Zaduma losu i stres etosu.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Swoje nagonią, a wiara bronią.
Wolne flanki w nagonce.
Sarny, sprytne zające.
Gonią zwierzę różniaści.
Ludziska skrytej maści.
Pieski obłaskawione.
Na wzór pana ćwiczone.
Porywa lewy, prawy.
Udają troskę sprawy.
Totalne zagrożenie.
Całych stad wyniszczenie.
Co celowo, legalnie.
Ginie na lewo, prawnie.
Życia zebrane nurty.
Sztywne wiosła za burty.
Gdzie więcej jest w zastoju.
Przyczyną niepokoju.
Jeszcze rzucone sieci.
Łapią co tylko wleci.
Przypisane już dziecko.
Parafialnie, sowiecko.
Skrajności zarządzania.
Zdradzieckie przekonania.
Nauka czarna i jasna.
Brana na wiarę ciasna.
Skrzykną się do nagonki.
Stosy, nagan, postronki.
Sprytny i wyuczony.
Przez sforę zagrożony.
Na lewo, prawo wnyki.
Już grillują szaszłyki.
Ministranci Opus Dei.
Pełna władza kaznodziei.
Moje_slowa nie pismo ś-więte, choć mądrzejsze, to wycięte.
2011-11-19 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... fania.html
Sejm udzielił wotum zaufania rządowi Donalda Tuska
aw 19.11.2011
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... niosa.html
Tusk odpowiada na pytania posłów. "Zmiany przyniosą nam 10 mld oszczędności"
olg, PAP 19.11.2011
http://www.opus-info.org/index.php?titl ... cyjn%C4%85
Opus Dei jest sektą destrukcyjną.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... zycja.html
Nagonka na paprawo i sakrum?
Czyżby?
Prezesa młodzież obrony wartości!
Wolne flanki w nagonce.
Sarny, sprytne zające.
Gonią zwierzę różniaści.
Ludziska skrytej maści.
Pieski obłaskawione.
Na wzór pana ćwiczone.
Porywa lewy, prawy.
Udają troskę sprawy.
Totalne zagrożenie.
Całych stad wyniszczenie.
Co celowo, legalnie.
Ginie na lewo, prawnie.
Życia zebrane nurty.
Sztywne wiosła za burty.
Gdzie więcej jest w zastoju.
Przyczyną niepokoju.
Jeszcze rzucone sieci.
Łapią co tylko wleci.
Przypisane już dziecko.
Parafialnie, sowiecko.
Skrajności zarządzania.
Zdradzieckie przekonania.
Nauka czarna i jasna.
Brana na wiarę ciasna.
Skrzykną się do nagonki.
Stosy, nagan, postronki.
Sprytny i wyuczony.
Przez sforę zagrożony.
Na lewo, prawo wnyki.
Już grillują szaszłyki.
Ministranci Opus Dei.
Pełna władza kaznodziei.
Moje_slowa nie pismo ś-więte, choć mądrzejsze, to wycięte.
2011-11-19 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... fania.html
Sejm udzielił wotum zaufania rządowi Donalda Tuska
aw 19.11.2011
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... niosa.html
Tusk odpowiada na pytania posłów. "Zmiany przyniosą nam 10 mld oszczędności"
olg, PAP 19.11.2011
http://www.opus-info.org/index.php?titl ... cyjn%C4%85
Opus Dei jest sektą destrukcyjną.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... zycja.html
Nagonka na paprawo i sakrum?
Czyżby?
Prezesa młodzież obrony wartości!
Re: Zaduma losu i stres etosu.
JeGo wina z ojca na syna, aż przyjdzie zła godzina.
Wierny ludzik spełnił szczyn.
Pooczyszczanie duszy.
Przyznał się do nie swych win.
Zaprzeszłych czasów głuszy.
Z chuci grzech pierworodny.
Ofiara natchniona syna.
Z ukrzyżowania niegodny.
Sczyszczony przez kapucyna.
Wyczyści nieswoje winy.
Wyschnie pooczyszczanie.
Gdy dla niewinnej dzieciny.
Płać, spełnia przykazanie.
Zawiązana na supeł.
Bezgrzeszność kapucyna.
Upchana w sejm jak w kubeł.
Atrapa jeGo wina.
2011-11-20 almagus
Mein Land
Mann gegen Mann
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... centy.html
''Nominacja Gowina to zwycięstwo Opus Dei. Akcenty prowatykańskie''
prot 20.11.2011
Wierny ludzik spełnił szczyn.
Pooczyszczanie duszy.
Przyznał się do nie swych win.
Zaprzeszłych czasów głuszy.
Z chuci grzech pierworodny.
Ofiara natchniona syna.
Z ukrzyżowania niegodny.
Sczyszczony przez kapucyna.
Wyczyści nieswoje winy.
Wyschnie pooczyszczanie.
Gdy dla niewinnej dzieciny.
Płać, spełnia przykazanie.
Zawiązana na supeł.
Bezgrzeszność kapucyna.
Upchana w sejm jak w kubeł.
Atrapa jeGo wina.
2011-11-20 almagus
Mein Land
Mann gegen Mann
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... centy.html
''Nominacja Gowina to zwycięstwo Opus Dei. Akcenty prowatykańskie''
prot 20.11.2011
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Gdy emeryt psa czy kota, niekoniecznie to idiota.
Emeryt co ma psa mopsa.
Spożywa więcej mięsa.
Razem jedzą psie chrupki.
Mięsniejsze niż parówki.
Te przeterminowane.
Z badziewiem wykładane.
Na kieszeń emerytur.
Pełne różnych apretur.
Piesek tak chroni pana.
Dieta przekombinowana.
Pies niestety wyczuwa.
Posiadacz kota wsuwa.
Zdrowy jak rzepa w dłoni.
Jeszcze pieska przegoni.
Gdy nawet pod górkę start.
Zasuwa prawie jak hart.
Pies, pan zadowolony.
I piesek przegoniony.
Dopisuje kondycja.
Pana do nogi pozycja.
Zatruty żarciem pan kota.
Niedożywiona miernota.
Nie wejdzie za nim na drzewa.
Pierdzi w sejmie i ziewa.
Niestety zdechł kota spryt.
Nie dość mamusinych sznyt.
Brak subwencji kociny.
Partia idzie w maliny.
2011-11-21 almagus
Emeryt co ma psa mopsa.
Spożywa więcej mięsa.
Razem jedzą psie chrupki.
Mięsniejsze niż parówki.
Te przeterminowane.
Z badziewiem wykładane.
Na kieszeń emerytur.
Pełne różnych apretur.
Piesek tak chroni pana.
Dieta przekombinowana.
Pies niestety wyczuwa.
Posiadacz kota wsuwa.
Zdrowy jak rzepa w dłoni.
Jeszcze pieska przegoni.
Gdy nawet pod górkę start.
Zasuwa prawie jak hart.
Pies, pan zadowolony.
I piesek przegoniony.
Dopisuje kondycja.
Pana do nogi pozycja.
Zatruty żarciem pan kota.
Niedożywiona miernota.
Nie wejdzie za nim na drzewa.
Pierdzi w sejmie i ziewa.
Niestety zdechł kota spryt.
Nie dość mamusinych sznyt.
Brak subwencji kociny.
Partia idzie w maliny.
2011-11-21 almagus
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Z genem przepływa energia żywa.
Gołym okiem na Słońce.
Poraża ilość światła.
Wysusza i gorące.
Dostęp do wody ułatwia.
Twoje pola zielone.
Zaorane jesienią.
Z porami odmienione.
Kręcisz się wraz z Ziemią.
Zjadasz energię Słońca.
W roślinach przetworzoną.
Śmierci i życia bez końca.
W energię związków tworzoną.
Nie sam zajadasz Słońce.
Wydzielasz płyny i gazy.
Zwierzęta towarzyszące.
Podatni na zarazy.
Wszak sam jesteś pokarmem.
Oddasz fosfor, azot, węgiel.
W cyklu życia zbyt marnym.
Zielony arcydzięgiel.
2011-11-22 almagus
http://www.google.pl/search?q=arcydzi%C ... 24&bih=548
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... e_jak.html
Naukowcy z WMO: Powietrze jest zanieczyszczone jak nigdy dotąd
jagor, PAP21.11.2011 aktualizacja: 2011-11-21 17:11
Gołym okiem na Słońce.
Poraża ilość światła.
Wysusza i gorące.
Dostęp do wody ułatwia.
Twoje pola zielone.
Zaorane jesienią.
Z porami odmienione.
Kręcisz się wraz z Ziemią.
Zjadasz energię Słońca.
W roślinach przetworzoną.
Śmierci i życia bez końca.
W energię związków tworzoną.
Nie sam zajadasz Słońce.
Wydzielasz płyny i gazy.
Zwierzęta towarzyszące.
Podatni na zarazy.
Wszak sam jesteś pokarmem.
Oddasz fosfor, azot, węgiel.
W cyklu życia zbyt marnym.
Zielony arcydzięgiel.
2011-11-22 almagus
http://www.google.pl/search?q=arcydzi%C ... 24&bih=548
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... e_jak.html
Naukowcy z WMO: Powietrze jest zanieczyszczone jak nigdy dotąd
jagor, PAP21.11.2011 aktualizacja: 2011-11-21 17:11
Re: Zaduma losu i stres etosu.
"Here am I sitting in my tin can far above the Moonalmagus pisze: Zjadasz energię Słońca.
W roślinach przetworzoną.
Śmierci i życia bez końca.
W energię związków tworzoną.
Planet Earth is blue and there's nothing I can do"
Re: Zaduma losu i stres etosu.
W technicznej ewolucji, niewiedza ulegnie redukcji.
Kim jesteś wiarą w boga ożarty?
Co widzisz wszędzie anioły, czarty?
Z ubóstwem wiedzy i szumem głowy.
W przekazie mniemań wręcz postępowy.
Zero – jedynkowy w przekazie wiary.
Okadzony, z kontami na dary.
Ze siwym stwórcą gdzieś na obłoku?
W refleksach słońca w wodzie potoku?
Z matką natury czystej dziewicy?
Co karą boską ludzi oćwiczy.
Z memento mori krzyża człowieka?
Co zwany bogiem śmierci ucieka.
Co panta rei kolejnych wcieleń.
Co jest w nadziei po śmierci zbawień.
Co w cieniu góry widzi moc twarzy.
Któremu z naturą, z bogiem się darzy.
Co słucha Ziemi przytuliska dźwięki.
Co dostał ogień, moc słońc do ręki.
Jam na wzór i boże podobieństwo.
„Wynaturzony stanowię przekleństwo”.
Nie jestem wcieleniem, twoim bogiem.
Każdy niewierny jest twoim wrogiem.
Nie mów mi bracie, wyspowiadany.
Aby następnie nieprzejednany.
Nawracanie, lochu tortur orgia.
Krzyżem w mej piersi mizerykordia.
Rośnie liebensraum krzyżaka Maryji.
Królestwo pana, twój grunt niczyi.
Tak w ewolucji bożego poczęcia.
Z niewiedzy dinozaur do usunięcia.
Niestety, nie wiara, a eksperyment.
Wiedz, że to ty zbędny element.
2011-11-23 almagus
http://next.gazeta.pl/next/1,114662,106 ... sanie.html
Wiemy wszystko o czarnej dziurze. Wszystko co się da
Piotr Stanisławski 22.11.2011 18:25
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 86079.html
"Rydzyk to nie ojciec. Żeruje na biednych": Danuta Wałęsa w Radiu Zet
pc
22.11.2011
Kim jesteś wiarą w boga ożarty?
Co widzisz wszędzie anioły, czarty?
Z ubóstwem wiedzy i szumem głowy.
W przekazie mniemań wręcz postępowy.
Zero – jedynkowy w przekazie wiary.
Okadzony, z kontami na dary.
Ze siwym stwórcą gdzieś na obłoku?
W refleksach słońca w wodzie potoku?
Z matką natury czystej dziewicy?
Co karą boską ludzi oćwiczy.
Z memento mori krzyża człowieka?
Co zwany bogiem śmierci ucieka.
Co panta rei kolejnych wcieleń.
Co jest w nadziei po śmierci zbawień.
Co w cieniu góry widzi moc twarzy.
Któremu z naturą, z bogiem się darzy.
Co słucha Ziemi przytuliska dźwięki.
Co dostał ogień, moc słońc do ręki.
Jam na wzór i boże podobieństwo.
„Wynaturzony stanowię przekleństwo”.
Nie jestem wcieleniem, twoim bogiem.
Każdy niewierny jest twoim wrogiem.
Nie mów mi bracie, wyspowiadany.
Aby następnie nieprzejednany.
Nawracanie, lochu tortur orgia.
Krzyżem w mej piersi mizerykordia.
Rośnie liebensraum krzyżaka Maryji.
Królestwo pana, twój grunt niczyi.
Tak w ewolucji bożego poczęcia.
Z niewiedzy dinozaur do usunięcia.
Niestety, nie wiara, a eksperyment.
Wiedz, że to ty zbędny element.
2011-11-23 almagus
http://next.gazeta.pl/next/1,114662,106 ... sanie.html
Wiemy wszystko o czarnej dziurze. Wszystko co się da
Piotr Stanisławski 22.11.2011 18:25
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 86079.html
"Rydzyk to nie ojciec. Żeruje na biednych": Danuta Wałęsa w Radiu Zet
pc
22.11.2011
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Przepracowana treść, niewiele może nieść.
W kole mniej szprych, zastępują je grubsze.
Nie przeoracie za pracą oceany.
Wasze działania i rządy coraz głupsze.
Róbcie tak dalej! Człowiek pokonany!
Przyjmij! To obca tobie inteligencja.
Co dokonała dawno wszelkie odkrycia.
Że to z jej troski ziemska interwencja.
Że miesza się ona do waszego życia.
Pracy nie ma, wszystko robią maszyny.
Wykonane z nudów dzieła są sztuką.
Gdy opatrzone, na nowo tworzymy.
Sprawne i mądre wsparte nauką.
Problemem naszym, że nas jest niewielu.
W przestrzeni poszukujących wysiłku.
Odeszli dawno z wizjami po zielu.
I przy odnowie traciło się kilku.
Wysiłku dodaje rymowanie tekstów.
Starania zawarcia treści w obrazie.
Holograficzne złudzenia obelisków.
A u was wszystko jak na bohomazie.
Przed wami jedynie jest katastrofa.
Pracy mniej, ludzi wiernych coraz więcej.
Walka o władzę pewnie wielu wycofa.
Z arsenałami wiedzy coraz goręcej.
Nie poczynajcie w homocelibacie.
Miłując bliźniego, ginąc bezbronnie.
W destrukcji głodnych chytrym się poddacie.
My w waszych myślach czuwamy przytomnie.
Nazywaj opatrzność, świata bezcielesność.
2011-11-25 almagus
Wie-sław, Wie-sław, Wiesław, Michnik-owski, Michnik-owski, Michnikowski!
W kole mniej szprych, zastępują je grubsze.
Nie przeoracie za pracą oceany.
Wasze działania i rządy coraz głupsze.
Róbcie tak dalej! Człowiek pokonany!
Przyjmij! To obca tobie inteligencja.
Co dokonała dawno wszelkie odkrycia.
Że to z jej troski ziemska interwencja.
Że miesza się ona do waszego życia.
Pracy nie ma, wszystko robią maszyny.
Wykonane z nudów dzieła są sztuką.
Gdy opatrzone, na nowo tworzymy.
Sprawne i mądre wsparte nauką.
Problemem naszym, że nas jest niewielu.
W przestrzeni poszukujących wysiłku.
Odeszli dawno z wizjami po zielu.
I przy odnowie traciło się kilku.
Wysiłku dodaje rymowanie tekstów.
Starania zawarcia treści w obrazie.
Holograficzne złudzenia obelisków.
A u was wszystko jak na bohomazie.
Przed wami jedynie jest katastrofa.
Pracy mniej, ludzi wiernych coraz więcej.
Walka o władzę pewnie wielu wycofa.
Z arsenałami wiedzy coraz goręcej.
Nie poczynajcie w homocelibacie.
Miłując bliźniego, ginąc bezbronnie.
W destrukcji głodnych chytrym się poddacie.
My w waszych myślach czuwamy przytomnie.
Nazywaj opatrzność, świata bezcielesność.
2011-11-25 almagus
Wie-sław, Wie-sław, Wiesław, Michnik-owski, Michnik-owski, Michnikowski!
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Wyrwany w zadumie w lot, nawet nie kogut na płot.
Na ręce patrzysz. Widzę, że kapie.
W cieniu ukryłem, lecz twe natręctwo.
Pustkę dostrzegam w zamkniętej łapie.
Przeżyte kapie, odeszło męstwo.
Gdzieś tam przy stadku, wyrwę do lotu.
Skoro nie dzisiaj, to może jutro.
Opatrzność ma dokona obrotu.
Może odkręci, jakbym był mutrą.
Przypadki zbieram całego świata.
Stadka szkoła i nauczyciele.
Mam odpowiedzieć, jak nielot lata.
Sęk w tym, żem marność i wiem niewiele.
Moje kompleksy oddane sympatią.
To samo czuję, gdy u nich widzę.
Lepiej mi jest, gdy czerepy drapią.
Lecz swą głupotą to ja się brzydzę.
Schludny jak oni, lecz kapie przez ręce.
Wiele przemyślę, gdy tak posiedzę.
Lecz zapominam. Czy klucz przekręcę?
Nad rymem wyrwij, ciągle się biedzę.
Gdzieś muszę wyrwać, a dusza czysta.
W muzeum byłem pełnym szkieletów.
Szansa po śmierci mi oczywista.
Niewierni cenni w cenie biletów.
2011-11-26 almagus
Na ręce patrzysz. Widzę, że kapie.
W cieniu ukryłem, lecz twe natręctwo.
Pustkę dostrzegam w zamkniętej łapie.
Przeżyte kapie, odeszło męstwo.
Gdzieś tam przy stadku, wyrwę do lotu.
Skoro nie dzisiaj, to może jutro.
Opatrzność ma dokona obrotu.
Może odkręci, jakbym był mutrą.
Przypadki zbieram całego świata.
Stadka szkoła i nauczyciele.
Mam odpowiedzieć, jak nielot lata.
Sęk w tym, żem marność i wiem niewiele.
Moje kompleksy oddane sympatią.
To samo czuję, gdy u nich widzę.
Lepiej mi jest, gdy czerepy drapią.
Lecz swą głupotą to ja się brzydzę.
Schludny jak oni, lecz kapie przez ręce.
Wiele przemyślę, gdy tak posiedzę.
Lecz zapominam. Czy klucz przekręcę?
Nad rymem wyrwij, ciągle się biedzę.
Gdzieś muszę wyrwać, a dusza czysta.
W muzeum byłem pełnym szkieletów.
Szansa po śmierci mi oczywista.
Niewierni cenni w cenie biletów.
2011-11-26 almagus
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Z gliną i sykiem węża, opatrzność boska zwycięża.
Ropa drożeje, pszenica.
Zapchana złotem piwnica.
Papierów dłużnych bez liku.
Które lądują w śmietniku.
Euro w Chinach i w "bananie".
Więc we Francji drukowanie.
Dobry druk może przetrwać.
Tanie święte na „Bóg zapłać”.
Z franka odeszła miernota.
Na złoto przyszła ochota.
Trzeba układać na strychu.
Przeciw czuwać złemu lichu.
Nad łóżkiem rośnie kupeczka.
Do sztabki idzie sztabeczka.
Prosto na deski podłogi.
Gips słychać nogi stonogi.
Licha przysypia czuwanie.
Specjalny ma młot na ścianie.
Zmęczenia spania ochota.
Walnięcie odwalił młota.
Sufit runął o rety w bety.
Złoto jest ciężkie niestety.
Zabrali sztabki pułapki.
Kartofli dali do czapki.
Nad łóżkiem wisiał mu kryzys.
Bez złota, to się nie zbliżysz.
Co rok złota jesień w lesie.
Co z nowym rokiem przyniesie?
2011-11-28 almagus
"Jutro jest dobry dzień, żeby umrzeć". Jasne, koniecznie jutro, byle nie dzisiaj!
słowa:
Orgy of silence
Conspiracy of peace
Only the master
Of the cold northern breeze
Twinsun sink fading
Behind the black lake
Asleep is the mountains
Yet the night is awake
Strange is the night
Now black stars rise
And many moons circle
Through silent the night
Along the black mountainside scattered
By the campfires awaiting the dawn
Two times a hundred men in battles
Tried by the steel in the arrow axe and the sword
By battle worn hunger torn awaitening
For the sun to break through the cold haze
And for the banners of Ebal to appear
On the hill in the sun's first warm rays
The elder among the men looked deep into
The fire and spoke loud with pride
Tomorrow is a fine day to die
Now the morning advance from far east
Now the sun breaks through dustclouds and haze
A forest of spears appears onthe hill
The steel shines bright in the sun's first rays
A CLASSIC FROM BATHORY
Ropa drożeje, pszenica.
Zapchana złotem piwnica.
Papierów dłużnych bez liku.
Które lądują w śmietniku.
Euro w Chinach i w "bananie".
Więc we Francji drukowanie.
Dobry druk może przetrwać.
Tanie święte na „Bóg zapłać”.
Z franka odeszła miernota.
Na złoto przyszła ochota.
Trzeba układać na strychu.
Przeciw czuwać złemu lichu.
Nad łóżkiem rośnie kupeczka.
Do sztabki idzie sztabeczka.
Prosto na deski podłogi.
Gips słychać nogi stonogi.
Licha przysypia czuwanie.
Specjalny ma młot na ścianie.
Zmęczenia spania ochota.
Walnięcie odwalił młota.
Sufit runął o rety w bety.
Złoto jest ciężkie niestety.
Zabrali sztabki pułapki.
Kartofli dali do czapki.
Nad łóżkiem wisiał mu kryzys.
Bez złota, to się nie zbliżysz.
Co rok złota jesień w lesie.
Co z nowym rokiem przyniesie?
2011-11-28 almagus
"Jutro jest dobry dzień, żeby umrzeć". Jasne, koniecznie jutro, byle nie dzisiaj!
słowa:
Orgy of silence
Conspiracy of peace
Only the master
Of the cold northern breeze
Twinsun sink fading
Behind the black lake
Asleep is the mountains
Yet the night is awake
Strange is the night
Now black stars rise
And many moons circle
Through silent the night
Along the black mountainside scattered
By the campfires awaiting the dawn
Two times a hundred men in battles
Tried by the steel in the arrow axe and the sword
By battle worn hunger torn awaitening
For the sun to break through the cold haze
And for the banners of Ebal to appear
On the hill in the sun's first warm rays
The elder among the men looked deep into
The fire and spoke loud with pride
Tomorrow is a fine day to die
Now the morning advance from far east
Now the sun breaks through dustclouds and haze
A forest of spears appears onthe hill
The steel shines bright in the sun's first rays
A CLASSIC FROM BATHORY
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Zdjęcia do tekstu o negatywnej społecznie propagandzie, watku @ godzilli.
Dobrze @whp, z pełnym szacunkiem dla artysty, napisałeś, że problemy mamy takie same jako jeden gatunek sąsiadujący kulturowo i zbliżony globalnie przez przekaz cyfrowy.
Szanowny, zadziorny i niepokorny @whp wybacz, ze zglobalizowałem twoją myśl.
Choć nasze zwierciadło jest b. dobrej jakości, to jest lekceważone atawizmem kulturowym i lenistwem adaptacji. Jedyne wyjście jak się nie wie, jak to działa, to próbować stłuc. Tylko jak? Gdzie ono jest?
Więc wali taki nienadążający na oślep. Sam nie poradzi, rośnie wataha. Ukamienowanie. Wie, że zdziczałym, głodnym dóbr, których nie ma, jak złota Midasa, będzie mógł, urośnie i jeszcze zielony, nadgnity podzieli los.
Redukcja.
Autokatalityczna.
Ja tylko jestem pikselem tego zwierciadła.
Przekaz mój też jest atawistyczny.
Czyli zgodny!
Na wątku zaduma losu i stres etosu sa zdjecia do tekstu.
almagus
http://opole.gazeta.pl/opole/1,35085,10 ... Opolu.html
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Forum Romanum: Ubi concordia, ibi victoria. (Gdzie zgoda, tam zwycięstwo)
http://opole.gazeta.pl/opole/55,35114,1 ... 83445.html
http://www.worldpressphoto.org/winners/2011
Zdjęcia z Muzeum Śląskiego w Opolu.
Szanowny @whp1 jako Ślązak mógłby pan dorzucić swoje dzieło, chętnie się jeszcze wybiorę.
Jeszcze @nikita mógłby paru namówić.
Dobrze @whp, z pełnym szacunkiem dla artysty, napisałeś, że problemy mamy takie same jako jeden gatunek sąsiadujący kulturowo i zbliżony globalnie przez przekaz cyfrowy.
Szanowny, zadziorny i niepokorny @whp wybacz, ze zglobalizowałem twoją myśl.
Choć nasze zwierciadło jest b. dobrej jakości, to jest lekceważone atawizmem kulturowym i lenistwem adaptacji. Jedyne wyjście jak się nie wie, jak to działa, to próbować stłuc. Tylko jak? Gdzie ono jest?
Więc wali taki nienadążający na oślep. Sam nie poradzi, rośnie wataha. Ukamienowanie. Wie, że zdziczałym, głodnym dóbr, których nie ma, jak złota Midasa, będzie mógł, urośnie i jeszcze zielony, nadgnity podzieli los.
Redukcja.
Autokatalityczna.
Ja tylko jestem pikselem tego zwierciadła.
Przekaz mój też jest atawistyczny.
Czyli zgodny!
Na wątku zaduma losu i stres etosu sa zdjecia do tekstu.
almagus
http://opole.gazeta.pl/opole/1,35085,10 ... Opolu.html
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Forum Romanum: Ubi concordia, ibi victoria. (Gdzie zgoda, tam zwycięstwo)
http://opole.gazeta.pl/opole/55,35114,1 ... 83445.html
http://www.worldpressphoto.org/winners/2011
Zdjęcia z Muzeum Śląskiego w Opolu.
Szanowny @whp1 jako Ślązak mógłby pan dorzucić swoje dzieło, chętnie się jeszcze wybiorę.
Jeszcze @nikita mógłby paru namówić.