Meble "made in Poland"
Meble "made in Poland"
Hej Wszystkim,
Reprezentuje polską markę home&living.
W związku z dynamicznym rozwojem w Europie chcielibyśmy spróbować swoich sił w US. Wszystkie procesy mamy juz zbudowane oprócz potencjalnych zwrotów produktów. Dlatego właśnie zgłaszam sie do Was. Z racji wysokich kosztów logistyki powrotnej poszukuje miejsca - najlepiej w stanie NJ, które mogłoby po cenach hurtowych skupować potencjalne produkty. Niestety te "outlety", które znalazłem nie odpowiadają. Czy znacie firmę, która mogłaby podjąć się takiej współpracy - będę bardziej niż chętny aby opowiedzieć o szczegółach oraz ofercie.
Pozdrawiam
Mateusz
Reprezentuje polską markę home&living.
W związku z dynamicznym rozwojem w Europie chcielibyśmy spróbować swoich sił w US. Wszystkie procesy mamy juz zbudowane oprócz potencjalnych zwrotów produktów. Dlatego właśnie zgłaszam sie do Was. Z racji wysokich kosztów logistyki powrotnej poszukuje miejsca - najlepiej w stanie NJ, które mogłoby po cenach hurtowych skupować potencjalne produkty. Niestety te "outlety", które znalazłem nie odpowiadają. Czy znacie firmę, która mogłaby podjąć się takiej współpracy - będę bardziej niż chętny aby opowiedzieć o szczegółach oraz ofercie.
Pozdrawiam
Mateusz
Re: Meble "made in Poland"
Dla mnie też ważna jest jakość, dlatego teraz zainteresowały mnie meble proponowane przez firmę
https://loftakcenthome.pl/wieszaki-na-wino/ . Mam wrażenie, że tam można kupić coś naprawdę dobrej jakości i coś niezawodnego. Według mnie ich oferta jest atrakcyjna, bo nawet i ceny nie mają jakoś wysokie.
https://loftakcenthome.pl/wieszaki-na-wino/ . Mam wrażenie, że tam można kupić coś naprawdę dobrej jakości i coś niezawodnego. Według mnie ich oferta jest atrakcyjna, bo nawet i ceny nie mają jakoś wysokie.
Re: Meble "made in Poland"
Wierzę sprzedawcom, ale tu sie nie reklamuje i nie sprzedaje mebli. To jest forum DYSKUSYJNE!!!
Zawsze takie bylo i take zawsze będzie. Szukajcie innych miejsc.
Zawsze takie bylo i take zawsze będzie. Szukajcie innych miejsc.
-
sprawiedliwy
- Posty: 3327
- Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
- Lokalizacja: stary kontynent
Re: Meble "made in Poland"
A wiesz Reflexie, ze Meble madę in Poland są świetne. Właśnie moj syn zakupił taki stolik-szafke przy łóżku. Pełne drzewo- daj, solidne, ładny mebel rustykalny, ręcznie robiony. Mam tez wyciąg nad kuchenka, dopiero przy mocowaniu do ściany zuawazylismy Madę in Poland, Świetnie się spisuje. Latem kupiliśmy stojak na składowanie drzewa, drewnianą jakby otwarta, przewiewna szafę , stojak z dachem, który składając go, okazalbyl się Madę in Poland... wszystkie te rzeczy są świetnej jakości i trzymają się dobrze, wyprodukowane w niedużych zakładach , spółkach z.o.o
A w sklepiku sportowym kolo mnie są prześliczne czapki i szaliki a nawet swetry z wspanialej włoskiej wełny tez Made in Poland .... a zatem nie tylko polskie meble i wyroby drewniane podbijają świat....
A w sklepiku sportowym kolo mnie są prześliczne czapki i szaliki a nawet swetry z wspanialej włoskiej wełny tez Made in Poland .... a zatem nie tylko polskie meble i wyroby drewniane podbijają świat....
Re: Meble "made in Poland"
Macie może jakieś doświadczenia z firmą Jurpol Meble? Tak pytam, ponieważ tam wpadła mi w oko komoda do przedpokoju... Szukam czegoś wąskiego, ale pojemnego, żeby nie zagracało wejścia. Kilka modeli wygląda całkiem fajnie, także chyba się skuszę na zakup u nich.
Re: Meble "made in Poland"
Czy ktoś z Was ma może kupował szafki rtv 180 cm z Uno Design? Styl idealnie wpasowuje się w moje wnętrze, tylko waham się, czy warto kupować przez internet? Czy ktoś z was ma większe doświadczenie z nimi?
Re: Meble "made in Poland"
Wierze sprawiedliwa, jestem troche zaskoczony, ale nie dziw sie, nie widzailem Polski juz ok 40 lat.
Ale wiem, ze Polska zrobila ogromny skok do przodu w technologii i w jakosci polskich wyrobow.
W prawie wszystkich technicznych sprawach, scisla czolowka Europy a nawet swiata.
Nie czujesz?... jaki jestem dumny??? Nie zartuje!
Ale wiem, ze Polska zrobila ogromny skok do przodu w technologii i w jakosci polskich wyrobow.
W prawie wszystkich technicznych sprawach, scisla czolowka Europy a nawet swiata.
Nie czujesz?... jaki jestem dumny??? Nie zartuje!
-
sprawiedliwy
- Posty: 3327
- Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
- Lokalizacja: stary kontynent
Re: Meble "made in Poland"
zgadza się. Tez jestem dumna pokazując szwajcarskim sąsiadom polskie tutaj kupione. Kiedy można było tylko częstować wódka i sucha kiełbasa, dziś pokazuje co maja w domu, co ja mam made in poland.
Tak , Polska zrobiła ogromny postęp. Właśnie wróciłam z tamtąd. Mimo tego ze ludziom się żyje nieporównywalnie do lat sprzed2000 , nieporównywalnie lepiej, ze skok 20 lat jest olbrzymi, jakość życia pod każdym względem, mimo tego ludzie narzekają i są niezadowoleni .
Tutaj jeśli są niezadowoleni to biorą sprawę w swoje ręce i działają, a w Polsce narzekają, to jest ulubiona aktywność. Okropnie mnie to irytuje.
Chociaż PKP ma ze mną na pieńku od 1991-2 roku, gdyż uwłaszczyła się na moim, to musze przyznać, ze PKP i inne Koleje, np, Śląskie nie tylko punktualne są, ale maja świetny tabor i nowe torowiska. Tory stale ulepszają. podróżuje się bardzo wygodnie wręcz luksusowo. Czyściutko. Oczywiście elektronika na każdym kroku, Pani KOnduktor/ka tez zelektronizowana, uprzejma, mila, troskliwa. Oczywiście bez gwizdka ani rusz. Telefonem informuje gotowość odjazdu, zamknięcia drzwi ale dodatkowo gwizda na cały peron.
przypomniała mi się anegdotka mojego pradziadka " Bo gwizdał". ale to inna historia i nie nudzę, bo jak zauważyłam nudzę coraz częściej. Podobno to objaw starzenia...
Tak , Polska zrobiła ogromny postęp. Właśnie wróciłam z tamtąd. Mimo tego ze ludziom się żyje nieporównywalnie do lat sprzed2000 , nieporównywalnie lepiej, ze skok 20 lat jest olbrzymi, jakość życia pod każdym względem, mimo tego ludzie narzekają i są niezadowoleni .
Tutaj jeśli są niezadowoleni to biorą sprawę w swoje ręce i działają, a w Polsce narzekają, to jest ulubiona aktywność. Okropnie mnie to irytuje.
Chociaż PKP ma ze mną na pieńku od 1991-2 roku, gdyż uwłaszczyła się na moim, to musze przyznać, ze PKP i inne Koleje, np, Śląskie nie tylko punktualne są, ale maja świetny tabor i nowe torowiska. Tory stale ulepszają. podróżuje się bardzo wygodnie wręcz luksusowo. Czyściutko. Oczywiście elektronika na każdym kroku, Pani KOnduktor/ka tez zelektronizowana, uprzejma, mila, troskliwa. Oczywiście bez gwizdka ani rusz. Telefonem informuje gotowość odjazdu, zamknięcia drzwi ale dodatkowo gwizda na cały peron.
przypomniała mi się anegdotka mojego pradziadka " Bo gwizdał". ale to inna historia i nie nudzę, bo jak zauważyłam nudzę coraz częściej. Podobno to objaw starzenia...
Re: Meble "made in Poland"
Dlaczego piszesz, ze nudzisz? Czytam z zainteresowaniem. Nigdy nie nudzilas.
Mam corke, mieszka w Poludniowej Afryce , ale jezdzi po calej Europie, tez jest polska zachwycona.
Ostatnio byla w Zywcu (mam tam siostre) i tez zachwyt.
A ze Polacy narzekaja? Polska tradycja.
Mam corke, mieszka w Poludniowej Afryce , ale jezdzi po calej Europie, tez jest polska zachwycona.
Ostatnio byla w Zywcu (mam tam siostre) i tez zachwyt.
A ze Polacy narzekaja? Polska tradycja.
-
sprawiedliwy
- Posty: 3327
- Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
- Lokalizacja: stary kontynent
Re: Meble "made in Poland"
Przeszukałam w Polsce, przeszukałam w CH i w innych krajach.... Nie ma!!!
Kiedyś w Londynie u Harrods kupiłam fartuszek kuchenny plastikowany , była to flaga angielska jakby cerata. Świetnie służył mi 15 lat, aż się skończył. Fartuszki kuchenne są wszędzie we wszystkich wzorach i kolorach, bawełniane, lniane , jakieś poliester czy inne tałatajstwo,ale.... Nie ma nigdzie takiego ceratowego. Potrzebna mi ochrona przed pryskaniem i chlapaniem ....Aż , wstyd się przyznać, znalazłam u chińczyka w temu, 2 sztuki za grosze, plus 2 rękawice, .... Dziwny jest ten świat, paczka 10 dni sobie podróżowała z chin. I jak tu być ekologicznym?
A poza tym, jak tam z mózgiem w te upały ?
U mnie jednak 6-8 stopni mniej niż w mieście i zawsze jest mały przewiew. Da się żyć bez klimatyzacji.
A wieczorem, niesamowite burze z błyskawicami i piorunami.
Kiedyś w Londynie u Harrods kupiłam fartuszek kuchenny plastikowany , była to flaga angielska jakby cerata. Świetnie służył mi 15 lat, aż się skończył. Fartuszki kuchenne są wszędzie we wszystkich wzorach i kolorach, bawełniane, lniane , jakieś poliester czy inne tałatajstwo,ale.... Nie ma nigdzie takiego ceratowego. Potrzebna mi ochrona przed pryskaniem i chlapaniem ....Aż , wstyd się przyznać, znalazłam u chińczyka w temu, 2 sztuki za grosze, plus 2 rękawice, .... Dziwny jest ten świat, paczka 10 dni sobie podróżowała z chin. I jak tu być ekologicznym?
A poza tym, jak tam z mózgiem w te upały ?
U mnie jednak 6-8 stopni mniej niż w mieście i zawsze jest mały przewiew. Da się żyć bez klimatyzacji.
A wieczorem, niesamowite burze z błyskawicami i piorunami.