Irena Jarocka nie żyje

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Irena Jarocka nie żyje

Post autor: pipek »

W Warszawie zmarła piosenkarka Irena Jarocka. Miała 66 lat.

http://wiadomosci.wp.pl/title,Irena-Jar ... omosc.html



Obrazek




agnieszka
Posty: 299
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:28 am
Lokalizacja: Nowy Jork
Kontakt:

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: agnieszka »

Smutne, nie wiedziałam, że chorowała. Piękna i utalentowana kobieta.

Jeszcze kilka lat temu można było ją spotkać na różnych polonijnych imprezach w Nowym Jorku i w New Jersey. Miała nieszczęście należeć do pokolenia polskich artystów, które najlepsze lata twórczości miało już za sobą w momencie, kiedy na polskim rynku muzycznym zaczęło się prawdziwe zarabianie pieniędzy. Dorabiała sobie chałturząc za Oceanem.

Z jej repertuaru najbardziej lubię "Wymyśliłam Cię".

pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: pipek »











Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: Malina »

Jeszcze kilka lat temu można było ją spotkać na różnych polonijnych imprezach w Nowym Jorku i w New Jersey. Miała nieszczęście należeć do pokolenia polskich artystów, które najlepsze lata twórczości miało już za sobą w momencie, kiedy na polskim rynku muzycznym zaczęło się prawdziwe zarabianie pieniędzy. Dorabiała sobie chałturząc za Oceanem.

Miała nieszczęście należeć...?
zaczęło się prawdziwe zarabianie pieniędzy...?
dorabiała chałturząc za oceanem.....?

Bardziej obraźliwego tekstu podsumowującego karierę Ireny to w życiu nie czytałam.
Pewnie i Irena nie byłaby ani zachwycona ani też szczęśliwa z takiego podsumowania jej życia i kariery.

Po pierwsze - Irena nigdy nie skarżyła się na przebieg swojej kariery, kochała śpiewać, kochała scenę, kochała życie takim jakim było. Nie umniejszała swojej roli ze względu na czasy czy ustrój.

Po drugie - Irena nigdy ale to nigdy nie była materialistką, nie miała nieograniczonego parcia na pieniądze. Chałturzyła nie dlatego by dorobić, bo ostatecznie jej potrzeby (choć jak na gwiazdę moim zdanie za skromne) zaspakajały tantiemy oraz większe koncerty i nagrania. Na chałtury jeździła bo tęskniła za publicznością z tamtych lat. Publicznością która kochała piosenkę. Teraz piosenkarz nie dba o publikę, dba o gaże a publika dba o to by było zajebiście i zapomniało się przez chwilę o tym, że do gara nie ma co włożyć.

Gdy prywatnie śpiewaliśmy sobie z Ireną (głównie mój mąż) udawało nam się odtworzyć atmosferę z przed lat. Irena Jarocka była osobą nietuzinkową. Była prawdziwą gwiazdą ale na scenie. W życiu prywatnym była piękną, miłą, o gorącym sercu osobą.

Agnieszko Irena Jarocka to osoba z najwyższej półki talentów - nie mierz jej miarą ludzi takich jak Doda.
agnieszka
Posty: 299
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:28 am
Lokalizacja: Nowy Jork
Kontakt:

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: agnieszka »

Byłam kiedyś na imprezie polonijnej dużego formatu (liczba widzów liczona nie w setkach, a w tysiącach), na której gwiazdą był Jerzy Połomski. Częścią występu było podpisywanie autografów po koncercie. W czasie podpisywania autografów podszedł do niego ledwo stojący na nogach polonijny biznesmen, który z dumą wyciągnął z portfela 10 dolarów, rzucił je Połomskiemu na stół i powiedział, że on chce teraz sobie z panem Połomskim zrobić zdjęcie...

Stąd też mam takie, a nie inne zdanie na temat chałturzenia za Oceanem. I nie był to bynajmniej żaden "tekst podsumowujący karierę Ireny Jarockiej" - tym bardziej taki, który miałby zostać zinterpretowany jako obraźliwy - a moja prywatna opinia na temat poziomu niektórych (oczywiście nie wszystkich) imprez polonijnych.

Nie mam wątpliwości co do tego, że w swoim czasie - w latach 70-tych i na początku 80-tych - Jarocka była wielką gwiazdą polskiej estrady.

Pozdrawiam.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: Malina »

Wybacz Agnieszko ale poniosło mnie odrobinę. Brak szacunku do twórców z lat PRL-u tylko dlatego, że urodzili się w tamtych czasach a jednocześnie wielu kierowało się zdrowymi przesłankami w swej karierze, nie oznacza, że byli w czymś gorsi lub mniej utalentowani.
Osobniki takie z $10 - znajdziesz wszędzie. Nie są to jednak osoby w/g których należy kształtować sobie opinie na ogół.
Nie jest też grzechem chęć posiadania autografu czy zdjęcia swojej ulubionej gwiazdy. Ależ to jest także jedna z metod wielbienia idola.
Jeszcze raz proszę mi wybaczyć, że się uniosłam ale Irena była mi szczególnie bliska i nie dopuszczę by ktoś pisał o Niej coś złego znając ją przelotnie z piosenki wysłuchanej w YT. a z takimi mamy w większości do czynienia. Mamy nagrany gdzieś w starym kompie pierwszy telefon Ireny do nas.... gdy się o tym po latach dowiedziała twierdziła iż zwariowaliśmy do reszty. Nagranie odeszło w zapomnienie...........dziś jest głosem z przeszłości. Tym pierwszym przed laty, skierowanym tylko do nas.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: Malina »

irena.jpg
irena.jpg (24.98 KiB) Przejrzano 13050 razy
Mąż pozwolił mi powiesić tutaj tylko jedną prywatną fotkę Ireny. Nic nie poradzę -taki już z niego egoista. ;)
A serio pisząc - przeżywamy tą stratę bardzo.

Strona oficjalna Ireny Jarockiej

http://www.irenajarocka.pl
tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: tekajot »

Pani Malino, zapewniam panią, że w PRL-u za czasów gwiazdorstwa ś.p. Ireny Jarockiej ani pani ani ten "konferansjer" w bistorowym garniturku nie zbliżylibyście się do niej nawet na kilka metrów.
Na emigracji to co innego.

Oburzyła się pani na określenie "chałturzenie", proszę powiedzieć jaką sławę wśród ludności (niepolskojezycznej) USA i Kanady osiągnęła I. Jarocka przez te kilkanaście lat swojego pobytu w USA?

Ja wiem że ŻADNĄ.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: Malina »

tekajot pisze:Pani Malino, zapewniam panią, że w PRL-u za czasów gwiazdorstwa ś.p. Ireny Jarockiej ani pani ani ten "konferansjer" w bistorowym garniturku nie zbliżylibyście się do niej nawet na kilka metrów.
Na emigracji to co innego.

Oburzyła się pani na określenie "chałturzenie", proszę powiedzieć jaką sławę wśród ludności (niepolskojezycznej) USA i Kanady osiągnęła I. Jarocka przez te kilkanaście lat swojego pobytu w USA?

Ja wiem że ŻADNĄ.
Panie tekajot,
Wysila się pan na złośliwości. Co to jest bistor? Garnitur jest HUGO BOSS-a i nie jest to konferansjer a mój małżonek w prywatnej atmosferze pośpiewujący sobie z Ireną, którą pierwszy raz poznaliśmy za PRL-u dlatego mieliśmy przyjemność przebywać w towarzystwie Pani Ireny Jarockiej. Obok prywatnych sympatii, kochaliśmy jej głos i jej piosenki. Na "chałturach" Ireny nigdy nie byliśmy. A śpiewania bez okazji w prywatnym gronie chałturą nazwać nie można.

Panie tekajot, nie wysilaj się pan bo to ani śmieszne ani też interesujące kogokolwiek. Jeśli nie potrafi się pan zachowywać jak człowiek w chwili gdy takie zachowanie i wypowiedzi są na miejscu, polecam panu milczenie.
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Irena Jarocka nie żyje

Post autor: alohilani »

Tak, to byla utalentowana piosenkarka i piekna kobieta.
Niech spoczywa w pokoju...

Zablokowany