Zaduma losu i stres etosu.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Żurawie.
Mój natchnienia obraz o dżygitach.
Z przekrwionych pól bitew ku sławie.
Z obcej ziemi lecą w innych bytach.
Przekształcone duchy w białe żurawie.
Lecą jak co roku z krain dnia mroku.
Klangor ich wzbudza me natchnienie.
Przez to, że czasem, lecz licznie w obłoku.
I milknę patrząc w nieba sklepienie.
Leci, leci po niebie klucz zmęczenia.
Lecą w zamgleniu przy zachodzie dnia.
W ich szykach przerwy jak zaproszenia.
Być może miejsce abym leciał ja!
Nadejdzie dzień jak w żurawi loty.
Też polecę w taką dal szczęśliwą.
Abym z niebios słał ptasie klekoty.
Każdej trosce o mą ziemię żywą.
Mój natchnienia obraz o zaświatach.
Z przekrwionych pól bitew ku sławie.
Z obcej ziemi lecą w ptaków stadach.
Przekształcone duchy w białe żurawie.
Gamzatow Rasuł
Spolszczył z tłumaczenia rosyjskiego - almagus 2014-03-20
almagus@gazeta.pl
http://almagus.blox.pl/2014/03/Zurawie.html
Znamienne, że słowa pieśni Żurawli są Dagestańczyka, gdzie W. Putin nie robi referendum, a muzyka jest Węgra, skąd pamiętamy "braterską pomoc".
Sentyment rosyjski, czysta obłuda też!
W ziemlu etoj przerobione na naszej…
http://www.youtube.com/watch?v=JTjPbkd_UlY
Журавли
Мне кажется порою, что солдаты,
С кровавых не пришедшие полей,
Не в землю эту полегли когда-то,
А превратились в белых журавлей.
Они до сей поры с времен тех дальних
Летят и подают нам голоса.
Не потому ль так часто и печально
Мы замолкаем, глядя в небеса?
Летит, летит по небу клин усталый
Летит в тумане на исходе дня,
И в том строю есть промежуток малый
Быть может, это место для меня!
Настанет день, и с журавлиной стаей
Я поплыву в такой же сизой мгле,
Из-под небес по-птичьи окликая
Всех вас, кого оставил на земле.
Мне кажется порою, что солдаты,
С кровавых не пришедшие полей,
Не в землю эту полегли когда-то,
А превратились в белых журавлей.
Gamzatow Rasuł
Mój natchnienia obraz o dżygitach.
Z przekrwionych pól bitew ku sławie.
Z obcej ziemi lecą w innych bytach.
Przekształcone duchy w białe żurawie.
Lecą jak co roku z krain dnia mroku.
Klangor ich wzbudza me natchnienie.
Przez to, że czasem, lecz licznie w obłoku.
I milknę patrząc w nieba sklepienie.
Leci, leci po niebie klucz zmęczenia.
Lecą w zamgleniu przy zachodzie dnia.
W ich szykach przerwy jak zaproszenia.
Być może miejsce abym leciał ja!
Nadejdzie dzień jak w żurawi loty.
Też polecę w taką dal szczęśliwą.
Abym z niebios słał ptasie klekoty.
Każdej trosce o mą ziemię żywą.
Mój natchnienia obraz o zaświatach.
Z przekrwionych pól bitew ku sławie.
Z obcej ziemi lecą w ptaków stadach.
Przekształcone duchy w białe żurawie.
Gamzatow Rasuł
Spolszczył z tłumaczenia rosyjskiego - almagus 2014-03-20
almagus@gazeta.pl
http://almagus.blox.pl/2014/03/Zurawie.html
Znamienne, że słowa pieśni Żurawli są Dagestańczyka, gdzie W. Putin nie robi referendum, a muzyka jest Węgra, skąd pamiętamy "braterską pomoc".
Sentyment rosyjski, czysta obłuda też!
W ziemlu etoj przerobione na naszej…
http://www.youtube.com/watch?v=JTjPbkd_UlY
Журавли
Мне кажется порою, что солдаты,
С кровавых не пришедшие полей,
Не в землю эту полегли когда-то,
А превратились в белых журавлей.
Они до сей поры с времен тех дальних
Летят и подают нам голоса.
Не потому ль так часто и печально
Мы замолкаем, глядя в небеса?
Летит, летит по небу клин усталый
Летит в тумане на исходе дня,
И в том строю есть промежуток малый
Быть может, это место для меня!
Настанет день, и с журавлиной стаей
Я поплыву в такой же сизой мгле,
Из-под небес по-птичьи окликая
Всех вас, кого оставил на земле.
Мне кажется порою, что солдаты,
С кровавых не пришедшие полей,
Не в землю эту полегли когда-то,
А превратились в белых журавлей.
Gamzatow Rasuł
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Wiedzą , co robią.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... u_nad.html
„Tak, bracie…” napisał Mikołaj Niekrasow, fragment w tłumaczeniu Juliana Tuwima:
Tak, bracie! Biłeś się, to wiesz,
Że z wojną kramu jest niemało!
My niby nic – a u nas też
Różne się sztuczki wyrabiało. (…)
To żeśmy raz capnęli tu
Rodziców z trzema szczeniakami.
Zakatrupiliśmy musju!
Nie z dubeltówki – kułakami.
Żona w krzyk, wrzeszczy, leje łzy,
Rwie włosy… któż by nie żałował?
Aż litość brała. No to my
Ciach ją toporem, i gotowa.
Patrzymy: dziatki. Masz ci los,
Rączkami proszą, proszą, skaczą,
Gaworzą w swojej mowie coś
I rzewnie, biedaczyny, płaczą.
Serce krajało się! Bo cóż
Tu zrobić? Długośmy gadali,
Aż dzieci, przy rodzicach tuż,
Utłukliśmy i pochowali. (…)
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... u_nad.html
„Tak, bracie…” napisał Mikołaj Niekrasow, fragment w tłumaczeniu Juliana Tuwima:
Tak, bracie! Biłeś się, to wiesz,
Że z wojną kramu jest niemało!
My niby nic – a u nas też
Różne się sztuczki wyrabiało. (…)
To żeśmy raz capnęli tu
Rodziców z trzema szczeniakami.
Zakatrupiliśmy musju!
Nie z dubeltówki – kułakami.
Żona w krzyk, wrzeszczy, leje łzy,
Rwie włosy… któż by nie żałował?
Aż litość brała. No to my
Ciach ją toporem, i gotowa.
Patrzymy: dziatki. Masz ci los,
Rączkami proszą, proszą, skaczą,
Gaworzą w swojej mowie coś
I rzewnie, biedaczyny, płaczą.
Serce krajało się! Bo cóż
Tu zrobić? Długośmy gadali,
Aż dzieci, przy rodzicach tuż,
Utłukliśmy i pochowali. (…)
Re: Zaduma losu i stres etosu.
...
...
...
!
...
...
!
Re: Zaduma losu i stres etosu.
??????????
???????????
Europa na jełopa!
Pod Wiedniem gromił Sobie Kiepczyński.
Pustynią Synaj szedł do Europy.
Do walki poderwał lud ukraiński.
Pogan pod krzyżem z ojcem na kopy.
Za radą swoją odprawił brata.
Łuk tryumfalny w nogach pomnika.
Polska bez Unii, opornym krata.
Słowiański pachoł ojca Redyka.
Skarpetki zjadł prezes maluśki.
Bo ty urosłeś Donaldzie Skrzy-Tuski.
Kopie do szarży, lśnią zbroi łuski.
Europa wygra Donaldzie Skrzy-Tuski!
2014-08-30 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... xSlotI3img
almagus.blox.pl/html
???????????
Europa na jełopa!
Pod Wiedniem gromił Sobie Kiepczyński.
Pustynią Synaj szedł do Europy.
Do walki poderwał lud ukraiński.
Pogan pod krzyżem z ojcem na kopy.
Za radą swoją odprawił brata.
Łuk tryumfalny w nogach pomnika.
Polska bez Unii, opornym krata.
Słowiański pachoł ojca Redyka.
Skarpetki zjadł prezes maluśki.
Bo ty urosłeś Donaldzie Skrzy-Tuski.
Kopie do szarży, lśnią zbroi łuski.
Europa wygra Donaldzie Skrzy-Tuski!
2014-08-30 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... xSlotI3img
almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
no to teraz w koncu wiadomo kto stal za zamachem z kwietnia pamietnego roku...
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Moja myśl natrętna, jaka ta Polska piękna.
Kiedy wojnę wspominam, co spadła na modły.
Tumanienie narodu uważam za czyn podły.
Zmartwychwstanie z ofiar ościennych narodów.
Nie poczęte, przerwane, Bóg nie miał powodów.
Sam chyba przysnął na te polskie sprawy.
Tylko z własnej pracy los nam jest łaskawy.
Dzięki wynalazkom zyskalibyśmy więcej.
Przykościelni kradną i to byle prędzej.
Chodzenie po wodzie zostawiam Chrystusowi.
Nadziei wiernych oraz biskupowi.
Oddycham powietrzem w którym nie ma dusz.
Patrzę na niebo, nieba ani rusz.
Moją duszę wypełnia rodzina, ojcowizna.
O technice myślę, jak silna ojczyzna!
Biała Orda to Rosjan przekleństwo, niewola, ukraść i morderstwo!
2014-09-01 almagus
Kiedy wojnę wspominam, co spadła na modły.
Tumanienie narodu uważam za czyn podły.
Zmartwychwstanie z ofiar ościennych narodów.
Nie poczęte, przerwane, Bóg nie miał powodów.
Sam chyba przysnął na te polskie sprawy.
Tylko z własnej pracy los nam jest łaskawy.
Dzięki wynalazkom zyskalibyśmy więcej.
Przykościelni kradną i to byle prędzej.
Chodzenie po wodzie zostawiam Chrystusowi.
Nadziei wiernych oraz biskupowi.
Oddycham powietrzem w którym nie ma dusz.
Patrzę na niebo, nieba ani rusz.
Moją duszę wypełnia rodzina, ojcowizna.
O technice myślę, jak silna ojczyzna!
Biała Orda to Rosjan przekleństwo, niewola, ukraść i morderstwo!
2014-09-01 almagus
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Dłuższa, lepsza przyszłość.
Jakbyś znał relację z przyszłości.
Z zakresu szansy twego życia.
Zadziałasz w miarę możliwości.
Potrzeba wróżbity, odkrycia?
Odkrycia tak. Potrzebne adaptacji.
Wróżbity nie. Oślepia opatrznością.
Odkrycia światowej sensacji.
Nadzieja nieba zwana pobożnością.
Przyszłość odczytasz z doświadczeniem.
Masz wiedzę i wynalazki.
Życie nie leci tobie z zaślepieniem.
Przeszłością święte obrazki!
Altruistyczny wynalazca.
Na setki lat do przodu.
Jak szlaki z pustyni Nazca.
Przeżyje głupotę narodu.
2014-10-15 almagus
http://wyborcza.pl/1,75400,16803455,Odk ... html#CukGW
http://almagus.blox.pl/html
Jakbyś znał relację z przyszłości.
Z zakresu szansy twego życia.
Zadziałasz w miarę możliwości.
Potrzeba wróżbity, odkrycia?
Odkrycia tak. Potrzebne adaptacji.
Wróżbity nie. Oślepia opatrznością.
Odkrycia światowej sensacji.
Nadzieja nieba zwana pobożnością.
Przyszłość odczytasz z doświadczeniem.
Masz wiedzę i wynalazki.
Życie nie leci tobie z zaślepieniem.
Przeszłością święte obrazki!
Altruistyczny wynalazca.
Na setki lat do przodu.
Jak szlaki z pustyni Nazca.
Przeżyje głupotę narodu.
2014-10-15 almagus
http://wyborcza.pl/1,75400,16803455,Odk ... html#CukGW
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Sukcesja i procesja.
Winogrona bez pestek.
Mandarynki, brzoskwinie.
Nie ma natury resztek.
Rozkosznie słodkie jedynie.
Pyłek, znamię i pszczoła.
Owoc, pokusa w raju.
Natura ratunku nie woła.
Plantacje urodzaju.
Bez poczęcia pieszczota.
Wydana słodkość z kwiatu.
Powtarzana ochota.
Przynęta dana światu.
W sprzyjających warunkach.
Z klimaksu dystroficznego.
Ewolucja w stosunkach.
Narodzi się coś nowego.
Atawistyczne ciało.
Nieodporne na prędkość.
W kokonie by się ostało.
Twardość maszyny i miękkość.
2014-10-27 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Winogrona bez pestek.
Mandarynki, brzoskwinie.
Nie ma natury resztek.
Rozkosznie słodkie jedynie.
Pyłek, znamię i pszczoła.
Owoc, pokusa w raju.
Natura ratunku nie woła.
Plantacje urodzaju.
Bez poczęcia pieszczota.
Wydana słodkość z kwiatu.
Powtarzana ochota.
Przynęta dana światu.
W sprzyjających warunkach.
Z klimaksu dystroficznego.
Ewolucja w stosunkach.
Narodzi się coś nowego.
Atawistyczne ciało.
Nieodporne na prędkość.
W kokonie by się ostało.
Twardość maszyny i miękkość.
2014-10-27 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Zaduma.
Według mojego pojęcia wieczności.
Życia zagubionego w niepamięci.
Zapisu kodu, póki jeszcze kości.
Niebiańskiej nadziei jak wszyscy święci.
Otóż myśl, pamięć, zapis i rycina.
Niezwykłe odkrycia i wynalazki.
I nazwa ulicy mi przypomina.
Wśród ludzi dostąpił pamięci łaski.
Z ołtarzy bóstwo zrodzone niewinnie.
Ludzkości, bez grzechu i z chuci bożej.
Pustego grobu, bez ciała i dziwnie.
Z krzyżem powszednim i może być gorzej.
Ich przecież krzyże, dożyję swojego.
Znicz zapalam pamięci i szacunku.
O życie też drżysz, śmierć, starość dlaczego?
Na groby przyszedłem pełen frasunku.
2014-10-31 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Według mojego pojęcia wieczności.
Życia zagubionego w niepamięci.
Zapisu kodu, póki jeszcze kości.
Niebiańskiej nadziei jak wszyscy święci.
Otóż myśl, pamięć, zapis i rycina.
Niezwykłe odkrycia i wynalazki.
I nazwa ulicy mi przypomina.
Wśród ludzi dostąpił pamięci łaski.
Z ołtarzy bóstwo zrodzone niewinnie.
Ludzkości, bez grzechu i z chuci bożej.
Pustego grobu, bez ciała i dziwnie.
Z krzyżem powszednim i może być gorzej.
Ich przecież krzyże, dożyję swojego.
Znicz zapalam pamięci i szacunku.
O życie też drżysz, śmierć, starość dlaczego?
Na groby przyszedłem pełen frasunku.
2014-10-31 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Polsko nie wzięłaś, a oni wzięli.
W surmy zadęłaś i zbaranieli.
Tak jest Christofo, krzyczę w ocean.
A szkwał porywa ze stonką.
Twego odkrycia pean.
Nie stanąłem tam nogą.
Barierą bezmiar wody.
Polski radzieckiej dorobek.
Na pobyt nie ma zgody.
Tutaj dla mnie nagrobek.
Przebrzmiały naukowiec.
Usługa mimowolna.
Jak jakiś stachanowiec.
Nędza, komuna namolna.
Przetłumaczone, rosyjskie.
Po polsku nie zrozumieli.
Procesje kamarylskie.
Władzy pazernych debili.
Tak więc krzyczę w ocean.
Dlaczego takie narody?
Przez nienawiść ich przegran.
Z Ruskim pod krzyżem niezgody?
2014-11-01 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... owosc.html
http://almagus.blox.pl/html
W surmy zadęłaś i zbaranieli.
Tak jest Christofo, krzyczę w ocean.
A szkwał porywa ze stonką.
Twego odkrycia pean.
Nie stanąłem tam nogą.
Barierą bezmiar wody.
Polski radzieckiej dorobek.
Na pobyt nie ma zgody.
Tutaj dla mnie nagrobek.
Przebrzmiały naukowiec.
Usługa mimowolna.
Jak jakiś stachanowiec.
Nędza, komuna namolna.
Przetłumaczone, rosyjskie.
Po polsku nie zrozumieli.
Procesje kamarylskie.
Władzy pazernych debili.
Tak więc krzyczę w ocean.
Dlaczego takie narody?
Przez nienawiść ich przegran.
Z Ruskim pod krzyżem niezgody?
2014-11-01 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... owosc.html
http://almagus.blox.pl/html