01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Jakby tzw. - na tzw. ważnym stanowisku i często występujący w telewizji, radiu, opisywany w powszechnych mediach - polityk rozsypał piasek, i powiedział Polakom że to jest ziarno, to by dziobali, że trudno by było się dopchać...
Jeśli ja - czyli osoba na żadnym stanowisku, całkowicie zmilczana przez tzw. media - piszę, wykazuję, przedstawiam, udowadniam, że to są manipulacje, kłamstwa, szkody, marnotrawstwo, oszustwa, malwersacje, kradzieże; że jest to niszczenie, pogrążanie; zdrada, itp., itd. - i nikt tego nie podważa - to mogę sobie tym się zajmować, ile tylko sobie chcę...
Tego pierwszego posłucha i pójdzie za nim tzw. Polski naród, a mnie nikt...
Smacznego...
14.02.2013
Polska otrzyma ok. 500 mld zł z budżetu UE na lata 2014-2020
https://www.google.pl/search?q=Polska+o ... =firefox-a
*
składka unijna polski w latach 2014-2020 wyniesie mld
https://www.google.pl/search?q=sk%C5%82 ... =firefox-a
http://kuzmiuk.blog.onet.pl/
W latach 2007-2013 zapłacimy około 24 mld składki, natomiast w latach 2014-2020 blisko 40 mld euro (taką prognozę naszej składki przedstawiła KE), a więc aż o 16 mld euro więcej.
Nie spełnimy wymogów, by dostać tą wymienioną kwotę, no ale policzmy, jakbyśmy dostali całą sumę 500 mld zł : 7 lat = 71 mld i 428 mln zł minus składka unijna (szacuje się ją na poziomie 30-40 mld euro* x 4 zł = 120-160 mld zł), minus koszty biurokracji, minus defraudacje, przekręty, minus odsetki dla banków od pożyczek (bo trzeba wnieść „wkład własny”), minus koszty utrzymywania zbędnych, szkodliwych „inwestycji” = jeszcze bardziej ogromne dopłacanie do „interesu”...
Więcej szczegółów m.in. o tzw. „dopłatach”: Wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=166&start=75
Jeśli ja - czyli osoba na żadnym stanowisku, całkowicie zmilczana przez tzw. media - piszę, wykazuję, przedstawiam, udowadniam, że to są manipulacje, kłamstwa, szkody, marnotrawstwo, oszustwa, malwersacje, kradzieże; że jest to niszczenie, pogrążanie; zdrada, itp., itd. - i nikt tego nie podważa - to mogę sobie tym się zajmować, ile tylko sobie chcę...
Tego pierwszego posłucha i pójdzie za nim tzw. Polski naród, a mnie nikt...
Smacznego...
14.02.2013
Polska otrzyma ok. 500 mld zł z budżetu UE na lata 2014-2020
https://www.google.pl/search?q=Polska+o ... =firefox-a
*
składka unijna polski w latach 2014-2020 wyniesie mld
https://www.google.pl/search?q=sk%C5%82 ... =firefox-a
http://kuzmiuk.blog.onet.pl/
W latach 2007-2013 zapłacimy około 24 mld składki, natomiast w latach 2014-2020 blisko 40 mld euro (taką prognozę naszej składki przedstawiła KE), a więc aż o 16 mld euro więcej.
Nie spełnimy wymogów, by dostać tą wymienioną kwotę, no ale policzmy, jakbyśmy dostali całą sumę 500 mld zł : 7 lat = 71 mld i 428 mln zł minus składka unijna (szacuje się ją na poziomie 30-40 mld euro* x 4 zł = 120-160 mld zł), minus koszty biurokracji, minus defraudacje, przekręty, minus odsetki dla banków od pożyczek (bo trzeba wnieść „wkład własny”), minus koszty utrzymywania zbędnych, szkodliwych „inwestycji” = jeszcze bardziej ogromne dopłacanie do „interesu”...
Więcej szczegółów m.in. o tzw. „dopłatach”: Wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=166&start=75
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
*coroczna składka unijna (30-40 mld euro)
Janpinski.nowyekran.pl/post/44720,frajerzy-placa | 18.12.2011 00:12
Polska klasa polityczna została skorumpowana. Naszym politykom (zresztą nie tylko naszym) zaoferowano ogromne wynagrodzenia, dożywotnie emerytury (jak donosi prasa, „europejska” emerytura Jerzego Buzka, który przez 2,5 roku był szefem parlamentu to 25 tys. zł miesięcznie do końca życia), nasi politycy za taką kasę są „gotowi” zrobić wszystko. A nawet więcej.
http://www.google.pl/search?q=emerytura ... =firefox-a
Wyborcza.biz/finanse/1,105684,13392574,Niepokojace_dane__kolejnych_37_2_tys__osob_w_petli.html#BoxBizTxt | 14.02.2013 r.
NIEPOKOJĄCE DANE: KOLEJNYCH 37,2 TYS. OSÓB W PĘTLI DŁUGÓW
Zadłużenie Polaków wzrosło w 2012 r. o 3,9 mld zł (Źródło: iStock)
38,5 mld zł przeterminowanych długów mieli Polacy na koniec 2012 r. Tylko w ciągu ostatniego kwartału liczba osób nie radzących sobie z opłacaniem comiesięcznych rachunków wzrosła o 37,2 tys. osób
To najnowsze wyliczenia firmy Infomonitor BIG, która - jako jedna z trzech w kraju - zbiera informacje o osobach nie spłacających na czas swoich zobowiązań. Na „czarną” listę Infomonitora (tak jak i pozostałych dwóch firm tego typu) można trafić mają co najmniej 60-dniowe opóźnienia w płatnościach. Według opublikowanych we wtorek wyliczeń Infomonitora w sumie kłopoty z regulowaniem comiesięcznych zobowiązań - zarówno rat bankowych kredytów, jak i czynszów lub rachunków za prąd, gaz, telefon - ma już 2,25 mln osób. I jest to niestety nowy rekord, bo np. na początku 2011 r. były to 2 mln osób. Rośnie też góra nie spłacanych w terminie zobowiązań. Jeszcze tok temu łączna wartość zaległości wynosiła 34,3 mld zł, teraz jest już o ponad 4 mld zł większa.
Od początku 2010 r. odsetek nie spłacanych w terminie kredytów konsumpcyjnych wzrósł z 14,3 proc. do 17,2 proc., zaś kredytów hipotecznych dla osób prywatnych - z 1,5 proc. do 2,7 proc. Z łącznej puli 38,5 mld zł naszych nie spłacanych w terminie długów aż 20,9 mld zł przypada na kredyty konsumpcyjne, zaś kolejne 8,6 mld zł na kredyty mieszkaniowe.
1/3 osób w pętli zadłużenia?
Jak dużą część z 2,25 mln osób mających kłopoty z regulowaniem zobowiązań mają ci, którzy są już wzięci w kleszcze odsetek od odsetek i mają komorników na karku? Takich danych nie ma, ale z szacunków socjologów, z którymi od czasu do czasu rozmawiają dziennikarze „Gazety” wynika, że może to być ok. jedna trzecia-jedna czwarta osób nie spłacających na czas swoich zobowiązań. Czyli między 500 a 700 tys. osób.
Maciej Samcik
Wyborcza.biz/finanse/1,105684,13392574,Niepokojace_dane__kolejnych_37_2_tys__osob_w_petli.html#BoxBizTxt#ixzz2KxrC1gwf
Janpinski.nowyekran.pl/post/44720,frajerzy-placa | 18.12.2011 00:12
Polska klasa polityczna została skorumpowana. Naszym politykom (zresztą nie tylko naszym) zaoferowano ogromne wynagrodzenia, dożywotnie emerytury (jak donosi prasa, „europejska” emerytura Jerzego Buzka, który przez 2,5 roku był szefem parlamentu to 25 tys. zł miesięcznie do końca życia), nasi politycy za taką kasę są „gotowi” zrobić wszystko. A nawet więcej.
http://www.google.pl/search?q=emerytura ... =firefox-a
Wyborcza.biz/finanse/1,105684,13392574,Niepokojace_dane__kolejnych_37_2_tys__osob_w_petli.html#BoxBizTxt | 14.02.2013 r.
NIEPOKOJĄCE DANE: KOLEJNYCH 37,2 TYS. OSÓB W PĘTLI DŁUGÓW
Zadłużenie Polaków wzrosło w 2012 r. o 3,9 mld zł (Źródło: iStock)
38,5 mld zł przeterminowanych długów mieli Polacy na koniec 2012 r. Tylko w ciągu ostatniego kwartału liczba osób nie radzących sobie z opłacaniem comiesięcznych rachunków wzrosła o 37,2 tys. osób
To najnowsze wyliczenia firmy Infomonitor BIG, która - jako jedna z trzech w kraju - zbiera informacje o osobach nie spłacających na czas swoich zobowiązań. Na „czarną” listę Infomonitora (tak jak i pozostałych dwóch firm tego typu) można trafić mają co najmniej 60-dniowe opóźnienia w płatnościach. Według opublikowanych we wtorek wyliczeń Infomonitora w sumie kłopoty z regulowaniem comiesięcznych zobowiązań - zarówno rat bankowych kredytów, jak i czynszów lub rachunków za prąd, gaz, telefon - ma już 2,25 mln osób. I jest to niestety nowy rekord, bo np. na początku 2011 r. były to 2 mln osób. Rośnie też góra nie spłacanych w terminie zobowiązań. Jeszcze tok temu łączna wartość zaległości wynosiła 34,3 mld zł, teraz jest już o ponad 4 mld zł większa.
Od początku 2010 r. odsetek nie spłacanych w terminie kredytów konsumpcyjnych wzrósł z 14,3 proc. do 17,2 proc., zaś kredytów hipotecznych dla osób prywatnych - z 1,5 proc. do 2,7 proc. Z łącznej puli 38,5 mld zł naszych nie spłacanych w terminie długów aż 20,9 mld zł przypada na kredyty konsumpcyjne, zaś kolejne 8,6 mld zł na kredyty mieszkaniowe.
1/3 osób w pętli zadłużenia?
Jak dużą część z 2,25 mln osób mających kłopoty z regulowaniem zobowiązań mają ci, którzy są już wzięci w kleszcze odsetek od odsetek i mają komorników na karku? Takich danych nie ma, ale z szacunków socjologów, z którymi od czasu do czasu rozmawiają dziennikarze „Gazety” wynika, że może to być ok. jedna trzecia-jedna czwarta osób nie spłacających na czas swoich zobowiązań. Czyli między 500 a 700 tys. osób.
Maciej Samcik
Wyborcza.biz/finanse/1,105684,13392574,Niepokojace_dane__kolejnych_37_2_tys__osob_w_petli.html#BoxBizTxt#ixzz2KxrC1gwf
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 6702147251 | 14.02.2013
DLACZEGO PAŃSTWO POLSKIE PRZESTAJE FUNKCJONOWAĆ?
Zadłużenie państwa wynosi już ponad bilion złotych, zaś w Polsce liczba dłużników zwiększyła się do 2,3 miliona osób zadłużonych na ponad 40 miliardów. Grozi nam finansowa katastrofa państwa - pisze na portalu stefczyk.info ekonomista Janusz Szewczak
Idzie bieda, drożyzna i bezrobocie. Od 2007 r. od czasu przejęcia władzy przez obecną koalicję szaleńczo podrożała żywność: mięso i jaja o ponad 60 proc., ryby ponad 50 proc., chleb, cukier i kiełbasa o blisko 40 proc., energia elektryczna i gaz o ok. 50 proc., a obiecywana tak często przez Premiera ciepła woda w kranie o ponad 30 proc.
Rośnie liczba dłużników. To już 2,3 mln osób i blisko 40 mld zł zadłużenia, 71 zł podwyżki dla 10 mln emerytów w marcu nie wyrówna nawet wzrostu kosztów samej żywności, nie mówiąc o cenach leków, przejazdów i usług komunalnych. Drożeją ceny kredytów, banki podnoszą marże.
Polski dług publiczny przekroczył 1 bln zł – to już dług nie tyle publiczny co kosmiczny, realnie, łącznie z 60-80 mld zł ukrytego długu przekroczyliśmy już oba progi konstytucyjne 55 i 60 proc. w relacji do PKB. Już nawet Komisja Europejska ostrzega Polskę, że grozi nam ryzyko długotrwałej biedy rosnącego bezrobocia i wykluczenia, blisko 10 mln Polaków.
Na 390 tys. nowonarodzonych dzieci, blisko 130 tys., a więc co trzecie rodzi się w Polsce w biedzie lub nędzy i rodzinach w których miesięczny dochód nie przekracza 539 zł, a 500 zł i minimum egzystencji w naszym kraju. Polską gospodarkę w dwóch najbliższych latach dobiją banki i długi Polski i Polaków. Przestajemy spłacać kredyty, przyrost tzw. złych kredytów jest najwyższy i najszybszy od 2005 r.
Już prawie 9 proc. zaciągniętych w bankach kredytów jest zagrożonych, zagrożona jest co 6 pożyczka konsumpcyjna, wzrasta zagrożenie dla płatności kredytów hipotecznych, wskaźnik ubóstwa wśród małżeństw z czwórką dzieci oscyluje wokół 35 proc. W Polsce nawet
Idzie więc prawdziwa bieda i kryzys, o jakim Polacy ogłupiani medialnie wirtualnym sukcesem unijnego budżetu nie maja nawet bladego pojęcia.
Rząd zaczyna żyć w wirtualnym świecie swych historycznych „sukcesów”. Jednocześnie nie panuje już tak naprawdę nad niczym, ani nad polskimi długami, ani nad polską gospodarką, ani nad polską walutą. Nadchodzi prawdziwe finansowe i gospodarcze tsunami. Mamy humorystyczny i kompletnie nierealny budżet państwa, załamanie w produkcji, konsumpcji i inwestycjach. Sytuacja jest ze wszech miar alarmowa. Rząd i jego eksperci nie ogarniają organizacyjnie i intelektualnie, nawet w przybliżonej skali nadchodzących zagrożeń. Legislacyjne bezprawie, urzędnicze niechlujstwo oraz pogarda dla zwykłego obywatela osiągają prawdziwe apogeum. Już wkrótce staniemy w obliczu największego kryzysu gospodarczego ostatniego 20-lecia.
Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK
[fot. PAP/L.Szymański]
DLACZEGO PAŃSTWO POLSKIE PRZESTAJE FUNKCJONOWAĆ?
Zadłużenie państwa wynosi już ponad bilion złotych, zaś w Polsce liczba dłużników zwiększyła się do 2,3 miliona osób zadłużonych na ponad 40 miliardów. Grozi nam finansowa katastrofa państwa - pisze na portalu stefczyk.info ekonomista Janusz Szewczak
Idzie bieda, drożyzna i bezrobocie. Od 2007 r. od czasu przejęcia władzy przez obecną koalicję szaleńczo podrożała żywność: mięso i jaja o ponad 60 proc., ryby ponad 50 proc., chleb, cukier i kiełbasa o blisko 40 proc., energia elektryczna i gaz o ok. 50 proc., a obiecywana tak często przez Premiera ciepła woda w kranie o ponad 30 proc.
Rośnie liczba dłużników. To już 2,3 mln osób i blisko 40 mld zł zadłużenia, 71 zł podwyżki dla 10 mln emerytów w marcu nie wyrówna nawet wzrostu kosztów samej żywności, nie mówiąc o cenach leków, przejazdów i usług komunalnych. Drożeją ceny kredytów, banki podnoszą marże.
Polski dług publiczny przekroczył 1 bln zł – to już dług nie tyle publiczny co kosmiczny, realnie, łącznie z 60-80 mld zł ukrytego długu przekroczyliśmy już oba progi konstytucyjne 55 i 60 proc. w relacji do PKB. Już nawet Komisja Europejska ostrzega Polskę, że grozi nam ryzyko długotrwałej biedy rosnącego bezrobocia i wykluczenia, blisko 10 mln Polaków.
Na 390 tys. nowonarodzonych dzieci, blisko 130 tys., a więc co trzecie rodzi się w Polsce w biedzie lub nędzy i rodzinach w których miesięczny dochód nie przekracza 539 zł, a 500 zł i minimum egzystencji w naszym kraju. Polską gospodarkę w dwóch najbliższych latach dobiją banki i długi Polski i Polaków. Przestajemy spłacać kredyty, przyrost tzw. złych kredytów jest najwyższy i najszybszy od 2005 r.
Już prawie 9 proc. zaciągniętych w bankach kredytów jest zagrożonych, zagrożona jest co 6 pożyczka konsumpcyjna, wzrasta zagrożenie dla płatności kredytów hipotecznych, wskaźnik ubóstwa wśród małżeństw z czwórką dzieci oscyluje wokół 35 proc. W Polsce nawet
Idzie więc prawdziwa bieda i kryzys, o jakim Polacy ogłupiani medialnie wirtualnym sukcesem unijnego budżetu nie maja nawet bladego pojęcia.
Rząd zaczyna żyć w wirtualnym świecie swych historycznych „sukcesów”. Jednocześnie nie panuje już tak naprawdę nad niczym, ani nad polskimi długami, ani nad polską gospodarką, ani nad polską walutą. Nadchodzi prawdziwe finansowe i gospodarcze tsunami. Mamy humorystyczny i kompletnie nierealny budżet państwa, załamanie w produkcji, konsumpcji i inwestycjach. Sytuacja jest ze wszech miar alarmowa. Rząd i jego eksperci nie ogarniają organizacyjnie i intelektualnie, nawet w przybliżonej skali nadchodzących zagrożeń. Legislacyjne bezprawie, urzędnicze niechlujstwo oraz pogarda dla zwykłego obywatela osiągają prawdziwe apogeum. Już wkrótce staniemy w obliczu największego kryzysu gospodarczego ostatniego 20-lecia.
Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK
[fot. PAP/L.Szymański]
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Do godziny próby dla Narodu Polskiego (sobota, 12.00 - pod Sejmem) pozostała niecała doba.
To wówczas Polacy wykażą kim są: dalej nieodpowiedzialnym, bezwolnym, wynaturzonym, zdebilałym, zdegenerowanym ludzkim bydłem, czy już ludźmi świadomymi, odpowiedzialnymi, konstruktywnymi, którzy nie pozwolą na dalsze realizowanie utopii, a w jej ramach niszczenie, pogrążanie, czyli kontynuowanie, w dodatku wszechstronnie, destrukcji?
I wprowadzą racjonalny ustrój, a m.in.:
Każdy może przedstawić projekt, i każdy może go podważyć na ogólnodostępnym forum rządowo-ludowym.
Jest coś, co NIGDY nie było (z oczywistych względów – bo od zawsze rządzą, a by przestali, psychopaci i ich pomocnicy debile) stosowane, a mianowicie: konstruktywna dyktatura opierająca się na całościowych, nie podważonych merytorycznie argumentach. A podważyć w niej propozycje może - ale wyłącznie merytorycznie - każdy! – To jest podwójne zabezpieczenie: trzeba całościowo, czyli dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznie, w tym dalekowzrocznie wykazać, udowodnić zasadność propozycji, a dopiero gdy nikt tego merytorycznie nie podważy – to drugie zabezpieczenie, staje się ona decyzją, na podstawie której podejmuje się działania. A więc nie decyduje się w niej kierując się emocjami, nie postępuje egoistycznie, krótkowzrocznie, bezmyślnie, nie decyduje w niej głos większości, kast, np. górniczej, rolniczej, religijnej, grup biznesowych, ludzi zasobnych finansowo, itp., itd.; nie realizuje się w niej utopii!
Jeszcze inaczej:
Na czym polega realizowanie założeń racjonalnego ustroju/co to jest konstruktywna dyktatura (czyli przeciwieństwo obecnej: destrukcyjnej - opierającej się na rządach finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi polityków, w tym z pomocą przekupionych, podporządkowanych, opanowanych przez nich mediów; niszczycielskich, pogrążających, wszechstronnych destruktorów).
W skrócie:
- otóż w takim systemie decydują wyłącznie - merytorycznie niepodważone - racjonalne argumenty, które może przedstawić nawet jedna i to dowolna osoba, a nie głosowanie;
- nie wolno szkodzić, niszczyć, degenerować, pogrążać przyrody, środowiska, zasobów, ludzi, w tym przyszłych pokoleń, realizować utopii, a wręcz przeciwnie - wolno dokonywać wyłącznie pozytywnych inwestycji, a więc trzeba postępować, działać JEDYNIE konstruktywnie, czyli osiągać pozytywne cele, w tym, wszechstronnie, doskonalić nasz gatunek, a więc sytuacja na Ziemi ma być, wszechstronnie, coraz lepsza!
Przedstawiam najkrócej jak to jest merytorycznie możliwe, jak powinny przebiegać profesjonalne, a więc możliwie najkorzystniej, wybory na radnego, posła, senatora, ministra, członka rządu, i na inne funkcje, stanowiska:
- na przykładzie polityków: na stronie głównej portalu Sejmu trzeba zamieścić link do ogólnodostępnego forum, gdzie po zarejestrowaniu się każdy obywatel RP może zgłosić swoją kandydaturę, po wypełnieniu odpowiedniego formularza (dzięki czemu każdy może sam porównać poziom, kompetencje kandydatów). Po pozytywnej weryfikacji najlepszych ofert, niezależna, kompetentna, składająca się z profesjonalistów z odpowiednich dziedzin komisja wyborcza dokonuje jawnie, w sposób merytorycznie uzasadniony wyboru kandydatów na odpowiednie stanowiska, a ich wybór staje się prawomocny po 3. miesiącach, w czasie których można składać, wyłącznie merytorycznie uzasadnione, zastrzeżenia, skargi, kontrpropozycje. Członkowie komisji ponoszą surowe konsekwencje dokonania niewłaściwego wyboru. W czasie kadencji także można, merytorycznie, podważyć czyjeś kompetencje, a w razie stwierdzenia tego zasadności, na podstawie nawet jednego niepodważonego głosu obywatelskiego, trzeba usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się do pełnienia tego zadania, czy, gdy ktoś inny ma lepsze predyspozycje.
Powtarzam:
- każdy spełniający wymogi może przedstawić swoją kandydaturę,
- niezależna komisja (nigdy nigdzie nie należeli, nikomu nie podlegają, od nikogo, poza społeczeństwem, nie są zależni finansowo),
- wyboru dokonują w sposób merytorycznie uzasadniony, jawnie, i są aż 3. miesiące na tego podważenie, wskazanie innej kandydatury,
- w każdej chwili w uzasadnionych przypadkach można usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się, lub gdy jest lepszy kandydat/ka,
- członkowie komisji ponoszą indywidualnie surowe konsekwencje dokonania niewłaściwego/nie najlepszego wyboru.
ZABEZPIECZENIA
Nie wolno:
- tworzyć organizacji (partii) politycznych (bo ich członkowie zajmują się swoimi interesami, i w ramach tego współpracą z światem biznesu, zajmują się korumpowaniem, obstawianiem swoim ludźmi, opanowywaniem, podporządkowywaniem struktur państwa, w tym m.in. mediów, banków, przedsiębiorstw, wszystkich szczebli władz, administracji),
- występować politykom w mediach (czy np. projekty ustaw przygotowuje się, a same ustawy uchwala w studiu telewizyjnym, radiowym... Czy dyskusje przed widzami, słuchaczami, z samego założenia, mogą być szczere... Czy politycy nie mają gdzie dyskutować, pracować... Czy zajmując się występami, angażując w to, programując na to, umysł, poświęcając na to czas, inwencję, energię, tzw. polityk staje się kompetentniejszy (a przecież nim więcej występuje, to masom się zdaje, że tym bardziej jest kompetentny, a nie odwrotnie). Obywatele nie mają mieć odczuć do polityków takich, jak do aktorów, i w związku z tym odpowiednich... wspomnień, sentymentów, oczekiwań)...,
- prowadzić kampanii wyborczej w telewizji, radiu, w msh publicznych (np. z wykorzystaniem tablic tzw. reklamowych)(o wyniku wyborów nie mają decydować: ograniczające się do odbioru tego, co im podsuną media, lenistwo obywateli, ich emocje, rozpoznawalność kandydata, nieracjonalna, za to emocjonalna presja publiczna),
- przeznaczać na to czyichkolwiek, w tym własnych pieniędzy (o wyniku wyborów nie mają decydować pieniądze),
- prowadzić sondaży (o wyniku wyborów nie ma decydować presja większości (w dodatku wynikła, w dodatku z sterowanego instynktu stadnego)).
Za zmilczanie osób wybitnych, za niedopuszczenie do głosu, za jego nie upublicznienie - w przypadku merytorycznych, rzetelnych, całościowo przeanalizowanych, wykazanych/racjonalnych argumentów - odpowiadałoby się jak za zdradę narodową. Publicznym msm do przedstawiania takich argumentów powinno być rządowo-ludowe forum internetowe, gdzie rząd, każda inna osoba przedstawia całościowo wykazane propozycje, a KAŻDY może je - merytorycznie - podważyć.
Za ignorowanie merytorycznych kontrargumentów, za ignorowanie racjonalnych projektów, za szkodliwe działania odpowiadałoby się jak za zdradę narodową.
*Zdrada narodowa = (najczęściej) szubienica.
PRAWO UNIWERSALNE/NADRZĘDNE (PUN) - OBOWIĄZUJĄCE ZAWSZE, WSZYSTKICH I WSZĘDZIE
Wszystko, a więc stan jednostek, sytuacja społeczeństw, stan środowiska, przyrody, zasobów/Natury musi być w coraz lepszym stanie. A więc unormowania prawne, zachowanie, postępowanie, działania muszą być uzasadnione wyłącznie logicznie, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznie, a więc i dalekowzrocznie, czyli jednocześnie odpowiedzialnie. Czyli nie wolno kierować się emocjami, naśladownictwem, instynktem stadnym, głosem większości, utopijnymi, w tym religijnymi dogmatami/wymysłami, ryzykować, narażać bez najwyższej konieczności i w stopniu absolutnie zasadnie niezbędnym A więc nie wolno dopuszczać do rozmnażania się ludzi o niekorzystnym, szkodliwym potencjale, do przerostu populacji, szkodzić, niszczyć, wypaczać, demoralizować, wynaturzać, zaśmiecać, zatruwać umysły, uszkadzać psychik; szkodzić zdrowiu; przyczyniać się do uszkadzania, niekorzystnych zmian w genach; obniżać potencjały; degenerować; pogrążać.
Każdy, kto łamie którąkolwiek część Prawa Uniwersalnego/Nadrzędnego (PUN) jest wyjęty z pod wszelkiego prawa, czyli także bez względu na zajmowane stanowisko, posiadanie immunitetu, unormowania międzynarodowe itp., i każdy ma nie tylko prawo, ale i obowiązek podjąć wszelkie współmierne, efektywne - skuteczne - działania, celem zakończenia łamania PUN, a inni są zobowiązani do udzielenia w tym celu wszelkiego potrzebnego wsparcia, pomocy. Za wskazanie łamiącego prawo PUN, za doprowadzenie do zakończenia łamania tego Prawa, udzielenie w tym celu wsparcia, pomocy należy się wysoka nagroda i honory. Łamanie prawa PUN jest, odpowiednio, zbrodnią przeciwko przyrodzie, ludzkości/Naturze i podlega jak najsurowszemu osądzeniu przez odpowiedni organ prawny.
------------------------------------------------------
WPROWADZENIE RACJONALNEGO USTROJU
http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... e8812498ed
To wówczas Polacy wykażą kim są: dalej nieodpowiedzialnym, bezwolnym, wynaturzonym, zdebilałym, zdegenerowanym ludzkim bydłem, czy już ludźmi świadomymi, odpowiedzialnymi, konstruktywnymi, którzy nie pozwolą na dalsze realizowanie utopii, a w jej ramach niszczenie, pogrążanie, czyli kontynuowanie, w dodatku wszechstronnie, destrukcji?
I wprowadzą racjonalny ustrój, a m.in.:
Każdy może przedstawić projekt, i każdy może go podważyć na ogólnodostępnym forum rządowo-ludowym.
Jest coś, co NIGDY nie było (z oczywistych względów – bo od zawsze rządzą, a by przestali, psychopaci i ich pomocnicy debile) stosowane, a mianowicie: konstruktywna dyktatura opierająca się na całościowych, nie podważonych merytorycznie argumentach. A podważyć w niej propozycje może - ale wyłącznie merytorycznie - każdy! – To jest podwójne zabezpieczenie: trzeba całościowo, czyli dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznie, w tym dalekowzrocznie wykazać, udowodnić zasadność propozycji, a dopiero gdy nikt tego merytorycznie nie podważy – to drugie zabezpieczenie, staje się ona decyzją, na podstawie której podejmuje się działania. A więc nie decyduje się w niej kierując się emocjami, nie postępuje egoistycznie, krótkowzrocznie, bezmyślnie, nie decyduje w niej głos większości, kast, np. górniczej, rolniczej, religijnej, grup biznesowych, ludzi zasobnych finansowo, itp., itd.; nie realizuje się w niej utopii!
Jeszcze inaczej:
Na czym polega realizowanie założeń racjonalnego ustroju/co to jest konstruktywna dyktatura (czyli przeciwieństwo obecnej: destrukcyjnej - opierającej się na rządach finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi polityków, w tym z pomocą przekupionych, podporządkowanych, opanowanych przez nich mediów; niszczycielskich, pogrążających, wszechstronnych destruktorów).
W skrócie:
- otóż w takim systemie decydują wyłącznie - merytorycznie niepodważone - racjonalne argumenty, które może przedstawić nawet jedna i to dowolna osoba, a nie głosowanie;
- nie wolno szkodzić, niszczyć, degenerować, pogrążać przyrody, środowiska, zasobów, ludzi, w tym przyszłych pokoleń, realizować utopii, a wręcz przeciwnie - wolno dokonywać wyłącznie pozytywnych inwestycji, a więc trzeba postępować, działać JEDYNIE konstruktywnie, czyli osiągać pozytywne cele, w tym, wszechstronnie, doskonalić nasz gatunek, a więc sytuacja na Ziemi ma być, wszechstronnie, coraz lepsza!
Przedstawiam najkrócej jak to jest merytorycznie możliwe, jak powinny przebiegać profesjonalne, a więc możliwie najkorzystniej, wybory na radnego, posła, senatora, ministra, członka rządu, i na inne funkcje, stanowiska:
- na przykładzie polityków: na stronie głównej portalu Sejmu trzeba zamieścić link do ogólnodostępnego forum, gdzie po zarejestrowaniu się każdy obywatel RP może zgłosić swoją kandydaturę, po wypełnieniu odpowiedniego formularza (dzięki czemu każdy może sam porównać poziom, kompetencje kandydatów). Po pozytywnej weryfikacji najlepszych ofert, niezależna, kompetentna, składająca się z profesjonalistów z odpowiednich dziedzin komisja wyborcza dokonuje jawnie, w sposób merytorycznie uzasadniony wyboru kandydatów na odpowiednie stanowiska, a ich wybór staje się prawomocny po 3. miesiącach, w czasie których można składać, wyłącznie merytorycznie uzasadnione, zastrzeżenia, skargi, kontrpropozycje. Członkowie komisji ponoszą surowe konsekwencje dokonania niewłaściwego wyboru. W czasie kadencji także można, merytorycznie, podważyć czyjeś kompetencje, a w razie stwierdzenia tego zasadności, na podstawie nawet jednego niepodważonego głosu obywatelskiego, trzeba usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się do pełnienia tego zadania, czy, gdy ktoś inny ma lepsze predyspozycje.
Powtarzam:
- każdy spełniający wymogi może przedstawić swoją kandydaturę,
- niezależna komisja (nigdy nigdzie nie należeli, nikomu nie podlegają, od nikogo, poza społeczeństwem, nie są zależni finansowo),
- wyboru dokonują w sposób merytorycznie uzasadniony, jawnie, i są aż 3. miesiące na tego podważenie, wskazanie innej kandydatury,
- w każdej chwili w uzasadnionych przypadkach można usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się, lub gdy jest lepszy kandydat/ka,
- członkowie komisji ponoszą indywidualnie surowe konsekwencje dokonania niewłaściwego/nie najlepszego wyboru.
ZABEZPIECZENIA
Nie wolno:
- tworzyć organizacji (partii) politycznych (bo ich członkowie zajmują się swoimi interesami, i w ramach tego współpracą z światem biznesu, zajmują się korumpowaniem, obstawianiem swoim ludźmi, opanowywaniem, podporządkowywaniem struktur państwa, w tym m.in. mediów, banków, przedsiębiorstw, wszystkich szczebli władz, administracji),
- występować politykom w mediach (czy np. projekty ustaw przygotowuje się, a same ustawy uchwala w studiu telewizyjnym, radiowym... Czy dyskusje przed widzami, słuchaczami, z samego założenia, mogą być szczere... Czy politycy nie mają gdzie dyskutować, pracować... Czy zajmując się występami, angażując w to, programując na to, umysł, poświęcając na to czas, inwencję, energię, tzw. polityk staje się kompetentniejszy (a przecież nim więcej występuje, to masom się zdaje, że tym bardziej jest kompetentny, a nie odwrotnie). Obywatele nie mają mieć odczuć do polityków takich, jak do aktorów, i w związku z tym odpowiednich... wspomnień, sentymentów, oczekiwań)...,
- prowadzić kampanii wyborczej w telewizji, radiu, w msh publicznych (np. z wykorzystaniem tablic tzw. reklamowych)(o wyniku wyborów nie mają decydować: ograniczające się do odbioru tego, co im podsuną media, lenistwo obywateli, ich emocje, rozpoznawalność kandydata, nieracjonalna, za to emocjonalna presja publiczna),
- przeznaczać na to czyichkolwiek, w tym własnych pieniędzy (o wyniku wyborów nie mają decydować pieniądze),
- prowadzić sondaży (o wyniku wyborów nie ma decydować presja większości (w dodatku wynikła, w dodatku z sterowanego instynktu stadnego)).
Za zmilczanie osób wybitnych, za niedopuszczenie do głosu, za jego nie upublicznienie - w przypadku merytorycznych, rzetelnych, całościowo przeanalizowanych, wykazanych/racjonalnych argumentów - odpowiadałoby się jak za zdradę narodową. Publicznym msm do przedstawiania takich argumentów powinno być rządowo-ludowe forum internetowe, gdzie rząd, każda inna osoba przedstawia całościowo wykazane propozycje, a KAŻDY może je - merytorycznie - podważyć.
Za ignorowanie merytorycznych kontrargumentów, za ignorowanie racjonalnych projektów, za szkodliwe działania odpowiadałoby się jak za zdradę narodową.
*Zdrada narodowa = (najczęściej) szubienica.
PRAWO UNIWERSALNE/NADRZĘDNE (PUN) - OBOWIĄZUJĄCE ZAWSZE, WSZYSTKICH I WSZĘDZIE
Wszystko, a więc stan jednostek, sytuacja społeczeństw, stan środowiska, przyrody, zasobów/Natury musi być w coraz lepszym stanie. A więc unormowania prawne, zachowanie, postępowanie, działania muszą być uzasadnione wyłącznie logicznie, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznie, a więc i dalekowzrocznie, czyli jednocześnie odpowiedzialnie. Czyli nie wolno kierować się emocjami, naśladownictwem, instynktem stadnym, głosem większości, utopijnymi, w tym religijnymi dogmatami/wymysłami, ryzykować, narażać bez najwyższej konieczności i w stopniu absolutnie zasadnie niezbędnym A więc nie wolno dopuszczać do rozmnażania się ludzi o niekorzystnym, szkodliwym potencjale, do przerostu populacji, szkodzić, niszczyć, wypaczać, demoralizować, wynaturzać, zaśmiecać, zatruwać umysły, uszkadzać psychik; szkodzić zdrowiu; przyczyniać się do uszkadzania, niekorzystnych zmian w genach; obniżać potencjały; degenerować; pogrążać.
Każdy, kto łamie którąkolwiek część Prawa Uniwersalnego/Nadrzędnego (PUN) jest wyjęty z pod wszelkiego prawa, czyli także bez względu na zajmowane stanowisko, posiadanie immunitetu, unormowania międzynarodowe itp., i każdy ma nie tylko prawo, ale i obowiązek podjąć wszelkie współmierne, efektywne - skuteczne - działania, celem zakończenia łamania PUN, a inni są zobowiązani do udzielenia w tym celu wszelkiego potrzebnego wsparcia, pomocy. Za wskazanie łamiącego prawo PUN, za doprowadzenie do zakończenia łamania tego Prawa, udzielenie w tym celu wsparcia, pomocy należy się wysoka nagroda i honory. Łamanie prawa PUN jest, odpowiednio, zbrodnią przeciwko przyrodzie, ludzkości/Naturze i podlega jak najsurowszemu osądzeniu przez odpowiedni organ prawny.
------------------------------------------------------
WPROWADZENIE RACJONALNEGO USTROJU
http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/view ... e8812498ed
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
http://naszeblogi.pl/36819-dolacz-przekaz-dalej
http://nwonews.pl/dyskusja,2953,0
23 MARCA (sobota) 2013, GODZ. 17 : 00
WARSZAWA - AL UJAZDOWSKIE 1/3, KPRM, SEJM - BLOKUJEMY CAŁĄ WARSZAWĘ, WSZYSTKIE GŁÓWNE ULICE! MA NAS BYĆ MASA LUDZI - 50 000 OSÓB TO MINIMUM!
http://nwonews.pl/dyskusja,2953,0
23 MARCA (sobota) 2013, GODZ. 17 : 00
WARSZAWA - AL UJAZDOWSKIE 1/3, KPRM, SEJM - BLOKUJEMY CAŁĄ WARSZAWĘ, WSZYSTKIE GŁÓWNE ULICE! MA NAS BYĆ MASA LUDZI - 50 000 OSÓB TO MINIMUM!
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
23.03.2013 r.
Cały teren Sejmu był obarykadowany barierkami.
Było co najmniej 50 policjantów i policjantek (w kilkudziesięciu policyjnych busikach były przyciemniane szyby, więc nie było widać ich zawartości).
Przybyło stokilkadziesiąt osób. Było co najmniej kilku prowokatorów, ale nikt nie uległ ich prowokacji, więc obyło się bez (dających pretekst policji do rozwiązania manifestacji) incydentów.
Typowa manifestacja – nikt nie proponował i nie podejmował konkretnych działań.
Organizator zapowiedział zorganizowanie kolejnych manifestacji.
Cały teren Sejmu był obarykadowany barierkami.
Było co najmniej 50 policjantów i policjantek (w kilkudziesięciu policyjnych busikach były przyciemniane szyby, więc nie było widać ich zawartości).
Przybyło stokilkadziesiąt osób. Było co najmniej kilku prowokatorów, ale nikt nie uległ ich prowokacji, więc obyło się bez (dających pretekst policji do rozwiązania manifestacji) incydentów.
Typowa manifestacja – nikt nie proponował i nie podejmował konkretnych działań.
Organizator zapowiedział zorganizowanie kolejnych manifestacji.
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Jak ktoś sobie wyobraża rozwiązanie któregokolwiek problemu/że będzie pod jakimkolwiek względem kiedykolwiek lepiej/na co wyczekuje/czego się doczeka, skoro:
- ludzi chorych, upośledzonych, trujących się (innych) nikotyną, alkoholem, narkotykami, tzw. lekami, od tego uzależnionych, debilnych, psychopatycznych, zdegenerowanych, itp., nie ubywa, tylko przybywa...
- ludzi zdrowych, normalnych, inteligentnych, pozytywnych, wybitnych/wartościowych nie przybywa, tylko ubywa...
- ilość surowców i innych zasobów nie rośnie, tylko maleje...
- ilość konsumentów nie maleje, tylko rośnie...
- ilość głodujących, chorujących nie maleje, tylko rośnie...
- ilość śmieci i przez nie zajmowana powierzchnia nie maleje, tylko rośnie...
- skażenia powietrza, wód, gleb, sumarycznie, nie maleją, tylko rosną, a więc stopień zatrucia żywności, ludzi także...
- długi i od nich odsetki nie maleją, tylko rosną...
- stopień zdemoralizowania, zdeprawowania, wypaczenia, wynaturzenia, destrukcjonizm, bezkarność rządzących nie maleje, tylko rośnie...
- stopień zobojętnienia, nieodpowiedzialności; zdegenerowania obywateli nie maleje, tylko rośnie...
- itp., itd...
A więc zagłada ekosystemów, przyrody, wyeksploatowywanie, niszczenie zasobów; destrukcja, anormalność, regres ludzkości nie maleje, tylko lawinowo rośnie...
- ludzi chorych, upośledzonych, trujących się (innych) nikotyną, alkoholem, narkotykami, tzw. lekami, od tego uzależnionych, debilnych, psychopatycznych, zdegenerowanych, itp., nie ubywa, tylko przybywa...
- ludzi zdrowych, normalnych, inteligentnych, pozytywnych, wybitnych/wartościowych nie przybywa, tylko ubywa...
- ilość surowców i innych zasobów nie rośnie, tylko maleje...
- ilość konsumentów nie maleje, tylko rośnie...
- ilość głodujących, chorujących nie maleje, tylko rośnie...
- ilość śmieci i przez nie zajmowana powierzchnia nie maleje, tylko rośnie...
- skażenia powietrza, wód, gleb, sumarycznie, nie maleją, tylko rosną, a więc stopień zatrucia żywności, ludzi także...
- długi i od nich odsetki nie maleją, tylko rosną...
- stopień zdemoralizowania, zdeprawowania, wypaczenia, wynaturzenia, destrukcjonizm, bezkarność rządzących nie maleje, tylko rośnie...
- stopień zobojętnienia, nieodpowiedzialności; zdegenerowania obywateli nie maleje, tylko rośnie...
- itp., itd...
A więc zagłada ekosystemów, przyrody, wyeksploatowywanie, niszczenie zasobów; destrukcja, anormalność, regres ludzkości nie maleje, tylko lawinowo rośnie...
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

Nowyekran.pl (z pierwotnej wersji)

Rys. z „FiM”

Ministerstwo Finansów podaje, że pod koniec 2007 roku, gdy rządy objęła Platforma Obywatelska, dług Skarbu Państwa wynosił: 501.5 mld zł.
http://www.zegardlugu.pl/ - Licznik...
-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Po wpisaniu odpowiednich haseł można poczytać o kolejnych nowelizacjach budżetu...
nowelizacj* budżet*** 2009-13
Dogońmy USA. W długu...
Marucha.wordpress.com/2012/04/28/minister-rostowski-ma-go-dosc-zegar-dlugu-publicznego-musi-zniknac/ | 2012-04-28 (sobota)
Minister Rostowski ma go dość – zegar długu publicznego musi zniknąć
Dług publiczny to sprawa niewygodna dla polityków, zwłaszcza dla ministra finansów, który wszak odpowiada za stan finansów państwa. Dlatego też zapewne odmierzający wysokość długu publicznego zegar, zamontowany w centrum Warszawy z inspiracji Leszka Balcerowicza, zaczyna drażnić ministra Jacka Rostowskiego. Zwrócił się więc z prośbą do ekonomisty, aby ten go zdemontował, gdyż nie jest już potrzebny.
(...)
Jak czytamy dalej, rozpoczął się dla Polski okres, w którym stosunek długu publicznego do PKB powoli, ale konsekwentnie maleje, co jest charakterystyczne dla krajów wiarygodnych finansowo. Zdaniem Rostowskiego, znów bogacimy się szybciej niż się zadłużamy.
Według obliczeń, w tym roku relacja długu do PKB spadła o 3% i, jak tak dalej pójdzie, niedługo może spaść nawet poniżej 50% PKB. Minister Rostowski nie omieszkał się zarazem pochwalić, że dzięki staraniom rządu udało się zejść z poziomem deficytu do 5,1%, czyli znacznie więcej niż zakładano. W tym roku ma on spaść poniżej 3%, skutkiem czego KE zdejmie z Polski procedurę nadmiernego deficytu.
(...)
W związku z tym niebezpieczeństwo dla polskich finansów publicznych zostało, w jego opinii, zażegnane.
Dlatego też Rostowski kordialnie zaapelował: „Leszku! Ściągnij licznik. Spełnił on swoją pożyteczną rolę.” To dzięki niemu rząd miał ciągle przed oczami zagrożenie przekroczenia progów ostrożnościowych. I ten sam cel, w przekonaniu Rostowskiego, przyświecał Leszkowi Balcerowiczowi, gdy podjął się jego zawieszenia.
(...)
Za komentarz do tej sytuacji niech posłuży wpis jednego z internautów, pod informacją o inicjatywie zdjęcia licznika: „Nie ma potrzeby, wkrótce na liczniku zabraknie miejsca na kolejne cyfry i licznik straci sens. Myślę, że po cyfrach 9999999999.99 następną, z przyczyn konstrukcyjnych licznika, będzie 0000000.00, i tak oto pozbędziemy się długu.”
I.Sz.
Makro.pb.pl/2599116,30903,leszku-sciagnij-licznik
Pch24.pl/
[M.in. panie Rostowski - jak, w czym stajemy się coraz bogatsi, i kto:
- mamy coraz więcej, czy coraz mniej zasobów, w tym surowców, ziem uprawnych, prawdziwych lasów...,
- lidzie są coraz zdrowsi, czy coraz bardziej chorzy...,
- ludzie są coraz mądrzejsi, czy coraz głupsi...,
- ludzi zadłużonych, których nie stać nawet na zaspokojenie elementarnych potrzeb ubywa czy przybywa...,
- kapitały multimilionerów i miliarderów maleją, czy rosną...
- itp., itd... - red.]
http://www.zegardlugu.pl/ - Licznik...
PROKONSUMPCYJNA EKONOMIA..., DĄŻENIE DO BOGACTWA...
http://www.wolnyswiat.pl/7h2.html
Kolejny raz o tzw. PKB...
Po co produkować „szybkie śmieci”? - Po to, żeby rósł PKB podczas produkcji kolejnych partii „szybkich śmieci”, co jest pretekstem do zaciągania kolejnych pożyczek...
Co m.in. zwiększa PKB:
- przyrost tzw. reklam, w tym także prorządowych propagandowych spotów...,
- zwiększona produkcja artykułów biurowych dla prorządowych urzędników...,
- luksusowe wyposażanie msc urzędowania coraz większej rzeszy prorządowych urzędników...,
- budowa stadionów (np. budowa Narodowego kosztowała ponad 2 mld zl, a koszt jego utrzymania wynosi kilkadziesiąt mln zł rocznie strat...),
- budowa autostrad (kolejne mld na budowę, i kolejne mld na ich utrzymywanie + kolejne mld na ponoszenie kosztów transportu samochodowego. 2,7% PKB – czyli równowartość 3 mld. dolarów (Instytut Transportu Samochodowego szacuje je na 30 mld zł), to roczne koszty wypadków samochodowych w Polsce, których w 2003 r. było 50 tys!! Ginie w nich rocznie około 6 tys. osób, a 50 tys. zostaje rannych. Światowa Org. Zdrowia (WHO) oraz Bank Światowy podają, iż rocznie w wypadkach samochodowych ginie na świecie ponad 1,2 mln osób, a ok. 50 mln odnosi obrażenia!!)...,
- wzrost produkcji:
- wykorzystywanego przez urzędników papieru...,
- luksusowej biżuterii, luksusowych jachtów, itp., itd. dla multimilionerów, miliarderów...,
- alkoholu, papierosów...,
- szkodliwej tzw. żywności...,
- tzw. leków, sprzętu medycznego itp...,
- butelek z wodą mineralną...,
- śmieciarek do wywożenia śmieci...,
- materiałów budowlanych, celem budowy b. nietrwałych budynków w msu ziem uprawnych, które miały służyć kolejnym pokoleniom przez tysiące lat...,
- maszyn do rabowania węgla na cele energetyczne...,
- trumien...,
- wzrost tempa rabowania węgla (szacuje się, że tzw. zewnętrzne koszty spalania węgla są kilkanaście razy większe od ceny energii z źródeł odnawialnych)...,
- wzrost ilości prac będących skutkiem zapadania się budynków, w efekcie rabunkowej eksploatacji węgla...,
- wzrost ilości prac będących skutkiem susz, powodzi, ulew, gradobić, trąb powietrznych, w efekcie zaburzania równowagi w przyrodzie przez pyły z elektrowni, przemysłowe, spaliny z silników pojazdów, z powodu wycinania lasów, które zapewniały równowagę obiegu wody...,
- zbędne wydatki/usługi, zakupy...,
- zwiększone ceny produktów i usług...,
- kreowane (podczas tzw. pożyczania, a więc wykonywania usługi).../wirtualne pieniądze...,
- przepływy, dla statystyki, gotówki...,
- pożyczki, które zwiększając PKB umożliwiają zaciąganie kolejnych pożyczek...,
- itp., itd...
W skrajnym przypadku, dany kraj może mieć najwyższy PKB w dziejach świata, mimo nie wyprodukowania ani jednego bochenka chleba, za to dzięki zrobieniu milionów ekskluzywnych (pozłacanych, wysadzanych diamentami) trumien...
A zasoby, w tym surowce się kończą, już teraz brakuje msa na śmieci. Powietrze, gleby, wody, w tym ich zasoby są skażone, ludzie, przyroda truci, itp., itd. Ale trzeba zwiększać PKB! Nie wolno postępować odpowiedzialnie, w tym dalekowzrocznie, a m.in. wykonywać wyłącznie sensowną pracę, w tym produkować rzeczy trwałych, korzystać z bezpłatnego publicznego transportu zbiorowego, w tym na poduszce magnetycznej. Itp., itd...
Więc kim są osobniki opierający ekonomią na PKB...


nowelizacj* budżet*** 2009-13
Dogońmy USA. W długu...
Marucha.wordpress.com/2012/04/28/minister-rostowski-ma-go-dosc-zegar-dlugu-publicznego-musi-zniknac/ | 2012-04-28 (sobota)
Minister Rostowski ma go dość – zegar długu publicznego musi zniknąć
Dług publiczny to sprawa niewygodna dla polityków, zwłaszcza dla ministra finansów, który wszak odpowiada za stan finansów państwa. Dlatego też zapewne odmierzający wysokość długu publicznego zegar, zamontowany w centrum Warszawy z inspiracji Leszka Balcerowicza, zaczyna drażnić ministra Jacka Rostowskiego. Zwrócił się więc z prośbą do ekonomisty, aby ten go zdemontował, gdyż nie jest już potrzebny.
(...)
Jak czytamy dalej, rozpoczął się dla Polski okres, w którym stosunek długu publicznego do PKB powoli, ale konsekwentnie maleje, co jest charakterystyczne dla krajów wiarygodnych finansowo. Zdaniem Rostowskiego, znów bogacimy się szybciej niż się zadłużamy.
Według obliczeń, w tym roku relacja długu do PKB spadła o 3% i, jak tak dalej pójdzie, niedługo może spaść nawet poniżej 50% PKB. Minister Rostowski nie omieszkał się zarazem pochwalić, że dzięki staraniom rządu udało się zejść z poziomem deficytu do 5,1%, czyli znacznie więcej niż zakładano. W tym roku ma on spaść poniżej 3%, skutkiem czego KE zdejmie z Polski procedurę nadmiernego deficytu.
(...)
W związku z tym niebezpieczeństwo dla polskich finansów publicznych zostało, w jego opinii, zażegnane.
Dlatego też Rostowski kordialnie zaapelował: „Leszku! Ściągnij licznik. Spełnił on swoją pożyteczną rolę.” To dzięki niemu rząd miał ciągle przed oczami zagrożenie przekroczenia progów ostrożnościowych. I ten sam cel, w przekonaniu Rostowskiego, przyświecał Leszkowi Balcerowiczowi, gdy podjął się jego zawieszenia.
(...)
Za komentarz do tej sytuacji niech posłuży wpis jednego z internautów, pod informacją o inicjatywie zdjęcia licznika: „Nie ma potrzeby, wkrótce na liczniku zabraknie miejsca na kolejne cyfry i licznik straci sens. Myślę, że po cyfrach 9999999999.99 następną, z przyczyn konstrukcyjnych licznika, będzie 0000000.00, i tak oto pozbędziemy się długu.”
I.Sz.
Makro.pb.pl/2599116,30903,leszku-sciagnij-licznik
Pch24.pl/
[M.in. panie Rostowski - jak, w czym stajemy się coraz bogatsi, i kto:
- mamy coraz więcej, czy coraz mniej zasobów, w tym surowców, ziem uprawnych, prawdziwych lasów...,
- lidzie są coraz zdrowsi, czy coraz bardziej chorzy...,
- ludzie są coraz mądrzejsi, czy coraz głupsi...,
- ludzi zadłużonych, których nie stać nawet na zaspokojenie elementarnych potrzeb ubywa czy przybywa...,
- kapitały multimilionerów i miliarderów maleją, czy rosną...
- itp., itd... - red.]
http://www.zegardlugu.pl/ - Licznik...
PROKONSUMPCYJNA EKONOMIA..., DĄŻENIE DO BOGACTWA...
http://www.wolnyswiat.pl/7h2.html
Kolejny raz o tzw. PKB...
Po co produkować „szybkie śmieci”? - Po to, żeby rósł PKB podczas produkcji kolejnych partii „szybkich śmieci”, co jest pretekstem do zaciągania kolejnych pożyczek...
Co m.in. zwiększa PKB:
- przyrost tzw. reklam, w tym także prorządowych propagandowych spotów...,
- zwiększona produkcja artykułów biurowych dla prorządowych urzędników...,
- luksusowe wyposażanie msc urzędowania coraz większej rzeszy prorządowych urzędników...,
- budowa stadionów (np. budowa Narodowego kosztowała ponad 2 mld zl, a koszt jego utrzymania wynosi kilkadziesiąt mln zł rocznie strat...),
- budowa autostrad (kolejne mld na budowę, i kolejne mld na ich utrzymywanie + kolejne mld na ponoszenie kosztów transportu samochodowego. 2,7% PKB – czyli równowartość 3 mld. dolarów (Instytut Transportu Samochodowego szacuje je na 30 mld zł), to roczne koszty wypadków samochodowych w Polsce, których w 2003 r. było 50 tys!! Ginie w nich rocznie około 6 tys. osób, a 50 tys. zostaje rannych. Światowa Org. Zdrowia (WHO) oraz Bank Światowy podają, iż rocznie w wypadkach samochodowych ginie na świecie ponad 1,2 mln osób, a ok. 50 mln odnosi obrażenia!!)...,
- wzrost produkcji:
- wykorzystywanego przez urzędników papieru...,
- luksusowej biżuterii, luksusowych jachtów, itp., itd. dla multimilionerów, miliarderów...,
- alkoholu, papierosów...,
- szkodliwej tzw. żywności...,
- tzw. leków, sprzętu medycznego itp...,
- butelek z wodą mineralną...,
- śmieciarek do wywożenia śmieci...,
- materiałów budowlanych, celem budowy b. nietrwałych budynków w msu ziem uprawnych, które miały służyć kolejnym pokoleniom przez tysiące lat...,
- maszyn do rabowania węgla na cele energetyczne...,
- trumien...,
- wzrost tempa rabowania węgla (szacuje się, że tzw. zewnętrzne koszty spalania węgla są kilkanaście razy większe od ceny energii z źródeł odnawialnych)...,
- wzrost ilości prac będących skutkiem zapadania się budynków, w efekcie rabunkowej eksploatacji węgla...,
- wzrost ilości prac będących skutkiem susz, powodzi, ulew, gradobić, trąb powietrznych, w efekcie zaburzania równowagi w przyrodzie przez pyły z elektrowni, przemysłowe, spaliny z silników pojazdów, z powodu wycinania lasów, które zapewniały równowagę obiegu wody...,
- zbędne wydatki/usługi, zakupy...,
- zwiększone ceny produktów i usług...,
- kreowane (podczas tzw. pożyczania, a więc wykonywania usługi).../wirtualne pieniądze...,
- przepływy, dla statystyki, gotówki...,
- pożyczki, które zwiększając PKB umożliwiają zaciąganie kolejnych pożyczek...,
- itp., itd...
W skrajnym przypadku, dany kraj może mieć najwyższy PKB w dziejach świata, mimo nie wyprodukowania ani jednego bochenka chleba, za to dzięki zrobieniu milionów ekskluzywnych (pozłacanych, wysadzanych diamentami) trumien...
A zasoby, w tym surowce się kończą, już teraz brakuje msa na śmieci. Powietrze, gleby, wody, w tym ich zasoby są skażone, ludzie, przyroda truci, itp., itd. Ale trzeba zwiększać PKB! Nie wolno postępować odpowiedzialnie, w tym dalekowzrocznie, a m.in. wykonywać wyłącznie sensowną pracę, w tym produkować rzeczy trwałych, korzystać z bezpłatnego publicznego transportu zbiorowego, w tym na poduszce magnetycznej. Itp., itd...
Więc kim są osobniki opierający ekonomią na PKB...


-
Redaktor1966
- Posty: 1245
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Jako analogię do tych, którzy rządzą na Ziemi, z nimi współpracują, medialnie ich wspierają, się im podporządkowują dam dający do myślenia/umożliwiający łatwe zrozumienie przykład (minimalny obszar powierzchni, jej elementów/do analizy):
Proszę sobie wyobrazić zmierzający do jakiejś planety statek kosmiczny. No i na nim także rządzą itd. tacy osobnicy, jak na Ziemi. I jestem tam także ja. Co oczywiste: rządzący itd. chcą jak najszybciej wszystko, praktycznie (bo nie deklaracyjnie - a to - jak się coś nazywa, traktuje, a nie co - praktycznie - robi, do czego przyczynia, co realizuje; do czego zmierza - jest najważniejsze dla ludzkiego - nie myślącego, nie analizującego, nie wnioskującego - bydła) przerobić na śmieci, jak najszybciej spalić paliwo; wszystko skazić, wszystkich zatruć, by zwiększać PKB, zapewniać msa tzw. pracy... Ja z kolei domagałbym się - co oczywiste - tylko - racjonalnie, a więc m.in. ekologicznie, ekonomicznie uzasadnionego - całościowo przemyślanego, przeanalizowanego, wykazanego, a więc i z jak najmniejszymi tego skutkami ubocznymi, dalekowzrocznego działania, a m.in. modernizowania, usprawniania, udoskonalania statku, energooszczędności, jak najdłuższego wykorzystywania jego elementów i innych rzeczy, o niego dbania, jego konserwowania, itp.
Pytania:
- Co doleci do msa docelowego w pierwszym przypadku...
- Co doleci do msa docelowego w drugim przypadku...
I jeszcze coś.
Analogicznie miałaby się sytuacja z rozmnażaniem się: oni domagaliby się rozmnażania się przez ludzi chorych, upośledzonych fizycznie, psychicznie, zarażonych nieuleczalnymi mikrobami, po ciężkich chorobach, z wadami genetycznymi, debilnych, psychopatycznych, itp., bo to nazywane byłoby (...) czynieniem dobra.
A ja domagałbym się, by rozmnażali się wyłącznie ludzie zdrowi, normalni, inteligentni, urodziwi, o pozytywnych cechach psychiki.
Pytania:
- Kto doleci do msa docelowego w pierwszym przypadku...
- Kto doleci do msa docelowego w drugim przypadku...
Proszę sobie wyobrazić zmierzający do jakiejś planety statek kosmiczny. No i na nim także rządzą itd. tacy osobnicy, jak na Ziemi. I jestem tam także ja. Co oczywiste: rządzący itd. chcą jak najszybciej wszystko, praktycznie (bo nie deklaracyjnie - a to - jak się coś nazywa, traktuje, a nie co - praktycznie - robi, do czego przyczynia, co realizuje; do czego zmierza - jest najważniejsze dla ludzkiego - nie myślącego, nie analizującego, nie wnioskującego - bydła) przerobić na śmieci, jak najszybciej spalić paliwo; wszystko skazić, wszystkich zatruć, by zwiększać PKB, zapewniać msa tzw. pracy... Ja z kolei domagałbym się - co oczywiste - tylko - racjonalnie, a więc m.in. ekologicznie, ekonomicznie uzasadnionego - całościowo przemyślanego, przeanalizowanego, wykazanego, a więc i z jak najmniejszymi tego skutkami ubocznymi, dalekowzrocznego działania, a m.in. modernizowania, usprawniania, udoskonalania statku, energooszczędności, jak najdłuższego wykorzystywania jego elementów i innych rzeczy, o niego dbania, jego konserwowania, itp.
Pytania:
- Co doleci do msa docelowego w pierwszym przypadku...
- Co doleci do msa docelowego w drugim przypadku...
I jeszcze coś.
Analogicznie miałaby się sytuacja z rozmnażaniem się: oni domagaliby się rozmnażania się przez ludzi chorych, upośledzonych fizycznie, psychicznie, zarażonych nieuleczalnymi mikrobami, po ciężkich chorobach, z wadami genetycznymi, debilnych, psychopatycznych, itp., bo to nazywane byłoby (...) czynieniem dobra.
A ja domagałbym się, by rozmnażali się wyłącznie ludzie zdrowi, normalni, inteligentni, urodziwi, o pozytywnych cechach psychiki.
Pytania:
- Kto doleci do msa docelowego w pierwszym przypadku...
- Kto doleci do msa docelowego w drugim przypadku...