Zaduma losu i stres etosu.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Oby nie dożyć chwili, gdy się emigracja nasili.
Do domu wkradał się strach.
W dzień wszedł umundurowany.
Spisali aż po dach.
I opukali ściany.
Państwo jest zagrożeniem.
Lepsi. Warcholstwo wraże.
Niepokornych więzieniem.
Partia wznosi ołtarze.
Krzyże wiesza na drzwiach.
Sąsiedzi nagle przepadli.
Jeszcze większy nasz strach.
Trzeba uciekać, czas nagli.
Podłość wygrała wybory.
„Prawo i sprawiedliwość”.
Kler do współpracy skory.
Oni zbawienie i litość.
Wracam z zajęć pływania.
Domy są otoczone.
Gwardia mieszkańców zgania.
Budy są podstawione.
Gońcie ścierwo i pomiot.
Tam jest pod żywopłotem.
I ten wystrzału łomot.
Nie czekam, co będzie potem.
Przebiegam znane krzaki.
Piesku sza w dobrej wierze.
W budzie twej zginą szlaki.
Ustrzeż, jak pana strzeżesz.
Pogoń obszczekał zażartą.
Psy odstąpiły gończe.
Wyjazd z lewą kenkartą.
Tam gdzie wolność i słońce.
2014-11-04 almagus
http://www.youtube.com/watch?v=cEOjQt98SH4
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... osci_.html
http://almagus.blox.pl/html
Do domu wkradał się strach.
W dzień wszedł umundurowany.
Spisali aż po dach.
I opukali ściany.
Państwo jest zagrożeniem.
Lepsi. Warcholstwo wraże.
Niepokornych więzieniem.
Partia wznosi ołtarze.
Krzyże wiesza na drzwiach.
Sąsiedzi nagle przepadli.
Jeszcze większy nasz strach.
Trzeba uciekać, czas nagli.
Podłość wygrała wybory.
„Prawo i sprawiedliwość”.
Kler do współpracy skory.
Oni zbawienie i litość.
Wracam z zajęć pływania.
Domy są otoczone.
Gwardia mieszkańców zgania.
Budy są podstawione.
Gońcie ścierwo i pomiot.
Tam jest pod żywopłotem.
I ten wystrzału łomot.
Nie czekam, co będzie potem.
Przebiegam znane krzaki.
Piesku sza w dobrej wierze.
W budzie twej zginą szlaki.
Ustrzeż, jak pana strzeżesz.
Pogoń obszczekał zażartą.
Psy odstąpiły gończe.
Wyjazd z lewą kenkartą.
Tam gdzie wolność i słońce.
2014-11-04 almagus
http://www.youtube.com/watch?v=cEOjQt98SH4
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... osci_.html
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Odra to je rzeka fajno, chocia czasym nienormalno.
Odrzańskie mokre łęgi i wędki niedołęgi.
Schowani w las, w wiklinie, rybaczą na głębinie.
Monumentalne dęby. Nęci robak, otręby.
Wybagrowane dno. Gdzie dołek to ho ho.
Kto zarzuca na dołek, nie siedzi jak ten kołek.
Wtopionym w Odrę łęgiem, kto łowi ryby cięgiem.
A losu niedołęgi zbierają chłodu cięgi.
Niech będzie pochylony, w dali im dzwonią dzwony.
Nie daje boża łaska. Chociaż w napięciu łapska.
2014-11-16 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Odrzańskie mokre łęgi i wędki niedołęgi.
Schowani w las, w wiklinie, rybaczą na głębinie.
Monumentalne dęby. Nęci robak, otręby.
Wybagrowane dno. Gdzie dołek to ho ho.
Kto zarzuca na dołek, nie siedzi jak ten kołek.
Wtopionym w Odrę łęgiem, kto łowi ryby cięgiem.
A losu niedołęgi zbierają chłodu cięgi.
Niech będzie pochylony, w dali im dzwonią dzwony.
Nie daje boża łaska. Chociaż w napięciu łapska.
2014-11-16 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Demokracja obijana.
W imieniu bożym spółka,
jedynie swoje, jak kukułka.
Mały ptaszek się uwija.
Jej pisklę już zabija.
Przecież macie swoje zdanie.
Wasz świat się składa na nie.
A, że nasz świat jest wspólny.
Razem idziemy do urny.
Kto wyrwie ten świat dla siebie?
Kto o nas pomyśli w potrzebie?
Kto tylko władza, pieniędzy?
Pan bóg złodziejskiej przędzy?
Kto wnet zaniecha wybory?
Kto tak na wodza skory?
Za ciebie dokona losu?
Drogi krzyżowej etosu?
Przez łany droga prowadzi.
A zło nam nie poradzi.
2014-11-22 almagus
W imieniu bożym spółka,
jedynie swoje, jak kukułka.
Mały ptaszek się uwija.
Jej pisklę już zabija.
Przecież macie swoje zdanie.
Wasz świat się składa na nie.
A, że nasz świat jest wspólny.
Razem idziemy do urny.
Kto wyrwie ten świat dla siebie?
Kto o nas pomyśli w potrzebie?
Kto tylko władza, pieniędzy?
Pan bóg złodziejskiej przędzy?
Kto wnet zaniecha wybory?
Kto tak na wodza skory?
Za ciebie dokona losu?
Drogi krzyżowej etosu?
Przez łany droga prowadzi.
A zło nam nie poradzi.
2014-11-22 almagus
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Te dociekania pozabiblijne raczej są pozytywne.
Wśród kłamstw wyznania.
Obłudy partyjnie.
Przemocy doznania.
Skryty pozytywnie.
Zapędzony do niszy.
Z dociekliwością życia.
Półprawd raczej nie słyszy.
Rzemieślnik do odkrycia.
Przez wykroty, zmarzliny.
Coraz cieplej, drogowskaz.
Te porażki i blizny.
To do Nobla na pokaz.
Nazwą to podwaliny.
Nijak z prawdami wiary.
Użyją kłamstw i śliny.
Na stosie spalą czary.
Lecz tropem rusza więcej.
Ścieżek złotych traperzy.
Niedopatrzenie, gdzie prędzej.
Ma problem, ten co wierzy.
2014-11-30 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Wśród kłamstw wyznania.
Obłudy partyjnie.
Przemocy doznania.
Skryty pozytywnie.
Zapędzony do niszy.
Z dociekliwością życia.
Półprawd raczej nie słyszy.
Rzemieślnik do odkrycia.
Przez wykroty, zmarzliny.
Coraz cieplej, drogowskaz.
Te porażki i blizny.
To do Nobla na pokaz.
Nazwą to podwaliny.
Nijak z prawdami wiary.
Użyją kłamstw i śliny.
Na stosie spalą czary.
Lecz tropem rusza więcej.
Ścieżek złotych traperzy.
Niedopatrzenie, gdzie prędzej.
Ma problem, ten co wierzy.
2014-11-30 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Cenne natury poszepty po ciszy kosmicznej krypty.
Człowiek czujący obecność.
Gdy ma sąsiadów za ścianą.
Inaczej widzi wieczność.
Niż lot w przestrzeń nieznaną.
Niebo to jeszcze Ziemia.
Piekło tuż pod stopami.
Lot w kosmos widzenie zmienia.
Gdy Ziemia jest za nami.
Ta cisza i pustka przestrzeni.
Gwiazdy jak we śnie nocy.
Pani inżynier transpermii.
Za ścianą brak pomocy.
W kosmosie cichną dźwięki.
Sama sobie pośpiewa.
Na zewnątrz skinienie ręki.
Wewnątrz jej głos rozbrzmiewa.
Wieści z Ziemi po latach.
Żadna więc konwersacja.
Prawdziwy lot w zaświatach.
Myśli peregrynacja.
Jedynie śpiew wytchnieniem.
Górale, niejedno plemię.
Łąki, rzeki wspomnieniem.
Śpiewaczką wraca na Ziemię.
Jak musi kochać życie!
Tak pięknie o nim śpiewa!
Pod powiekami widzicie.
Potoki, ludzi, drzewa.
2014-12-03 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... azdy_.html
http://almagus.blox.pl/html
Człowiek czujący obecność.
Gdy ma sąsiadów za ścianą.
Inaczej widzi wieczność.
Niż lot w przestrzeń nieznaną.
Niebo to jeszcze Ziemia.
Piekło tuż pod stopami.
Lot w kosmos widzenie zmienia.
Gdy Ziemia jest za nami.
Ta cisza i pustka przestrzeni.
Gwiazdy jak we śnie nocy.
Pani inżynier transpermii.
Za ścianą brak pomocy.
W kosmosie cichną dźwięki.
Sama sobie pośpiewa.
Na zewnątrz skinienie ręki.
Wewnątrz jej głos rozbrzmiewa.
Wieści z Ziemi po latach.
Żadna więc konwersacja.
Prawdziwy lot w zaświatach.
Myśli peregrynacja.
Jedynie śpiew wytchnieniem.
Górale, niejedno plemię.
Łąki, rzeki wspomnieniem.
Śpiewaczką wraca na Ziemię.
Jak musi kochać życie!
Tak pięknie o nim śpiewa!
Pod powiekami widzicie.
Potoki, ludzi, drzewa.
2014-12-03 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... azdy_.html
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Ten drugi nurt budzi we mnie bunt!
Nieufność nabyta w totalitaryzmie.
Głowa kręcona na boki, ściszone głosy.
Nawet przez ściany coś się prześliźnie.
Obłudny przyjaciel, zawiści donosy.
Władza trzymana na ciągłym strachu.
Co oni mają? Kto komunista, kapuś?
Kto wyda wyrok - skrycie do piachu.
Kiedy zrobiony na cacuś?
Nikt nie ostrzega, obawa przeżywa.
Z szansą na awans z legitymacji.
Człowiek widzi, ale ukrywa.
Rączki do góry, chociaż bez racji.
Partyjny przekręt, nomenklatura.
Sprawiedliwość premii dzielenia.
Mało wyrobów, sama chałtura.
Beznadzieja nie do opowiedzenia.
Nienawiść płynie z wodza światłością.
Wolność wyboru fałszywą przesłanką.
Wsparci na pokaz wielką pobożnością.
Obłudna ave Radyja posłanką.
2014-12-17 almagus
https://pl-pl.facebook.com/krainapoezji ... 9159834829
http://almagus.blox.pl/html
Nieufność nabyta w totalitaryzmie.
Głowa kręcona na boki, ściszone głosy.
Nawet przez ściany coś się prześliźnie.
Obłudny przyjaciel, zawiści donosy.
Władza trzymana na ciągłym strachu.
Co oni mają? Kto komunista, kapuś?
Kto wyda wyrok - skrycie do piachu.
Kiedy zrobiony na cacuś?
Nikt nie ostrzega, obawa przeżywa.
Z szansą na awans z legitymacji.
Człowiek widzi, ale ukrywa.
Rączki do góry, chociaż bez racji.
Partyjny przekręt, nomenklatura.
Sprawiedliwość premii dzielenia.
Mało wyrobów, sama chałtura.
Beznadzieja nie do opowiedzenia.
Nienawiść płynie z wodza światłością.
Wolność wyboru fałszywą przesłanką.
Wsparci na pokaz wielką pobożnością.
Obłudna ave Radyja posłanką.
2014-12-17 almagus
https://pl-pl.facebook.com/krainapoezji ... 9159834829
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Święty pierd się niesie, w dal po lesie, po lesie.
Echa pierdy pierdzinie. Zadudniło w dolinie.
Dupkę nadął, policzki, świątek Suchy Beskidzki.
Uczcił niepokalanie, niepokalane bzykanie.
W gaciach drewnianych kornik, na kapliczce odgromnik.
Bo wszak „Bóg Wszechmogący”, na piorun nie mogący.
Gazy to łatwopalne, gasić świętość normalne.
Bo straż z bożego daru przecież jest od pożaru.
almagus 2011-08-24
Echa pierdy pierdzinie. Zadudniło w dolinie.
Dupkę nadął, policzki, świątek Suchy Beskidzki.
Uczcił niepokalanie, niepokalane bzykanie.
W gaciach drewnianych kornik, na kapliczce odgromnik.
Bo wszak „Bóg Wszechmogący”, na piorun nie mogący.
Gazy to łatwopalne, gasić świętość normalne.
Bo straż z bożego daru przecież jest od pożaru.
almagus 2011-08-24
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Almaus
blogoslawienstwa bozego
na te swieta i noy rok
bo wiekszeych zyczen nie znam
i nie mysl ze sie nabijam
powodzenia
z calego serca
dla ciebie i wszystkich ktorych masz w sercu
boze narodzenie
to narodzenie dziecka
kolegi synowa prawie przyplacila to zyciem
bo to nie jest takie nic
moja kobieta zna to z perspektywy zawodowej i wlasnej
bo nasz corka tez "kosztowala" prawie wszystko
i warto bylo
i dlatego boze narodzenie to
narodzenie kazdego dziecka
to nie kicz z podarkami co trzeba
to radosc z serca
niech gonia za blichtrem
moze to jest im potrzebne
nie oceniam
dla mnie to konkretne dziecko
konkretny czlowiek co urodziil
i narodzil sie
jestesmy w tym wieku ze z doswiadczenia
mozemy powiedziec o nadziejach i efektach
ale zawsze powiem ze warto bylo
rodzice zabijaja wlasne dzieci
obcy zabijaja czyjes dzieci
to jest tragedia wszystkich
boze narodzenie
narodzenie czlowieka
czlowieka ktory jak wiemy zostal zabity
ale i ta straszna smierc
tak jak smierc kazdego czlowieka
nie jest daremna
jak dlugo ktos to dostrzeze
ale nawet wtedy gdy nikt tego nie widzi
to tez nie pozostaje bez wplywu na dzieje swiata
wybacz ze troche sie rozkleilem
zycze ci wszystkiego co porzebujesz
blogoslawienstwa bozego
na te swieta i noy rok
bo wiekszeych zyczen nie znam
i nie mysl ze sie nabijam
powodzenia
z calego serca
dla ciebie i wszystkich ktorych masz w sercu
boze narodzenie
to narodzenie dziecka
kolegi synowa prawie przyplacila to zyciem
bo to nie jest takie nic
moja kobieta zna to z perspektywy zawodowej i wlasnej
bo nasz corka tez "kosztowala" prawie wszystko
i warto bylo
i dlatego boze narodzenie to
narodzenie kazdego dziecka
to nie kicz z podarkami co trzeba
to radosc z serca
niech gonia za blichtrem
moze to jest im potrzebne
nie oceniam
dla mnie to konkretne dziecko
konkretny czlowiek co urodziil
i narodzil sie
jestesmy w tym wieku ze z doswiadczenia
mozemy powiedziec o nadziejach i efektach
ale zawsze powiem ze warto bylo
rodzice zabijaja wlasne dzieci
obcy zabijaja czyjes dzieci
to jest tragedia wszystkich
boze narodzenie
narodzenie czlowieka
czlowieka ktory jak wiemy zostal zabity
ale i ta straszna smierc
tak jak smierc kazdego czlowieka
nie jest daremna
jak dlugo ktos to dostrzeze
ale nawet wtedy gdy nikt tego nie widzi
to tez nie pozostaje bez wplywu na dzieje swiata
wybacz ze troche sie rozkleilem
zycze ci wszystkiego co porzebujesz
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Bardzo trafnie i od serca to napisales Pomorzaku.
Tak trzeba bylo.
Tak trzeba bylo.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Życiowa jest zasada egotycznego altruizmu, dziękuję na jej przypomnienie i stosowanie.
Tak trzymać!
Dziękuję za psychedelirium!
Przełom zimowy na wydłużenie dnia daje nadzieje w tej strefie klimatycznej na przywrócenie bujności form życia.
Czyli odwzajemniam się życzeniem bogactwa wrażeń sprawnie zarządzanego organizmu przez opatrzności rejestrator i organizator, z liryczną poświatą altruizmu.
Świątynia Opatrzności!
Dopadnie policja wiary, oskarży cię o czary.
Zgodnie z prawem kanonicznym, przy nim świeckie jest niczym.
Czy ty jesteś z ewolucji, czy według bożej instrukcji?
Wybierz karę z katalogu, przecież grzeszysz przeciw Bogu.
U biskupa odwołanie, on tu bogiem jest na stanie.
Popatrz jak ten opór płonie, jak twarz krzywi i te dłonie!
Bunkier Opatrzności Bożej; czuwa, aby było gorzej.
JPII wieża pancerna. Władza świecka mizerna.
Wasalna się opłaca. Odnotowana taca.
Opatrzność katola, nędza i niewola!
2014-09-22 almagus
Tak trzymać!
Dziękuję za psychedelirium!
Przełom zimowy na wydłużenie dnia daje nadzieje w tej strefie klimatycznej na przywrócenie bujności form życia.
Czyli odwzajemniam się życzeniem bogactwa wrażeń sprawnie zarządzanego organizmu przez opatrzności rejestrator i organizator, z liryczną poświatą altruizmu.
Świątynia Opatrzności!
Dopadnie policja wiary, oskarży cię o czary.
Zgodnie z prawem kanonicznym, przy nim świeckie jest niczym.
Czy ty jesteś z ewolucji, czy według bożej instrukcji?
Wybierz karę z katalogu, przecież grzeszysz przeciw Bogu.
U biskupa odwołanie, on tu bogiem jest na stanie.
Popatrz jak ten opór płonie, jak twarz krzywi i te dłonie!
Bunkier Opatrzności Bożej; czuwa, aby było gorzej.
JPII wieża pancerna. Władza świecka mizerna.
Wasalna się opłaca. Odnotowana taca.
Opatrzność katola, nędza i niewola!
2014-09-22 almagus