Zaduma losu.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
almagus
Posty: 5737
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Zawilgocony las przewraca się wraz.

Na jednej nodze stoję.
I udaję sekwoję.
W krzyż ręce równoważą.
Wszelką siłę wrażą.
Mam nogę zapasową.
Wesprzeć mnie gotową.
We mnie jest cały las.
Nic nie położy nas.
Pomimo zrywki drwali.
Nic nas nie powali.
Geny mamy na skróty.
Jestem wiarą podkuty.
Stoję na jednej nodze.
Na solidnej podłodze.
Już zaczynam się kiwać.
Ale muszę wytrzymać.
Z tego leci transmisja.
Epicka to jest misja.
Wierzą w moc sekwoi.
Moje ciało ustoi.
Trzymam w pionie wodze.
Ląduję na podłodze.
Winny jest chuch, dmuch.
Duch. Może kamery ruch?
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: Zaduma losu.

Post autor: nikita »

...bezgraniczna ludzka glupota gromadzi w jednym samolocie prawie wszystkich czlonkow sterujacych funkcjami panstwa, wojska, kultury, spoleczenstwa, i...
motywowana: "dobrym zamiarem"? proznoscia? megalomania? pycha? kladzie glowe pod gilotyne... i ktos/cos pociaga za sznurek :(
almagus
Posty: 5737
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Trwa minuta ciszy, co Polak w niej słyszy?

Mój patriotyzm jest inny.
Bardzo za nimi nie płaczę.
To nie ja jestem dziwny.
Śpiewają Bogurodzicę.

Coś płaczę, bo to rodacy.
Płaczę za ich rodziny.
Kultura dana na tacy.
Płaczę, bo jestem inny.

Współczuję bliskim serdecznie.
Wola życia rwie serce.
Lecz nie żyjemy wiecznie.
Niech im niebiańskie kobierce.

Niech toczą tam swe swary.
Wetują czasem Boga.
Strącają do piekła za czary.
Zamknięta dla mnie droga.

Z wolnością Polak odżywa.
Choć w życiu czerpie ze śmierci.
Nowe wyzwania pozywa.
Nowa kultura mnie wierci.
almagus
Posty: 5737
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Ten czwarty z szansy odarty.

Do trzech razy sztuka.
Za czwartym jeszcze szuka.
Zostanie przeciwnikiem.
On lubi być lotnikiem.
Niezrównoważony wódz.
Zniszczyć życie może móc.
Nie odsunięty w porę.
Chroniony przez diasporę
braku racjonalizmu.
Monokulturę deizmu.
Wyniosły opatrznością.
Próżność ponad próżnością.
Co jak król Babilonu.
Pociąga dwór do zgonu.
Odchodzi z nim ćwierć wieku.
Smutek, nadzieja w człowieku.
Nie mógł zapobiec śmierci.
To najboleśniej wierci.
Ziemia matką, mogiłą.
Czyni żałobę byłą.
Będą uroczystości.
Wśród grobów święta próżności.


Nie wyjaśniona jest zagadka natury, gdy lemingi zbierają się w stado i przywódca prowadzi ich na skraj przepaści, by wszyscy skoczyli. Skaczą, giną!

Siedem plag.

Fatalne teksty i słowa piosenki.

Jak lemingi za prezydenko, spadamy na twarde denko!

http://talk.polonia.net/viewtopic.php?f ... 5&start=30

http://www.youtube.com/watch?v=AEmvt0oN ... r_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=pGZBc2sR ... r_embedded

Za: http://www.tekstowo.pl/piosenka,theatre ... siren.html

Theatre of Tragedy: Siren

Haste not thine wisdom, for the hollow is ta'en -
By whom, know I not; 'lack! am I of twain -
And as a crux - cede I my words -
Fro my heart wilt thou ne'er
Have I been 'sooth sinsyne.
Be left without - come!

Thine voice is oh so sweet, I speer thine pine,
Ryking for me:
Ryking for thee;
"List and heed", thou say'st
Wistful, whistful -
Chancing to lure.
Chancing to lure,
Skirl and skreigh, but for thine ears, aye, lown 'tis -
Dodge na 'way herefro, do come here in eath!

Mayhap lured by the scent of lote -
'Od! - the foetid - eft hie back I mote;
For what I did my soul atrounced,
How I wish for thee again,
O! do believe me, 'twasn't a frounce.
Will I give thee it: Troth.

Thine voice is oh so sweet, I speer thine pine,
Ryking for me:
Ryking for thee;
"List and heed", thou say'st
Wistful, whistful -
Chancing to lure.
Chancing to lure,
Skirl and skreigh, but for thine ears, aye, lown 'tis -
Dodge na 'way herefro, do come here in eath!



Nie popędzaj swej mądrości, bo uczyniono wyłom -
Czyje to dzieło, nie wiem; cóż! nie mogę się rozdwoić -
I tak jak sedno - ważę swoje słowa -
Do serca mego, nie zajrzysz przenigdy
Byłem takim niegodziwcem.
Porzuć to - chodź!

Głos twój o tak słodki, wsłuchuję się w twą tęsknotę,
Zgubną dla mnie; zgubną dla ciebie;
"Słuchaj i usłysz", rzeczesz tęsknie, tęsknie -
Igrając z pokusą.
Igrając z pokusą.
Pisk i zgrzyt, lecz dla twych uszu, to takie niskie -
Odtąd nie czyń wykrętów, lecz przybądź tu w pośpiechu!

Być może znęceni widokiem błogości -
Oh! - odór - zwracam śpiesznie odrobinę:
Bo com uczynił dusza ma znienawidziła,
Jakże pragnę cię ponownie,
O! wierzaj mi, nie było to zwodzenie.
Dam ci to: Słowo me.

Głos twój o tak słodki, wsłuchuję się w twą tęsknotę,
Zgubną dla mnie; zgubną dla ciebie;
"Słuchaj i usłysz", rzeczesz tęsknie, tęsknie -
Igrając z pokusą.
Igrając z pokusą.

Pisk i zgrzyt, lecz dla twych uszu, to takie niskie -
Odtąd nie czyń wykrętów, lecz przybądź tu w pośpiechu!

almagus
Posty: 5737
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

„Diecezja” lądujemy.

Złączeni złą decyzją.
Decyzja lądujemy.
Zamglona buty wizją.
Razem tutaj giniemy.

Możecie odebrać ciało.
Po uprzednim telefonie.
Gdzieś nam się zaplątało.
Wydamy akt o zgonie.

Proszę podać nazwisko.
Podać konta numer.
Z naszej strony to wszystko.
List podpisał premier.

Chluba jest to rodzinie.
Pomoc widoczna w potrzebie.
Gdy razem z wodzem zginie.
Lecz nikt go tak nie pogrzebie.

Nierówność wobec śmieci.
Niezrównoważonego.
Nierówność ta mnie wierci.
Grzebani inaczej, dlaczego?

pomorzak
Posty: 10532
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: pomorzak »

poniedziałek, 12 kwietnia 2010
O.Rydzyk po Smoleńsku: Zamach stanu
Kiedy cała Polska i pół świata opłakiwały Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i inne ofiary katastrofy w Smoleńsku, o. Rydzyk i jego współpracownicy roztrząsali na antenie Radia Maryja, „kto wyreżyserował” tę tragedię.
Wskazywali winnych: rząd, media. Ostrzegali przed manipulatorami.
- Trzeba być czujnym, bo zło jest przemyślne - ostrzegał o.Rydzyk.
A wykładowca w jego uczelni, prof. Piotr Jaroszyński wyjaśnił: teraz cała władza wpada w ręce tych, którzy zaczęli rozkładać państo polskie. Oni już układają nominacje. Dzięki temu będa mogli wprowadzać antypolski i antyludzki program, m.in. pomysły Bronisława Komorowskiego na stosowanie metody in vitro. Później przyjdzie czas na aborcję i eutanazję.
Było też o mediach, które w związku z katastrofą „wpuszczają na antenę komunistów, postkomunistów” po to, by mogli nas kontrolować ”tak, abyśmy byli podatni na manipulacje, kiedy już wyjdą na prostą”................
Calosc pod linkiem
http://glosrydzyka.blox.pl/html/1310721 ... 20.html?12
- Słyszałem też, nie wiem czy to prawda, że jeden z ministrów radził panu prezydentowi, podobno minister spraw zagranicznych radził przed paroma dniami, żeby nie leciał do Katynia? - drążył o. Rydzyk.

- Ja też słyszałem, sam nie byłem tego świadkiem, rzeczywiście o tym mówiono - wskazał Macierewicz.

O.Rydzyk: - No i jeszcze inne były sformułowania. Jeden z posłów Platformy miał się wyrazić przed paroma dniami, że prezydent jest trupem. Nie wiem w jakim znaczeniu to mówił ...

Macierewicz: - Inny poseł Platformy stwierdził dzisiaj, że sprawa się sama rozwiązała. To są wszystko być może emocjonalnie sformułowane opinie i nie odpowiadające prawdzie, nic chciałbym nikogo podejrzewać.
almagus
Posty: 5737
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Wierszyk powyższy napisałem po informacji woli rodziny pochowania tkanki po Lechu Kaczyńskim na Wawelu.
Widzisz tę różnicę w traktowaniu tragicznie zmarłych?
Transmisja z Katynia trwa i musi spełnić zakładany cel.
Cel się wymyka. Ośrodek decyzyjny zwiera szeregi i szuka wątku do walki o utrzymanie władzy.
Świadczy to o tym, że po żałobie dopiero się zacznie oskarżanie o dogadywanie się z katem i jeszcze coś gorszego.
Ale co?
W wypowiedziach przed Belwederem zacietrzewionych i odsuniętych za nieudolność była nadzieja na rozliczenia za tę tragedię. Nadzieja, że to oni rozliczą.
Czyli będzie się działo.
Dzisiaj na lotnisku nie życzył sobie J.K. obecności premiera Donalda Tuska.

Odzyskać! Odrodzić! Jak feniks z popiołów.

almagus
Posty: 5737
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Każdy sobie...
Trwają uroczystości w Zgromadzeniu Narodowym!

Wypluci z partyjnej maszyny.
Kserokopia zależna.
Gdzie oryginał jedyny?
Uzurpacja bezbrzeżna.

almagus
Posty: 5737
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Z maszynami poświęceni.

Poświęcona jest maszyna.
Gaz do dechy.
Czy wytrzyma?
Tylko w smutku jest rodzina.

Choć pectoris jest angina.
Gaz do dechy .
Czy wytrzyma?
Tylko w smutku jest rodzina.

„Przychodzimy, odchodzimy.”
Różnie, prawie jak maszyny.
Z maszynami zjednoczeni.
One złom, a my do ziemi.

Tylko w smutku jest rodzina.
Bo maszyna nie wytrzyma.
Chce być orłem i sokołem.
Rwie się w niebo, jest aniołem.

Przychodzą we śnie do nas wieczne śpiochy,
ich dusze w przestrzeni, na Ziemi prochy.
Nasłuchujemy tych, co są przed nami,
chcemy otuchy, nie jesteśmy sami!



Pojednajmy się póki żywi, martwi za nas tego nie uczynią.

bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Zaduma losu.

Post autor: bea_mezlot »

almagus pisze:Wierszyk powyższy napisałem po informacji woli rodziny pochowania tkanki po Lechu Kaczyńskim na Wawelu.
Widzisz tę różnicę w traktowaniu tragicznie zmarłych?
Transmisja z Katynia trwa i musi spełnić zakładany cel.
polskie piekielko sie zaczelo , decyzja o pochowaniu na wawelu juz dzieli ludzi,
walesa po przedwczorajszych deklaracjach ,ze wybacza im,i zaluje ze nie pogodzil sie z niektorymi ,ktorzy odeszli , a dzis w katedrze nie podal reki jarkowi na znak pokoju

tragedia w tym kraju , jeszcze wieksza niz ta w katyniu , bo dotyczy nas zywych
Zablokowany