zoskicyc pisze:a ja jestem troche inny - dlatego nie naleze tutaj
godzila powie - jak zwykle rasista jestem
- ale
on mieszka we szwajcu i nie wie o co chodzi
CAJC
no bo jestes...
a filmik chociaz przesadzony to jednak troche smieszny jest...
dzis w belgii "nagonka na islaistow"
ktorzy planowali
dzis
w berlinie oblawa na centrum
logistyczne IS (centrum brd - capito?)
to nic
to tylko wyraz mojego rasizmu
A tak w ramach szargania swietosci
myslicie ze sp.Roo patrzy na nas ?
Ciekawe co mysli jak ( jesli ) widzi i czyta.
Pamietam jak moj ojciec opowiadal ze umawiali sie
ze jak ktos zginie ( w czasie II wojny )
to da znac innym.
Jakos nikt nie dal sie czuc.
Moze tam maja co innego do roboty
albo takie pier*** ich nie interesuja.
Mnie Roo nie nawiedzil ale ojciet chyba tak.
Juz kiedys o tym pisalem i dostalem joby.
Moja kobita jest medium albo czarownica.
Ona czuje i czesto jej sie wysni.
Znajoma tez czarownica lub medium czy swieta.
duch galwasa przelecial i otarl sie o kropka z wieloma
a szef od wronow pomknal z braku czasu i szacunku
jutro szpryca i do roboty
pani dochtur postanowila postawic mnie na nogi
i robi to z takim wdziekiem ze sie udaje
podskakuje jak marjonetka
i zapominam o bolesciach
bylem na 50 kuzyna
i jak zagrali to nie bylo zmiluj sie
nastepnego dnie bolaly kolanka
ale nie popuscilem
i rokentrola wycialem
na parkecie
a kobita na stole a ja ubezpieczalem
bo wiadomo
mloda krew
ale ona nie jedyna
i obrusy na bok
i ino chlopy sie trzesli
jak niewiasty szalaly
jutro szpryca przeciwbolowa
ale sie oplacalo
teraz wiem ze na moim pogrzebie nie maja grac
bo wstane
i poprosze wdowe do tanca
widzisz
pomorzak
nam sie wydaje ze sie kiedys znow spotkamy
to jest mit w ktory ja nie wierze - i
przypominam twego kuzyna wylaczony telefon
bo wydaje mi sie tylki ze jestesmy czastka
nieograniczonej natury ktora ma swoje /a nie nasze
wymyslone/ prawa
ale jesli byloby ze ty masz racje
wowczas moglibysmy spotkac sie
przy stoliku brydza z godzila - toba
reflexem /ktory zakladam/ bedzie
mial problemy z licytacja - a sedzia
moglby byc nikit -ale odejmiemy mu
stronniczosc
godzilla w brydza nie grywa... ojciec mnie uczyl gdy mialem cos kolo dziesieciu lat ale to bylo dla mnie za skomplikowane wtedy... trzeba bylo myslec... potem juz do tego nie wracalem... wolalem takie gry jak pokerek, gdzie za wiele myslec nie trzeba czy inne... ostatnio juz z dziesiec lat nie gralem w karty...
no to w bierki
albo domino
albo czlowiecze nie wkurwiaj sie
tam w zaswiatach
to pewno w pip do wyboru
i tylko wystarczy co jakis czas
hosanna
ryknac
i dalej
roo juz tam wszystko zalatwi
ino by pierwsza rozgrywka nie byla zbyt wczesnie
panie godzila
wczoraj zapytales podejrzliwie
cos w rodzaju "jak znamy sie z
jordanem....................
otoz
grywalismy w brydza - nawet
na turniejach i przegrywalismy
bo ja nie mialem intuicji - jak
"wyimpasowc " dame - z krolem
szlo mi lepiej - na "waleta" nie
zwazalem wogole - bo wyciagalem
go dziesiatka
grywalem rowniez z dobrym czlowiekiem
"gadz" - ale on mial slabosc do saletek - bo
po piecdziesiatce - wpadala mu w nia
glowa - salatke trzeba bylo zbierac widelcem
uwazajac by nie wydlubac mu oka
capito?
CYC
ale
mielismy
wspolnego nauczyciela - tego pana
ktorego nazwisko juz wymienilem
tego ktory powiedzial mi - zyl dluzej
w tym grajdole - o kladzionym na
biurku pistolecie pezetpeerowca
ze slowami "jak zechcemy to zczerniejecie"
w co nasz /rip/ kolega nie wierzyl
a ja wierze - bo poznalem to miejsce
w ktorym 97% wybralo jako prezydenta
pewnego pezetpeerowca zwanego kwach
za co podziekowal sie przyyjazdem do
tego mioejsca
nikit
zechcialby mnie "usadowic"
ja portretu dzierzynskiego nie namalowalem
-przeprucha- z zamilowania tylko z niepodwazalnego
rozkazu owych ktorzy tym miejscem rzadzili
panie godzila
wczoraj zapytales podejrzliwie
cos w rodzaju "jak znamy sie z
jordanem....................
otoz
grywalismy w brydza - nawet
na turniejach i przegrywalismy
bo ja nie mialem intuicji - jak
"wyimpasowc " dame - z krolem
szlo mi lepiej - na "waleta" nie
zwazalem wogole - bo wyciagalem
go dziesiatka
grywalem rowniez z dobrym czlowiekiem
"gadz" - ale on mial slabosc do saletek - bo
po piecdziesiatce - wpadala mu w nia
glowa - salatke trzeba bylo zbierac widelcem
uwazajac by nie wydlubac mu oka
capito?
CYC
ale
mielismy
wspolnego nauczyciela - tego pana
ktorego nazwisko juz wymienilem
tego ktory powiedzial mi - zyl dluzej
w tym grajdole - o kladzionym na
biurku pistolecie pezetpeerowca
ze slowami "jak zechcemy to zczerniejecie"
w co nasz /rip/ kolega nie wierzyl
a ja wierze - bo poznalem to miejsce
w ktorym 97% wybralo jako prezydenta
pewnego pezetpeerowca zwanego kwach
za co podziekowal przyyjazdem do
tego mioejsca
nikit
zechcialby mnie "usadowic"
ja portretu dzierzynskiego nie namalowalem
-przeprucha- z zamilowania tylko z niepodwazalnego
rozkazu owych ktorzy tym miejscem zarzadzali
czy nalezy mnie inic za moja naiwnosc
TAK!