babulenie

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
godzilla
Posty: 14367
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: babulenie

Post autor: godzilla »

nie chodzilo zdaje sie o jordana...
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

dwa razy
nie moge
zlikwidowac
zrobcie to
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

nie chodzilo zdaje sie o jordana...nie wiem o kogo?
ja malo znam ludzikow
tylko takich z ktorymi mozna rozmawiac

CAJC

Obrazek


Obrazek
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: babulenie

Post autor: jordan274 »

Powiedz mi prosze ,ktory to kot jest tym domowym ,a ktory jest tym polujacym,czy one maja identyczne ubarwienie?,juz dzis moge im sie lepiej przygladnac,bo juz mam do dyspozycji jedno i drugie oko,cztery dni temu przeprowadzono mi operacje katarakty stad utrudnienia w widzeniu,teraz jest ok.,tylko co godzine trzeba zakraplac przez tydzien ale w zwiazku z tym przez tydzien mozna na zwolnieniu posiedziec w domu i odpoczywac. No i cale szczescie ,ze nie trzeba bylo czekac na operacje 2 lub trzy lata.Pozdrawiam Jordan
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

ten ktory robi "hände hoch" przynosi myszy
ten ktory go wacha i /zapewne/ mu zazdrosci
jest domowy o imieniu "ringo" jak ringo star
w kwartecie beatlesow - zawsze z tylu - to nadany
mu tytul przez wnuczke ktora te koty znalazla w
szopie - morderca nazywa sie "findus" - bardziej smialy
wyszedl z szopy bez strachu i dzieki temu ten drugi
zostal - byc moze -uratowany - czujac sie lepiej u mnie
jak w kocim niebie - to ten ringo - ktory wacha byl
wczoraj chory - wtulil sie na koldre i jakby - zamknal
sie w sobie - szkoda tylko ze nie umieja mowic

rozrozniam tylko u jednegoi meeeu od miau i juz wiem
co to znaczy...................................
mirderca tylkmo kwiczy cienkim glosikiem kiedy przychodzi

CYC
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: babulenie

Post autor: jordan274 »

No, wreszcie wiem ,ktory jest ktory ,napewno maja u Was jak w kocim niebie,a Tobie bedzie policzone ,ze biorac je do siebie ,uratowales je.Ja tez mam ostatnio klopot ze starszym kotem-12letnim,on tak raz na kilka lat dostaje depresje ,to jest de facto kot mojej corki,ta depresja wlasnie zaczela sie jak go mieli u siebie, on byl calymi prawie dniami sam ,oni oboje pracowali na uczelni ,pozno wracali i tak to sie zaczelo ale teraz od chyba 5 lat jest u mnie ,ma towarzystwo ,bo i pies i kot wiec nie wiem skad to sie bierze ,wszystkie wyniki ma dobre i nikt nie wie co jest powodem ale widze ,ze to mu juz chyba przechodzi.Pozdrawiam
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

ja kotow nie zostawiam dlugo samych
ale kiedy przychodze - kiedy gasze silnik
one to (jakby) slysza i czekaja pod drzwiami

dzis
morderca byl na dworze - podjechalem autem
wyszedl z zakrzewia - powiadam findus chodz
ja mowie do nich po polsku bo niem ma kociego
slownika - otworzylem bagaznik - wskoczyl i
spenetrowal cale wnetrze - po inspekcji wyszedl
i poszedl ze man na zarlo

dziwne
jak chca wejsc do kuchni kiedy gotuje -
powiem no-no-no wskakuja oba na stojak z telefonem
i cierpliwie czekaja az skoncze

musze je nauczyc jeszcze telefonowac

boja sie jechac w klatkach do weterynarza
na kontrole - kwiczy i piszczy ten domowy - mordercy jest
to szajsegal - najwyzej wyrazi niezadowolenie przez mruuu

naucze dzikusa jeszcze by jechal ze mna autem bez siatki
izolujacej kabine od tylnych siedzen

od kotow trzeba sie czegos nauczyc i stac sie kotem - nie
krwiozerca - a murra chodzi - po operacji - powoli - na zakupy
zamiast kupic mi dojcza wurstla albo malego skocza - kupuje
im przysmaki

ten zarlok domowy rozrywa torebki i puszki czujac w nich przysmaki
trzeba uwazac

jedno pytanie
robilem nadzienie do papryk
moczylem w mleku bialy chleb
wchodze do kuchni - a zalok ringo
ten domowy to mleko wypija -
bylo to pasteryzowane z ta wyzsza
iloscia tluszczu - przypuszczam ze to
moglo bylo byc powodem rozstroju
zoladkowego - dzis jest wszysko normalne
mysle
ze wyczyscil caly zoladek - kto wie czy nie
nastapil tam fermernt

bolesne jest
ze koty maja sie dobrze
a
inni ludzie cierpia z powodu glodu

CYC
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: babulenie

Post autor: jordan274 »

Sluchaj ,nasz weterynarz Japonczyk doskonaly zreszta powiedzial mi kiedys ,ze jezeli daje sie kotom mleko ,to trzeba do niego dolac troche wody ,szczegolnie do tego pelnotlustego poza tym doroslym kotom w zasadzie nie musi sie dawac mleka.Nasze koty mleka nie pija ,bo nie chca ,chociaz ten ,ktorego przywiezlismy z dzialki lubi naturalny jogurt i kremowy twarozek.Dlaczego musisz je wozic w klatkach?, z moimi nie ma problemu ,lubia jezdzic samochodem na tylnym siedzeniu ale nie sa w klatkch ,do weterynarza nosi sie na rekach ,bo on mieszka i ma gabinet ok.70 m od mego domu.Wobec tego to z tym zoladkiem ,to mysle ,ze bylo spowodowane tym mlekiem.To dobrze ,ze Twoja zona juz chodzi i ze to sie dobrze skonczylo.Sluchaj jak Ty faszerujesz papryke,bo napisales cos o bulca ,nie znam takiego przepisu ,u nas sie to robi albo z ryzem i pieczarkami albo tak jak golabki z ryzem i miesem Pozdrawiam.
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: babulenie

Post autor: zoskicyc »

blad literowy nie buka lecz "bulka" albo bialy chleb
ja dodaje troche curry bo
przytlumia smak i zapach
mieso mieszane bo
sama wolowina
staje sie zbita
wtedy nalezy
dodac wiecej
bulki

papryke wpierw lekko blanszuje
pare minut - nie ma wowczas
problemu ze skorka

ziola mozesz dodac jakie chcesz
np pietruszka - bazylia

niezly okazuje sie zwiazek tego z
lekko przysmazona cebula - wzmacnia smak

koty
morderca przyszedl o trzeciej rano
o siodmej musialem go wypuscic
na zarlo przyszedl o wpol do dziewiatej
wyszedl - po godzinie przyszedl na ispekcje
i poszedl - wrocil l o jedenstej i spi

morderca penetrowal juz dwa razy auto
ale kiedy wlacze motor ucieka - bo ten dwiek
zapewne jest mu obcy - nalezaloby go przyzwaczaic
ale
nie wykluczam ze szum motoru przypomina mu jazde do
weterynarza - kastracjie i temu podobne

CYC
jordan274
Posty: 2541
Rejestracja: czw sie 29, 2013 5:17 pm

Re: babulenie

Post autor: jordan274 »

Tak ,to literowka ,oczywiscie to bulka,sluchaj to Ty musisz go tak co chwile wpuszczac i wypuszczac z mieszkania?,mielismy kiedys chyba 20 lat temu kotka ,ktory tez wychodzil ale jak sie go wolalo ,to przychodzil, wskakiwal do sasiadki na balkon, stukal w szybe ,ona go wpuszczala i wypuszczala na korytarz ,a on biegl po schodach do domu.Niestety ,zostal otruty albo cos zjadl na dworze i tak tu sie skonczylo.
Zablokowany