jezyk angielski
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
jezyk angielski
jesli ktos chcialby nauczyc sie (dobrze) jezyka angielskiego - polecam;
a)fragmenty przemowienia dojczego (wielka banana) pryszczatego ministra spraw zagranicznych o nazwisku westerwelle
b)fragmenty przemowienia dojczego (wielka banana) komisarza unii europejskiej - oetingera
obydwa fragmenty widzialem poslugujac wskazanym przez "spiegel" linkiem na "youtube" - a dzis mialem jeszcze raz okazje zobaczyc i uslyszec obydwa w programie satyrycznym tv wielkiej banany
sa to politycy reprezentujacy "wielka banane" co jest swiadectwem jej "wielkosci" - nie pomne ze jeden z poprzednich ministrow spraw zagranicznych zapytany o stolice rumunii odpowiedzial - zofia ( wcale nie sofia) - jemu widocznie bylo szajsegal gdzie go zawioza i tak wszedzie mowil to samo - ze dojczland (wielka bana) jest "groß" - bardzo groß
zawsze i do dzis stevie wonder nazywa sie w wielkiej bananie "stiłi fonder" a slowo "wood" wymawia sie tu jak "fuut" i tak dalej i tak dalej - nie pytajcie mnie o wiecej bo ja tu do elementarnej czteroklasowej nie chodzilem - tylko w zakopanem na bystrem
ludzie - ratujcie mnie!
a)fragmenty przemowienia dojczego (wielka banana) pryszczatego ministra spraw zagranicznych o nazwisku westerwelle
b)fragmenty przemowienia dojczego (wielka banana) komisarza unii europejskiej - oetingera
obydwa fragmenty widzialem poslugujac wskazanym przez "spiegel" linkiem na "youtube" - a dzis mialem jeszcze raz okazje zobaczyc i uslyszec obydwa w programie satyrycznym tv wielkiej banany
sa to politycy reprezentujacy "wielka banane" co jest swiadectwem jej "wielkosci" - nie pomne ze jeden z poprzednich ministrow spraw zagranicznych zapytany o stolice rumunii odpowiedzial - zofia ( wcale nie sofia) - jemu widocznie bylo szajsegal gdzie go zawioza i tak wszedzie mowil to samo - ze dojczland (wielka bana) jest "groß" - bardzo groß
zawsze i do dzis stevie wonder nazywa sie w wielkiej bananie "stiłi fonder" a slowo "wood" wymawia sie tu jak "fuut" i tak dalej i tak dalej - nie pytajcie mnie o wiecej bo ja tu do elementarnej czteroklasowej nie chodzilem - tylko w zakopanem na bystrem
ludzie - ratujcie mnie!
Re: jezyk angielski
whiskeyprint1 pisze:jesli ktos chcialby nauczyc sie (dobrze) jezyka angielskiego - polecam;
a)fragmenty przemowienia dojczego (wielka banana) pryszczatego ministra spraw zagranicznych o nazwisku westerwelle
b)fragmenty przemowienia dojczego (wielka banana) komisarza unii europejskiej - oetingera
obydwa fragmenty widzialem poslugujac wskazanym przez "spiegel" linkiem na "youtube" - a dzis mialem jeszcze raz okazje zobaczyc i uslyszec obydwa w programie satyrycznym tv wielkiej banany
sa to politycy reprezentujacy "wielka banane" co jest swiadectwem jej "wielkosci" - nie pomne ze jeden z poprzednich ministrow spraw zagranicznych zapytany o stolice rumunii odpowiedzial - zofia ( wcale nie sofia) - jemu widocznie bylo szajsegal gdzie go zawioza i tak wszedzie mowil to samo - ze dojczland (wielka bana) jest "groß" - bardzo groß
zawsze i do dzis stevie wonder nazywa sie w wielkiej bananie "stiłi fonder" a slowo "wood" wymawia sie tu jak "fuut" i tak dalej i tak dalej - nie pytajcie mnie o wiecej bo ja tu do elementarnej czteroklasowej nie chodzilem - tylko w zakopanem na bystrem
ludzie - ratujcie mnie!
Re: jezyk angielski
Masz WHP link na YT ?
Z drugiej strony, jeśli ktoś posługuje się w miarę gramatycznie językiem a nie jest to jego rodzinny język to nie przywiązywałam bym do tego takiej wagi. Może dlatego, że na co dzień mam do czynienia z ludźmi z całego świata których angielski nie jest pierwszym językiem. Przyzwyczaiłam się, pewnie i ja mam akcent po ponad 20-stu latach. Doszłam do takiej wprawy, że po akcencie mogę trafnie określić skąd w przybliżeniu jest dana osoba.
Kiedyś, kilka lat wstecz wszelkie negatywne charaktery w filmach amerykańskich(szczególnie animowanych) miały akcent niemiecki lub rosyjski. Takie psychologiczne indoktrynowanie dzieci i zaszczepianie im pewnych odruchów. Teraz już czynią to rzadziej ale jeszcze można spotkać się z takim podejściem do sprawy.
Sumując. Jeśli ktoś mówi z sensem i poprawnie gramatycznie to na akcent kładę mniejszy nacisk słuchając. Jeśli jednak, mały zasób słów oraz braki w znajomości gramatyki ograniczają jego możliwość dokładnego przełożenia myśli na słowa to powinien raczej przy konwersacji użyć tłumacza.
Przeczytałam ostatnio, że niemiecka FDP "przeboksowała" w styczniu w Bundestagu zmniejszenie VAT dla branży hotelowej z 19% do 7%. Dzień później wyszło na jaw, że pewien koncern hotelarski wsparł ich skromnym datkiem w wysokości 1 miliona euro. Teraz z kolei walczą w parlamencie o utrzymanie dotacji dla branży fotovoltaiki. Co w związku z tym podała niemiecka prasa? Ano, że związek producentów baterii słonecznych zrobił wśród swoich członków zrzutkę dla niemieckich polityków, w "puszce" znalazło się 1,5 miliona. Plaga. Politycy już co raz jawniej na świecie zamieniają się w sprzedajne prostytuty.
Z drugiej strony, jeśli ktoś posługuje się w miarę gramatycznie językiem a nie jest to jego rodzinny język to nie przywiązywałam bym do tego takiej wagi. Może dlatego, że na co dzień mam do czynienia z ludźmi z całego świata których angielski nie jest pierwszym językiem. Przyzwyczaiłam się, pewnie i ja mam akcent po ponad 20-stu latach. Doszłam do takiej wprawy, że po akcencie mogę trafnie określić skąd w przybliżeniu jest dana osoba.
Sumując. Jeśli ktoś mówi z sensem i poprawnie gramatycznie to na akcent kładę mniejszy nacisk słuchając. Jeśli jednak, mały zasób słów oraz braki w znajomości gramatyki ograniczają jego możliwość dokładnego przełożenia myśli na słowa to powinien raczej przy konwersacji użyć tłumacza.
Przeczytałam ostatnio, że niemiecka FDP "przeboksowała" w styczniu w Bundestagu zmniejszenie VAT dla branży hotelowej z 19% do 7%. Dzień później wyszło na jaw, że pewien koncern hotelarski wsparł ich skromnym datkiem w wysokości 1 miliona euro. Teraz z kolei walczą w parlamencie o utrzymanie dotacji dla branży fotovoltaiki. Co w związku z tym podała niemiecka prasa? Ano, że związek producentów baterii słonecznych zrobił wśród swoich członków zrzutkę dla niemieckich polityków, w "puszce" znalazło się 1,5 miliona. Plaga. Politycy już co raz jawniej na świecie zamieniają się w sprzedajne prostytuty.
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: jezyk angielski
nie tylko dla hotelarzy "przeboxowali" (to zaczny wzieli lapowki od koncernu hotelowego) - zmniejszyli podatki koncernom - wprowadzili stale doplaty do ubezpieczen zdrowotnych czego nastepnym krokiem bedzie oplata ubezpieczeniowa niezalezna od zarobkow - i tu zwolniono zaklady od doplat do ubezpieczen pracowniczych - rezultat jest taki ze ta sama kwote bedzie placil szef koncernu zarabiajacy miesiecznie - powiedzmy 300 tysiecy euro jak i bezrobotny (hartz4 -h4 to jest taki niesprawiedliwy system dla ludzi ktorzy utracili prace ) ktory musi wyzyc za - powiedzmy - czterysta-piecset euro - wszystko to jest jak jest - ale najgorsze polega na pytaniu - jaki to musi byc narod ktory godzi sie na takie przekretla - zreszta zapowiadane jako "odciazenie podatkowe rodzin" w kampanii przedwyborczej - a wiadomo bylo ze nie nastapi - jest to w moim odczuciu narodowa podatnosc na demagogie czyli choroba narodowa - zatem - czy moze kogokolwiek dziwic ze narod "poszedl" za austryjakiem z wasikiem? mala dygresja - potwierdza moja opinie powszechnie stosowana zasada zyciowa w bananie - zwrot "mitmachen" (co oznacza tyle co dazenie robienia tego samego co inni - czyli kurza slepota albo owczy ped) a to wyraza sie rowniez w slownictwie wkraczajacym do jezyka niemieckiego - jeden zaczal mowic "event" i teraz nawet wiesniak od rzepy mowi "bylem na evencie" - ponizajaca wytworzyla sie dla przecietnego czlowieka sytuacja - dodam jeszcze tylko dwa zdania z mojego pola dzialania i nie bede mowil o wielkim uni w heidelbergu ktory mnie rozczarowal bo jest tylko wielki i nic poza tym ze nie dorownuje zapewne dzisiejszemu uni wroclaw - ale powiem o "wielkich artystach " banany - a tych wielkosc polega na dlugim artystycznym vita i kapitalnemu dyletantyzmowi - z tego powodu ucieklem od bananowego zwiazku dyletantow i reaktywowalem przynaleznosc do zwiazku polskich artystow plastykow - powiem tak - wreszcie jestem posrod swoich takich samych jak ja rzemieslnikow uczciwego rzemiosla a nie nadmuchanego balonu niewiedzy i akademickiego dyletantyzmu (ci ktorzy tytuluja sie akademickim wyroznieniem "meisterschüler" - tyle co uczen mistrzowski nie dorownuja malarstwem gornikowi dolowemu kopalni wesola - jozefowi wroblowi) - ja do takiego kraju nie przyjechalem - ten kraj w ciagu lat wykrzywiono do granic nieprzywoitosci - biorac przyklady od innych - rzecz tylko w tym ze biora te zle przyklady - zjawiska dobre ich nie interesuja - bo sa wielcy od pouczania innych - gdybym byl przewwidzial sytuacje ktora wystapila - wyemigrowalbym na jakis madagaskar - dzisiejsza banana przypomina mi polske za czasow gomulki - zreszta - kiedy slucha sie przemowien frau ferkel wowczas ma sie pewnosc ze towarzysz i frau uzywaja tego samego slownictwa choc w dwoch roznych jezykach
pytasz o link do yt - ja uzylem informacji ze "spiegla" - ale sprobuj poszukac na youtube.de video i haslo "westerwelle" jak tez "oetinger" - ale uwaga - ogladanie tego moze miec powazne skutki - mozna umrzec ze smiechu
pytasz o link do yt - ja uzylem informacji ze "spiegla" - ale sprobuj poszukac na youtube.de video i haslo "westerwelle" jak tez "oetinger" - ale uwaga - ogladanie tego moze miec powazne skutki - mozna umrzec ze smiechu
Re: jezyk angielski
nie, no to jest oczywiste ze Niemcy musieli popierac Adolfa Hitlera i wszystko na to wskazuje ze byli calkowicie niewinni wszystkich zbrodni, o ktore sie ich oskarza do tej pory...whiskeyprint1 pisze: jest to w moim odczuciu narodowa podatnosc na demagogie czyli choroba narodowa - zatem - czy moze kogokolwiek dziwic ze narod "poszedl" za austryjakiem z wasikiem?
ich trzeba usprawiedliwic i zrehabilitowac...
stary duren - faszysta wuhap juz sam nie rozumie tego co pisze...
Re: jezyk angielski
...nie, nie, nie - jako obywatelowi tej "banany" ktory kocha ten swoj kraj, twarz mi blednie, wlos mi rzednie, psuja mi sie zeby przednie - jusz nie wiem, co zrobic z wstydu i rozpaczy.... 
Re: jezyk angielski
Jak widać na przykładzie który podajesz WHP, to problemy w krajach rozwiniętych są podobne. Ludzie to zauważający stają się pożywką dla bezmyślnej masy. Tą bezmyślną masą mogą być ludzie także tacy o jakich wspominasz. Bufoni starający się pozować na artystów, polityków, prawników, dziennikarzy.
Patrząc na to wszystko chce się wiać na koniec świata lub emigrować na księżyc (Ty rozpatrywałeś Madagaskar
)
Jesteś jednak szczęściarzem mając szansę artystycznie przynależeć do grupy z którą się utożsamiasz, nie wszyscy znajdują się w tak dobrej sytuacji
Odpowiednie środowisko, mobilizuje, pomaga się realizować i jest wsparciem w bardzo trudnej przeprawie przez życie, zwłaszcza twórcze, artysty.
Nikt nie będzie jednak wstanie obronić Cię przed rzeczywistością a wręcz byłoby to błędem i przysłowiowym chowaniem głowy w piasek. Ktoś musi widzieć, czuć, pisać i mówić głośno o realiach nas otaczających. Nie możemy oczekiwać, że uczynią za nas to inni bo często tymi innymi jesteśmy właśnie my.
Polityka sama w sobie jest jedną z najbrudniejszych i ohydnych dziedzin. Nie musi taka być ale dzięki grupom interesów i korporacjom taka jest. Zniekształcone prawa i wyolbrzymione obowiązki obywateli państw rozwiniętych przy jednoczesnym krwawym gnojeniu obywateli państw tzw. trzeciego świata nie tworzy pozytywnego obrazu ludzkości.
Patrząc na to wszystko chce się wiać na koniec świata lub emigrować na księżyc (Ty rozpatrywałeś Madagaskar
Jesteś jednak szczęściarzem mając szansę artystycznie przynależeć do grupy z którą się utożsamiasz, nie wszyscy znajdują się w tak dobrej sytuacji
Nikt nie będzie jednak wstanie obronić Cię przed rzeczywistością a wręcz byłoby to błędem i przysłowiowym chowaniem głowy w piasek. Ktoś musi widzieć, czuć, pisać i mówić głośno o realiach nas otaczających. Nie możemy oczekiwać, że uczynią za nas to inni bo często tymi innymi jesteśmy właśnie my.
Polityka sama w sobie jest jedną z najbrudniejszych i ohydnych dziedzin. Nie musi taka być ale dzięki grupom interesów i korporacjom taka jest. Zniekształcone prawa i wyolbrzymione obowiązki obywateli państw rozwiniętych przy jednoczesnym krwawym gnojeniu obywateli państw tzw. trzeciego świata nie tworzy pozytywnego obrazu ludzkości.
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: jezyk angielski
..nie, nie, nie - jako obywatelowi tej "banany" ktory kocha ten swoj kraj, twarz mi blednie, wlos mi rzednie, psuja mi sie zeby przednie - jusz nie wiem, co zrobic z wstydu i rozpaczy.
-----------------------------------------------------------------------------------
brodaczu - moze kochasz ten kraj - ale czy ty naprawde "ten" (wlasnie) kraj jestes w stanie kochac? - wszedzie sa niedoskonalosci - ale niedoskonalosc to nie jest asocjalne przekretlo ktore od pewnego czasu w bananie coraz silniej daje sie odczuc - zadam ci jedno tylko pytanie - jak wytlumaczyc kolejny kretynizm - wyslano do afganistanu zolnierzy ktorach zadaniem jest (wedlug dokumentu popartego przez bundestag) w celu "likwidacji talibow" co nazwane jest przenosnia "misja pokojowa" /faktem jest ze zolnierze nie wychodza z czolgow bo sie boja i co zarzucaja im amerykanie/ - wreszcie zabijaja (zgodnie z rozkazem) czterdziestu - ale cywilow (rzekomo) "talibow" i zaczyna sie cyrk - bo potwierdza sie ze ich faktyczna misja jest zabijanie (tu nastapila niepewnosc posrod samych "dekretodawcow") i zadna tam "misja pokojowa" - ale nie w tym rzecz - polityka -rzad urobil opinie ze misja bundeswehry w afganistanie jest wynikiem " bezposredniego zagrozenie republiki federalnej niemiec przez alkaida" - wiec co? - taliban czy alkaida? - ustalono /frau ferkel and boys/ ze jestesmy idiotami - onie widza doskonale ze narod zostal urobiony na bezmyslna mase - ze nam mozna wmowoc nawet najwiekszy idiotyzm - ok - twoim prawem jest kochac to przerobione na smietnik panstwo - to twoja rzecz - ale twoim prawem jest rowniez wytykanie kretynizmow wyprodukowanych przez politdyletantow - jak tez milczenie, godzenie sie z tym - oraz popieranie tego kretynizmu - masz trzy mozliwosco do wyboru - decyzja nalezy wylacznie do ciebie - ale wiedz jedno - popiertaniem tego i milczeniem - temu krajowi sie sie sluzy
-----------------------------------------------------------------------------------
brodaczu - moze kochasz ten kraj - ale czy ty naprawde "ten" (wlasnie) kraj jestes w stanie kochac? - wszedzie sa niedoskonalosci - ale niedoskonalosc to nie jest asocjalne przekretlo ktore od pewnego czasu w bananie coraz silniej daje sie odczuc - zadam ci jedno tylko pytanie - jak wytlumaczyc kolejny kretynizm - wyslano do afganistanu zolnierzy ktorach zadaniem jest (wedlug dokumentu popartego przez bundestag) w celu "likwidacji talibow" co nazwane jest przenosnia "misja pokojowa" /faktem jest ze zolnierze nie wychodza z czolgow bo sie boja i co zarzucaja im amerykanie/ - wreszcie zabijaja (zgodnie z rozkazem) czterdziestu - ale cywilow (rzekomo) "talibow" i zaczyna sie cyrk - bo potwierdza sie ze ich faktyczna misja jest zabijanie (tu nastapila niepewnosc posrod samych "dekretodawcow") i zadna tam "misja pokojowa" - ale nie w tym rzecz - polityka -rzad urobil opinie ze misja bundeswehry w afganistanie jest wynikiem " bezposredniego zagrozenie republiki federalnej niemiec przez alkaida" - wiec co? - taliban czy alkaida? - ustalono /frau ferkel and boys/ ze jestesmy idiotami - onie widza doskonale ze narod zostal urobiony na bezmyslna mase - ze nam mozna wmowoc nawet najwiekszy idiotyzm - ok - twoim prawem jest kochac to przerobione na smietnik panstwo - to twoja rzecz - ale twoim prawem jest rowniez wytykanie kretynizmow wyprodukowanych przez politdyletantow - jak tez milczenie, godzenie sie z tym - oraz popieranie tego kretynizmu - masz trzy mozliwosco do wyboru - decyzja nalezy wylacznie do ciebie - ale wiedz jedno - popiertaniem tego i milczeniem - temu krajowi sie sie sluzy
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: jezyk angielski
Nikt nie będzie jednak wstanie obronić Cię przed rzeczywistością a
------------------------------------------------------------------------
moze bronic sie sam zacierajac jej wizerunek operetka - stadionem pilkarskim - katastrofa ktora wydarzyla sie u innych - swinska grypa - syfilisem u biskupa i temu podobne - ta metoda wcale nie jest nowa - powiadaja "zucker und peitsche" (cukiei bicz) - albo - "chleba i igrzysk" - masy zawsze byly glupie - trzeba jeszcze raz przeczytac y gasseta "bunt mas" - rzecz jednak w tym ze masy zostaly juz tak urobione (dzieki doswiadczeniom wielkiej rewolucji pazdziernikowej i hitleryzmowi) ze mozliwosc porywu mas jest minimalna (sluszne - by nie bylo powtorek) - ale nastapilo cos innego - wywolano - urobiono nieczulosc mas - poddanstwo - podajac na tacy demokracje z jej systemem wyboru "najlepszych posrod narodu" - ktorz to sa ci najlepsi - ano sa to wybrancy malych grup lobbystycznych ktorzy sami ustalaja kto i gdzie - na co narod nie ma zadnego wplywu - wierzac ze faktycznie sa to ci najlepsi ktorym mozna zaufac i wybrac ich do kierowania i decydowania o narodzie - zatem - jaki ma narod wplyw na kierunek zarzadzania - zaden - ale narod ma iluzje i odruch owej iluzji wyrabiano w nas dlugimi latami - to wcale nie jest problem nowy -wspolczesny - lecz w miedzyczasie zlikwidfowano poczucie etyki spolecznej i etyki politycznej zastapiwszy ja wolnoamerykanka w kazdej dziedzinie - co stanowi dla mas rodzaj rozrywki cyrkowej
------------------------------------------------------------------------
moze bronic sie sam zacierajac jej wizerunek operetka - stadionem pilkarskim - katastrofa ktora wydarzyla sie u innych - swinska grypa - syfilisem u biskupa i temu podobne - ta metoda wcale nie jest nowa - powiadaja "zucker und peitsche" (cukiei bicz) - albo - "chleba i igrzysk" - masy zawsze byly glupie - trzeba jeszcze raz przeczytac y gasseta "bunt mas" - rzecz jednak w tym ze masy zostaly juz tak urobione (dzieki doswiadczeniom wielkiej rewolucji pazdziernikowej i hitleryzmowi) ze mozliwosc porywu mas jest minimalna (sluszne - by nie bylo powtorek) - ale nastapilo cos innego - wywolano - urobiono nieczulosc mas - poddanstwo - podajac na tacy demokracje z jej systemem wyboru "najlepszych posrod narodu" - ktorz to sa ci najlepsi - ano sa to wybrancy malych grup lobbystycznych ktorzy sami ustalaja kto i gdzie - na co narod nie ma zadnego wplywu - wierzac ze faktycznie sa to ci najlepsi ktorym mozna zaufac i wybrac ich do kierowania i decydowania o narodzie - zatem - jaki ma narod wplyw na kierunek zarzadzania - zaden - ale narod ma iluzje i odruch owej iluzji wyrabiano w nas dlugimi latami - to wcale nie jest problem nowy -wspolczesny - lecz w miedzyczasie zlikwidfowano poczucie etyki spolecznej i etyki politycznej zastapiwszy ja wolnoamerykanka w kazdej dziedzinie - co stanowi dla mas rodzaj rozrywki cyrkowej