godzilla pisze: ↑sob lis 11, 2023 5:08 pm
zapomnialas o cynizmie...
taka stara, znamy sie jak lyse konie a taka bez polotu...
hehe, kto łysy ten łysy, a

u mnie ani konia, ani łysiny ni słychu ni widu....hihihi...
pracować gdzieś tam, to nic, bo można wszędzie robić to samo....tzn. zapiepszać np. miotłą albo otwierać drzwi, jak szwajcar z małej litery, lub szuflą dorzucać do pieca, lub siedzieć na stróżówce.... itd. itp.
no to włączamy cynizm i dobry humor.
Wyłączamy narzekanie...
Wyobraźcie sobie, że nawet nie zdajecie sobie sprawy w jakim luksusie żyjemy...
Przez granice przejeżdża się ślimaczym tempem. Małe auta jak i wielkie pojazdy. Korek na kilka kilometrów.... Na szczęście był zapas czasu do ładunku na pociąg.
Wykupiłam sleeping 2 osobowy z umywalką : Wien - FL. a właściwie Feldkirch.
Ani jedna toaleta nie była czynna w moim wagonie, w następnym, tj kuszetce na końcu tylko jedna i w następnym fotele, żadna. SŁowem, na cały skład pociągu jedyna jedyna toaleta. Wody nie było wcale, nigdzie. Masakra. NA śniadanie nie podają herbaty ani kawy, Nie działa podgrzewacz-wody....
No cóż, teraz będę zabierać w podróż termos z gorącą herbatą oraz nocnik, genialny wynalazek naszych przodków...
Chyba napiszę odę albo hymno do nocnika... o którym tak marzyłam ostatnie 24 godziny.