Metal,niekoniecznie symfoniczny

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »











pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »











pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »











pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »











pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »











pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »











pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »











marek hubert
Posty: 158
Rejestracja: ndz sie 28, 2011 1:04 am

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: marek hubert »

ja pie...le pipek, czy ty masz jeszcze inne zainteresowania?
moze majsterkujesz, albo myslisz czasem w ciszy wlasnego ciala?
bo ja mysle ze ty cos jarasz...!
a jak sie juz napalisz to puscilbys cos z foga albo mirskiej..., albo zabczynskiego i bodo...
nie..., to nie dla mnie a dla nas!
teraz serdecznie dla ciebie podesle ci cos, gdzie bedziesz mogl sobie poszukac na przyszlosc czegos odpowiedniego dla siebie i nas...





pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »

No... postaram siem trochie....

O!

Może to ?












pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Metal,niekoniecznie symfoniczny

Post autor: pipek »

Może i masz rację - jaram się muzyką.
Ano,cóże ja na to poradzę,że muzyczka jara mnie mocniej od pierdziolenia Marii Czubaszek,jęczenia Reflexa o nieużyteczności własnego języka czy też wiecznych wyzwisk Godzila lub malinowatego zamordyzmu.

Przeżyjesz chłopie tyle co ja,to też będziesz wolał muzyczkę od pseudointelektualnych skowytów.
Muzyka przynajmniej nie kłamie - słyszysz to co jest,nic zza zasłony obłudy i pozowania na kogoś,kim się nie jest.

Słuchać chłopie,słuchać - dopóki nas nie poodcinają od wszystkiego......

Zawszeć cuś tam z tego co usłyszysz zostanie...












ODPOWIEDZ