Zaduma losu i stres etosu.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Pędząc w przestrzeni, spójrz na nie, jak środowisko ulega przemianie.
Zatrzymany w klatce chwili.
Wymiany ciepła i masy.
Kiedy by chciał, ożywili.
Opowiedział te czasy.
Czyli ze zdolnością odbioru.
Stacjonarnej pamięci.
Z możliwością wyboru.
Co się na niej nakręci.
Zakotwiczony na Ziemi.
Z energią wieści fotonów.
Inaczej zostanie w przestrzeni.
A jak z pracą neuronów?
To jest niewyobrażalne,
Gdy czas to są przemiany.
Raczej to co kopalne.
Przez los katastrofalny.
Czyli nie ma wieczności.
Ani żywotów wiecznych.
Przez stany niemożności.
Zmartwychwstań niedorzecznych.
2015-01-19 almagus
Zatrzymany w klatce chwili.
Wymiany ciepła i masy.
Kiedy by chciał, ożywili.
Opowiedział te czasy.
Czyli ze zdolnością odbioru.
Stacjonarnej pamięci.
Z możliwością wyboru.
Co się na niej nakręci.
Zakotwiczony na Ziemi.
Z energią wieści fotonów.
Inaczej zostanie w przestrzeni.
A jak z pracą neuronów?
To jest niewyobrażalne,
Gdy czas to są przemiany.
Raczej to co kopalne.
Przez los katastrofalny.
Czyli nie ma wieczności.
Ani żywotów wiecznych.
Przez stany niemożności.
Zmartwychwstań niedorzecznych.
2015-01-19 almagus
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Demokracja prostacza, taka wronia i kacza!
Rozumiem rozum artysty.
Wzorów naszego ubioru.
Ten sklep tkanin wzorzysty.
Ulubionego koloru.
Kiedy wszystko z zachodu.
Zarządy przyparafialne.
Ofertą modlitwa narodu.
Z komuny nienormalne.
Artysta wykluczony.
Podobnie naukowiec.
Ważniejszy głos z ambony.
Na pana Pana pokrowiec.
Przyszło wierszyki pisać.
Jak za czasów rozbiorów.
Dzieciątko ukołysać.
Mickiewicze nieszporów.
O aniołkach i Bogu.
Duszach zabłąkanych.
O kolędzie na progu.
Cisza o oszukanych.
Przecież tępe komuchy.
Stworzyły podwaliny.
Uległe solidaruchy.
Moc w grupie, zwyciężymy.
Co jest polską wartością?
Skoro się nikt nie liczy?
Zbyteczni, normalnością.
Półdarmo Polak ćwiczy!
2015-01-23 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Rozumiem rozum artysty.
Wzorów naszego ubioru.
Ten sklep tkanin wzorzysty.
Ulubionego koloru.
Kiedy wszystko z zachodu.
Zarządy przyparafialne.
Ofertą modlitwa narodu.
Z komuny nienormalne.
Artysta wykluczony.
Podobnie naukowiec.
Ważniejszy głos z ambony.
Na pana Pana pokrowiec.
Przyszło wierszyki pisać.
Jak za czasów rozbiorów.
Dzieciątko ukołysać.
Mickiewicze nieszporów.
O aniołkach i Bogu.
Duszach zabłąkanych.
O kolędzie na progu.
Cisza o oszukanych.
Przecież tępe komuchy.
Stworzyły podwaliny.
Uległe solidaruchy.
Moc w grupie, zwyciężymy.
Co jest polską wartością?
Skoro się nikt nie liczy?
Zbyteczni, normalnością.
Półdarmo Polak ćwiczy!
2015-01-23 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Czarne, świetliste prawem wyboru, ważny dla życia zasób koloru.
Życia nie ma bez wody i oddychania.
Z czasem tlenem, z siarką prapra od zarania.
Spalanie by żyć, gazy lecą do góry.
Udział oddychania w tworzeniu się chmury.
W zimnym powietrzu widać wydechu parę.
Brana jest za ducha, nawiedzenia marę.
Bydło zjadamy co trawi celulozy.
A metan wydzielany ozon rozłoży.
Jeszcze dwutlenek węgla, gaz cieplarniany.
W klimacie planety, plus technika, zmiany.
Słońce syntezy z wody i czarnoziemu.
Energia pokarmu, wytwornica tlenu.
Nawiewa, wywiewa wody protony.
Promieniowanie twarde, stan życia zagrożony
Każdy atom, ciało jest z czasoprzestrzenią.
W której w prochy wszelkie masy się zmienią.
Materię ciał rozprasza energia czarna.
Niezbadana przez nas, więc obrona marna.
Czy pobierana w związkach pozostaje w nas?
Przez co starość, skracany jest repliki czas?
Szybciej niż samożywnych dębów, sekwoi?
Co wodę i dwutlenek węgla przyswoi?
Z energią pokarmu tej czarnej przybywa?
Zużytych organów oraz głowa siwa?
Drastyczne, ale zdrowe ograniczenia.
To dłużej żywymi czyni nas Ziemia?
Może leki przemiany w czasoprzestrzeni.
W nieśmiertelnych dociekanie nas zmieni?
Dostatnio, z apetytem, wegetarianie.
Co wybrać i gdzie to? Takie mam pytanie!
2015-01-23 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... nuty_.html
http://www.plotek.pl/plotek/1,138986,17 ... tml#sondaz
http://almagus.blox.pl/html
Życia nie ma bez wody i oddychania.
Z czasem tlenem, z siarką prapra od zarania.
Spalanie by żyć, gazy lecą do góry.
Udział oddychania w tworzeniu się chmury.
W zimnym powietrzu widać wydechu parę.
Brana jest za ducha, nawiedzenia marę.
Bydło zjadamy co trawi celulozy.
A metan wydzielany ozon rozłoży.
Jeszcze dwutlenek węgla, gaz cieplarniany.
W klimacie planety, plus technika, zmiany.
Słońce syntezy z wody i czarnoziemu.
Energia pokarmu, wytwornica tlenu.
Nawiewa, wywiewa wody protony.
Promieniowanie twarde, stan życia zagrożony
Każdy atom, ciało jest z czasoprzestrzenią.
W której w prochy wszelkie masy się zmienią.
Materię ciał rozprasza energia czarna.
Niezbadana przez nas, więc obrona marna.
Czy pobierana w związkach pozostaje w nas?
Przez co starość, skracany jest repliki czas?
Szybciej niż samożywnych dębów, sekwoi?
Co wodę i dwutlenek węgla przyswoi?
Z energią pokarmu tej czarnej przybywa?
Zużytych organów oraz głowa siwa?
Drastyczne, ale zdrowe ograniczenia.
To dłużej żywymi czyni nas Ziemia?
Może leki przemiany w czasoprzestrzeni.
W nieśmiertelnych dociekanie nas zmieni?
Dostatnio, z apetytem, wegetarianie.
Co wybrać i gdzie to? Takie mam pytanie!
2015-01-23 almagus
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... nuty_.html
http://www.plotek.pl/plotek/1,138986,17 ... tml#sondaz
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Komu "przestroga" rozmodlony ćwoku?
Katotalibie w bożym amoku?
W stanie poczęcia, bankrut do wzięcia.
Samotny wieczór w hotelu.
Łóżka użytkowane przez wielu.
Telewizor zepsuty.
Instytut przyjechał do huty.
Żelazostopy pokleją.
Inni byli z kaznodzieją.
Obracali piramidką.
Energię ściąga kosmiczną.
Państwowa spółka akcyjna.
Rządzącym atrakcyjna.
Posady krewnych, wzajemne.
Czy mają wiedzę? Tajemne.
Biskup poświęcił wydziały.
Zakład jest doskonały.
Prezes po teologii.
Aby opatrzność też zmogli.
Na efekt liczą od razu.
Z modlitwą przy ołtarzu.
Ale jak się nie uda.
Przecież zdarzają się cuda.
Straty do odzyskania.
Służ panu przykazania.
Zwolniona wredna załoga.
Oni są bliżej Boga.
2015-01-24 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Katotalibie w bożym amoku?
W stanie poczęcia, bankrut do wzięcia.
Samotny wieczór w hotelu.
Łóżka użytkowane przez wielu.
Telewizor zepsuty.
Instytut przyjechał do huty.
Żelazostopy pokleją.
Inni byli z kaznodzieją.
Obracali piramidką.
Energię ściąga kosmiczną.
Państwowa spółka akcyjna.
Rządzącym atrakcyjna.
Posady krewnych, wzajemne.
Czy mają wiedzę? Tajemne.
Biskup poświęcił wydziały.
Zakład jest doskonały.
Prezes po teologii.
Aby opatrzność też zmogli.
Na efekt liczą od razu.
Z modlitwą przy ołtarzu.
Ale jak się nie uda.
Przecież zdarzają się cuda.
Straty do odzyskania.
Służ panu przykazania.
Zwolniona wredna załoga.
Oni są bliżej Boga.
2015-01-24 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Pomny obozów zagłady, faszyści nie dadzą rady.
Oby odeszło zło z pokoleniem.
Złodziei, morderców, Niemców.
Co z butą i zadowoleniem.
Zdechli wśród męczarni i jęków!
U których tyle kradzionego.
Co płaczą za katem narodów.
Łańcuszek dziecka zabitego.
Zęby z masowych mordów.
Gdzie jest ten Bóg, co ich prowadził?
Po świątyniach z kradzionym?
A może swój Bóg, co nas zaczadził?
Kler na odzyskanym zdradzonym.
Kanalie płaczą zmowy majątkowej.
Obietnic represji potwory.
Nadwładzy episkopatowej.
Faszystowskie zadziory.
Oni nie chcą odejść z biskupami.
Nienasyceni cieleśnie i w majątku.
Chcą panować nad nami.
Faszyzmu chcą od początku!
2015-01-27 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Oby odeszło zło z pokoleniem.
Złodziei, morderców, Niemców.
Co z butą i zadowoleniem.
Zdechli wśród męczarni i jęków!
U których tyle kradzionego.
Co płaczą za katem narodów.
Łańcuszek dziecka zabitego.
Zęby z masowych mordów.
Gdzie jest ten Bóg, co ich prowadził?
Po świątyniach z kradzionym?
A może swój Bóg, co nas zaczadził?
Kler na odzyskanym zdradzonym.
Kanalie płaczą zmowy majątkowej.
Obietnic represji potwory.
Nadwładzy episkopatowej.
Faszystowskie zadziory.
Oni nie chcą odejść z biskupami.
Nienasyceni cieleśnie i w majątku.
Chcą panować nad nami.
Faszyzmu chcą od początku!
2015-01-27 almagus
http://almagus.blox.pl/html
Re: Zaduma losu i stres etosu.
jakzesz sluszne sa twe slowa i oburzenie almanygusie...
tylko za czyje pieniadze sfinansowano dojscie do wladzy adka z wasikiem i kto finansowal zbrojenia trzeciej rzeszy?
tak sie pytam bo nie wiem...
tylko za czyje pieniadze sfinansowano dojscie do wladzy adka z wasikiem i kto finansowal zbrojenia trzeciej rzeszy?
tak sie pytam bo nie wiem...
Re: Zaduma losu i stres etosu.
SPAdaj!przez godzilla » Wt sty 27, 2015 11:26 am
jakzesz sluszne sa twe slowa i oburzenie almanygusie...
tylko za czyje pieniadze sfinansowano dojscie do wladzy adka z wasikiem i kto finansowal zbrojenia trzeciej rzeszy?
tak sie pytam bo nie wiem...
strona: http://talk.polonia.net/viewtopic.php?f ... 6&start=40
przez godzilla » Cz lis 10, 2011 8:03 am
kto postawil ten sr-acz???
Obrazek
nie wiecie?
ja tez niestety nie wiem... nawet nie wiem w jakiej miejscowosci on stoi/stal...
ktos moze wie o jaki oboz chodzi almanygusowi?
gdzie on stoi?
kto go zalozyl?
przez tekajot » Pt lis 11, 2011 6:30 am
Panie Godzilla,
Co pana podkusiło wejść do tego szamba w któr swoje umyslowe odchdy zrzuca gminnogrodkowski burak wraz z burakiem białym.
Zmusił mnie pan do wejścia, znaczy nie tyle zmusił co zaciekawiło mnie co pan tam w tym smrodzie porabiasz.
Ten gminnogrodkowki buraczany szambiarz popełni sepuku w momencie kiedy zabraknie kaczorów, ziobrow i pisowców. Albo, jak ten japoński zołnierz który ukrywal sie w dzungli 25 lat po zakończeniu wojny, nadal bedzię tworzył do swojego szamba bo w swoim mózgowiu już ma wypaloną ścieżkę pisowską jak piosenkę w płycie na 78 obrotów na minutę, ze ścieżką powrotną do początku. Jak ten szambiarz buraczany musi cuchnąć na odległość, bo zajęty swoją buraczano-szambiarską twórczością nie ma czasu na porządną kąpiel. A jak mu z pyska musi jechać od tych pniaków, które popsuły mu się bo nie miał czasu na dentystę. Teraz dostanie dwie szuflady i będzie miał ładny sztuczny uśmiech, ale smrodu szamba niczym nie zlikwiduje.
Re: Zaduma losu i stres etosu.
No... nazisci... narodowosci nijakiej mordowali tamwszystki h, tylko nie Polakow...
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Brakuje jeszcze zeby gajowy bronek zaczal przepraszac za Polakow... za polskie obozy...
Re: Zaduma losu i stres etosu.
Spadaj do tej swojej wytwornej toalety gnoillo!
http://talk.polonia.net/viewtopic.php?f ... 6&start=40
http://talk.polonia.net/viewtopic.php?f ... 6&start=40