nikita pisze:
...jednak dla wielu prostych ludzi taka "swoista barokowa metaforyka" jest obca, niezrozumiala...
Taka metafotyka moze byc i dla wielu nieprostych ludzi obca i niezrozumiala, czy to jednak uwlacza tej metaforyce ?
Pismo Swiete pelne jest metaforyki ktora zbyt czesto jest obca i niezrozumiala nawet dla tych oswieconych.
A tak przy okazji i troche z innej strony. Dlaczego kobiety sa bardziej aktywne w praktykach religijnych niz mezczyzni ?
Czy to kierowanie sie emocjami jest kluczem ? Kiedys dojdzie do tego ze jedynym chlopem w kosciele bedzie ksiadz.
pomorzak pisze:
Taka metafotyka moze byc i dla wielu nieprostych ludzi obca i niezrozumiala, czy to jednak uwlacza tej metaforyce ?
Pismo Swiete pelne jest metaforyki ktora zbyt czesto jest obca i niezrozumiala nawet dla tych oswieconych.
A tak przy okazji i troche z innej strony. Dlaczego kobiety sa bardziej aktywne w praktykach religijnych niz mezczyzni ?
Czy to kierowanie sie emocjami jest kluczem ? Kiedys dojdzie do tego ze jedynym chlopem w kosciele bedzie ksiadz.
...nikt nie twierdzi, ze jej niezrozumialosc, obcosc uwlacza metaforyce - ona po prostu "trafia obok" prostych ludzi, spelniajac role przyslowiowego "hokus - pokus" w obrzadku religijnym. ("hoc est corpus meus" - do wielu z tylnych rzedow dochodzilo jako "hocus pocus" )
...no i racja - pewnie kiedys dojdzie do tego, ze jedynym chlopem w kosciele bedzie ksiadz...i nawet do tego nie bedzie zobowiazany
(do bycia chlopem)
nikita pisze: ("hoc est corpus meus" - do wielu z tylnych rzedow dochodzilo jako "hocus pocus" )
nawet w pierwszych rzedach gdzie dobrze slychac czesto jest to "hocus pocus" bo kto to rozumie:
(accipite et comedite), hoc est corpus meum / (bierzcie i jedzcie), to jest cialo moje.
A tak przy okazji i troche z innej strony. Dlaczego kobiety sa bardziej aktywne w praktykach religijnych niz mezczyzni ?
------------------------------------------------------
prosta odpowiedz na to pytanie dala simone de bavoir w xiazce druga plec - zdaje sie ze sa tam argumenty nie do obalenia
whiskeyprint1 pisze:A tak przy okazji i troche z innej strony. Dlaczego kobiety sa bardziej aktywne w praktykach religijnych niz mezczyzni ?
------------------------------------------------------
prosta odpowiedz na to pytanie dala simone de bavoir w xiazce druga plec - zdaje sie ze sa tam argumenty nie do obalenia
Nie czytalem i nie wiem kiedy przeczytam wiec moze cos co mnie naprowadzi na trop tych argumentow.
nie szkodzi - przyjdzie czas ze i ta xiazke przewertujesz i byc moze zgodzisz sie z de bavoir ze z jest to pewien odruch-komplex wynikajacy z tego ze religia jest zdominowana przez boga -mezczyzne nie wylaczajc slug kosciola w czarnych sukniach
tak przy okazji tylko wspominam o nieuzbyt udanym projekcie trojcy swietej ktora na mnie robi wrazenie zarzadu firmy - bog ojciec to jest przewodniczacy - syn bozy jest zastepca a duch swiety sekretarzem firmy niebo i jesli sie nad tym zastanowic wowczas jednosc -nieskonczonosci -nieokrelonosc (niemoznosc opisania) boga ktora propaguje kosciol w innym miejscu postawione sa na glowie w ktorej brak logiki - teologia lubi potykac sie o sama siebie
whiskeyprint1 pisze:
tak przy okazji tylko wspominam o nieuzbyt udanym projekcie trojcy swietej ktora na mnie robi wrazenie zarzadu firmy - bog ojciec to jest przewodniczacy - syn bozy jest zastepca a duch swiety sekretarzem firmy niebo i jesli sie nad tym zastanowic wowczas jednosc -nieskonczonosci -nieokrelonosc (niemoznosc opisania) boga ktora propaguje kosciol w innym miejscu postawione sa na glowie w ktorej brak logiki - teologia lubi potykac sie o sama siebie
...wiec pochodzi Duch Swiety od Ojca i Syna - albo nie?...
Zaden czlowiek nie potrafi kochac tak bezgranicznie i bezwarunkowo jak pies,tylko Bog.Kto po smierci stanie przed swoim Stworca,ten ujrzy w jego oczach o wiele wiecej milosci niz kiedykolwiek widzial jej u swojego psa.Niestety,wiekszosc ludzi wyzej ceni sobie towarzystwo psa niz Boga Emila i woli glaskac niz byc glaskana.Kazda ciezka choroba to powod do intensywnych modlow w intencji odroczenia spotkania.
To oczywiscie stan przejsciowy,ostatecznym celem jest zlaczenie sie z Najwyzszym,co do tego nie ma zadnych watpliwosci.Ale jeszcze nie w tym roku.Ani w nastepnym.Za 10 lat tez nie.Kiedys,w dalekiej ale to naprawde dalekiej przyszlosci.Albowiem wiekszym szczesciem jest zyc w nedzy,chorobie i tylko rozmyslac o istocie Boga Emila,niz w komfortowych warunkach nieba bezposrednio jej doswiadczyc.Zreszta co wam bede mowil,sami wiecie jak jest.