A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Post usunelam.
Powod: brak szacunku dla pogladow innych ludzi oraz tolerancji.
Powod: brak szacunku dla pogladow innych ludzi oraz tolerancji.
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Bzdury gadasz. Dlaczego to niby ateiści nie powinni? Czy z powodu iż nie jestem politykiem nie mam prawa mówić o polityce? Czy dlatego, że nie jestem głodnym biedakiem to nie powinnam mówić o biedzie i głodzie?Do Maliny:
Ateisci nie powinni brac udzialu w dyskusjach na temat religii, to jest moje zdanie i nie powinii zabraniac innym dyskutowania o Bogu i religii na tym forum.
Przykłady można mnożyć. I wskaż mi proszę gdzie to ja zabroniłam komukolwiek dyskutować o religii?????
Pomyliłaś mnie z marychą, bo to ona zwracała mi uwagę iż dział religia na tym forum nie istnieje więc o religii się nie rozmawia.
Reszty nie będę komentować bo mnie osobiście to wprawia w stan zdziwienia (miałam napisać śmieszy) ale nie odmawiam ludziom takich doznań gdy odczuwają potrzebę takich przeżyć. Każdy ma swoją metodę na pożegnanie tych którzy odchodzą.
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Post usuniety z powodu jak wyzej.
Ostatnia jego czesc byla bardzo niewygodna dla ateisty, dlatego nawet smieszna!
A nie chodzilo o sposob zegnania tych, ktorzy odchodza, chodzilo o to co jest potem.
To nie bylo dla ateisty, ale dla tych samych braci w wierze!
Ateista z szacunku dla drugiego czlowieka w tym przypadku powinien zamilczec.
Kto zdazyl przeczytac, to jego!
Aloha dla tych, ktorzy sobie tego zycza!
Ostatnia jego czesc byla bardzo niewygodna dla ateisty, dlatego nawet smieszna!
A nie chodzilo o sposob zegnania tych, ktorzy odchodza, chodzilo o to co jest potem.
To nie bylo dla ateisty, ale dla tych samych braci w wierze!
Ateista z szacunku dla drugiego czlowieka w tym przypadku powinien zamilczec.
Kto zdazyl przeczytac, to jego!
Aloha dla tych, ktorzy sobie tego zycza!
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
nie wiem o czym piszesz ale i ateista poleci samolotem pare tysiecy km aby wziac udzial w np. katolickim pogrzebie katolika i bedzie sie staral nie wyrozniac z tlumu swoim ateizmem... gorzej jest gdy sie siedzi w pierwszym rzedzie w kosciele i ksiadz przemawiajacy do ludzi widzi ze ateista nie modli sie i nie zegna kiedy inni to robia...aloha pisze:Ostatnia jego czesc byla bardzo niewygodna dla ateisty, dlatego nawet smieszna!
A nie chodzilo o sposob zegnania tych, ktorzy odchodza, chodzilo o to co jest potem.
To nie bylo dla ateisty, ale dla tych samych braci w wierze!
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
pipek pisze:Ale tylko w chorych umysłach niewielu.
Ależ panie Pipek, ja naprawdę nic panu nie pomogę na pańskie dolegliwości. Musi pan zwrócic się z tym do dobrego specjalisty.Jestem pewien ze udzieli panu daleko idącej pomocy i wszystko wróci na dobre tory.
Pani malina polecała tu tego typu specjalistów. Może, jako życzliwa osoba, poda panu namiary.
Zdrówka życzę.
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Poradnictwo a la TKJ:tekajot pisze: Ależ panie Pipek, ja naprawdę nic panu nie pomogę na pańskie dolegliwości. Musi pan zwrócic się z tym do dobrego specjalisty.Jestem pewien ze udzieli panu daleko idącej pomocy i wszystko wróci na dobre tory.
Pani malina polecała tu tego typu specjalistów. Może, jako życzliwa osoba, poda panu namiary.
Zdrówka życzę.
bardzo chetnie ale nie potrafię, jestem za mały, pomimo tego zabieram głos bo lubię coś tam napisać choć nie mam niczego do powiedzenia. Odsyła do kogoś innego ale z obśinionymi przez siebie nogawkami.
Jak wysoko sięgnie tak wysoko zostawia swoje ślady.
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
aloha pisze:Post usunelam.
Powod: brak szacunku dla pogladow innych ludzi oraz tolerancji.
A szkoda...
Po pierwsze masz pełne prawo do tego aby mieć swoja opinię i ja głośno wyrażać.
Po drugie ciężko twojemu rozumowaniu odmówić logiki.
Po trzecie poruszyłaś tematy,mogące być zalążkiem do kilku ciekawych dyskusji.
Po czwarte nie tędy droga:
Myślę tylko,że popełniłaś błąd umieszczając swój post w takim miejscu.
Jeśli możesz to otwórz całkiem nowy wątek na przykład w dziale Klub towarzyski,zamieść tam swój post jeszcze raz i zapewniam cię,że znajdzie się kilka osób,które spokojnie z toba podyskutują.
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Nic mi w Twoim poście nie przeszkadzało. Ani jego pierwsza część ani druga ani też dziesiąta. Nie ja przyczyniłam się do usunięcia Twojego postu, wbrew temu co sugerujesz.aloha pisze:Post usuniety z powodu jak wyzej.
Ostatnia jego czesc byla bardzo niewygodna dla ateisty, dlatego nawet smieszna!
A nie chodzilo o sposob zegnania tych, ktorzy odchodza, chodzilo o to co jest potem.
Sprostowałam jedynie Twoje zarzuty w stosunku do mnie jeśli chodzi o przypisanie mi intencji bronienia komukolwiek dyskusji religijnych, o religii i z religią związanych.
Jak też zauważyłaś (mam nadzieję) odniosłam się do Twoich "odczuć potem" wyraźnie pisząc:
Jeśli Ty wymagasz ode mnie tolerowania Twoich "odczuć" tak samo powinno się odnosić to do moich odczuć:nie odmawiam ludziom takich doznań gdy odczuwają potrzebę takich przeżyć. Każdy ma swoją metodę na pożegnanie tych którzy odchodzą.
osobiście to wprawia w stan zdziwienia (miałam napisać śmieszy)
Napisałam szczerze o swych odczuciach a nawet posunęłam się do zmiany na bardziej delikatne określenie.
Zapominasz, że piszesz na publicznym forum gdzie każdy niezależnie od wyznania posiada i ma prawo przedstawić swój punkt widzenia. Jeśli chcesz by Twój tekst był przeczytany tylko przez ludzi o wybranym profilu, prześlij im to drogą prywatną by ograniczyć grupę odbiorców.aloha pisze:To nie bylo dla ateisty, ale dla tych samych braci w wierze!
Ateista z szacunku dla drugiego czlowieka w tym przypadku powinien zamilczec.
Kto zdazyl przeczytac, to jego!
Aloha dla tych, ktorzy sobie tego zycza!
Żądanie od innych milczenia, uważam za nie na miejscu i nieuzasadnione zamykanie ludziom ust.
Zasłanianie się "szacunkiem" jest niczym innym jak próbą wywarcia presji na kogoś kto posiada inne poglądy.
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Aloha, nie przejmuj sie.aloha pisze:Post usuniety z powodu jak wyzej.
Ostatnia jego czesc byla bardzo niewygodna dla ateisty, dlatego nawet smieszna!
A nie chodzilo o sposob zegnania tych, ktorzy odchodza, chodzilo o to co jest potem.
To nie bylo dla ateisty, ale dla tych samych braci w wierze!
Ateista z szacunku dla drugiego czlowieka w tym przypadku powinien zamilczec.
Kto zdazyl przeczytac, to jego!
Aloha dla tych, ktorzy sobie tego zycza!
A zalaczony przez pipka obrazek jest super.
Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....
Obrazek zamieszczony przez Pipka jest swietny, ale braklo czegos dla walczacych ateistow.
Powinien byc jeszcze jeden, walczacy ateisci powinni stac posrodku, jeden skierowany w jedna strone, drugi w druga i strzelac z procy w przedstawicieli obydwu religii na przamian.
Zabraklo takze miejsca na spirytualizm, ale to jest niewidoczne, tego nie da sie pokazac.
Jesli dla kogos na przyklad Tworca Wszechswiata, Zrodlo, Wielka Engrgia, Wielka Sila, Swiallo, Milosc jest religia, gdzie jest miejsce dla takiego kogos?
A gdzie jest miejsce dla kogos, kto ma wszystkie religie polaczone w jedna uniwersalana poniewaz tak to mozna polaczyc i w kazdej religii mozna znalezc wspolne elementy z inna, tego samego Boga takze?
Wciaz sie zastanawiam czy ma sens zamieszczenie mojego post'u, mam go w brudnopisie.
Hmm..., czy mozliwe jest, aby moj post ukryc przed walczacym ateizmem na tym forum?
Czy mozliwa jest tylko sytuacja odwrotna?
Marycho, ja sie niczym nie przejmuje, czasem na bardzo krotko cos mnie glebiej zastanowi, ale moje dobre samopoczucie moze zalezec tylko ode mnie, zyje teraz, w tej chwili, wlasnie kiedy to pisze i teraz wysylam.
Moc pozdrowien:)
Powinien byc jeszcze jeden, walczacy ateisci powinni stac posrodku, jeden skierowany w jedna strone, drugi w druga i strzelac z procy w przedstawicieli obydwu religii na przamian.
Zabraklo takze miejsca na spirytualizm, ale to jest niewidoczne, tego nie da sie pokazac.
Jesli dla kogos na przyklad Tworca Wszechswiata, Zrodlo, Wielka Engrgia, Wielka Sila, Swiallo, Milosc jest religia, gdzie jest miejsce dla takiego kogos?
A gdzie jest miejsce dla kogos, kto ma wszystkie religie polaczone w jedna uniwersalana poniewaz tak to mozna polaczyc i w kazdej religii mozna znalezc wspolne elementy z inna, tego samego Boga takze?
Wciaz sie zastanawiam czy ma sens zamieszczenie mojego post'u, mam go w brudnopisie.
Hmm..., czy mozliwe jest, aby moj post ukryc przed walczacym ateizmem na tym forum?
Czy mozliwa jest tylko sytuacja odwrotna?
Marycho, ja sie niczym nie przejmuje, czasem na bardzo krotko cos mnie glebiej zastanowi, ale moje dobre samopoczucie moze zalezec tylko ode mnie, zyje teraz, w tej chwili, wlasnie kiedy to pisze i teraz wysylam.
Moc pozdrowien:)