czym szerzej pisze Jan Łobaczewski w znakomitej "Ponerologii Politycznej."
"Kiedy psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt — a więc stają się patokracją[iii] — stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, a tym samym ludzi normalnych za wadliwych."[iv]
[W demokracji, podczas gdy większość wyborców jest nierozumna, niedoinformowana, zmanipulowana, a część jeszcze psychopatyczna, debilna, destrukcyjna, autodestrukcyjna, a mimo to są nie tylko dopuszczani do głosowania, ale i PREFEROWANI – cała kampania wyborcza jest właśnie do nich kierowana, zawsze dochodzili i będą dochodzić do władzy psychopaci i ich współpracownicy: debile! – red.]
Pisząc o narastaniu takiej rakowej narośli w społeczeństwach, narośli nazwanej patokracją — Łobaczewski pisze o zjawiskach makrosocjalnych.
"The original manuscript of this book went into the furnace minutes before a secret police raid in Communist Poland. The second copy, painfully reassembled by scientists working under impossible conditions of violence and repression, was sent via courier to the Vatican. Its receipt was never acknowledged — the manuscript and the valuable data lost. In 1984, the third and final copy was written from memory by the last survivor of the original researchers: Andrew Łobaczewski. Zbigniew Brzezinski blocked its publication. After half a century of suppression, this book is finally available. "
Cytowane za Andrzej M. Łobaczewski "Political Ponerology (A Science on The Nature of Evil adjusted for Political Purposes)", Red Pill Press, 2nd edition, Canada 2007.
[ii] Cytowane za: "Ponerologia naukowa", http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/663 ... ia-naukowa.
[iii] "Pathocracy is a disease of great social movements followed by entire societies, nations, and empires. In the course of human history, it has affected social, political, and religious movements as well as the accompanying ideologies… and turned them into caricatures of themselves… This occurred as a result of the … participation of pathological agents in a pathodynamically similar process. That explains why all the pathocracies of the world are, and have been, so similar in their essential properties." Cytowane za: "Political Ponerology: A Science on The Nature of Evil adjusted for Political Purposes" with commentary and additional quoted material by Laura Knight-Jadczyk, http://www.cassiopaea.org/cass/politica ... zewski.htm.
[iv] Andrzej Łobaczewski "Ponerologia polityczna", http://pracownia4.wordpress.com/2011/08 ... patokracji.
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Wydrukuj 110 sztuk (A4, 2-stronnie, w kolorze), rozdaj, a podczas tzw. wyborów unieważnij kartę do głosowania (dopisz coś od siebie, w rodzaju: Precz od polityki (weźcie się za łopatę) destruktorzy! Sejm to nie chlew (koryto jest w chlewie...)!) i wrzuć ją do urny razem z wydrukowaną ulotką:
Tak jest...:

A TAK CHCE, BY BYŁO:

Gotowa ulotka druku: http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... p?f=5&t=13
Tak jest...:

A TAK CHCE, BY BYŁO:

Gotowa ulotka druku: http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... p?f=5&t=13
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Nowyekran.pl / http://urbas.nowyekran.pl/post/28415,ba ... -miliardow | 30.09.2011 14:09
BANKIERZY WYDYMAJĄ POLAKÓW W GRUDNIU. PRZEPADEK MILIARDÓW
Czołowe banki inwestycyjne świata przygotowują atak spekulacyjny na Polskę. Tajemnicę poliszynela stanowi udział w ataku renegatów z Polski, wśród których są osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe.
Nowy Ekran jako pierwsze medium w Polsce w dniu 26 września 2011 r. w artykule „Wielka tajemnica Rostowskiego i Pawlaka. Eksplozja bomby zadłużeniowej” poinformował o wysokim prawdopodobieństwie, że dług publiczny w Polsce przekroczył próg ostrożnościowy 55 % Produktu Krajowego Brutto. Konsekwencją potwierdzenia tej okoliczności będzie istotne zmniejszenie prestiżu finansowego Polski oraz w świetle aktualnego ustawodawstwa konieczność zrównoważenia budżetu państwa na 2013 r. (wysokie podwyżki podatków i duże cięcia wydatków).
O problemie wzmiankowała m.in. Wirtualna Polska, Gazeta Prawna oraz portal Money.pl. Charakterystyczna jest rozbieżność szacunków kursu przy którym dług przekroczy próg 55 % od 4,40 do 4,90 zł/euro. Równie charakterystyczna jak zmowa milczenia wobec analizy banku Nomura, której wynikiem jest kurs 4,2363 zł/euro. W reakcji na publikację Nowego Ekranu w dniu 27 września 2011 r. Jacek Rostowski zapewniał o małym ryzyku przekroczenia progu jednak nie podając żadnych szczegółów i nie przywołując jakichkolwiek analiz. A szkoda. W opublikowanej we wrześniu 2011 r. Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2012-2015 Ministerstwo Finansów poinformowało, że oczekuje w 2011 r. wskaźnika poziomu państwowego długu publicznego do PKB w wysokości 53,8 % przy kursie 4,35 zł/euro (nota bene według projekcji ministerstwa złoty ma się umacniać np. do 4,00 zł/euro na koniec 2012 r. czy 3,5 zł/euro w 2015 r.). W tym samym miesiącu złoty osłabł do ponad 4,52 zł/euro, a szef ministerstwa perorował, że krytyczny wskaźnik wynosi ok. 53 %, a nie ok. 54 % jak wyliczyli jego urzędnicy.
Świadomość niedomówień i sprzeczności występuje. Aby nie daj Boże ktoś nie zapytał o szczegóły, dla ukrycia prawdy o stanie finansów publicznych uchwalono zmiany w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Nieprzypadkowo restrykcje uzasadnia się „ważnym interesem gospodarczym państwa”.
Z drugiej strony zmowa milczenia zaczęła pękać. Według pragnącego zachować anonimowość pracownika Narodowego Banku Polskiego: „interwencja banku z dnia 23 września miała na celu określenie reakcji rynku. Stanowiła przygotowanie do zasadniczych interwencji naszych banków głównie w ostatnich dniach grudnia. Celem jest przejściowe umocnienie złotego. Decyzja zapadła na najwyższych szczeblach. Mają zostać zachowane pozory zdrowia finansów publicznych kosztem rezerw dewizowych”.
Czołowe banki inwestycyjne świata przygotowują atak spekulacyjny na Polskę. Spekulanci wykorzystują zmienność manipulowanego przez nich kursu złotego.
Od kilku miesięcy następuje wzrost awersji do ryzyka na rynkach wschodzących, zwłaszcza w ogarniętej pogłębiającym się kryzysem zadłużeniowym Europie. Jej efektem jest ucieczka kapitałów zagranicznych, a w konsekwencji osłabienie złotego. Przypomnijmy, że euro jeszcze w maju 2011 r. kosztowało średnio ok. 3,95 zł, a przed interwencją NBP w dniu 23 września 2011 r. umocniło się do 4,52 zł.
Słaby złoty to wysoka złotowa równowartość polskiego długu publicznego, co stanowi przesłankę interwencji NBP przy współpracy Banku Gospodarstwa Krajowego. Rzucenie przez te banki waluty na rynek (głównie z rezerw walutowych, oraz z walutowego rachunku Ministerstwa Finansów) spowoduje umocnienie złotego. Krótkoterminowy charakter interwencji (mocny złoty na dzień 31 grudnia 2011 r.) oraz ograniczone rezerwy spowodują rychłe jej zakończenie i ponowne osłabienie złotego, nawet o gwałtownym panicznym charakterze z przebiciem kursu sprzed interwencji. Na koniec nastąpi niewielkie odbicie (umocnienie złotego), ale prawdopodobnie złoty będzie nieco słabszy niż przed interwencją.
Rezerwy walutowe NBP są ograniczone. Wynoszą 107 mld dolarów (koniec sierpnia 2011 r.), przy dziennych obrotach na światowym rynku FOREX w wysokości 4 bln dolarów (kwiecień 2010 r.). Dzienne obroty na rynku walutowym FOREX z udziałem złotego są rzędu 6 mld dolarów. Przedmiotem gry spekulacyjnej przeciwko Polsce będzie kilkadziesiąt miliardów euro. Nieoficjalnie mówi się nawet o 40-50 mld euro w głównej fazie. Dla ustalenia uwagi przyjmiemy atak z wykorzystaniem 10 mld euro. Jaki jest mechanizm ataku?
Pierwsza faza. Przygotowania. Skup taniego złotego przez wtajemniczone banki inwestycyjne. Średni kurs 4,4 zł/euro (poziom kursów orientacyjny). Spekulant sprzedaje 10,00 mld euro kupując 44,00 mld złotych.
Druga faza. Interwencja NBP i atak hien. Skup taniej waluty sprzedawanej w ramach interwencji przez NBP. Średni kurs 4,1 zł/euro. Spekulant sprzedaje 44,00 mld zł kupując 10,73 mld euro.
Trzecia faza. Porażka NBP, koniec interwencji. Złoty leci na zbity pysk. Średni kurs 4,6 zł/euro. Spekulant sprzedaje 10,73 mld euro, kupując 49,36 mld zł.
Czwarta faza. Odbicie złotego po panice. Średni kurs 4,5 zł/euro. Spekulant sprzedaje 49,36 mld zł, kupuje 10,97 mld euro.
Zysk bankierów inwestycyjnych z wszystkich faz ataku wynosi 1 mld euro z każdych 10 mld euro zaangażowanych w pierwszą fazę, stopa zysku 10 %. W szumie komputerów i stukocie klawiszy. Bez produkcji, bez plonów, dzięki manipulacji oraz dostępie do informacji, które uczyniono poufnymi dla obywateli.
Przy testowaniu przez spekulantów progu odpuszczenia przez NBP interwencji (szybkie wyczerpywanie rezerw i dalsza niemożność obrony kursu) oraz silniejszym rozchwianiu kursów, straty Polski mogą sięgać ponad 20 mld zł. Jest to suma z grubsza odpowiadającą rocznym wydatkom budżetu państwa na szkolnictwo wyższe, naukę i kulturę razem wzięte (17,7 mld zł w 2011 r.) lub na obronę narodową (20,3 mld zł w 2011 r.).
Atak zostanie przeprowadzony z wykorzystaniem różnych instrumentów: transakcji natychmiastowych, terminowych oraz pochodnych. Dodatkowe zyski zapewnią spekulacje na fluktuacjach stóp procentowych, których spodziewają się spekulanci.
Koncepcja ataku jest oparta o pewność spekulantów, że polscy politycy nie rozwiązują problemów finansowych kraju. Zamiatają je pod dywan uciekając się do sztuczek finansowo-księgowych dla ratowania stołków pod tyłkami. Tajemnicę poliszynela stanowi udział w ataku renegatów z Polski, którzy pracują dla banków inwestycyjnych. Renegatów, wśród których są osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe. Zapewniają oni informacje oraz odpowiadają za oczekiwane przez spekulantów zachowania decydentów w Polsce.
Tymczasem opinia publiczna w Polsce jest w perfidny sposób zasypywana tematami zastępczymi. Media głównego nurtu odwracają uwagę Polaków od problemów finansowych Polski. Polacy nie mają szansy dowiedzieć się co zamierzają przedsięwziąć politycy w obliczu ataku spekulacyjnego i kryzysu finansów publicznych. Bankierzy inwestycyjni muszą mieć spokój. A my? Będziemy wykrwawiać się płacąc wyższe podatki - VAT i nowe podatki - katastralny?
Tomasz Urbaś - Przewodniczący Ruchu Wolność i Godność
[Panie. Z góry jest wiadome, że będzie to ostatnia kadencja PO (stąd „jest super, a będzie jeszcze lepiej, są fachowcami, uczciwi, budowniczymi Polski, gwarantują, zapewniają”, itp., itd.) i w ogóle istnienia takiej nazwy tej organizacji... Byleby więc, dowolnie złe informacje, ukazały się PO tzw. wyborach (choćby i na drugi dzień), a NIKOGO nie będzie to obchodziło z tych osobników/będą to mieli w dupie!, gdyż będą zajęci GRABIENIEM, załatwianiem sobie i swoim POsadek na okres PO kolejnych tzw. wyborach, gdy zostaną wykopani (oczywiście nie wszyscy, bo część się, jak zwykle/rutynowo, przemaluje). – red.]
WYBRANE KOMENTARZE:
NBP
Dzisiaj kolejna interwencja.
Nbp.gov.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2011/in30.html
Drobna - testowa:
http://waluty.onet.pl/reuters-nbp-znow- ... news-detal
Ich natężenie wskazuje, że próg jest niżej niż rozpowszechniona na rynku plotka.
"Atak na cenę złota częścią wojny ekonomicznej".
Prisonplanet.pl/ekonomia/atak_na_cene_zlota,p1872339007
Prisonplanet.pl/ekonomia/atak_na_cene_zlota,p960161832
Youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Q-EGHe6W15U
@Tomasz Urbaś
> A długoterminowo - porządek w finansach. Szeroko pojętych.
Bez sensu. Atak spekulacyjny jest możliwy tylko w warunkach porządku, czyli centralnego sterowania i monopolu. Gdy będzie chaos, anarchia, wolny rynek, gdy każdy będzie bez żadnych koncesji mógł pożyczać pieniądze i je emitować, gdy będzie konkurencja, gdy będzie wiele walut, jedne fiduicjarne, inne oparte o kruszce i wszelkie inne, gdy system walutowy, finansowy i bankowy będzie rozproszony, bez żadnego centralnego nadzoru, to żaden atak spekulacyjny na taki system się nie powiedzie - jednemu może zaszkodzi, ale pomoże innemu.
Wielkie firmy mogą niszczyć małe tylko dzięki państwu, przy pomocy państwa. To samo dotyczy wszelkiej działalności gospodarczej - wielki spekulant może zniszczyć małego tylko przy pomocy państwa. Na wolnym rynku, bez ingerencji państwa w gospodarkę i finanse, będą zawsze istnieć małe firmy i mali spekulanci - i nic ich nie zniszczy. Zniszczyć ich można tylko i wyłącznie stosując przemoc - a to robi właśnie państwo ustanawiając wszelkie przepisy regulujące gospodarkę i finanse, czyli próbując uporządkować zdrowy, naturalny, dobry i pożyteczny wolnorynkowy "bałagan" i różnorodność.
GPS.65
ORWELL PRZEWRACA SIE W GROBIE: http://www.youtube.com/watch?v=HToeeWMD ... r_embedded#!
BANKIERZY WYDYMAJĄ POLAKÓW W GRUDNIU. PRZEPADEK MILIARDÓW
Czołowe banki inwestycyjne świata przygotowują atak spekulacyjny na Polskę. Tajemnicę poliszynela stanowi udział w ataku renegatów z Polski, wśród których są osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe.
Nowy Ekran jako pierwsze medium w Polsce w dniu 26 września 2011 r. w artykule „Wielka tajemnica Rostowskiego i Pawlaka. Eksplozja bomby zadłużeniowej” poinformował o wysokim prawdopodobieństwie, że dług publiczny w Polsce przekroczył próg ostrożnościowy 55 % Produktu Krajowego Brutto. Konsekwencją potwierdzenia tej okoliczności będzie istotne zmniejszenie prestiżu finansowego Polski oraz w świetle aktualnego ustawodawstwa konieczność zrównoważenia budżetu państwa na 2013 r. (wysokie podwyżki podatków i duże cięcia wydatków).
O problemie wzmiankowała m.in. Wirtualna Polska, Gazeta Prawna oraz portal Money.pl. Charakterystyczna jest rozbieżność szacunków kursu przy którym dług przekroczy próg 55 % od 4,40 do 4,90 zł/euro. Równie charakterystyczna jak zmowa milczenia wobec analizy banku Nomura, której wynikiem jest kurs 4,2363 zł/euro. W reakcji na publikację Nowego Ekranu w dniu 27 września 2011 r. Jacek Rostowski zapewniał o małym ryzyku przekroczenia progu jednak nie podając żadnych szczegółów i nie przywołując jakichkolwiek analiz. A szkoda. W opublikowanej we wrześniu 2011 r. Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2012-2015 Ministerstwo Finansów poinformowało, że oczekuje w 2011 r. wskaźnika poziomu państwowego długu publicznego do PKB w wysokości 53,8 % przy kursie 4,35 zł/euro (nota bene według projekcji ministerstwa złoty ma się umacniać np. do 4,00 zł/euro na koniec 2012 r. czy 3,5 zł/euro w 2015 r.). W tym samym miesiącu złoty osłabł do ponad 4,52 zł/euro, a szef ministerstwa perorował, że krytyczny wskaźnik wynosi ok. 53 %, a nie ok. 54 % jak wyliczyli jego urzędnicy.
Świadomość niedomówień i sprzeczności występuje. Aby nie daj Boże ktoś nie zapytał o szczegóły, dla ukrycia prawdy o stanie finansów publicznych uchwalono zmiany w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Nieprzypadkowo restrykcje uzasadnia się „ważnym interesem gospodarczym państwa”.
Z drugiej strony zmowa milczenia zaczęła pękać. Według pragnącego zachować anonimowość pracownika Narodowego Banku Polskiego: „interwencja banku z dnia 23 września miała na celu określenie reakcji rynku. Stanowiła przygotowanie do zasadniczych interwencji naszych banków głównie w ostatnich dniach grudnia. Celem jest przejściowe umocnienie złotego. Decyzja zapadła na najwyższych szczeblach. Mają zostać zachowane pozory zdrowia finansów publicznych kosztem rezerw dewizowych”.
Czołowe banki inwestycyjne świata przygotowują atak spekulacyjny na Polskę. Spekulanci wykorzystują zmienność manipulowanego przez nich kursu złotego.
Od kilku miesięcy następuje wzrost awersji do ryzyka na rynkach wschodzących, zwłaszcza w ogarniętej pogłębiającym się kryzysem zadłużeniowym Europie. Jej efektem jest ucieczka kapitałów zagranicznych, a w konsekwencji osłabienie złotego. Przypomnijmy, że euro jeszcze w maju 2011 r. kosztowało średnio ok. 3,95 zł, a przed interwencją NBP w dniu 23 września 2011 r. umocniło się do 4,52 zł.
Słaby złoty to wysoka złotowa równowartość polskiego długu publicznego, co stanowi przesłankę interwencji NBP przy współpracy Banku Gospodarstwa Krajowego. Rzucenie przez te banki waluty na rynek (głównie z rezerw walutowych, oraz z walutowego rachunku Ministerstwa Finansów) spowoduje umocnienie złotego. Krótkoterminowy charakter interwencji (mocny złoty na dzień 31 grudnia 2011 r.) oraz ograniczone rezerwy spowodują rychłe jej zakończenie i ponowne osłabienie złotego, nawet o gwałtownym panicznym charakterze z przebiciem kursu sprzed interwencji. Na koniec nastąpi niewielkie odbicie (umocnienie złotego), ale prawdopodobnie złoty będzie nieco słabszy niż przed interwencją.
Rezerwy walutowe NBP są ograniczone. Wynoszą 107 mld dolarów (koniec sierpnia 2011 r.), przy dziennych obrotach na światowym rynku FOREX w wysokości 4 bln dolarów (kwiecień 2010 r.). Dzienne obroty na rynku walutowym FOREX z udziałem złotego są rzędu 6 mld dolarów. Przedmiotem gry spekulacyjnej przeciwko Polsce będzie kilkadziesiąt miliardów euro. Nieoficjalnie mówi się nawet o 40-50 mld euro w głównej fazie. Dla ustalenia uwagi przyjmiemy atak z wykorzystaniem 10 mld euro. Jaki jest mechanizm ataku?
Pierwsza faza. Przygotowania. Skup taniego złotego przez wtajemniczone banki inwestycyjne. Średni kurs 4,4 zł/euro (poziom kursów orientacyjny). Spekulant sprzedaje 10,00 mld euro kupując 44,00 mld złotych.
Druga faza. Interwencja NBP i atak hien. Skup taniej waluty sprzedawanej w ramach interwencji przez NBP. Średni kurs 4,1 zł/euro. Spekulant sprzedaje 44,00 mld zł kupując 10,73 mld euro.
Trzecia faza. Porażka NBP, koniec interwencji. Złoty leci na zbity pysk. Średni kurs 4,6 zł/euro. Spekulant sprzedaje 10,73 mld euro, kupując 49,36 mld zł.
Czwarta faza. Odbicie złotego po panice. Średni kurs 4,5 zł/euro. Spekulant sprzedaje 49,36 mld zł, kupuje 10,97 mld euro.
Zysk bankierów inwestycyjnych z wszystkich faz ataku wynosi 1 mld euro z każdych 10 mld euro zaangażowanych w pierwszą fazę, stopa zysku 10 %. W szumie komputerów i stukocie klawiszy. Bez produkcji, bez plonów, dzięki manipulacji oraz dostępie do informacji, które uczyniono poufnymi dla obywateli.
Przy testowaniu przez spekulantów progu odpuszczenia przez NBP interwencji (szybkie wyczerpywanie rezerw i dalsza niemożność obrony kursu) oraz silniejszym rozchwianiu kursów, straty Polski mogą sięgać ponad 20 mld zł. Jest to suma z grubsza odpowiadającą rocznym wydatkom budżetu państwa na szkolnictwo wyższe, naukę i kulturę razem wzięte (17,7 mld zł w 2011 r.) lub na obronę narodową (20,3 mld zł w 2011 r.).
Atak zostanie przeprowadzony z wykorzystaniem różnych instrumentów: transakcji natychmiastowych, terminowych oraz pochodnych. Dodatkowe zyski zapewnią spekulacje na fluktuacjach stóp procentowych, których spodziewają się spekulanci.
Koncepcja ataku jest oparta o pewność spekulantów, że polscy politycy nie rozwiązują problemów finansowych kraju. Zamiatają je pod dywan uciekając się do sztuczek finansowo-księgowych dla ratowania stołków pod tyłkami. Tajemnicę poliszynela stanowi udział w ataku renegatów z Polski, którzy pracują dla banków inwestycyjnych. Renegatów, wśród których są osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe. Zapewniają oni informacje oraz odpowiadają za oczekiwane przez spekulantów zachowania decydentów w Polsce.
Tymczasem opinia publiczna w Polsce jest w perfidny sposób zasypywana tematami zastępczymi. Media głównego nurtu odwracają uwagę Polaków od problemów finansowych Polski. Polacy nie mają szansy dowiedzieć się co zamierzają przedsięwziąć politycy w obliczu ataku spekulacyjnego i kryzysu finansów publicznych. Bankierzy inwestycyjni muszą mieć spokój. A my? Będziemy wykrwawiać się płacąc wyższe podatki - VAT i nowe podatki - katastralny?
Tomasz Urbaś - Przewodniczący Ruchu Wolność i Godność
[Panie. Z góry jest wiadome, że będzie to ostatnia kadencja PO (stąd „jest super, a będzie jeszcze lepiej, są fachowcami, uczciwi, budowniczymi Polski, gwarantują, zapewniają”, itp., itd.) i w ogóle istnienia takiej nazwy tej organizacji... Byleby więc, dowolnie złe informacje, ukazały się PO tzw. wyborach (choćby i na drugi dzień), a NIKOGO nie będzie to obchodziło z tych osobników/będą to mieli w dupie!, gdyż będą zajęci GRABIENIEM, załatwianiem sobie i swoim POsadek na okres PO kolejnych tzw. wyborach, gdy zostaną wykopani (oczywiście nie wszyscy, bo część się, jak zwykle/rutynowo, przemaluje). – red.]
WYBRANE KOMENTARZE:
NBP
Dzisiaj kolejna interwencja.
Nbp.gov.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2011/in30.html
Drobna - testowa:
http://waluty.onet.pl/reuters-nbp-znow- ... news-detal
Ich natężenie wskazuje, że próg jest niżej niż rozpowszechniona na rynku plotka.
"Atak na cenę złota częścią wojny ekonomicznej".
Prisonplanet.pl/ekonomia/atak_na_cene_zlota,p1872339007
Prisonplanet.pl/ekonomia/atak_na_cene_zlota,p960161832
Youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Q-EGHe6W15U
@Tomasz Urbaś
> A długoterminowo - porządek w finansach. Szeroko pojętych.
Bez sensu. Atak spekulacyjny jest możliwy tylko w warunkach porządku, czyli centralnego sterowania i monopolu. Gdy będzie chaos, anarchia, wolny rynek, gdy każdy będzie bez żadnych koncesji mógł pożyczać pieniądze i je emitować, gdy będzie konkurencja, gdy będzie wiele walut, jedne fiduicjarne, inne oparte o kruszce i wszelkie inne, gdy system walutowy, finansowy i bankowy będzie rozproszony, bez żadnego centralnego nadzoru, to żaden atak spekulacyjny na taki system się nie powiedzie - jednemu może zaszkodzi, ale pomoże innemu.
Wielkie firmy mogą niszczyć małe tylko dzięki państwu, przy pomocy państwa. To samo dotyczy wszelkiej działalności gospodarczej - wielki spekulant może zniszczyć małego tylko przy pomocy państwa. Na wolnym rynku, bez ingerencji państwa w gospodarkę i finanse, będą zawsze istnieć małe firmy i mali spekulanci - i nic ich nie zniszczy. Zniszczyć ich można tylko i wyłącznie stosując przemoc - a to robi właśnie państwo ustanawiając wszelkie przepisy regulujące gospodarkę i finanse, czyli próbując uporządkować zdrowy, naturalny, dobry i pożyteczny wolnorynkowy "bałagan" i różnorodność.
GPS.65
ORWELL PRZEWRACA SIE W GROBIE: http://www.youtube.com/watch?v=HToeeWMD ... r_embedded#!
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
NAJPROSTSZE ZABIEGI SOCJOTECHNICZNE MASOWEGO RAŻENIA:
„Porozmawiajmy o konkretach”. – Andrzej Olechowski. = Ma sugerować, przekonywać: jestem konkretny (mam plan), a pozostali zajmują się wodolejstwem (nikomu z tzw. mas nie przyjdzie do głowy zapytać się o te „konkrety”)...
„Domagajcie się prawdy od polityków”. – premier Donald Tusk = Ma sugerować, przekonywać: Jestem okłamywany jak Wy przez polityków; jestem jednym z Was, a „oni” to kłamcy; jestem uczciwy...
„Wielokrotnie oferowano mi łapówkę... grożono mi”. Jeśli nawet nie jest to mistyfikacja (to proszę zgłosić to na policję), to co ma wspólnego z potencjałem do rządzenia?
Występuję publicznie z liderem jakiegoś ugrupowania i (publicznie) zgadzam się z nim w kwestiach programowych, to skoro ta partia nie otrzymała odpowiedniej liczny głosów poparcia, by wziąć udział w wyborach, to ja będę orędownikiem zwolenników tamtej partii, jeśli mnie wybierzecie...
„Dość oszukiwania wyborców! Dość złodziejstwa/, układów/, kłamstw w polityce. Trzeba ratować Polskę... dla Polski... Polska...”. Itp., itd.
Nikomu z mas nie przyjdzie do głowy sprawdzić od ilu lat głosiciel szczytnych haseł zajmuje się polityką, do ilu partii należał, w ilu aferach miał udział, co i jak chce zrobić, czy kiedykolwiek spełnił swoje obietnice...
„Trzeba zapewnić pracę!... pobudzić gospodarkę!... wybudować autostrady!.. mieszkania!... zwiększyć dzietność... wydatki na służbę zdrowia!”. – Nikt się nie zastanowi: co, jak, jakim kosztem i PO CO produkować, budować, utrzymywać; że pieniędzy brakuje m.in. z powodu utrzymywania zbędnych, szkodliwych msc, tzw. pracy, budowli; m.in. z powodu realizacji poprodukcyjnej, pseudodobroczynnej, bo kosztem wszystkiego, wszystkich, w tym ludzi młodych, zdrowych, wartościowych, pożytecznych, przyrody, środowiska, przyszłych pokoleń, utopii; że chodzi o zyski dla zdemoralizowanych, wypaczonych, krótkowzrocznych, egoistycznych, bezwzględnych, debilnych, psychopatycznych finansistów, bankierów, fabrykantów, polityków, mediów!
SŁUŻBY STAWIAJĄ NA PALIKOTA
http://www.gazetapolska.pl/9120-sluzby- ... a-palikota | Nr 39 z 28 września 2011
Młodzież robiona w trąbę po raz kolejny
http://4wladza.nowyekran.pl/post/27561, ... az-kolejny | 05.10.2011 12:10
______________________________________________________________________________
Przypominam, że CAŁY CZAS, W KAŻDEJ CHWILI możemy SAMI wprowadzić normalny, a więc konstruktywny, czyli racjonalny ustrój.
Jan Kochanowski (1530-1584 r.): "Polak nowe przysłowie sobie kupi - przed szkodą i po szkodzie głupi"...
Ciekawe, czy przez kolejne 5 wieków dalej będzie to aktualne...
JEST KONSTRUKTYWNA - OD WIELU LAT ZNANA WSZYSTKIM POLITYKOM, ZWIĄZANYM Z TEMATYKĄ MEDIOM I PRZEZ NICH ZMILCZANA... - ALTERNATYWA DLA REALIZOWANYCH, OD ZAWSZE, UTOPII: wprowadzenie racjonalnego ustroju społeczno-polityczno-gospodarczego ( www.racjonalnyrzad.pl )(każdy ma jawny status i zgodnie z nim zajmuje odpowiednie mse w społeczeństwie (wyobrażacie sobie Państwo, by np. do władz startował jawny psychopata, debil... A w utopiach, nie jawnie, stanowią trzon kadr jako twórcy i realizatorzy aktualnej - jedynie słusznej - destrukcji...)).
„Porozmawiajmy o konkretach”. – Andrzej Olechowski. = Ma sugerować, przekonywać: jestem konkretny (mam plan), a pozostali zajmują się wodolejstwem (nikomu z tzw. mas nie przyjdzie do głowy zapytać się o te „konkrety”)...
„Domagajcie się prawdy od polityków”. – premier Donald Tusk = Ma sugerować, przekonywać: Jestem okłamywany jak Wy przez polityków; jestem jednym z Was, a „oni” to kłamcy; jestem uczciwy...
„Wielokrotnie oferowano mi łapówkę... grożono mi”. Jeśli nawet nie jest to mistyfikacja (to proszę zgłosić to na policję), to co ma wspólnego z potencjałem do rządzenia?
Występuję publicznie z liderem jakiegoś ugrupowania i (publicznie) zgadzam się z nim w kwestiach programowych, to skoro ta partia nie otrzymała odpowiedniej liczny głosów poparcia, by wziąć udział w wyborach, to ja będę orędownikiem zwolenników tamtej partii, jeśli mnie wybierzecie...
„Dość oszukiwania wyborców! Dość złodziejstwa/, układów/, kłamstw w polityce. Trzeba ratować Polskę... dla Polski... Polska...”. Itp., itd.
Nikomu z mas nie przyjdzie do głowy sprawdzić od ilu lat głosiciel szczytnych haseł zajmuje się polityką, do ilu partii należał, w ilu aferach miał udział, co i jak chce zrobić, czy kiedykolwiek spełnił swoje obietnice...
„Trzeba zapewnić pracę!... pobudzić gospodarkę!... wybudować autostrady!.. mieszkania!... zwiększyć dzietność... wydatki na służbę zdrowia!”. – Nikt się nie zastanowi: co, jak, jakim kosztem i PO CO produkować, budować, utrzymywać; że pieniędzy brakuje m.in. z powodu utrzymywania zbędnych, szkodliwych msc, tzw. pracy, budowli; m.in. z powodu realizacji poprodukcyjnej, pseudodobroczynnej, bo kosztem wszystkiego, wszystkich, w tym ludzi młodych, zdrowych, wartościowych, pożytecznych, przyrody, środowiska, przyszłych pokoleń, utopii; że chodzi o zyski dla zdemoralizowanych, wypaczonych, krótkowzrocznych, egoistycznych, bezwzględnych, debilnych, psychopatycznych finansistów, bankierów, fabrykantów, polityków, mediów!
SŁUŻBY STAWIAJĄ NA PALIKOTA
http://www.gazetapolska.pl/9120-sluzby- ... a-palikota | Nr 39 z 28 września 2011
Młodzież robiona w trąbę po raz kolejny
http://4wladza.nowyekran.pl/post/27561, ... az-kolejny | 05.10.2011 12:10
______________________________________________________________________________
Przypominam, że CAŁY CZAS, W KAŻDEJ CHWILI możemy SAMI wprowadzić normalny, a więc konstruktywny, czyli racjonalny ustrój.
Jan Kochanowski (1530-1584 r.): "Polak nowe przysłowie sobie kupi - przed szkodą i po szkodzie głupi"...
Ciekawe, czy przez kolejne 5 wieków dalej będzie to aktualne...
JEST KONSTRUKTYWNA - OD WIELU LAT ZNANA WSZYSTKIM POLITYKOM, ZWIĄZANYM Z TEMATYKĄ MEDIOM I PRZEZ NICH ZMILCZANA... - ALTERNATYWA DLA REALIZOWANYCH, OD ZAWSZE, UTOPII: wprowadzenie racjonalnego ustroju społeczno-polityczno-gospodarczego ( www.racjonalnyrzad.pl )(każdy ma jawny status i zgodnie z nim zajmuje odpowiednie mse w społeczeństwie (wyobrażacie sobie Państwo, by np. do władz startował jawny psychopata, debil... A w utopiach, nie jawnie, stanowią trzon kadr jako twórcy i realizatorzy aktualnej - jedynie słusznej - destrukcji...)).
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
www.nowyekran.pl / http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/2 ... iu-wyborow | 06.10.2011 16:10
virtus, fides, gravitas
Łażący Łazarz - Zwykły obywatel, bloger, prawnik i redaktor naczelny Nowego Ekranu
KORWIN-MIKKE ZAWIADOMIŁ PROKURATORA O FAŁSZOWANIU WYBORÓW
Prezes Kongresu Nowej Prawicy złożył dziś do Seremeta następujące zawiadomienie o przestępstwie dotyczące masowego fałszerstwa wyborów.
Warszawa, 6 października 2011 r.
Prokurator Generalny
Andrzej Seremet
ul. Barska 28/30
Warszawa
ZAWIADOMIENIE O UZASADNIONYM PODEJRZENIU POPEŁNIENIA
MASOWEGO FAŁSZERSTWA W WYBORACH
Niniejszym w imieniu komitetu wyborczego Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke, na podstawie art. 304 § 1 kodeksu postępowania karnego, zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia masowych przestępstw fałszowania wyników głosowania i wyborów w wyborach w 2006 r. i 2010 r.
UZASADNIENIE
Jak wynika z opracowań prof. dr hab. Polskiej Akademii Nauk Przemysława Śleszyńskiego, w wyborach w 2006 i 2010 miała miejsce wyjątkowa koncentracja nieważnych głosów (na skutek postawienia dwóch znaków „x”) w województwie mazowieckim.
Dowód: opracowanie prof. dr hab. Polskiej Akademii Nauk Przemysława Śleszyńskiego w załączeniu, oraz informacje na portalu www.wpolityce.pl
Podstawowa wiedza w zakresie statystyki nakazuje uznać, że zdarzenie w postaci koncentracji nieważnych głosów (na skutek postawienia dwóch znaków „x”) w województwie mazowieckim nie może być dziełem przypadku, w żadnym innym województwie nie mamy do czynienia z taką koncentracją. Statystycznie rzecz biorąc, jest to niemożliwe. Jeśli zjawisko to nie jest możliwe na skutek przypadku, to musi być efektem celowych, przestępczych działań niezidentyfikowanych osób.
Dodać należy, że nieważność głosów z powodu postawienia dwóch „krzyżyków” nie jest to jedyną anomalią jaką można zauważyć, w wyborach w 2010 i 2006 r. Porównując bowiem wyniki głosowania w wyborach do sejmu w 2007 r. i w wyborach w 2010 r. i 2006 r. zauważymy, że w wielu gminach liczba nieważnych głosów w wyborach w 2006 r. i 2010 r. jest wyższa nawet ok. 20-krotnie, osiągając nawet 41,75 %(przy 2,2 % w wyborach w 2007).Nie jest możliwym, by w wyborach w 2007 r. tylko co pięćdziesiąta osoba oddawała nieważny głos, a w wyborach w 2010 prawie co druga.
Ponadto zauważyć jednocześnie należy, że frekwencja w wyborach do sejmików w 2010 w porównaniu do frekwencji w wyborach do sejmu w 2007 jest w wielu gminach prawie dwukrotniewyższa. Pamiętać, należy że w skali kraju było odwrotnie frekwencja w wyborach 2007 była znacznie wyższa niż frekwencja w wyborach 2010 r.
Dodatkowo należy zauważyć, że jedna z partii koalicyjnych, właśnie w wyborach 2010 r., odnotowała właśnie w Mazowszu rekordowe w skali kraju poparcie.
Powyższe ustalenia można zobrazować następującymi danymi (dotyczącymi 4 z 7 okręgów wyborczych na Mazowszu w wyborach do Sejmu 2007):
1. Okręg nr 4, procent głosów ważnych: 81,00 %, głosów na PSL 49,32 %
2. Okręg nr 5, procent głosów ważnych: 82,97 %, głosów na PSL 30,82 %
3. Okręg nr 6, procent głosów ważnych: 80,94 %, głosów na PSL 32,74 %
4. Okręg nr 7, procent głosów ważnych: 84,22 %, głosów na PSL 17,30 %
Przy czym w tych samych okręgach w wyborach do Sejmu 2007 r. liczba nieważnych głosów była ok. 10-ciokrotnie niższa, a poparcie dla PSL drastycznie niższe (np. tylko 11 %).
Dowód: dane statystyczne dostępne na pkw.gov.pl
KW Nowej Prawicy nie są znane osoby odpowiedzialne za dokonanie fałszerstw, które w ocenie KW Nowej Prawicy polegały na dopisywaniu znaków X do głosów oddanych (na co wskazuje opracowanie prof. Śleszyńskiego) oraz tzw. „dosypywaniu” głosów do urn, poprzez fałszowanie list obecności i wypełnianie kart do głosowania (na co wskazuje wysoka frekwencja w wielu gminach).
W związku z powyższym wnosimy o (w tych gminach, w których odnotowano znacząco wyższą frekwencję w wyborach 2010 niż w wyborach 2007 oraz gminach, w których odnotowano znacząco wyższy odsetek głosów nieważnych z powodu postawienia dwóch znaków X):
1) przesłuchanie członków komisji obwodowych,
2) przesłuchanie osób, które według wykazu wyborców oddały głosy, na okoliczność czy faktycznie głosowały w wyborach,
3) analizy pismoznawcze, na okoliczność tego czy w głosach nieważnych z powodu postawienia dwóch znaków X oba znaki X oddano tą samą ręką.
Powyższe czynności pozwolą na ustalenie osób winnych dokonanych fałszerstw wyborczych.
virtus, fides, gravitas
Łażący Łazarz - Zwykły obywatel, bloger, prawnik i redaktor naczelny Nowego Ekranu
KORWIN-MIKKE ZAWIADOMIŁ PROKURATORA O FAŁSZOWANIU WYBORÓW
Prezes Kongresu Nowej Prawicy złożył dziś do Seremeta następujące zawiadomienie o przestępstwie dotyczące masowego fałszerstwa wyborów.
Warszawa, 6 października 2011 r.
Prokurator Generalny
Andrzej Seremet
ul. Barska 28/30
Warszawa
ZAWIADOMIENIE O UZASADNIONYM PODEJRZENIU POPEŁNIENIA
MASOWEGO FAŁSZERSTWA W WYBORACH
Niniejszym w imieniu komitetu wyborczego Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke, na podstawie art. 304 § 1 kodeksu postępowania karnego, zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia masowych przestępstw fałszowania wyników głosowania i wyborów w wyborach w 2006 r. i 2010 r.
UZASADNIENIE
Jak wynika z opracowań prof. dr hab. Polskiej Akademii Nauk Przemysława Śleszyńskiego, w wyborach w 2006 i 2010 miała miejsce wyjątkowa koncentracja nieważnych głosów (na skutek postawienia dwóch znaków „x”) w województwie mazowieckim.
Dowód: opracowanie prof. dr hab. Polskiej Akademii Nauk Przemysława Śleszyńskiego w załączeniu, oraz informacje na portalu www.wpolityce.pl
Podstawowa wiedza w zakresie statystyki nakazuje uznać, że zdarzenie w postaci koncentracji nieważnych głosów (na skutek postawienia dwóch znaków „x”) w województwie mazowieckim nie może być dziełem przypadku, w żadnym innym województwie nie mamy do czynienia z taką koncentracją. Statystycznie rzecz biorąc, jest to niemożliwe. Jeśli zjawisko to nie jest możliwe na skutek przypadku, to musi być efektem celowych, przestępczych działań niezidentyfikowanych osób.
Dodać należy, że nieważność głosów z powodu postawienia dwóch „krzyżyków” nie jest to jedyną anomalią jaką można zauważyć, w wyborach w 2010 i 2006 r. Porównując bowiem wyniki głosowania w wyborach do sejmu w 2007 r. i w wyborach w 2010 r. i 2006 r. zauważymy, że w wielu gminach liczba nieważnych głosów w wyborach w 2006 r. i 2010 r. jest wyższa nawet ok. 20-krotnie, osiągając nawet 41,75 %(przy 2,2 % w wyborach w 2007).Nie jest możliwym, by w wyborach w 2007 r. tylko co pięćdziesiąta osoba oddawała nieważny głos, a w wyborach w 2010 prawie co druga.
Ponadto zauważyć jednocześnie należy, że frekwencja w wyborach do sejmików w 2010 w porównaniu do frekwencji w wyborach do sejmu w 2007 jest w wielu gminach prawie dwukrotniewyższa. Pamiętać, należy że w skali kraju było odwrotnie frekwencja w wyborach 2007 była znacznie wyższa niż frekwencja w wyborach 2010 r.
Dodatkowo należy zauważyć, że jedna z partii koalicyjnych, właśnie w wyborach 2010 r., odnotowała właśnie w Mazowszu rekordowe w skali kraju poparcie.
Powyższe ustalenia można zobrazować następującymi danymi (dotyczącymi 4 z 7 okręgów wyborczych na Mazowszu w wyborach do Sejmu 2007):
1. Okręg nr 4, procent głosów ważnych: 81,00 %, głosów na PSL 49,32 %
2. Okręg nr 5, procent głosów ważnych: 82,97 %, głosów na PSL 30,82 %
3. Okręg nr 6, procent głosów ważnych: 80,94 %, głosów na PSL 32,74 %
4. Okręg nr 7, procent głosów ważnych: 84,22 %, głosów na PSL 17,30 %
Przy czym w tych samych okręgach w wyborach do Sejmu 2007 r. liczba nieważnych głosów była ok. 10-ciokrotnie niższa, a poparcie dla PSL drastycznie niższe (np. tylko 11 %).
Dowód: dane statystyczne dostępne na pkw.gov.pl
KW Nowej Prawicy nie są znane osoby odpowiedzialne za dokonanie fałszerstw, które w ocenie KW Nowej Prawicy polegały na dopisywaniu znaków X do głosów oddanych (na co wskazuje opracowanie prof. Śleszyńskiego) oraz tzw. „dosypywaniu” głosów do urn, poprzez fałszowanie list obecności i wypełnianie kart do głosowania (na co wskazuje wysoka frekwencja w wielu gminach).
W związku z powyższym wnosimy o (w tych gminach, w których odnotowano znacząco wyższą frekwencję w wyborach 2010 niż w wyborach 2007 oraz gminach, w których odnotowano znacząco wyższy odsetek głosów nieważnych z powodu postawienia dwóch znaków X):
1) przesłuchanie członków komisji obwodowych,
2) przesłuchanie osób, które według wykazu wyborców oddały głosy, na okoliczność czy faktycznie głosowały w wyborach,
3) analizy pismoznawcze, na okoliczność tego czy w głosach nieważnych z powodu postawienia dwóch znaków X oba znaki X oddano tą samą ręką.
Powyższe czynności pozwolą na ustalenie osób winnych dokonanych fałszerstw wyborczych.
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
-
Redaktor1966
- Posty: 1311
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Skoro demokracja opiera się na głosie większości, a większość nie wybiera podstawianych polityków w tzw. wyborach, to oznacza, że większość ich nie chce, a więc taki wynik oznacza, że tzw. wybory nie mają mocy prawnej, a zatem tacy wybrańcy nie mają prawa rządzić w imieniu mniejszości, która w dodatku jest nierozumna, ogłupiona, niedoinformowana, zmanipulowana, autodestrukcyjna, destrukcyjna; niepoczytalna, nieodpowiedzialna; niekompetentna!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Frekwencja_wyborcza
FREKWENCJA WYBORCZA W WYBORACH DO PARLAMENTU:
- wybory parlamentarne 1991 - 43,20%
- wybory parlamentarne 1997 - 47,93%
- wybory parlamentarne 2001 - 46,29%
- wybory parlamentarne 2005 - 40,57%
ZA CO POSTAWIĆ TZW. POLITYKÓW PRZED SĄDEM, TRYBUNAŁEM
http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... p?f=1&t=14

http://www.imagic.pl/files//24301/./PKB ... NIADZE.png
http://pl.wikipedia.org/wiki/Frekwencja_wyborcza
FREKWENCJA WYBORCZA W WYBORACH DO PARLAMENTU:
- wybory parlamentarne 1991 - 43,20%
- wybory parlamentarne 1997 - 47,93%
- wybory parlamentarne 2001 - 46,29%
- wybory parlamentarne 2005 - 40,57%
ZA CO POSTAWIĆ TZW. POLITYKÓW PRZED SĄDEM, TRYBUNAŁEM
http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... p?f=1&t=14

http://www.imagic.pl/files//24301/./PKB ... NIADZE.png