Rząd Grecji podejmuje drastyczne kroki by wybrnąć z problemów w jakich znalazł się kraj. Na ulicę w imię oprotestowania tych posunięć wyszło ponad 100 tys obywateli i starło się ze służbami porządkowymi i policją.
Posunięcia które planuje grecki rząd odbiją się na najniżej uposażonych obywatelach. Co 5 miejsce pracy w strefie publicznej ma być zlikwidowane co przy bezrobociu ponad 20% jest naprawdę przerażającą informacją. Od lata ubiegłego roku 60 tys małych przedsiębiorstw splajtowało, co wpłynęło w 18% na obniżkę wpływów podatkowych dla państwa. Czy grozi Grecji wojna domowa?
Grecja
Re: Grecja
Taka wojna czeka nas wszystkich po kolei...
Re: Grecja
W kanadzie, rząd konserwatystów rozpatruje propozycję wydłużenia czasu przed prawem do przejścia na płatną emeryturę (67 lat), tłumaczą się na prawo i lewe w chwili gdy ekonomiści twierdzą, że nie ma takiej potrzeby a wręcz taka propozycja może stwarzać wiele nowych problemów, zwłaszcza ze wzrostem bezrobocia wśród młodych. Oczywiście jeśli posiada się oszczędności w wystarczającej ilości by przejść na emeryturę w wieku 55 lat i utrzymać się będąc niezależnym finansowo do wieku 67 lat kiedy już można bez przeszkód otrzymywać należne ze względu na wiem pieniądze, to oczywiście jest możliwe i nie ma ku temu przeszkód. Tylko, że a taką sytuację pozwolić sobie może, z roku na rok, mniej i mniej ludzi.pipek pisze:Taka wojna czeka nas wszystkich po kolei...
Ogólnie sytuacja staje się nieciekawa na na całym świecie.
Rodzice dziadkowie, starają się wspomóc młodych ludzi, bo często nawet posiadanie dobrego wykształcenia nie pomoże w znalezieniu pracy gdy nie ma się tak zwanych wejść.
Mam to szczęście, że
mój starszy syn radzi sobie dobrze, ma swój dom, pracę. Młodszy uczy się, jeszcze ma kilka lat, bo po ukończeniu studiów planuje jeszcze dorabianie dodatkowych kursów. Uczy się i pracuje. Ale ilu młodych ludzi boryka się z problemami to już wygląda na plagę. Jeśli mają dobrą pracę to nie są pewni czy jutro w imię zysków nie zostaną tej pracy pozbawienie. Mają domy które mimo wieloletniego spłacania, mogą być im odebrane w chwili chwilowego kryzysu finansowego w rodzinie. Czasy w jakich przyszło żyć tym wszystkim młodym ludziom są naprawdę trudne. A dla dzieci tych dzieci to już strach nawet myśleć.
Czy poleje się kiedyś krew zbuntowanych ludzi domagających się sprawiedliwego podziału? Poleje się. Bo najbezpieczniejszymi ludźmi dla skorumpowanej władzy i korporacyjnych pijawek są ludzie którzy nie mają już nic do stracenia.
Re: Grecja
...natomiast w Niemczech bezrobocie stosunkowo male, ludzie pracuja czesto na dwoch etatach, zeby wyzyc - ale inaczej niz w Grecji prace maja...
Jest tak dlatego,poniewaz juz w roku 2002 owczesny lewicowy rzad, w przewidywaniu nadchodzacego globalnego kryzysu, zaczal realizowac plan dyscyplinowania sytuacji finansowej w Niemczech pod nazwa "AGENDA 2010" Zwiekszano podatki, o ca. 25% skracano zarobki i emerytury, ograniczano wysokosc zasilkow socjalnych, obnizajac wyraznie stope zyciowa ogolu spoleczenstwa, ale tez obnizajac przez to cene produktow niemieckiego eksportu. Za to ten rzad w roku 2005 przegral wybory, i pani Merkel zostala kanclerzem, kontynuujac "Agende2010" Niemiecki eksport (podstawa dochodu kraju) ma sie dzisiaj dobrze. W tym czasie w Grecji niczego nie zmieniano, ludzie zyli ponad stan, na tym samym zbyt wysokim poziomie, a kryzys przyszedl... Euro wzroslo do Dolara o ca. 30% grecki eksport stal sie zbyt drogi - katastrofa...
Jest tak dlatego,poniewaz juz w roku 2002 owczesny lewicowy rzad, w przewidywaniu nadchodzacego globalnego kryzysu, zaczal realizowac plan dyscyplinowania sytuacji finansowej w Niemczech pod nazwa "AGENDA 2010" Zwiekszano podatki, o ca. 25% skracano zarobki i emerytury, ograniczano wysokosc zasilkow socjalnych, obnizajac wyraznie stope zyciowa ogolu spoleczenstwa, ale tez obnizajac przez to cene produktow niemieckiego eksportu. Za to ten rzad w roku 2005 przegral wybory, i pani Merkel zostala kanclerzem, kontynuujac "Agende2010" Niemiecki eksport (podstawa dochodu kraju) ma sie dzisiaj dobrze. W tym czasie w Grecji niczego nie zmieniano, ludzie zyli ponad stan, na tym samym zbyt wysokim poziomie, a kryzys przyszedl... Euro wzroslo do Dolara o ca. 30% grecki eksport stal sie zbyt drogi - katastrofa...
Re: Grecja
Dodatkowym problemem w Grecji przyczyniającym się złej sytuacji były jeszcze dwa dodatkowe czynniki. Nie płacenie podatków przez 65% przedsiębiorców oraz 90% podobne działania amerykańskich instytucji finansowych lokujących zyski w ubezpieczeniach, bańki rynku hipotek w US. Ż tymi ubezpieczeniami to jest takie jakby tu najprościej napisać............ płacenie samemu sobie za pomylone inwestycje, czyli nawet jak coś się spieprzy (a spieprzyło się i to okrutnie) to i tak np Lehman Brothers Holdings Inc (mimo bankructwa premie i prywatne wypłaty odszkodowawcze dla CEO liczone były w mln $) oraz AIG ( major gracz w tej finansowej grze) i kilka innych, równie toksycznych instytucji finansowych trudniących się produkowaniem (tak, produkowaniem) zysków z powietrze. Wiąże się to bardzo blisko z wspomożeniem molochów finansowych przez Busha jr-a pod sam koniec jego kadencji prezydenckiej (dawanie tym instytucjom pieniędzy bez żadnych warunków tych pieniędzy wykorzystania i raz bez określania warunków spłat) w przeciwieństwie do prezydenta Obamy, który wprawdzie minimalnie ale zawsze określił warunki wsparcia.
Jeśli chodzi o głodowe pensje i z wolna dążenie o wydrążenie wszelkich "dodatkowych" finansów ludzi pracujących to są to tendencje obserwowane szeroko na świecie. W efekcie głównym celem jest pozostawienie ludzi z absolutnym minimum, niezbędnym do przeżycia ale niewystarczającym do życia. Ja to nazywam "za dużo by umrzeć, za mało by żyć".
Nie tylko w Polsce, o czym zaczyna się mówić głośno, o czym odważnie donosi http://www.Lewica.pl
Ciekawy i cenny jest komentarz "Anny Kowalczyk"
Skutki takiego społeczeństwa odczuwalne będą już wkrótce. Dzieci pozbawione opieki i kontaktu z rodzicami, notoryczny brak czasu opiekunów na produktywne spędzenie czasu z dziećmi, żoną i innymi członkami rodziny, odbiją się negatywnie na psychice młodych pokoleń a także na samych ludziach dorosłych. Problemy finansowe są najczęściej przyczyną nieporozumień w związkach co często prowadzi do rozwodów. Dzieci z rozbitych rodzin pozbawiane są podstawowych wzorców i nie będą potrafiły budować swojego życia z partnerem w przyszłości.
Czy o to chodzi możnym decydentom tego świata by powrócić do zasad jakimi w stosunku do rodziny kierowano się w czasach niewolnictwa?
Luty jest miesiącem Historii Afro-Amerykańskiej. Z historii tej grupy można się wiele nauczyć, bo powoli wygląda na to, że niewolnictwo nie jest sprawą przeszłości i nie ogranicza się do szczególnej grupy etnicznej.
Jeśli chodzi o głodowe pensje i z wolna dążenie o wydrążenie wszelkich "dodatkowych" finansów ludzi pracujących to są to tendencje obserwowane szeroko na świecie. W efekcie głównym celem jest pozostawienie ludzi z absolutnym minimum, niezbędnym do przeżycia ale niewystarczającym do życia. Ja to nazywam "za dużo by umrzeć, za mało by żyć".
Nie tylko w Polsce, o czym zaczyna się mówić głośno, o czym odważnie donosi http://www.Lewica.pl
całość pod wyżej wymienionym linkiem.Z najnowszego raportu Komisji Europejskiej wynika, że prawie 2 mln pracujących Polaków nie może w pełni zrealizować swoich podstawowych potrzeb bytowych z pobieranej pensji. W grupie tej sytuują się ci, którzy posiadają dochody na osobę mniejsze niż 580 zł miesięcznie. Biedni pracujący nie mają oszczędności, a prawie całe wynagrodzenie wydają na rachunki i wyżywienie. W takiej sytuacji jest już ok. 12 proc. pracujących Polaków, a więc prawie 2 mln ludzi pracujących na etatach, na umowach-zlecenie i o dzieło lub tzw. samozatrudnionych.
Ciekawy i cenny jest komentarz "Anny Kowalczyk"
W Kanadzie z roku na rok, zaczynam obserwować to samo zjawisko. W kraju gdzie rodzina z dziećmi utrzymywana była z jednej pensji a drugie z małżonków mogło zajmować się domem, opieką dzieci oraz wrócić do pracy w chwili gdy te obowiązki zmniejszały się przy wejściu dzieci w wiek szkolny, teraz w wielu młodych rodzinach, wchodzących w dorosłe życie pracują obydwoje co nadal wystarcza jednie na podstawowe potrzeby. Z chwilą przyjścia potomstwa na świat, rodzice pracują na zmiany by oszczędzić na opłatach za opiekunkę a dodatkowo jedno z nich podejmuje jeszcze pracę na pół a czasem cały etat, pracując od 60 do 80 godzin tygodniowo.Na działalność kapitalistyczną składa się: kapitał, wymiana towarowo-pieniężna, praca najemna oraz dążenie do zysku. Jeżeli praca najemna staje się pół-niewolniczą, a pieniądz artykułem luksusowym, także gospodarka kapitalistyczna traci na swojej wydajności i obrotności. Przeradza się wówczas w "pustynię", na której występują jedynie oazy bogactwa.
Skutki takiego społeczeństwa odczuwalne będą już wkrótce. Dzieci pozbawione opieki i kontaktu z rodzicami, notoryczny brak czasu opiekunów na produktywne spędzenie czasu z dziećmi, żoną i innymi członkami rodziny, odbiją się negatywnie na psychice młodych pokoleń a także na samych ludziach dorosłych. Problemy finansowe są najczęściej przyczyną nieporozumień w związkach co często prowadzi do rozwodów. Dzieci z rozbitych rodzin pozbawiane są podstawowych wzorców i nie będą potrafiły budować swojego życia z partnerem w przyszłości.
Czy o to chodzi możnym decydentom tego świata by powrócić do zasad jakimi w stosunku do rodziny kierowano się w czasach niewolnictwa?
Luty jest miesiącem Historii Afro-Amerykańskiej. Z historii tej grupy można się wiele nauczyć, bo powoli wygląda na to, że niewolnictwo nie jest sprawą przeszłości i nie ogranicza się do szczególnej grupy etnicznej.