O takom Polskie...III

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Malina »

godzilla pisze: niby we wszystkim co piszesz masz racje a jednak dokladnie wiesz ze nie o to mi chodzi...
nie przypuszczam aby samotni panowie majacy seks sami ze soba czesciej mieli zachodzic w ciaze niz panowie majacy seks z innymi panami... komu w takim razie nalezaloby dawac niepotrzebne dzieci do zabawy? tym panom co to z innymi panami czy tym panom co to sami ze soba?
Nie przeinaczaj moich słów bo to nie jest czysta gra. Dzieci nie są do zabawy tak jak Ty to próbujesz insynuować by prowadzić temat na pedofilię a to już całkowicie odmienna sfera.

Dzieci powinny iść pod opiekę ludzi którzy zapewnią im odpowiednie warunki rozwoju i bezpieczeństwo.
I chyba w tym momencie tylko to powinno się liczyć jako najwyższe dobro. A do reszty wszyscy przeciwnicy pewnie po pewnym czasie by się przyzwyczaili iż opiekunami są dwie mamy lub dwaj tatusiowie, lub samotny tatuś, samotna mamusia.
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

Malina pisze:Dzieci powinny iść pod opiekę ludzi którzy zapewnią im odpowiednie warunki rozwoju i bezpieczeństwo.
I chyba w tym momencie tylko to powinno się liczyć jako najwyższe dobro. A do reszty wszyscy przeciwnicy pewnie po pewnym czasie by się przyzwyczaili iż opiekunami są dwie mamy lub dwaj tatusiowie, lub samotny tatuś, samotna mamusia.
a jakby sie nie przyzwyczaili i dziecko by mialo ciagle problemy z rowiesnikami, bylo przez nich bite, gwalcone (po przeciez "pedalski bachor to lubi") to juz wszechwiedzacych nie interesuje...

te slodkie, kochane dzieciaczki miedzy soba potrafia byc bestiami... pewnie o tym wiesz tylko ze nie pasuje ci to do koncepcji w dyskusji...
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Malina »

godzilla pisze: a jakby sie nie przyzwyczaili i dziecko by mialo ciagle problemy z rowiesnikami, bylo przez nich bite, gwalcone (po przeciez "pedalski bachor to lubi") to juz wszechwiedzacych nie interesuje...

te slodkie, kochane dzieciaczki miedzy soba potrafia byc bestiami... pewnie o tym wiesz tylko ze nie pasuje ci to do koncepcji w dyskusji...
Gidzill o czym ty mówisz. Czy teraz tego typu problemy o których wspominasz nie istnieją? No przestań bo niedługo w dyskusji stwierdzisz, że owszem ale te dzieci są wychowywane w rodzinach heteroseksualnych i nawet jeśli tego typu problemy występują to jest to normalne.
Za wszelką cenę próbujesz zachować Status Quo, zastanów się czy to Status Quo ma sens. Jeśli można coś zmienić i zlikwidować wiele złego czy nie powinniśmy użyć wszelkich dostępnych nam środków by polepszyć warunki życia tego co dla naszego gatunku jest najcenniejsze? Dzieci?
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

Malina pisze:Gidzill o czym ty mówisz. Czy teraz tego typu problemy o których wspominasz nie istnieją?

czy nie powinniśmy użyć wszelkich dostępnych nam środków by polepszyć warunki życia tego co dla naszego gatunku jest najcenniejsze? Dzieci?
takie problemy istnieja... istnieje tez brak akceptacji ludzi dla homoseksualizmu... nie wiem dlaczego ale tak jest ciagle jeszcze, a mamy juz wiek XXI

jezeli juz to powinnismy ratowac te dzieci, ktore umieraja z glodu i chorob a nie wysylac tam bandy zbrodniarzy, ktorzy robia na nich doswiadczenia medyczne...

no i stworzyc warunki do tego aby np. w Polsce ludziom sie oplacalo utrzymac wysoki przyrost naturalny, a to sie jakos niewielu oplaca... tym co maja duzo pieniedzy sie oplaca, tym co maja ich mniej juz sie pokazuje kalkulacje ze to sie nie oplaca, a ci ktorzy maja pieniedzy jak najmniej rozmnazaja sie.... z glupoty...

inne nacje nie maja takich problemow... w najbiedniejszych krajach przyrost naturalny bywa wysoki bo ludzie tam nie maja ZUSU srusu, ktory za nich mysli i wyciaga od nich pieniadze... tam sie to odbywa w sposob NATURALNY...

MASZ DUZO DZIECI I JE WYCHOWASZ AZ BEDA DOROSLE? TO POTEM MOZESZ SOBIE NA STAROSC PRZY NICH WEGETOWAC AZ DO SMIERCI... z glodu ci umrzec nie pozwola... tak bylo przez tysiace lat... TO BYLO NATURALNE.... a teraz sie pedalstwo reklamuje jako rzecz naturalna bo pawian plaszczowy nadstawia dupy samcowi alfa i to jest tez naturalne...

i jeszcze cos... samo zjawisko homoseksualizmu jest mi obojetne... wystepuje w przyrodzie, wiec tez jest naturalne, ale nie wmawiaj mi ze jezeli ktos nie chce fizycznie prokreowac to musi dostawac dzieci z przydzialu...
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

w Szwecji chca podniesc wiek emerytalny do 75 lat...
a dlaczego? pewnie z nadmiaru dzieci.................

najlepiej niech zabieraja wszystkim 90% wyplaty i wiek emerytalny zlikwiduja w ogole... dzieci w ramach globalizacji moglyby i w Europie pracowac przy jakiejs taniej produkcji juz od osmego roku zycia... przy azbescie itp...
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Galwas »

godzilla pisze:stworzyc warunki do tego aby np. w Polsce ludziom sie oplacalo utrzymac wysoki przyrost naturalny
Z tymi dziećmi to też nie jest według Twojej logiki. Liczba urodzeń chyba nie zależy od sytuacji majątkowej rodziców, tylko raczej warunków kulturowych i cywilizacyjnych, w których żyją. W krajach najbiedniejszych i najbardziej zacofanych (np. Afryka) rodzi się ich najwięcej, a bogate kraje europejskie mają kłopoty z przyrostem naturalnym.

Warto też dodać, że dawniej w Polsce, kiedy na wsi była autentyczna nędza, to w każdej rodzinie było po kilka a nawet kilkanaście dzieci. Ciekawe dlaczego?
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: marycha »

Albo czytasz bez zrozumienia albo masz zla wole. Zeby sie nie powtarzac:
Malino, kto daje zwierzetom prawo do opiekowania sie swoim potomstwem? Czy one pytaja o jakies prawa? Niektorzy twierdza, ze zwierzeta nie mysla. To skad to prawo? Odpowiedz sobie sama.
Czy samo zaplodnienie i urodzenie zalatwia prawa do wychowania - pytasz. Widocznie tak skoro zaplodniona in vitro po urodzeniu dziecka ma prawo go wychowywac to chyba bilogiczni rodzice tym bardziej, nie uwazasz? Szokuje mnie takie pytanie bo wydaje mi sie to tak naturalne i wlasciwe ze nie wiem co powiedziec. Kobieta, ktora urodzila doskonale zna uczucie nierozerwalnosci z dzieckiem, a Ty pytasz kto daje takie prawo? O czym Ty w ogole mowisz.
Pytasz dlaczego tyle dzieci oczekuje na adopcje i rodziny zastepcze i co by bylo dla nich lepsze.
Pomijajac wypadki losowe wiekszosc dzieci w domach dziecka to dzieci niechciane. Dlaczego sie tam znalazly moge Ciebie zapytac rowniez. Swoja opinie napisalam powyzej i nie jest to niedoskonalosc i usprawiedliwienie a zarzut i nie przekrecaj moich slow.
Powtorze jeszcze raz, chec posiadania dzieci przez gejow nie oznacza, ze powinni je posiadac. Mysle, ze na razie mowimy o checi gejow a gdzie w ty wszystkim jest dziecko i co jest dla niego dobre to juz osobny temat.

Nie trzeba sobie objasniac rzeczy oczywistych. Jezeli dwoje ludzi, mezczyzna i kobieta decyduje sie na zwiazek, chca byc rodzina, musza sie z tym liczyc, ze w tym zwiazku pojawia sie dzieci. Oczywiste.
Jezeli dwoje ludzi kobieta i kobieta lub mezczyzna i mezczyzna decyduja sie na zwiazek chca byc rodzina to musza sie z tym liczyc, ze dzieci nie bedzie no bo niby jak wiec musza sie bez tego obejsc. Nawet dzieci wiedza skad sie biora dzieci.
Jest to wybor swiadomy doroslego czlowieka.
Nie patrze niesprzyjajacym okiem na adopcje przez gejow, pytam tylko gdzie w tym wszystkim jest dziecko. Kto ustala, ze jest to dla niego dobre, tym razem pytam ja Ciebie.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: marycha »

Nie fukaj na mnie Godzill, bo nic zlego nie mialam na mysli. Chcialam tylko wiedziec, czy dla Ciebie gej to czlowiek i nic wiecej.
Nie odpowiem Ci wlasnymi slowami bo nie wiem i nie wiem czy mnie to interesuje. Nie jestem gejem a nawet gdybym byla tez bym nie powiedziala. To sprawa miedzy dwojgiem ludzi a nie na widok publiczny. Godzil, ja nie wiem czy oni praktykuja pozycje 152 czy 321 albo 73. Przysiegam. Moze zapytaj u zrodel.
O swoich pozycjach i figorach z mezem tez Ci nie powiem, bo nie i juz.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: marycha »

Tutaj podwojny uklon w Twoja strone Godzil. Wydawaloby sie, ze o tym powinna pomyslec Malina bo jest kobieta, nie wiem czy matka tez, a porusza problem facet. Poruszasz problem dziecka a nie checi posiadania dzieci i uszczesliwiania pary gejow.
Homo i hetero istnieja rownorzednie od zarania dziejow, o tym wiemy. Wiemy rowniez, ze heteroseksualne rodziny zawsze beda dominowac, chocby dla przetrwania gatunku ludzkiego. Zwiazki homoseksualne beda istnialy zawsze ale sporadycznie. Nie zaczynajmy rozmowy o adopcji dzieci przez gejow zanim spoleczenstwo nie nauczy sie tolerancji odmiennosci, a na to moze trzeba poczekac ze dwa pokolenia. Zanim czlowiek nie nauczy sie tolerancji wobec gejow nie moze byc mowy o adopcji. Nikt nie ma prawa testowac na dzieciach. Podstawowa komurka spoleczna jest rodzina, ktora posiada dzieci. Potem te dzieci maja dzieci itd. Nawet jesli ktos jest samotny, posiada rodzine, matke i ojca braci, siostry kuzynow, ciotki itd. Te rodziny tworza narod. Kropka.
Dziecko czuje sie bezpiecznie w rodzinie. Nie mowimy o rodzinach patologicznych. Mowimy o rodzinie tradycyjnej i tzw. normalnej. Dziecko uczy sie zyc w otaczajacym go swiecie i bacznie obserwuje. Najpierw jest to dom rodzinny, nastepnie plac zabaw, szkola itd., itd. Zaluzmy, ze para gejow adoptuje dziecko. Otacza miloscia, daje poczucie bezpieczenstwa, edukacje itd. wszystko co dziecku sie nalezy. Do pewnego wieku dziecku to wystarcza. Nie zastanawia sie kim sa jego rodzice bo nie jest mu to potrzebne. Dopiero wspolna zabawa z dziecmi, plac zabaw i szkola zaczynaja burzyc jego szczescie, czuje sie oszukane i burzy to caly jega dzieciecy swiat i marzenia.Okazyje sie, ze inne dzieci maja mame i ojca a ono ma dwoch tatusiow, na podworku szybko sie dowiaduje /a swiat dzieci potrafi byc okrutny/, ze jego rodzice to zboczency. Nastepnie w szkole na bilogii dowiaduje sie, skad sie biora dzieci i ze na pewno jego tatusie nie sa w takim razie jego prawdziwymi rodzicami. Czuje sie oszukane po raz kolejny. To dla dziecka prawdziwy dramat. Nie wspomne o tym co napisales Godzil, o traktowaniu takiego dziecka przez inne dzieci, obawiam sie, ze masz duzo racji. Wypadaloby zapytac Maline, jak sobie by z tym poradzila.
Mentalnosc ludzka najpierw musi sie zmienic o 180 stopni, zanim zacznie sie dotykac tematu adopcji przez gejow. takie jest moje zdanie ale moge sie mylic.
alohilani
Posty: 2653
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: alohilani »

Mentalnosc ludzka najpierw musi sie zmienic o 180 stopni, zanim zacznie sie dotykac tematu adopcji przez gejow. takie jest moje zdanie ale moge sie mylic.
Takie jest rowniez moje zdanie.

Bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam:)
Zablokowany