PSY, KOTY i inne takie...

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: alohilani »

Tylko z fb, ale kto ma zyczenie, to zobaczy...
https://www.facebook.com/PositivelyWoof ... f=NEWSFEED
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: alohilani »

alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: alohilani »

alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: alohilani »

Nie wiem czy jest na youtube i nie bede szukac.
Kto sobie zyczy, moze przycisnac.
https://www.facebook.com/NatureBook0776 ... 846193922/
Wole to niz zabierac glos w prowokacyjnych i celowo intencyjnych tematach, ktore samowolnie i krzywdzaco szufladkuje ludzi na forum: masz inne zdanie, podobne a nie daj Boze takie samo jak moj forumowy "wrog", to idziesz do jego szufladki, ale nie o tak sobie - kaze sie myc nogi i wody z tego picie. Za co? Za wlasne zdanie. A wlasnie od tego jest forum, aby sie tym zdaniem dzielic czy sie to komus podoba czy nie, poniewaz z roznicy zdan wynika dyskusja.
To tyle, szkoda energii. Pozytywna buduje, negatywna rujnuje.

Trzymajcie sie mocno Ci blizej huraganu!
Pozdrowienia (dla Wszystkich).
Kto sobie nie zyczy, to nich je wyrzuci (ze swojej pamieci, ze takie tu byly).
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: jordan274 »

Pozdrowienia dla Pani rowniez.
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: alohilani »

Obrazek
Obrazek
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: jordan274 »

Dzieki za ten usmiech,bardzo mi dzis potrzebny zwlaszcza ,ze trzeci dzien leje,szaro ,buro i beznadziejnie,a na
dodatek jestem kontuzjowany ,ogolnie wszystko malo ciekawe,jeszcze raz dzieki.
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: alohilani »

To wysylam wiecej usmiechu i dobrej energii.
Juz leci...
Razem ze sloncem.
Obrazek
Zycze takze, aby kontuzja jak najszybciej przeszla.
Mysle, ze kazdy ma jakas swoja mniejsza lub wieksza tu czy tam.
Ja tez mam swoja, ktora widac czasem mniej, czasem wiecej, a czasem wcale (ja tylko o niej wiem).
Sa choroby, na ktore nie ma lekarstwa bez powaznych skutkow ubocznych i jesli zaatakuja powazne polacie ciala, to sie je bierze. One obnizaja odpornosc organizmu na inne choroby, w tym oczywiscie raka.
Nadal testuje siebie, na co mam alergie, a z niej egzeme i luszczyce, tak ciezko odroznic czasem jedno od drugiego nawet przez lekarza. Teraz mam tylko male polacie pod oczami, to z daleka i spod okularow nie widac, ale mnie to dokucza nie tylko dlatego, ze o tym wiem. Ja to czuje. A przez pare tygodni mialam calkowity spokoj. Te sklonnosc odziedziczylam po swomi sp. Tacie, tylko ja jedna sw rodzinie i mojej siostry wnuk. Zastrzyk ze sterydu zatrzymal, ale dopiero po paru tygodniach, przytylam w jeden miesiac ponad 10 funtow (na zdjeciu juz bylo widac), zejdzie ale moze do roku czasu... Zobaczymy.

U nas jest chlodniej, ale wilgotnosc za to duza, to w sumie jeszcze gorzej. Wije wiatr i to dosc duzy, to te shower trees galwzie sie mocno ruszaja.

To ja moze codziennie bede wysylac cieplo i slonce.
Obrazek

Moja siostra (poludniowy wschod Polski, okolice Sandomierza - tak latwiej, bardziej historycznie) tez mowila, ze juz zimno i szaro, a ona nie lubi jesieni. Trzeba bedzie czesciej dzwonic do Polski, aby jej te szarosc rozjasnic. Ja uwielbiam jesien, kolory i zapachy, nawet lisci. Zawsze lubilam. I zime z zawierucha sniezna, czasem celowo wychodzilam na spacer, aby zazyc tego powiewu wiatru i sniegu. Pewnie jestem szalona pod tym wzgledem.
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: PSY, KOTY i inne takie...

Post autor: jordan274 »

Pani Alohilani,rozumiem ,ze wszelkie tego typu schorzenia sa uciazliwe ale jesli nie atakuja jakichs wiekszych powierzchni ,to jakos mozna z tym zyc,mialem przyszywana siostre,ktora rowniez miala ten problem,niestety zmarla kilka lat temu z zupelnie innych powodow,a poniewaz mieszkala na Bliskim Wschodzie ,czesto wyjezdzala
nad morze Martwe i ciagle sie w nim moczyla i podobno dzieki temu luszczyca nie rozprzestrzeniala sie na
wieksze obszary ciala ,a miala ja tylko na lokciach i kolanach.Prosze sie nie martwic,a prawde mowiac nie wyglada Pani na osobe ,ktorej cokolwiek dolega,natomiast moja kontuzja "dopadla" mnie dwa dni temu,jest
o tyle paskudna ,ze nie moge chodzic,a szczegolnie po schodach,a jako ,ze mieszkam na 3 pietrze wiec
niestety przez kilka dni musze siedziec w domu,mam po prostu rozwalone kolano,obdarty lokiec i uraz reki w nadgarstku,po prostu podbiegajac do autobusu zupelnie zwyczajnie polecialem na beton,jedyna pociecha ,ze nic nie jest zlamane, dochodze do wniosku ,ze zbyt czesto brakuje mi wyobrazni.Co do jesieni,owszem lubie ale
taka kolorowa ,piekna ale napewno nie to co mamy teraz i chociaz Wroclaw jest podobno jednym
z najcieplejszych miast w Polsce ,to coraz czesciej mam co do tego pewne watpliwosci.Pozdrawiam i raz jeszcze
dzieki za slonce i zwierzaki.
ODPOWIEDZ