Zaduma losu i stres etosu.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Na historyczną politykę, czyli jadowitą wtykę.
Wszyscy dzisiejsi z wczorajszego dnia.
Niekoniecznie powstaną jutrzejsi.
Ostatnią godzinę nie każdy zna.
Przezorni wczoraj jutro mądrzejsi.
Pazerni dzisiaj zmianą przeszłości.
Doraźne bajki w prawdzie wiarołomne.
Utrata z fałszem jutra przyszłości.
Decyzje dzisiaj ma nieprzytomne.
Dzisiejszy z wiedzą bez kombinacji.
Szanse zwiększa na jutra dzisiejsze.
Bez wiary zgubnej dla całej nacji.
Pamiętaj hasło - wczoraj zawsze mniejsze.
2013-11-01 almagus
http://wpolityce.pl/wydarzenia/66015-ma ... kt-agresji
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt
Wszyscy dzisiejsi z wczorajszego dnia.
Niekoniecznie powstaną jutrzejsi.
Ostatnią godzinę nie każdy zna.
Przezorni wczoraj jutro mądrzejsi.
Pazerni dzisiaj zmianą przeszłości.
Doraźne bajki w prawdzie wiarołomne.
Utrata z fałszem jutra przyszłości.
Decyzje dzisiaj ma nieprzytomne.
Dzisiejszy z wiedzą bez kombinacji.
Szanse zwiększa na jutra dzisiejsze.
Bez wiary zgubnej dla całej nacji.
Pamiętaj hasło - wczoraj zawsze mniejsze.
2013-11-01 almagus
http://wpolityce.pl/wydarzenia/66015-ma ... kt-agresji
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Kiedyś mnie pouczono, że tu jest moje miejsce.
Jednak zawsze doświadczam wulgaryzmów wraz z groźbami karalnymi od Padziwych Wolaków!
Więc wracam.
Początek budził nadzieje, choć lepiej, to biednieje.
Łagodny przepływ nie czyści przy ściance.
Wirować chcą solidarnie niektórzy.
To staropolskie oszołomów tańce.
Chcą się załapać w przebłyskach burzy.
Dogadane podziały z woli komuny.
Z przyjaznym stykiem okrągłego stołu.
Po latach zmagań czyn podjęli dumny.
„Te Polskie budujem” z komuchem pospołu.
Rządzi inteligencja bez oszołomów.
Prezydent ich i siłowe resorty.
Niezadowoleni podpalacze domów.
Zamiast miłości kościelne czorty.
„Czerwoną kreską” odkreślamy waśnie.
Tadeusz Mazowiecki wali mury.
To Polska przyjazna powstaje właśnie.
Ale pod ścianami są ukryte szczury.
„A mury runą”, runęły w Berlinie.
Z siekierą rusza” jedyny demokrata”.
A otaczają go niewyżarte świnie.
Skryte intrygi bliźniaka brata.
Przez katastrofy, nędzę emeryta.
Majątki księstw ducha i bezkarności.
Po co to było, bieda się pyta?
Kto wpuścił wieprze ze świata próżności?
2013-11-03 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l#TRrelSST
Jednak zawsze doświadczam wulgaryzmów wraz z groźbami karalnymi od Padziwych Wolaków!
Więc wracam.
Początek budził nadzieje, choć lepiej, to biednieje.
Łagodny przepływ nie czyści przy ściance.
Wirować chcą solidarnie niektórzy.
To staropolskie oszołomów tańce.
Chcą się załapać w przebłyskach burzy.
Dogadane podziały z woli komuny.
Z przyjaznym stykiem okrągłego stołu.
Po latach zmagań czyn podjęli dumny.
„Te Polskie budujem” z komuchem pospołu.
Rządzi inteligencja bez oszołomów.
Prezydent ich i siłowe resorty.
Niezadowoleni podpalacze domów.
Zamiast miłości kościelne czorty.
„Czerwoną kreską” odkreślamy waśnie.
Tadeusz Mazowiecki wali mury.
To Polska przyjazna powstaje właśnie.
Ale pod ścianami są ukryte szczury.
„A mury runą”, runęły w Berlinie.
Z siekierą rusza” jedyny demokrata”.
A otaczają go niewyżarte świnie.
Skryte intrygi bliźniaka brata.
Przez katastrofy, nędzę emeryta.
Majątki księstw ducha i bezkarności.
Po co to było, bieda się pyta?
Kto wpuścił wieprze ze świata próżności?
2013-11-03 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l#TRrelSST
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Doniesienie USA, o potędze,
demokracji w siermiędze!
Demokracja deklarowana.
Jak w kolorach jesieni.
Politycznie zmanipulowana.
Z nadziei w szarość się zmieni.
Niczym demokracja ludowa.
Więc oligarchii socjalna.
Nasza święcona, nalepkowa.
Odmienna losem, federalna.
W zasadzie przecież fasadowa.
Swoi na wyborcze listy.
Fucha związkowa i państwowa.
I skutek jest oczywisty.
Katastrofy jazda trumienna.
Kościół adoracji mamony.
Miałkość elit niezmienna.
Dorobkiem jest Polak zwodzony.
Jak kopeć dopalanej świecy.
Jak znicze nagrobne przyszłości.
Oczy w dół, przygarbione plecy.
Kraj nędzy i pobożności.
Wiejska demokracja przez opłoteczki, najważniejsze są stołeczki!
2013-11-06 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ynosi.html
http://almagus.blox.pl/html
demokracji w siermiędze!
Demokracja deklarowana.
Jak w kolorach jesieni.
Politycznie zmanipulowana.
Z nadziei w szarość się zmieni.
Niczym demokracja ludowa.
Więc oligarchii socjalna.
Nasza święcona, nalepkowa.
Odmienna losem, federalna.
W zasadzie przecież fasadowa.
Swoi na wyborcze listy.
Fucha związkowa i państwowa.
I skutek jest oczywisty.
Katastrofy jazda trumienna.
Kościół adoracji mamony.
Miałkość elit niezmienna.
Dorobkiem jest Polak zwodzony.
Jak kopeć dopalanej świecy.
Jak znicze nagrobne przyszłości.
Oczy w dół, przygarbione plecy.
Kraj nędzy i pobożności.
Wiejska demokracja przez opłoteczki, najważniejsze są stołeczki!
2013-11-06 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ynosi.html
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Może Niemcy NAS POLUBIĄ I JUŻ WIĘCEJ NAM NIE DŁUBIĄ!
Przyjaznym dino, za tą przyczyną.
Czy nam zagraża ostatni oddech dinozaura i pieczyste dla myszek?
To ja się żegnam załącznikiem.
Pierwsze na świecie nagranie uderzenia meteorytu w ziemię. Udało się przez przypadek
Karol Wójcicki
07.11.2013 , aktualizacja: 07.11.2013 22:18
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,14915128,Pie ... z2k0cvNlfa
Problemem w tłumaczeniu piosenki jest utrzymanie rytmu, treści i rymu, stąd taki wynik.
Ciebie brak.
Wraz idą pod wierch jodłą kryty.
Ostatni raz ją tam widział w jedlinie.
Wnet mrok zmierzchu cień skrył syty.
Rys dróg za lasem skąpy jedynie.
Las znikł w czerń, jak w mur i nic otchłani.
Ból tnie, ach rwie, ptaków śpiewu, ani, ani.
Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.
Patrz na drzewa i na dno grani.
Tam gdzie ścichł dźwięk, gdzie życia znaki?
Tchu daj lekko i ból weź co rani.
Ból mój, ten ból, gdzie śpiew ciche ptaki?
Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.
Ciebie brak!
Ciebie brak!
Dech mój staje, no rusz, wnet rusz znów!
Ból mój, ten ból, gdzie są me ptaki, w ciszę więc mów!
Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.
Ciebie brak!
Ciebie brak!
2013-11-08 almagus
Ohne dich!
http://www.youtube.com/watch?v=0PSUYhAmFPA
Gdzieś tam wicher suszy ciało!
http://www.polskieradio.pl/9/325/Artyku ... ia-szczytu
Przyjaznym dino, za tą przyczyną.
Czy nam zagraża ostatni oddech dinozaura i pieczyste dla myszek?
To ja się żegnam załącznikiem.
Pierwsze na świecie nagranie uderzenia meteorytu w ziemię. Udało się przez przypadek
Karol Wójcicki
07.11.2013 , aktualizacja: 07.11.2013 22:18
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,14915128,Pie ... z2k0cvNlfa
Problemem w tłumaczeniu piosenki jest utrzymanie rytmu, treści i rymu, stąd taki wynik.
Ciebie brak.
Wraz idą pod wierch jodłą kryty.
Ostatni raz ją tam widział w jedlinie.
Wnet mrok zmierzchu cień skrył syty.
Rys dróg za lasem skąpy jedynie.
Las znikł w czerń, jak w mur i nic otchłani.
Ból tnie, ach rwie, ptaków śpiewu, ani, ani.
Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.
Patrz na drzewa i na dno grani.
Tam gdzie ścichł dźwięk, gdzie życia znaki?
Tchu daj lekko i ból weź co rani.
Ból mój, ten ból, gdzie śpiew ciche ptaki?
Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.
Ciebie brak!
Ciebie brak!
Dech mój staje, no rusz, wnet rusz znów!
Ból mój, ten ból, gdzie są me ptaki, w ciszę więc mów!
Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.
Ciebie brak!
Ciebie brak!
2013-11-08 almagus
Ohne dich!
http://www.youtube.com/watch?v=0PSUYhAmFPA
Gdzieś tam wicher suszy ciało!
http://www.polskieradio.pl/9/325/Artyku ... ia-szczytu
Re: Zaduma losu i stres etosu.
...ta sama piosenka...
ty przetlumaczyles, almagusie?
Re: Zaduma losu i stres etosu.
@nikita ten filmik wymaga innych słów.
Kto napisze?
Od początku utwór promował filmik w górach.
Filmik niezły, los człowieka?
pozdrawiam serdecznie
almagus
Kto napisze?
Od początku utwór promował filmik w górach.
Filmik niezły, los człowieka?
pozdrawiam serdecznie
almagus
Re: Zaduma losu i stres etosu.
...no i ciagle jeszcze nie wiem, czy to ty, almagusie, popelniles ten tekst w jezyku polskim? Jesli tak - to zdejmuje kapelusz...
nikita
nikita
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Chciałem Wam zrobić przyjemność zanucenia po polsku.nikita pisze: nikita » Pt lis 08, 2013 1:45 pm
...no i ciagle jeszcze nie wiem, czy to ty, almagusie, popelniles ten tekst w jezyku polskim? Jesli tak - to zdejmuje kapelusz...
nikita
Stwierdziłem, ze jednosylabowe wyrazy w języku niemieckim sa trudne do podstawienia takimi polskimi i jeszcze oddać wiernie treść piosenki, niestety pododawać musiałem wyrazy, ale niewiele np: ziąb dzieli, a chodzi o samotność.
W sumie mnie ta zabawa pochłonęła całkowicie.
I wiesz co stwierdziłem, w języku polskim jest więcej liryki, a niemieckim męskości.
Jak chcesz się pobawić, to napisz tekst do tego filmiku co pokazałeś, zobaczymy czy tę tragedię można wyśpiewać i wykrzyczeć.
pozdrawiam almagus.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
...wg. mnie jezyk niemiecki jest bardziej precyzyjny i przez to bardziej jednoznaczny (nawet w wieloznacznosciach) w tym wyraza sie tego jezyka swoista liryka...I wiesz co stwierdziłem, w języku polskim jest więcej liryki, a niemieckim męskości.
Jak chcesz się pobawić, to napisz tekst do tego filmiku co pokazałeś, zobaczymy czy tę tragedię można wyśpiewać i wykrzyczeć.
pozdrawiam almagus.
...ten filmik, ktory pokazalem kaze mi zastygnac w lodowaty slup soli, bez mozliwosci wykrzyczenia czy wyspiewania jakichkolwiek slow. Nie jestem do tego w stanie, almagusie...
(wiem, ze do tego tematu wykrzyczano i wyspiewano juz wszystkie slowa ktorymi dysponuje swiat - i jednoczesnie nie znaleziono ani jednego odpowiedniego do tej tragedii slowa)
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Może wynajdziesz coś z autopsji świadków?
Z tłumaczeniem.
Może da się ubrać w strofy?
Przeciez to " prawdziwi patrioci" ubierają w patos, NIEMCY, ROSJA, POLSKA, A TU PO KAŻDEJ STRONIE CZŁOWIEK!
np;Jak się zabija "żydowski nieletni pomiot i ścierwo na gonojowisku", polskiego pana rodzinnie, malczika rodzinnie, "fryca" rodzinnie?
W kościele grał on Ave Maryja, teraz na rozkaz dzieci zabija...
Wszystko nowe jest trudne, ale ciekawe!
Co do języka, to nie masz racji, mój był zawsze precyzyjny i na tej podstawie odtwarzano z opisu.
Przyznam trudności bywają i wtedy określenia są np.: niemieckie jako nazwa wcześniej odkrytego procesu ( w nawiasach).
Teraz to się porobiło, jakby pierwszy sekretarz gadał.
pozdrawiam almagus
Z tłumaczeniem.
Może da się ubrać w strofy?
Przeciez to " prawdziwi patrioci" ubierają w patos, NIEMCY, ROSJA, POLSKA, A TU PO KAŻDEJ STRONIE CZŁOWIEK!
np;Jak się zabija "żydowski nieletni pomiot i ścierwo na gonojowisku", polskiego pana rodzinnie, malczika rodzinnie, "fryca" rodzinnie?
W kościele grał on Ave Maryja, teraz na rozkaz dzieci zabija...
Wszystko nowe jest trudne, ale ciekawe!
Co do języka, to nie masz racji, mój był zawsze precyzyjny i na tej podstawie odtwarzano z opisu.
Przyznam trudności bywają i wtedy określenia są np.: niemieckie jako nazwa wcześniej odkrytego procesu ( w nawiasach).
Teraz to się porobiło, jakby pierwszy sekretarz gadał.
pozdrawiam almagus