Widzę,towarzyszu TKJ,iz jesteście tępi i uparci,jako te pojeby pod Pałacem Prezydenckim.
Krzykiem chcecie dowieść swoich racji,nie zwracając uwagi na to,co wam towarzyszu mówią.
Napisałem byłem wyraźnie co:
Są zawody,w ktorych można pracować jako wolny strzelec podhalański,ale do tego nie potrzeba żadnej szkoły,są natomiast zawody w ktorych bez licencji stanowej,można sobie dyplomem szkoły podetrzeć tyłek.
Pisałem również o samodzielnym wykonywaniu zawodu,nie o pracowaniu dla innych.
Co zaś się tyczy waszego następnego bzdurnego pytania,
Znaczy się wyksztalciuchu Pipek, że każdy kto jest zatrudniony w swojej specjalności przez firmę a legitymuje się dyplomem uniwersyteckim(magisterium, doktoratem) nieamerykańskiej uczelni musi w USA zdać państwowy egzamin i mieć licencję???.
to widzę iż osoby o mentalności prostego cepa chciałyby,aby wszystko było w taki sam prostacki sposób skonstruowane,jak one same.
Niestety,rzeczywistość odbiega od pobożnych życzeń idiotów;
w wielu przypadkach nawet posiadanie dyplomu z innego amerykańskiego stanu nie jest honorowane;
jeśli posiada się dyplom ze stanu A,a chce się pracować w stanie B,to trzeba ponownie zdać egzamin stanowy w stanie B.
I teraz w zależności od wykonywanego zawodu,jeśli jest się zatrudnionym w firmie i pod nadzorem osób posiadających certyfikaty stanowe,to czasami nie jest to konieczne.
Ale jest dużo zawodów,gdzie wymaga się nostryfikacji dyplomów i zdawania egzaminów zawodowych uprawniających do wykonywania danego zawodu,bez względu na to czy pracuje się samodzielnie,czy dla firmy.
Każdy stan ma swoje przepisy prawne i swoja listę zawodów regulowanych.