Zaduma losu i stres etosu.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
godzilla
Posty: 14367
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: godzilla »

No wlasnie... psie...
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: wiara i s »

godzilla pisze:Czyli nastepna rosyjska prowokacja
razem z SB , Mosadem i duchem Feliksa
godzilla pisze:Czyzby Jezus nie byl Zydem?
Maria byla chrzescijanka to Jezus nie byl zydem bo ONI go ukrzyzowli (swoim ONI tego nie robia)
godzilla pisze:Katolikiem nie mogl byc
Dlatego ze katolik to ONI go ukrzyzowali :(
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: wiara i s »

Twoje teorie (G)nie trzymaja sie kupy
-Dokladnie
-Tej psiej kupy :lol:
godzilla
Posty: 14367
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: godzilla »

Zyd - pisane z wielkiej litery oznacza narodowosc a nie wyzwanie...
I ciekawe, ktore ewangelie czytal.... chyba ze podrozowal w czasie...
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: nikita »

godzilla napisał(a):
Czyzby Jezus nie byl Zydem?

Maria byla chrzescijanka to Jezus nie byl zydem bo ONI go ukrzyzowli (swoim ONI tego nie robia)

godzilla napisał(a):
Katolikiem nie mogl bycSw.Jan 20, 23 - 29:
Sw. Jan, 20 - 29
19" Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali
uczniowie, gdy drzwi były zamkniete z obawy przed Zydami, przyszedł
Jezus, stanał posrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!»
20 A to powiedziawszy, pokazał im rece i bok. Uradowali sie zatem uczniowie
ujrzawszy Pana."
godzilla
Posty: 14367
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: godzilla »

A kto ta ewangelie pisal, znany jest autor?
Moze to jaki antysemita byl?
No i czytalem gdzies ze w ogole Zydow jako narod wymyslono dopiero jakies 150 lat temu... o kant to wszystko...
almagus
Posty: 5691
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

godzilla pisze:A kto ta ewangelie pisal, znany jest autor?
Moze to jaki antysemita byl?
No i czytalem gdzies ze w ogole Zydow jako narod wymyslono dopiero jakies 150 lat temu... o kant to wszystko...
psie kupy.jpg
psie kupy.jpg (10.92 KiB) Przejrzano 6728 razy
godzilla
Posty: 14367
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: godzilla »

Obrazek

bo mnie sie chce jak czytam madrosci almanygusa...
almagus
Posty: 5691
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

Dlaczego jemu obcięli ręce w królestwie bożym pedofilii?

„I jeszcze czasopisma”, i platforma cyfrowa TR-wam!

Co partie wiedzą o biedzie?
Swoje i biskup na przedzie!
Nowy kościół przy granicy.
Bieda charaktery ćwiczy.

Kruchy szkielet jak latawiec.
Dzieciak w katolickiej nędzy.
Opatrznością mu szubrawiec.
Zimno trzęsie, brak pieniędzy.

Pod obrazem boskiej matki.
W izbie z koniem, kotem i psem.
Szmacianką grają manatki.
Sędzią koń, jedynym ciepłem.

Ślady łez na brudnej twarzy.
Strużki moczu nóżek wzorem.
Izba światem, więc nie marzy.
Ściek maluje go potworem.

Pod obrazem boskiej matki.
W izbie z koniem, kotem i psem.
Szmacianką grają manatki.
Sędzią koń, jedynym ciepłem.

Koń nie kopnie, chociaż może.
Jeszcze pot z niego wysycha.
Wozi złom, czasami orze.
Z jego pracy kaszy micha.

Pod obrazem boskiej matki.
W izbie z koniem, kotem i psem.
Szmacianką grają manatki.
Sędzią koń, jedynym ciepłem.

Ludzki promyk w dziecka oku.
Choć ziemisty jak robaki.
Jakby słońce na obłoku.
Gdy za oknem widzi ptaki.

Z piłką leci na areny.
Z kotem to marzenie ćwiczy.
Bieda jemu źródłem weny.
Krowa głodna obok ryczy.

almagus » Cz wrz 23, 2010


http://almagus.blox.pl/html
almagus
Posty: 5691
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu i stres etosu.

Post autor: almagus »

Pamięć pokryły jesienne liście, by wiosna im „oczywistość oczywiście”.

Rosyjska jesień na miejscu kaźni.
Tam gdzie lądował bez wyobraźni.
Podszepty zimy i dreszcze chłodu.
Już blisko święto u nas narodu.
Nie rewolucja świętem wolności.
Nadchodzi dzionek niepodległości.
Czarna, brunatna jesień Polaka.
Lepszym Polakiem byle pokraka.
Znawca wszystkiego co do skłócenia.
Uczony z bruzdą. Płaska jest Ziemia.
Bejsbolem dowalić, krzyżem nadziei.
Faszysta idzie obok kaznodziei.
Kościółek zdrady prześladowany.
Więc zjednoczeni i mają plany.
Wódz pod pomnikiem idzie na rząd.
Znicze, pochodnie, grobowy swąd.
Konieczne jeszcze miotły latania.
Tego badziejstwa do zamiatania.
Lećcie, zobaczcie odrosty brzozy.
Może wśród liści kwiaty położy.
Gdzie zgubne waśnie ambicjonalne.
Gdzie w mglistą jesień będzie normalne.

2013-10-15 almagus

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... NajCzytSST

http://almagus.blox.pl/htm
ODPOWIEDZ