O smierci bez przesady

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: pipek »

O Malina!
Skoro jesteś,to powiedz ty mnie,czy ty czytasz to,co ja piszę,czy odpisujesz ot,tak sobie,z rozpędu?
godzilla
Posty: 14378
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: godzilla »

pipeczny... jak masz z tym problem to pisz prosciej bez przewrotnego ukrywania sensu pod zupelnie inaczej brzmiacymi zdaniami...
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: Malina »

pipek pisze:O Malina!
Skoro jesteś,to powiedz ty mnie,czy ty czytasz to,co ja piszę,czy odpisujesz ot,tak sobie,z rozpędu?
Oczywiście, że czytam. Szczególnie to zdanie przypadło mi do gustu (sarkazm).
Poza tym żeby otwierać gębę na temat zasad wpajanych wyznawcom judaizmu trzeba cokolwiek wiedzieć na ten temat,a nie kierować się tylko katolicką propagandą.
Nadmienię dla jasności, że jestem ateistką dlatego nie biorę w obronę żadnego wyznania. Ale tak jak Ty czynisz, jedno atakować a inne bronić nie leży w nawet najszerszych granicach rozsądku.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: pipek »

Problem?
Jaki problem?

Pytam siem,bom z natury ciekawy;
ja o fizycznej przemocy,a Malina odpowiada o lichwie.

Co ma jedno do drugiego?

To,że lichwa może zrodzić fizyczną przemoc?

Owszem,ale sama w sobie fizyczną przemocą nie jest.

A swoją drogą,czemu ty Godzil wierzgzsz nogami,skoro nikt cię nie smyra?
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: Malina »

pipek pisze:Problem?
Jaki problem?

Pytam siem,bom z natury ciekawy;
ja o fizycznej przemocy,a Malina odpowiada o lichwie.

Co ma jedno do drugiego?

To,że lichwa może zrodzić fizyczną przemoc?

Owszem,ale sama w sobie fizyczną przemocą nie jest.

A swoją drogą,czemu ty Godzil wierzgzsz nogami,skoro nikt cię nie smyra?
Tak, lichwa jest pośrednio przemocą fizyczną a dlaczego to już sam się zastanów. Jest sama w sobie jako przyczynek i konsekwencje takowej.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: pipek »

Nadmienię dla jasności, że jestem ateistką dlatego nie biorę w obronę żadnego wyznania.
No proszę - ja też jestem ateistą i atakuję i bronię w zależności od przedstawianych zarzutów.
Natomiast,co się tyczy zdrowego rozsądku,to ludzie kierujący się tylko zdrowym rozsądkiem dawno temu stąd odeszli.

A ja świr jestem.

I to mnie tu trzyma.
Poza tym jestem tutaj dla siebie,nie dla innych.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: pipek »

Tak, lichwa jest pośrednio przemocą fizyczną a dlaczego to już sam się zastanów. Jest sama w sobie jako przyczynek i konsekwencje takowej.
No to teraz zastanów się co jest przyczyną lichwy i wal po gębach kogo innego,nie lichwiarzy.
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: O smierci bez przesady

Post autor: nikita »

Malina pisze: Dyskusja toczy się na temat śmierci a Ty zjeżdżasz i próbujesz mnie wciągnąć w analizę mojego jestestwa.
Nic to nowego na tym forum. Tu zwyczajowo rozpatruje się piszących a nie to co napisali.
Czy jeśli napiszę np. że rozumiem kobiety skrzywdzone przez życie, to od razu zaczniesz przypisywać mi, że jestem skrzywdzoną kobietą?
Jeśli rozpocznę dyskusję na temat niszczących konsekwencji głodu dla organizmy, to przypiszesz mi ten stan?

itd. itp.

Nie masz jak na razie niczego do zaoferowania w dyskusjach. Zastanów się raczej nad sobą niż nad moją osobą.
...o! O! - Pani Malino - zagrala pani nieczysto...
Pytam sie o poglad. Gdzie ja przypisuje pani jakikolwiek stan?
Aczkolwiek kazda wypowiedz na temat jakiegokolwiek tematu ZAWSZE wypowiada rowniez cos o autorze wypowiedzi - to jednak moje powyzsze pytania z pewnoscia, i dla kazdego czytajacego oczywiscie, dotycza jedynie postrzegania smierci, a NIE jestestwa kogokolwiek ogolnie, ani jestestwa pani Maliny szczegolnie...
dlaczego ?
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: Malina »

pipek pisze: No proszę - ja też jestem ateistą i atakuję i bronię w zależności od przedstawianych zarzutów.
Natomiast,co się tyczy zdrowego rozsądku,to ludzie kierujący się tylko zdrowym rozsądkiem dawno temu stąd odeszli.

A ja świr jestem.

I to mnie tu trzyma.
Poza tym jestem tutaj dla siebie,nie dla innych.
Czyżbyś chciał wszystkich tu przekonać iż Twoje pisanie to nic innego jak pisanie dla samego pisania i nic w tym pisaniu wartościowego nie znajdziemy? Takie zjawisko ma swoją indywidualną nazwę.
Nie wysilaj się by obrażać wszystkich tych którzy na forum pozostali bo okazać się może iż rozsądek tych którzy pozostali jest zaskakująco na wyższym poziomie niż Ty to próbujesz przedstawić. To że Twoja samoocena jest diametralnie odmienna nie umniejsza to wartości innych tu piszących.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O smierci bez przesady

Post autor: Malina »

pipek pisze: No to teraz zastanów się co jest przyczyną lichwy i wal po gębach kogo innego,nie lichwiarzy.
A dokładnie to o co Ci biega? Może tak trochę więcej niż półgębkiem wypowiedziane półsłówka?
Nie Twoich poglądów ale chętnie je poznam. Muszą jednak zdania Twoje zwierać więcej treści.
ODPOWIEDZ