O smierci bez przesady
Re: O smierci bez przesady
O Malina!
Skoro jesteś,to powiedz ty mnie,czy ty czytasz to,co ja piszę,czy odpisujesz ot,tak sobie,z rozpędu?
Skoro jesteś,to powiedz ty mnie,czy ty czytasz to,co ja piszę,czy odpisujesz ot,tak sobie,z rozpędu?
Re: O smierci bez przesady
pipeczny... jak masz z tym problem to pisz prosciej bez przewrotnego ukrywania sensu pod zupelnie inaczej brzmiacymi zdaniami...
Re: O smierci bez przesady
Oczywiście, że czytam. Szczególnie to zdanie przypadło mi do gustu (sarkazm).pipek pisze:O Malina!
Skoro jesteś,to powiedz ty mnie,czy ty czytasz to,co ja piszę,czy odpisujesz ot,tak sobie,z rozpędu?
Nadmienię dla jasności, że jestem ateistką dlatego nie biorę w obronę żadnego wyznania. Ale tak jak Ty czynisz, jedno atakować a inne bronić nie leży w nawet najszerszych granicach rozsądku.Poza tym żeby otwierać gębę na temat zasad wpajanych wyznawcom judaizmu trzeba cokolwiek wiedzieć na ten temat,a nie kierować się tylko katolicką propagandą.
Re: O smierci bez przesady
Problem?
Jaki problem?
Pytam siem,bom z natury ciekawy;
ja o fizycznej przemocy,a Malina odpowiada o lichwie.
Co ma jedno do drugiego?
To,że lichwa może zrodzić fizyczną przemoc?
Owszem,ale sama w sobie fizyczną przemocą nie jest.
A swoją drogą,czemu ty Godzil wierzgzsz nogami,skoro nikt cię nie smyra?
Jaki problem?
Pytam siem,bom z natury ciekawy;
ja o fizycznej przemocy,a Malina odpowiada o lichwie.
Co ma jedno do drugiego?
To,że lichwa może zrodzić fizyczną przemoc?
Owszem,ale sama w sobie fizyczną przemocą nie jest.
A swoją drogą,czemu ty Godzil wierzgzsz nogami,skoro nikt cię nie smyra?
Re: O smierci bez przesady
Tak, lichwa jest pośrednio przemocą fizyczną a dlaczego to już sam się zastanów. Jest sama w sobie jako przyczynek i konsekwencje takowej.pipek pisze:Problem?
Jaki problem?
Pytam siem,bom z natury ciekawy;
ja o fizycznej przemocy,a Malina odpowiada o lichwie.
Co ma jedno do drugiego?
To,że lichwa może zrodzić fizyczną przemoc?
Owszem,ale sama w sobie fizyczną przemocą nie jest.
A swoją drogą,czemu ty Godzil wierzgzsz nogami,skoro nikt cię nie smyra?
Re: O smierci bez przesady
No proszę - ja też jestem ateistą i atakuję i bronię w zależności od przedstawianych zarzutów.Nadmienię dla jasności, że jestem ateistką dlatego nie biorę w obronę żadnego wyznania.
Natomiast,co się tyczy zdrowego rozsądku,to ludzie kierujący się tylko zdrowym rozsądkiem dawno temu stąd odeszli.
A ja świr jestem.
I to mnie tu trzyma.
Poza tym jestem tutaj dla siebie,nie dla innych.
Re: O smierci bez przesady
No to teraz zastanów się co jest przyczyną lichwy i wal po gębach kogo innego,nie lichwiarzy.Tak, lichwa jest pośrednio przemocą fizyczną a dlaczego to już sam się zastanów. Jest sama w sobie jako przyczynek i konsekwencje takowej.
Re: O smierci bez przesady
...o! O! - Pani Malino - zagrala pani nieczysto...Malina pisze: Dyskusja toczy się na temat śmierci a Ty zjeżdżasz i próbujesz mnie wciągnąć w analizę mojego jestestwa.
Nic to nowego na tym forum. Tu zwyczajowo rozpatruje się piszących a nie to co napisali.
Czy jeśli napiszę np. że rozumiem kobiety skrzywdzone przez życie, to od razu zaczniesz przypisywać mi, że jestem skrzywdzoną kobietą?
Jeśli rozpocznę dyskusję na temat niszczących konsekwencji głodu dla organizmy, to przypiszesz mi ten stan?
itd. itp.
Nie masz jak na razie niczego do zaoferowania w dyskusjach. Zastanów się raczej nad sobą niż nad moją osobą.
Pytam sie o poglad. Gdzie ja przypisuje pani jakikolwiek stan?
Aczkolwiek kazda wypowiedz na temat jakiegokolwiek tematu ZAWSZE wypowiada rowniez cos o autorze wypowiedzi - to jednak moje powyzsze pytania z pewnoscia, i dla kazdego czytajacego oczywiscie, dotycza jedynie postrzegania smierci, a NIE jestestwa kogokolwiek ogolnie, ani jestestwa pani Maliny szczegolnie...
dlaczego ?
Re: O smierci bez przesady
Czyżbyś chciał wszystkich tu przekonać iż Twoje pisanie to nic innego jak pisanie dla samego pisania i nic w tym pisaniu wartościowego nie znajdziemy? Takie zjawisko ma swoją indywidualną nazwę.pipek pisze: No proszę - ja też jestem ateistą i atakuję i bronię w zależności od przedstawianych zarzutów.
Natomiast,co się tyczy zdrowego rozsądku,to ludzie kierujący się tylko zdrowym rozsądkiem dawno temu stąd odeszli.
A ja świr jestem.
I to mnie tu trzyma.
Poza tym jestem tutaj dla siebie,nie dla innych.
Nie wysilaj się by obrażać wszystkich tych którzy na forum pozostali bo okazać się może iż rozsądek tych którzy pozostali jest zaskakująco na wyższym poziomie niż Ty to próbujesz przedstawić. To że Twoja samoocena jest diametralnie odmienna nie umniejsza to wartości innych tu piszących.
Re: O smierci bez przesady
A dokładnie to o co Ci biega? Może tak trochę więcej niż półgębkiem wypowiedziane półsłówka?pipek pisze: No to teraz zastanów się co jest przyczyną lichwy i wal po gębach kogo innego,nie lichwiarzy.
Nie Twoich poglądów ale chętnie je poznam. Muszą jednak zdania Twoje zwierać więcej treści.