Zaduma losu i stres etosu.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

c.d.
Raszowa 2.jpg
Raszowa 2.jpg (47.35 KiB) Przejrzano 7321 razy
Rozmierka 5.jpg
Rozmierka 5.jpg (47.57 KiB) Przejrzano 7321 razy
Rozmierz 2.jpg
Rozmierz 2.jpg (47.41 KiB) Przejrzano 7321 razy
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

c.d.
Rozmierz 3.jpg
Rozmierz 3.jpg (47.39 KiB) Przejrzano 7321 razy
Rozmierz 4.jpg
Rozmierz 4.jpg (45.69 KiB) Przejrzano 7321 razy
Stradunia 1.jpg
Stradunia 1.jpg (47.6 KiB) Przejrzano 7321 razy
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

c.d.
Stradunia 3.jpg
Stradunia 3.jpg (46.49 KiB) Przejrzano 7321 razy
Stradunia 4.jpg
Stradunia 4.jpg (47.31 KiB) Przejrzano 7321 razy
Stradunia 5.jpg
Stradunia 5.jpg (47.79 KiB) Przejrzano 7321 razy
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

c.d.
Stradunia 6.jpg
Stradunia 6.jpg (47.74 KiB) Przejrzano 7322 razy
Sucha 1.jpg
Sucha 1.jpg (47.28 KiB) Przejrzano 7322 razy
Sucha 2.jpg
Sucha 2.jpg (47.13 KiB) Przejrzano 7322 razy
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

c.d.
Walce 1.jpg
Walce 1.jpg (47.11 KiB) Przejrzano 7322 razy
Walce 4.jpg
Walce 4.jpg (47.68 KiB) Przejrzano 7322 razy
Walce 5.jpg
Walce 5.jpg (47.11 KiB) Przejrzano 7322 razy
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

c.d.
Walce 3.jpg
Walce 3.jpg (47.39 KiB) Przejrzano 7322 razy
Rozmierz 1.jpg
Rozmierz 1.jpg (47.91 KiB) Przejrzano 7321 razy
Zdobywcy intersocjalizmu.jpg
Zdobywcy intersocjalizmu.jpg (47.08 KiB) Przejrzano 7322 razy
Dziękuję za cierpliwość.
Proszę o chwilę zadumy.

almagus
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

Od wsi do wsi z cygańską poezją Papuszy i muzyką Jana Kantego Pawluśkiewicza.



Wiersze sa na stronie http://www.pk.org.pl/artykul.php?id=228

w przekładach Jerzego Ficowskiego
[wiersze pochodzą z książki
"Mistrz Manole i inne przekłady"]

WODA, KTÓRA WĘDRUJE
(Pani, so tradeł)

Już dawno przeminęła pora
Cyganów, którzy wędrowali.
A ja ich widzę:
są bystrzy jak woda
mocna, przejrzysta,
kiedy przepływa.

I domyślić się można,
że przemówić pragnie.

Biedna, nie zna żadnej mowy,
żeby nią gadać, żeby śpiewać.
Coraz to pluśnie tylko srebrnie,
zaszemrze jak serce
woda mówiąca.

Tylko koń, co na trawie się pasie
niedaleko stajni
słucha jej i szum rozumie.
Ale ona nie ogląda się za nim,
umyka, odpływa dalej,
by oczy nie mogły dojrzeć
rzeki, która wędruje.

1970
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

Na jesiennie wierszyk niezmiennie.

Jesień kryje cienie na wodzie.
Wiaterek liście niesie do trzciny.
Róża przetrwała noc w ogrodzie.
Dalej zajrzysz w kępę maliny.

Wschód słońca widać z samochodu.
Światła więcej, gdy zacząć trzeba.
Mieszkanie grzej, bo przeciąg chłodu.
Wciąż więcej dni ciemnego nieba.

Na pogodę wieści z ekranu.
Skarpetki koniecznie na nogach.
Ciepłą wybierasz wodę z kranu.
Przez szarość mkną światła na drogach.

Jasność wygasa, dłuższa ciemność.
Młodym czule, starym przyducha.
W przeszłe zawracać to daremność.
Na zdrowie przeziębiony chucha.

2013-09-23 almagus




almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

Wklejanie gotowców, ale jakich?

Julian Tuwim:

My country is my home. Ojczyzna
Jest moim domem. Mnie w udziele
Dom polski przypadł. To - ojczyzna.
A inne kraje są hotele.
Mój dom. Mieszkanie. Pokój. Biurko.
A w nim (pamiętasz?) ta szuflada,
Do której się przez lata składa
Nie używane już portfele,
Wygasłe kwity, wizytówki,
Resztki żarówki, ćwierć-ołówki...
Leży tam spinka, fajka, śrubka,
Syndetikonu pusta tubka,
Jakaś pincetka czy pipetka,
Stara podarta portmonetka.
Kostka do gry, koreczek szklany.
Bilet na dworcu nie oddany,
Szary zamszowy futeralik,
Zeschły pędzelek, lak, medalik,
Przycisk z jaszczurką bez ogona,
Legitymacja przedawniona,
Brązowe pióro wypalane
Z białym napisem "Zakopane".
Korbka od czegoś, klucz do czegoś,
Lecz już oboje "do niczegoś"
Słowem, wiesz, jaka to szulflada...
A gdy jej wnętrze dobrze zbadasz,
Znajdziesz tam małe zasuszone
Serce twe, w gratach zagubione...
Więc nie wyrzucaj nic, nie sprzątaj...
Przyda, nie przyda się -- niech leży.
Oszczędzaj graty przy "porządkach"
W takich szufladach i zakątkach,
Boś z każdym cząstkę życia przeżył
I trwasz, nie wiedząc, z tą starzyzną...
Jak z tą szufladą, tak z ojczyzną:
Nic nie wyrzucisz. Coś ci wzbrania
Przetrząsnąć lamus przywiązania
I "niepotrzebne", "nieużyte"
Usunąć. Niech zostanie z tobą.
Zabobon, mówisz? Tak, zabobon...
Ludzie uczeni zwą to - mitem.
I z tej codziennej mitologii
Nagłych, z zaułka, zjawień, olśnień,
To z barwy, z linii, to z melodii
Chwila ojczyzną ci wyrośnie.
Zjawi się taka niewątpliwa,
Wyłączna, nie do podrobienia,
Że poznasz z echa, zwęszysz z cienia
To ona - twoja, własna, żywa.
almagus
Posty: 5689
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

zadumałem się nad tekstem CYCa Alexa i ma takiego Reflexa!

Odzienie, materia ciepełka, gdy umrę za orzełka.

Guziki idą do nieba, bo duszę przyodziano.
Ale nie zawsze trzeba, bo w Katyniu kopano.
Pod krzyżem, znakiem szczęścia. W krematorium zagłady.
Oczyszczone odejścia. Pod gwiazdą nie dali rady.
Ale zbrodnia jednaka. Zawziętości i wiary.
Zabić Żyda - Polaka. Hurra, urra, sztandary.
Skoro z narodowości, od wieków potępionej.
W watykańskiej sprośności i z bogiem wykluczonej.
Nazwany od slavus słowa. Z panami pańskiej rasy.
Nie czeka mnie odnowa. Ten bóg tak samo łasy.
Więc palcie bez guzików i zbędnego odzienia.
Z epitafium przytyków, niepoświęcona ziemia.
Problemem plomby z rtęcią. Rwijcie srebra to troszkę.
W skarbcach z Rzeszy pieczęcią i u Fryca w pończoszkę.
Bogatym zabrzmi Te Deum. Rzym nakręca imperium.
Wodzom aż mauzoleum. Moim pierwiastkom perpetum.
Z naturą zjednoczony. Jako pan ze wszechświata.
Wśród żywych powielony i co w kosmosie lata.

2013-10-09 alamagus



ODPOWIEDZ