Pomorzak napisal.
Kazdy z nas ma swoje zdanie i jest OK.
Ja na dodatek mieszkam w tym kraju to pewnie patrze lekko inaczej
bo mnie ta polityka bezposrednio dotyczy i ponosze jej konsekwencje.
Te dobre i te zle.
Nie ma tutaj roznicy zdan miedzy nami, rozumiem Twoje odczucia. Wszystko jednak zalezy od tego z jakiej plaszczyzny i perspektywy patrzymy na swiat, jak go rozumiemy. Rozwoj cywilizacyjny, przyrost ludzkosci i rozwoj gospodarczy rodza trudne wyzwania. W tej chwili gospodarki krajow sa naczyniami polaczonymi. Nieprzewidziany kryzys w jednym miejscu powoduje rakcje lancuchowa a rzady sa zmuszane do podejmowania nielatwych decyzji, czesto kompromisow, co czasem oznacza wybor mniejszego zla.
Jesli nie zrozumie sie tych zaleznosci, nie zrozumie sie problemow ktore nie omijajaja zadnego kraju.
To nie sprawa tylko Niemiec i Merkel. W kazdym kraju za kazdy problem obwinia sie rzad i politykow a ktoory rzad nie spotyka sie z problemami? Kazda glowa panstwa ma swoich zagorzalych krytykow. To nie znaczy ze wszyscy politycy sa zli a krytycy maja zawsze racje.
W Niemczech ludziom nie zyje sie zle. 90% ludzkosci na tej palanecie zyje gorzej jak Niemcy.
Ciekaw jestem czy ktos zadal sobie pytanie, jak zyloby sie teraz Niemcom, gdyby przez te lata rzadzil ktos inny niz Merkel. NIkt na to pytanie nie potrafi odpowiedziec. Podobnie w innych krajach.
Cyc pisze o niewiedzy politykow. Prymitywna bzdura.To On i jemu podobni nie maja zadnego pojecia i wiedzy o regulach gospodarki o ekonomii, o zagrozeniach, to On nie ma dostepu do zrodel i informacji, jego prymitywne ego mu na to nawet nie pozwoli.
Krytykowac wszystko i wszystkich jak leci potrafi kazdy glupiec a pozytek z tego zaden.
Nie jestem huraoptymista., nigdy nie bylem. Wiem ze ludzie popelniaja pomylki, niektorzy wykorzystuja stanowiska do osiagniecia korzysci, do pograzenia przeciwnika. Tak bylo od zarania swiata i bedzie do jego konca. To nie znaczy ze jestesmy zwolnieni od rozumienia procesow i przyczyn trudnosci. Po to mamy demokracje, zebysmy mogli wplywac na eliminacje zlych a wybor dobrych politykow. Ale tez daleki jestem od nieprzytomnego krytykowania wszystkich w kolo. Zycie toczy sie swoim torem i jest zwykle takie, jakie sobie sami stworzymy. Kto oczekuje ze zrobia to dla niego politycy, jest zwyklym zyciowym niedorajda.