na tle wyzej opisanego obrazu (ktory moze ale nie musi byc prawdziwy) porownuje sie coraz czesciej polske jako jedyny kraj w europie nie tkniety zaraza kryzysu - a jesli wogole to z minimalnym skutkiem i tu jako przyczyne podaje sie specyfike polskiej gospodarki a szczegolnie jej stabilny rynek wewnetrzny - nie znajac sie na tym - przypomnim opinie znawcow - a sam nie wykluczam (troche utopijnej) mozliwosci ze kiedys bananowa republika niemiec poprosi polske o pozyczke
Życzyłbym sobie,aby tak było,panie wuhap.
Czytałem dzisiaj artykul na temat ewentualnego wejścia Polski do gromadki eurowców i byly w nim zawarte opinie polskich ekonomistów,ktore mnie,laika,przyprawiły o napady smiechu,podobne do tych jakie zawsze miewam przy nieudolnych próbach Reflexa zdyskredytowania mojej skromnej osoby lub przy jego wypowiedziach,kiedy to stara się uchodzić za eksperta od czegokolwiek.
Wracając do tematu,czyli Polski jako zielonej wyspy na oceanie ujemnych wynikow gospodarek innych krajów europejskich;
chciałem panu tylko zwrócić uwagę na kilka cyferek(i tak juz porządnie zmanipulowanych pod kątem zieloności);
1.Budżet państwa polskiego po poprawkach w latach 2008-2010,czyli zakładane wpływy do budżetu w kolejnych latach;
2008 - 281 mld zł,
2009 - 277 mld zł,
2010 - 249 mld zł,
Skoro kraj nie jest w kryzysie to skąd te spadki wpływów do kasy państwa?
2.Zakładany deficyt budżetu państwa;
2008 - 27 mld zł,
2009 - 28 mld zł,
2010 - 52 mld zł.
Oczywiście pogłębiający się deficyt budżetowy wcale nie musi świadczyć o kryzysie(sic).
3.Wzrost zadłużenia kraju które wynosiło na koniec roku fiskalnego;
2007 - 527 mld zł,
2008 - 595 mld zł,
2009 - 670 mld zł,
Czyli wzrost długu publicznego kraju o ok. 70 mld zł polskich rocznie,co też zapewne świadczy o braku kryzysu.
Konkluzje każdy może sobie wysnuć sam,według własnego widzimisię,ale ja skłaniam się do komentarza,takiego jak ja kibica,wyczytanego pod artykulem;
na pytanie czy w końcu Polska jest "zielona wyspą" czy bankrutem,jeden z internautów odpowiedział:
Do wyborów jest zielona wyspą,a po wyborach będzie bankrutem.
P.S.Wszystkie podane przeze mnie liczby wziałem ze strony internetowej polskiego Ministerstwa Finansów.
Do sprawdzenia tutaj:
http://www.mf.gov.pl/