i nastepny nie dozyl konca roku....
i nastepny nie dozyl konca roku....
Joe Cocker.....................

Re: i nastepny nie dozyl konca roku....
Przypominam ze reflex z pomorzakiem maja zamiar dozyc...
Re: i nastepny nie dozyl konca roku....
nic sie nie martw godzillgodzilla pisze:Przypominam ze reflex z pomorzakiem maja zamiar dozyc...
pomorzak tego roku nie przezyje
dogorywa
oczywiscie mowie o tej wirtualnej postaci
co do osoby Mirka Lecha
to jak Bog da i zadecyduje
ale moge zanotowac aby jak bedzie czas i ciebie powiadomili
zawsze bedziesz mial troche radosci
wesolysch swiat
Re: i nastepny nie dozyl konca roku....
tylko pokory trzeba by przezyc
a nie objawiania checi przezycia
lub nie
wszystko - powiadaja - w reku
boga - nie! - w glowie!
CYC
a nie objawiania checi przezycia
lub nie
wszystko - powiadaja - w reku
boga - nie! - w glowie!
CYC
Re: i nastepny nie dozyl konca roku....
Krzysztof Krauze zmarł 24 grudnia....
Re: i nastepny nie dozyl konca roku....

sprzaczka...
musialem sie zarejestrowac w tinypic.com zeby moc obrazki zalaczac...
komunistyczna cenzura szwajcarii nie pozwala mi ogladac obrazkow z postimage.org
Re: i nastepny nie dozyl konca roku....
Chcialam zrobic to w pdf, ale pytaja o jezyk, a w tym darmowym programie nie ma arabskiego lub innego blisko -wschodniego, bo turecki to przeciez nie jest.
Cycowi postaram sie odpowiedziec w miare czasu i checi do pisania, ktora nie zawsze jest przeciez.
Chodzi o to Chrismas.
Cycowi postaram sie odpowiedziec w miare czasu i checi do pisania, ktora nie zawsze jest przeciez.
Chodzi o to Chrismas.
Re: i nastepny nie dozyl konca roku....
Aloha,
to napisal mi pewien egipcjanin - nie
chial wyjasnic tresci - powiada
postaraj sie ja rozszyfrowac........
tu chce wyjasnic moje stanowisko
pisalem juz
jestem konserwatysta /nie we wszystkiem -
jestem ochrzczony - ale kiepski bardzo katolik/
lecz
jako konserwatysta chce utrzymac moja linie
dotyczaca kultury ktorej sie w polsce nauczylem
kultury pokory owych dni i oburzaja mnie kacprowatosci
kogos ko szasta biblia a jednoczesnie z niej kpi
to jest moje prywatne widzenie i nie bede twierdzil
ze mam racje bo szybkie czasy w ktorych zyjemy
powoduja zaniki kulturowe i zwyczajowe
ze nie moge zgodzic sie z amerykanskim merkantylizmem
i splyceniem w kiczowatym stylu jest moja sprawa - ale
nie widze powodu by amizwyczaje swiateczne potepiac choc
to jest kultura wyjalowiona z uczuc i niewiedzy (choc multi)
skad kalwinizm sie zaczal - a to wymagaloby glebszej analizy
na ktora mnie stac - acz byloby nudne tutaj
ze boje sie amikultury jest tez moja sprawa - boje sie jej
bo jest wyrazem bezdusznego pragmatyzmu ktory
dzis - w spoleczenstwie bezideowym (w europie) trafia
na podatny grunt - sa ludzie ktorzy nazwali to (nie w sensie
ekonomicznym ) globalizmem duchowym - to jest zwierzecosc
bo zwierze nie posiada glownej cechy ludzkiej - zwierze nie
posiada swiata wewnetrznego ktory pozwala myslec - dlatego
twierdze ze dzis myslimy (ludzie) pojeciami mcdonal-cocacola
jak tez zapiewjlami zwanymi christmasy w okresie adwentu
musze dodac
niemieckie stacje poprawily sie w okresie pierwszego i
dzisiejszego dnia swiat - serwuja nam to co winno byc
emitowane w okresie adwentu i w wigilie - muzyczne i
textowe doskonalosci . mowiace o tym o co chodzi
na pocztku lutego
zgodnie z amimerkantylkultura
zaczna nam serwowac zajaczki
kolorowe jajka w czekoladzie
ja nie musze - nie majac mozliwosci
protestu - z tym sie godzic
ale godzi sie z tym zwzwierzecona
i bezmyslna szarota ludzka
a to
ze nie chce sie do niej zaliczac - widze
jest kolcem w oku czlowieczyny ktory
usiluje /kazdemu tutaj/ udowodnic ze
mysli - owszem - jesli bezmyslnosc uzna
sie za antyaktywacje szatkow szyrych komorek
pozdrawiam
CYC
to napisal mi pewien egipcjanin - nie
chial wyjasnic tresci - powiada
postaraj sie ja rozszyfrowac........
tu chce wyjasnic moje stanowisko
pisalem juz
jestem konserwatysta /nie we wszystkiem -
jestem ochrzczony - ale kiepski bardzo katolik/
lecz
jako konserwatysta chce utrzymac moja linie
dotyczaca kultury ktorej sie w polsce nauczylem
kultury pokory owych dni i oburzaja mnie kacprowatosci
kogos ko szasta biblia a jednoczesnie z niej kpi
to jest moje prywatne widzenie i nie bede twierdzil
ze mam racje bo szybkie czasy w ktorych zyjemy
powoduja zaniki kulturowe i zwyczajowe
ze nie moge zgodzic sie z amerykanskim merkantylizmem
i splyceniem w kiczowatym stylu jest moja sprawa - ale
nie widze powodu by amizwyczaje swiateczne potepiac choc
to jest kultura wyjalowiona z uczuc i niewiedzy (choc multi)
skad kalwinizm sie zaczal - a to wymagaloby glebszej analizy
na ktora mnie stac - acz byloby nudne tutaj
ze boje sie amikultury jest tez moja sprawa - boje sie jej
bo jest wyrazem bezdusznego pragmatyzmu ktory
dzis - w spoleczenstwie bezideowym (w europie) trafia
na podatny grunt - sa ludzie ktorzy nazwali to (nie w sensie
ekonomicznym ) globalizmem duchowym - to jest zwierzecosc
bo zwierze nie posiada glownej cechy ludzkiej - zwierze nie
posiada swiata wewnetrznego ktory pozwala myslec - dlatego
twierdze ze dzis myslimy (ludzie) pojeciami mcdonal-cocacola
jak tez zapiewjlami zwanymi christmasy w okresie adwentu
musze dodac
niemieckie stacje poprawily sie w okresie pierwszego i
dzisiejszego dnia swiat - serwuja nam to co winno byc
emitowane w okresie adwentu i w wigilie - muzyczne i
textowe doskonalosci . mowiace o tym o co chodzi
na pocztku lutego
zgodnie z amimerkantylkultura
zaczna nam serwowac zajaczki
kolorowe jajka w czekoladzie
ja nie musze - nie majac mozliwosci
protestu - z tym sie godzic
ale godzi sie z tym zwzwierzecona
i bezmyslna szarota ludzka
a to
ze nie chce sie do niej zaliczac - widze
jest kolcem w oku czlowieczyny ktory
usiluje /kazdemu tutaj/ udowodnic ze
mysli - owszem - jesli bezmyslnosc uzna
sie za antyaktywacje szatkow szyrych komorek
pozdrawiam
CYC
