W Bibli panie szanowny,w Bibli.W którym podręczniku historii to napisano?
wolnosc satyry
Re: wolnosc satyry
Re: wolnosc satyry
Na której stronie? Mam kilka egzemplarzy może któryś będzie taki sam jak i pana. Przejrzałem jeden od dechy do dechy i nie natrafiłem na dane statystyczne o których pan pisze.pipek pisze:W Bibli panie szanowny,w Bibli.
Re: wolnosc satyry
Boś pan ślepy i głuchy.Przejrzałem jeden od dechy do dechy i nie natrafiłem na dane statystyczne o których pan pisze.
Re: wolnosc satyry
Panie Pipek. Biblia to dwie części. Stary i Nowy Testament.pipek pisze:Boś pan ślepy i głuchy.
Chrześcijaństwo, jeśli się dobrze rozeznaję to Testament NOWY.
Stary Testament dotyczy tych, jak to niektórzy tak sobie żartują, starszych braci w wierze.
No więc, ja od dechy do dechy przewertowałem część rozpoczynającą chrześcijaństwo i niczego o hektolitrach krwi i milionach pomordowanych nie znalazłem.
Pan musi mieć jakąś inna Biblię z innym Nowym Testamentem.
Powiedz pan, bo wiedzy nigdy nie za wiele.
Re: wolnosc satyry
Panie tekajot,skaczesz pan po tematach jak pijana pchła - zaczynasz pan dysputę w odniesieniu do cytatu:
Jak masz pan Alzheimera,to idź pan do lekarza,a nie udzielaj siem pan w dyskursach,do ktorych trzeba wnieść trochie więcej niż "copy" and "paste".
a teraz bredzisz pan cuś o "hektolitrach krwi".Panie pomorzak,nie rozśmieszaj mnie pan z tym wolnym wyborem,który w wykonaniu chrześcijańskiego boga wyglądał mniej więcej tak - wrzucono faceta w środek jeziora i dano mu do wyboru;
może płynąć, iść na nogach albo nie robić nic i utopić się od razu.
Jak masz pan Alzheimera,to idź pan do lekarza,a nie udzielaj siem pan w dyskursach,do ktorych trzeba wnieść trochie więcej niż "copy" and "paste".
Re: wolnosc satyry
Panie Pipek,pipek pisze: Panie pomorzak,nie rozśmieszaj mnie pan z tym wolnym wyborem,
na poczatek tak aby nie krecic sie w kolko.
Wiara z punktu widzenia wierzacego czyli co kogo dotyczy.
Czy wierzysz pan w Boga?
Jesli nie to mozemy sobie darowac reszte dyskusji.
Jesli tak to mozemy pogadac.
Mysle ze warto ustalic pozycje na ktorych sie znajdujemy.
Jesli chcemy pogadac na temat religi jako takiej to tez OK
pozdro
PS. Niech mi pan przytoczy chocby jedna stricte religijna wojne, gdzie chodzilo tylko o religie a nie o przejecie wladzy pod pozorem religii.
Re: wolnosc satyry
No tak panie Pipek, pokiełbasiło mi się z innym tematem który napisał pan w tym samym wątku i to pewnie dlatego że przed tym pisałem o Aztekach. Inna sprawa jest że te hektolitry(???) wytoczonej krwi i te miliony(???) pomordowanych nie były z powodu religii jako takiej ale z powodu utrzymania/zagarnięcia władzy używając religii jako przykrywki. Nie znamy historii innych ludów w których odbywał się prawdopodobnie podobny proces pozbawiania/zagarniania władzy.
Przejrzałem Nowy Testament i nigdzie nie znalazłem zdarzenia w którym Bóg wyrzucił kogoś na środek jeziora.
Wiem że łódź tonęła i Jezus powiedział do apostoła aby z niej wyszedł i zaczął iść w jego kierunku. I doszedł, chociaż miał momenty niewiary w Jezusa i zaczynał tonąć.
Przejrzałem Nowy Testament i nigdzie nie znalazłem zdarzenia w którym Bóg wyrzucił kogoś na środek jeziora.
Wiem że łódź tonęła i Jezus powiedział do apostoła aby z niej wyszedł i zaczął iść w jego kierunku. I doszedł, chociaż miał momenty niewiary w Jezusa i zaczynał tonąć.
